News
TEDE & SIR MICH „PÓŁ ŻYCIA NA ŻYWO” – ODSŁUCH

Wytwórnia Wielkie Joł prezentuje wersję studyjną wyjątkowego koncertu Tede i Sir Mich „Pół Życia Na Żywo”.
Pół Życia Na Żywo to przekrój twórczości Tedego od pierwszego oficjalnie wydanego kawałka, aż po dzień dzisiejszy. Utwory nie prezentowane dotychczas na żywo, a także te znane z koncertów w nowych, często zaskakujących aranżacjach przygotowanych przez Sir Micha specjalnie na tę okazję. Gościnnie występują między innymi Grzegorz Skawiński, Waldemar i Adam Tkaczyk, czyli prawie cały zespół Kombii, a także wokalistki – Setka, Patricia Kazadi i Sylvia Grzeszna oraz kwartet smyczkowy Con Le Corde.
21 kwietnia 2017 album oficjalnie trafił na półki sklepowe w dwóch wersjach. Pierwsza to sama płyta audio zawierająca studyjną wersję koncertu, a druga to audio i DVD, czyli opakowanie zawierające zarówno film jak i muzykę.
News
38 lat bez płacenia czynszu. Stevie Wonder chce eksmisji swojej partnerki
Muzyk eksmituje byłą narzeczoną.
Stevie Wonder wytoczył proces Carmen Efferson, swojej byłej narzeczonej, z którą łączy go historia sięgająca końcówki lat 80. Kobieta od 1988 roku zajmuje należący do muzyka dom w Studio City w Los Angeles. Przez cały ten czas nie musiała płacić ani dolara miesięcznego czynszu.
Jak wynika z pozwu złożonego 22 października w Sądzie Najwyższym Hrabstwa Los Angeles, oboje zawarli przed laty ustną umowę, na mocy której Efferson mogła bezpłatnie korzystać z nieruchomości. Układ funkcjonował przez niemal cztery dekady, ale latem tego roku doszło do poważnego konfliktu.
76-letni artysta chce teraz odzyskać dom i zakończyć wieloletnie porozumienie.
Awantura o kontrolę domu. Oskarżenia o rasizm
Problemy zaczęły się w lipcu, kiedy przedstawiciele Wondera próbowali umówić kontrolę nieruchomości wymaganą do utrzymania ubezpieczenia. Efferson odmówiła wpuszczenia ich do środka, a wymiana wiadomości szybko przerodziła się w konflikt.
Według dokumentów opisanych przez „Los Angeles Times” kobieta w wiadomości z 25 lipca napisała:
– Czuję się nękana. Jeśli chodzi o wasze ROZKAZY dotyczące wejścia do miejsca, w którym mieszkam, nie wyrażam na to zgody.
Efferson zarzuciła również jednemu z prawników muzyka, że jego sposób komunikacji ma „rasistowski, zimnokrwisty ton typowy dla uprzywilejowanego białego mężczyzny”.
Prawnicy Wondera odpowiedzieli, że osoba, do której kierowała te oskarżenia, nie jest ani biała, ani mężczyzną.
Na tym konflikt się nie skończył. Kobieta zagroziła wezwaniem policji, jeśli ktokolwiek spróbuje wejść na teren nieruchomości bez jej zgody.
Stevie Wonder stracił ubezpieczenie domu
28 lipca prawnicy artysty przekazali Efferson wypowiedzenie dotychczasowej umowy. Kobieta miała opuścić nieruchomość najpóźniej 27 sierpnia, ale według pozwu nie zastosowała się do wezwania.
W październiku otrzymała kolejne pismo. Tym razem przedstawiciele Wondera wskazali, że odmowa przeprowadzenia kontroli doprowadziła do anulowania polisy ubezpieczeniowej domu.
Zdaniem prawników muzyka brak ubezpieczenia naraża właściciela na potencjalnie poważne straty finansowe. To właśnie ten argument stanowi jeden z fundamentów pozwu.
Wonder domaga się odzyskania nieruchomości, rozwiązania ustnej umowy oraz zwrotu kosztów prawnych. W pozwie znalazło się również żądanie odszkodowania ustawowego w wysokości do 600 dolarów.
