News
ELDO UJAWNIŁ SPRZEDAŻ „PSI”
Album sprzedał się w kilku tysiącach sztuk.
Najnowszy krążek Eldoki ukazał się w gorącym grudniowym okresie. Warszawskiemu raperowi nie udało się zdobyć pierwszego miesjca na liście najlepiej sprzedających się płyt w Polsce – Olis. Za to jego krążek "Psi" dotarł do drugiego miejsca zestawienia.
ZPAV niestety nie podaje ilości sprzedanych płyt, jednak zrobił to sam raper. Jak poinformował Eldo, album "Psi" znalazł w dwa miesiące 8 tysięcy nabywców.
Płyta "Psi" została wydana 9 grudnia nakładem My Music.
Tommy Cash po raz kolejny udowodnił, że uwielbia szokować. Estoński raper pojawił się podczas Paris Fashion Week w stroju gigantycznej kupy.
Tommy Cash w nietypowym przebraniu
Na tygodniu mody w Paryżu zwykle uwagę przyciągają ekskluzywne kolekcje i odważne stylizacje największych domów mody. Tym razem było jednak zupełnie inaczej.
Tommy Cash przeszedł ulicami francuskiej stolicy przebrany za ogromną, kreskówkową kupę. Całość uzupełniały brązowe buty, a sam raper niósł przezroczystą torbę, w której znajdowała się imitacja moczu.

To jednak nie był koniec. W trakcie spaceru artysta rozpylał odświeżacz do toalety, traktując go niczym ekskluzywne perfumy. Trudno było przejść obok takiego widoku obojętnie.
🇫🇷💩 INSOLITE | Un homme est apparu déguisé… en excrément, un sac d’urine à la main, tout en se vaporisant du désodorisant pour toilettes, en pleine Fashion Week de Paris. pic.twitter.com/dYlrwLNBKS
— Cerfia (@CerfiaFR) June 28, 2026
Posypały się memy
Nagrania z występu Tommy’ego Casha błyskawicznie rozeszły się po mediach społecznościowych. Komentujący od razu zaczęli tworzyć żarty nawiązujące do najbardziej znanych marek modowych.
W komentarzach pojawiły się przeróbki nazw luksusowych domów mody, takie jak „Pooey Vuitton”, „Fartmani”, „Uh-Oh Chanel” czy „Diorrhea”.
To nie pierwszy raz, gdy raper zaskakuje
Fani estońskiego rapera dobrze wiedzą, że podobne prowokacje są częścią jego wizerunku. Tommy Cash od lat buduje swoją rozpoznawalność nie tylko muzyką, ale również surrealistycznymi i często absurdalnymi stylizacjami.
W przeszłości pokazywał się już jako niemowlę siedzące w gigantycznym wózku, występował w kostiumie przypominającym łóżko, a także zakładał ubrania inspirowane bezdomnością.
News
Ukraińcy nie wiedzą o zbrodniach UPA? Wspólnik Bonusa RPK zabrał głos
„Nie nakręcajcie nienawiści do Ukraińców”.
Wydawać by się mogło, że nadchodząca rocznica Rzezi Wołyńskiej powinna zjednoczyć polskie społeczeństwo i dać spójny odpór wobec coraz groźniejszego widma banderyzmu. Nic bardziej mylnego, o czym przekonaliśmy się m.in. dzięki wpisowi współautora biografii Bonusa RPK, Janusza Schwertnera.
Polska i Ukraina są sąsiednimi krajami, jednak różnice między nimi są tak ogromne, że zadziwiać może bliskość geograficzna. W momencie, gdy polska mniejszość na Ukrainie jest dyskryminowana, o czym mówił kilka dni temu były ambasador w Kijowie, w naszym kraju mamy liczne grono zasięgowych osób, których głównym zadaniem jest głoszenie spinu zgodnego z ukraińską racją stanu i wprost kopiującego przekaz wschodnich polityków. Przekonaliśmy się o tym w momencie odebrania orderu Zelenskiemu, gdy social media zalały wpisy, które trudno odebrać inaczej niż usprawiedliwiające kultywowanie ludobójstwa Polaków.
Znanym ukrofilem jest również wspólnik Bonusa RPK, Janusz Schwertner, który konsekwentnie próbuje przerzucić całą winę za coraz gorsze relacje z Ukrainą na Polaków. Tym razem Schwertner postanowił uwypuklić rosyjskie zbrodnie na Ukraińcach, w momencie gdy 95% polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa nie doczekało się jeszcze godnego pochówku, a ich mordercom stawia się pomniki.

Wspólnik Bonusa RPK doczekał się kontry współpracownika IPN, Rafała Dudkiewicza, który wytknął mu hipokryzję w ocenie sytuacji. Dopiero wtedy Schwertnerowi zebrało się na gorzką nutę refleksji o skandalicznym szarganiu pamięci naszych przodków. Jednak nie mogło też zabraknąć usprawiedliwienia dla kultu banderyzmu, który według niego „w ogromnej mierze to problem edukacji”.