Kim jest Carmen Efferson? Była narzeczona i współpracowniczka legendy
Historia Wondera i Efferson nie ogranicza się do udostępnienia domu. Według doniesień para była zaręczona pod koniec lat 80., mniej więcej w okresie, kiedy kobieta wprowadziła się do nieruchomości. Ostatecznie nigdy nie doszło do ślubu.
Efferson miała również swój udział w muzycznej działalności artysty. Jak informuje „Billboard”, w archiwalnych materiałach figuruje jako producentka teledysku do utworu „Get It” z 1988 roku, w którym Stevie Wonder połączył siły z Michaelem Jacksonem.
Kobieta miała potwierdzić magazynowi, że w przeszłości była zaręczona z muzykiem.
Teraz, po 38 latach bezpłatnego mieszkania w jego domu, ich relacja znalazła finał na sali sądowej. O tym, czy Efferson będzie musiała opuścić nieruchomość, zdecyduje sąd.
News
Pierwsza polska edycja Red Bull 64 Bars Live za nami – zapis transmisji
Liczne niespodzianki i spektakularna pirotechnika.
24 października projekt Red Bull 64 Bars Live po raz pierwszy przeniósł surowe wersy ze studia na scenę, zamieniając TAURON Arenę Kraków w przestrzeń pełnowymiarowego rapowego show. Liczne niespodzianki, w tym spektakularna pirotechnika, wjazdy artystów na scenę windą, klasyczne instrumenty i chór stworzyły oprawę dla występów Szpaka, Białasa, Aviego, Palucha, Kukona, Kaza Bałagane, Tomba, Young Igiego, Vkiego, Zippy’ego Ogara i Kubiego Producenta. Nie zabrakło też niespodziewanych gości – Otsochodzi i Oskara83 – oraz specjalnych aranżacji dobrze znanych utworów.
Od mobilnego studia do sceny TAURON Areny Kraków
Wydarzenie Red Bull 64 Bars Live rozpoczęło się od występu zwycięzców Red Bull 64 Bars Challenge. Seboeasy, Matiorzel i Kazek przeszli drogę od mobilnego studia do wielkiej sceny, zdobywając możliwość zaprezentowania swoich umiejętności przed wielotysięczną publicznością TAURON Areny Kraków. Każdy z nich został wyłoniony w inny sposób: Seboeasy został wybrany przez Tomba, Matiorzel przez ekipę Red Bulla, a Kazek zwyciężył w głosowaniu internautów.
Po koncertach zwycięzców Red Bull 64 Bars Challenge wystartował główny show, który połączył występy w formule 64 wersów z popularnymi utworami artystów i specjalnymi aranżacjami. Charakterystycznym elementem wydarzenia były dynamiczne wejścia artystów, którzy pojawiali się na scenie, wyjeżdżając na niej windą. Całość dopełniały dopracowana oprawa wizualna i efekty pirotechniczne, podkreślające wyjątkowość każdej części widowiska.

64 wersy, znane numery i nowe aranżacje
W Krakowie spotkały się różne style i pokolenia polskiego rapu. Zippy Ogar, Tomb i Vkie zaprezentowali swoje 64 wersy, a następnie sięgnęli po utwory z własnego repertuaru. W przypadku Vkiego nie zabrakło „Bierz to na wolno” i „Barbary”, której wykonanie wzbogaciły dźwięki saksofonu. Zippy Ogar zagrał „Karma Cashback” i „Delulu”, a Tomb zaprezentował kawałek „Polski Cassidy”.
Paluch i Young Igi dołożyli do programu własne 64 wersy oraz numery dobrze znane słuchaczom. W secie Palucha znalazły się „Bez Strachu”, „Peeling” i „Szaman”, natomiast Young Igi wykonał „Bestię”, „100 w serii” i „MVP”, w którym, ku zaskoczeniu publiczności, dołączył do niego Otsochodzi, znany z oryginalnego wykonania tego kawałka.

Później scenę przejął Białas. Raper wykonał m.in. kawałki „Zosia”, „W Imię Ojca Trapu” i „Grill u Gawrona” – i to w towarzystwie zespołu. Potem w TAURON Arenie pojawili się także Kaz Bałagane i Kukon. Pierwszy zaprezentował m.in. „Trendsettera” i „Kulig”. W „Multisporcie” do Kaz Bałagane dołączył niezapowiedziany wcześniej Oskar83. Drugi z artystów wykonał natomiast utwory „Hooligan Mercy”, „Ogrody Po Blantach” oraz „Parasol”.
Następnie sceną zawładnął Kubi Producent, który tego wieczoru łączył rolę gospodarza i producenta muzycznego wydarzenia z występem na żywo. W jego secie znalazły się m.in. „Młody Manson”, „Koszt bycia boss” i „Woda Księżycowa”, wzbogacona o gitarowe partie. Gdy wybrzmiał „Delfin”, w powietrze wzniosły się „delfinowe” balony. Obecność Kubiego spinała muzyczną koncepcję całego show, którego poszczególne występy tworzyły elementy jednego widowiska.

Po secie Kubiego przed publicznością zaprezentował się Avi. Raper wykonał „Małego Księcia”, „Kawior” oraz „Nieskończoność”, która zabrzmiała w towarzystwie kwartetu smyczkowego i dętego. Instrumentalne rozszerzenie rapowego występu nadało utworowi nowy wymiar i podkreśliło, że koncertowa odsłona projektu nie ogranicza się do odtworzenia internetowej formuły na większej scenie.
Wieczór zwieńczył Szpaku, dla którego występ podczas Red Bull 64 Bars Live był jedynym koncertem w 2026 roku. Artysta zamknął show mocnym setem, nawiązującym do jego tegorocznej metamorfozy. Nie zabrakło chóru upiorów, symbolicznego stroju wilka, pirotechnicznych efektów i wielkich emocji. W ostatnim utworze – „Plaster”, pojawiło się też konfetti.

Red Bull 64 Bars Live – również do obejrzenia online
Red Bull 64 Bars Live można było śledzić także poza TAURON Areną Kraków. Główna część wydarzenia była transmitowana na żywo na YouTube, dzięki czemu fani rapu z całej Polski mogli oglądać występy w czasie rzeczywistym. Kto nie mógł być na miejscu lub przegapił transmisję, nadal może wrócić do wydarzenia online. Nagranie jest dostępne na kanale Red Bull Wersy na YouTube.
Red Bull 64 Bars to globalny format, który narodził się w 2015 roku w Red Bull Studios w Auckland z inicjatywy nowozelandzkiego rapera Davida Dallasa. Polska seria online zadebiutowała w 2024 roku, a krakowskie wydarzenie po raz pierwszy przeniosło ją w Polsce na pełnowymiarową scenę. Hasło „Ze studia na scenę. Tylko surowe wersy” nabrało dzięki temu nowego znaczenia – od mobilnego studia i dedykowanej budki po rapowe widowisko z pirotechniką, nowymi aranżacjami i publicznością w TAURON Arenie.
News
Enzo wyprowadził na scenę swojego adwokata i kazał fanom zaśpiewać mu „Sto lat”
Starszy mężczyzna był nieco onieśmielony całą sytuacją.
Podczas koncertu Eastern Block Klan w Łodzi Enzo zaprosił na scenę swojego adwokata i namówił całą publikę do odśpiewania mu „Sto lat”.
Do nietypowej sytuacji doszło w łódzkim klubie Scenografia. W trakcie koncertu Eastern Block Klan Enzo postanowił przedstawić fanom swojego mecenasa. Raper wyprowadził na scenę starszego mężczyznę, który… obchodził niedawno urodziny.
– To jest mój mecenas, mój adwokat Maciej i miał urodziny. Chciałbym, żeby każdy mojemu adwokatowi zaśpiewał „Sto lat” – powiedział Enzo do zgromadzonej publiczności.
Mecenas Maciej wyglądał na nieco onieśmielonego całą sytuacją. W końcu niecodziennie adwokat staje przed publiką na rapowym koncercie, żeby odbierać urodzinowe życzenia od fanów swojego klienta.
Na zakończenie prawnik przybił witę z raperami i zszedł ze sceny. Takich urodzin raczej szybko nie zapomni.
Vkie poprosił kilkanaście tysięcy fanów w krakowskiej Tauron Arenie, żeby zaświecili latarki dla jego babci. Reakcja publiczności zaskoczyła nawet samego rapera.
Podczas sobotniego Red Bull 64 Bars Live w Krakowie Vkie zaliczył największy koncert w swojej dotychczasowej karierze. W pewnym momencie raper postanowił zrobić coś specjalnego dla swojej babci i poprosił całą Tauron Arenę o wyciągnięcie telefonów.