News
Pih: „Ukraina to wroga dla nas nacja”. Raper zabrał głos po słowach Zełenskiego
Coraz większy konflikt na linii Polska-Ukraina.
Pih ponownie zabrał głos w sprawie relacji Polski i Ukrainy. Raper odniósł się do kolejnych działań oraz wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego, publikując mocny komentarz.
Pod koniec maja ukraiński przywódca ogłosił nadanie jednej z tamtejszych jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja wywołała ostrą reakcję w Polsce. Krytyczne stanowisko zajęli m.in. premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował także o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, a ukraiński prezydent miał odesłać odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Na tym jednak napięcia się nie skończyły. Z okazji Dnia Konstytucji Ukrainy Zełenski poinformował o złożeniu projektu ustawy o Panteonie Narodowym i podsycił spór z Polską.
– Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować – oświadczył.
Do całej sytuacji odniósł się również Pih, który nie ukrywa swojego stanowiska. Raper opublikował wpis, w którym w bardzo mocnych słowach ocenił Ukrainę.
– Dla większości wszystko już jest jasne, ale są pewnie i tacy, ktorym prawda musi usiąść na twarzy, dopiero wtedy ją zobaczą… Tak czy inaczej cieszę się, że nawet najdrobniejszym gestem nie pomogłem tej wrogiej dla nas nacji. Moi dziadkowie w grobach by się poprzewracali, gdybym to zrobił. Tylko Polska – napisał.
News
Prawnicy Diddy’ego nie mogą się z nim skontaktować w więzieniu
Sąd dostał pilny wniosek od jego obrońców.
Problemy „Diddy’ego” nie kończą się na wyroku i pobycie za kratami. Jego prawnicy ujawnili, że mają poważny problem z kontaktem z raperem, co utrudnia przygotowanie odpowiedzi na pozew złożony przez producenta Rodneya „Lil Roda” Jonesa.
Pobyt w więzieniu komplikuje Diddy’emu nie tylko walkę o zmianę wyroku, ale również obronę w kolejnych sprawach cywilnych. Jedną z nich jest pozew złożony przez producenta Rodneya „Lil Roda” Jonesa, który mimo częściowego oddalenia zarzutów nadal pozostaje aktywny.
Jak ujawnił serwis AllHipHop, obrońcy Seana Combsa zwrócili się do sędziego federalnego J. Paula Oetkena z wnioskiem o wydłużenie terminu na złożenie poprawionej odpowiedzi oraz ewentualnych roszczeń wzajemnych. Powód jest prosty – nie są w stanie skutecznie skontaktować się ze swoim klientem, który przebywa w zakładzie karnym FCI Fort Dix.
– Jak sądowi wiadomo, pan Combs jest obecnie osadzony w FCI Fort Dix. Niżej podpisana pełnomocnik pana Combsa nie była w stanie skomunikować się z nim w FCI Fort Dix przed upływem zbliżającego się terminu na złożenie poprawionej odpowiedzi i roszczeń wzajemnych – napisała prawniczka Erica A. Wolff.
Adwokaci poprosili o dodatkowe trzy tygodnie na przygotowanie dokumentów, proponując nowy termin do 21 lipca. Według doniesień wszystkie strony postępowania zgodziły się na takie rozwiązanie, a zmiana nie powinna wpłynąć na dalszy harmonogram procesu. Ostateczna decyzja należy jednak do sądu.
Rodney „Lil Rod” Jones pozwał Diddy’ego w 2024 roku po współpracy przy albumie The Love Album: Off The Grid. Producent oskarżył rapera m.in. o molestowanie seksualne, zmuszanie go do organizowania usług seksualnych, próby nakłaniania do kontaktów seksualnych z innymi mężczyznami w zamian za obietnice rozwoju kariery, groźby użycia przemocy oraz podawanie środków odurzających do napojów.
Sean Combs od początku zaprzecza wszystkim oskarżeniom. Sąd oddalił już część roszczeń, w tym zarzuty dotyczące cywilnego RICO, naruszenia umowy, spowodowania cierpienia emocjonalnego oraz jeden z wątków dotyczących handlu ludźmi wobec Combs Global. Nadal jednak toczy się postępowanie dotyczące zarzutów handlu ludźmi wobec samego Combsa, a także oskarżeń o napaść na tle seksualnym.
Diddy nadal przebywa w więzieniu. Niedawno jego przewidywana data zwolnienia została przesunięta na 23 lutego 2028 roku. Raper wciąż podejmuje próby odwołania się od wyroku.
Słoń podczas koncertu w Środzie Wielkopolskiej niespodziewanie zwrócił się do 10-letniego fana stojącego pod sceną. Raper zamiast rzucić żartem, przekazał chłopakowi krótką, ale mocną życiową lekcję.
Podczas sobotniego koncertu w Środzie Wielkopolskiej reprezentant WSRH zauważył w pierwszym rzędzie bardzo młodego chłopaka. Raper postanowił na chwilę przerwać występ i do niego zagadać.
– Tutaj w pierwszym rzędzie jest taki młodszy gość. Jak masz na imię? Kuba. Ile masz lat gościu? Masz 10 lat?
Po krótkiej rozmowie raper postanowił coś przekazać młodemu fanowi:
– Masz 10 lat i coś ci powiem gościu i to będzie bardzo ważne. Słuchaj mamy, ucz się, dbaj o siebie, nie pal papierosów, nie pij piwa i wódki, bo skończysz jak te gnoje tutaj.
-
News2 dni temuTede wszedł między bloki i pokazał, czym jest rap. Bez promptera i telefonu
-
News2 dni temuPopek sprzedał swoje konto na Instagramie patoinfluencerowi
-
News3 dni temuTede składa przeprosiny w sprawie Sokoła i promptera
-
News1 dzień temuSokół dostał gotowe wersy do dissu na Tedego. Zechce je wykorzystać?
-
News2 dni temuMarysia Starosta wyjawiła możliwy powód gdańskiej wpadki Sokoła
-
News3 dni temuFokus i Rahim: „Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze”
-
News24 godziny temuSokół zmiażdżony przez fanów. Jego nowa płyta to niewypał?
-
News4 dni temuSokół i Jędker zaskoczeni. WWO dostało wyróżnienie po 26 latach