– Kraków, zróbcie to dla mnie, to mój największy koncert. Jeśli nie dla mnie, to dla mojej babci, żebym miał jej jutro co pokazać – powiedział ze sceny.
Fani spełnili jego prośbę. Kilkanaście tysięcy osób uniosło telefony z włączonymi latarkami, a trybuny i płyta Tauron Areny rozświetliły się tysiącami świateł.
Sam Vkie chyba nie spodziewał się takiego widoku. Kiedy zobaczył, jak publiczność odpowiedziała na jego apel, przez chwilę wyglądał na kompletnie zaskoczonego. Z jego ust padło tylko krótkie:
– O k*rwa.
I tak babcia Vkiego dostała od krakowskiej publiczności wyjątkowy prezent. Raper będzie miał jej co pokazać.
News
Drake skończył 40 lat. Dla rapera zagrali Backstreet Boys
Na imprezie rozdawano milion dolarów i torebki Chanel.
Drake urządził w Nowym Jorku imprezę na 400 osób, podczas której wystąpili Backstreet Boys, rozdawano luksusowe torebki i można było wygrać nawet milion dolarów.
W piątek 23 października kanadyjski raper świętował 40. urodziny w ekskluzywnym Casa Cipriani na Manhattanie. Na miejscu pojawiło się około 400 przyjaciół i członków rodziny artysty, a organizatorzy przygotowali atrakcje, których próżno szukać na zwykłych urodzinach.
Największą niespodzianką wieczoru był występ Backstreet Boys. Legendarny boysband pojawił się na scenie i zaprosił jubilata do wspólnego wykonania swojego hitu z 1999 roku – „I Want It That Way”.
Nie był to pierwszy raz, kiedy Drake śpiewał z amerykańską grupą. W 2022 roku dołączył do Backstreet Boys podczas koncertu w Toronto w ramach trasy DNA Tour. Nazwał wtedy „I Want It That Way” „jedną z najlepszych piosenek wszech czasów”. Przy okazji wspominał, jak jedna z dziewczyn zaprosiła go do tańca właśnie przy tym numerze.
Na nowojorskiej imprezie nie oszczędzano na niczym. Goście otrzymywali luksusowe torebki marek Chanel i Hermès, a podczas specjalnego teleturnieju rozdawano nagrody pieniężne sięgające nawet miliona dolarów.
– Dzisiejszy wieczór nie jest o trasie koncertowej, premierze albumu ani o masie teledysków, które nakręciliśmy. Chodzi o to, że żyjemy i że nadal jesteśmy przy życiu – powiedział raper.
Drake and the Backstreet Boys perform “I Want It That Way” at his 40th birthday celebration 🎉 https://t.co/Wil5vP9ww8
— Complex Music (@ComplexMusic) October 24, 2026
Do urodzinowych prezentów doszły także kolejne osiągnięcia muzyczne. 23 października amerykańska organizacja RIAA przyznała Drake’owi 30 nowych certyfikatów. Tym samym Kanadyjczyk został pierwszym artystą w historii, który przekroczył 350 milionów certyfikowanych jednostek sprzedaży w USA.
Na jego koncie znalazło się również rekordowe 18 diamentowych wyróżnień, a wydany pięć miesięcy wcześniej „Iceman” uzyskał status platynowej płyty.
-
News2 dni temuPopek odpowiada Marcie, która doprowadziła do usunięcia jego klipu
-
News3 dni temuPolska fanka Queen doprowadziła do usunięcia viralowego klipu Popka
-
News4 dni temuFrancuz Mordo lansuje się na tle płonącej barykady we Francji
-
News15 godzin temuSzpaku zamienia się w wilka. Ukryty przekaz na Red Bull 64 Bars w sprawie albumu „Polska Muzyka”
-
News4 dni temuWojewódzki zakpił ze znajomości Kizo z Karolem Nawrockim
-
News23 godziny temuSokół straci dostęp do portalu, na którym promował ostatni album?
-
News3 dni temu„Mata chciał kupić Natalisę”. Trueman ujawnia, dlaczego raperka odmówiła
-
News3 dni temuMalik Montana nagrał z Julią Wieniawą. Na scenie wręczył jej kilkaset róż