News
Zamach na Tego Typa Mesa pistoletem na wodę – wyjaśnienia sprawcy
– Wypierdalaj po piwo, kurwo! – miał rzec Mes do fana, który oblał go wodą.
Występ Tego Typa Mesa na tegorocznym Hip Hop Kempie został wzbogacony o dość nieprzyjemną sytuację, dośc podobną do tej, która miała miejsce podczas koncertu Peji w Zielonej Górze, gdzie doszło do pobicia jednego ze słuchaczy, który zdecydował się pokazywać w kierunku artysty środkowy palec.
Na koncercie warszawskiego rapera zamiast środkowego palca uniesionego w górę był pistolet na wodę. Z całą akcją mogliśmy się zapoznać z perspektywy artystów w filmowej relacji. Czas więc także na komentarz z tej drugiej strony, czyli człowieka, który przyszedł na koncert Mesa z plastikową zabawką.
Skontaktowaliśmy się z Danielem, oto co nam powiedział: – Poszedłem na koncert Mesa, aby się dobrze bawić. Z tego względu, że było bardzo gorąco zabrałem ze sobą pistolet na wodę kupiony w Tesco za 1,23 zł kalibru 0.3 mm ze zbiornikiem o pojemności 50 ml. Koncert rozpoczął się całkiem nieźle, nie przeszkadzało mi nawet, że Mes notorycznie wykrzywiał usta i pociągał nosem. Podczas gdy Mes grał koncert, ja strzelałem z pistoletu w powietrze i w ludzi dookoła. Zostało mi jeszcze może z pół zbiornika nabojów (25ml wody). Wtedy też z racji upału postanowiłem oddać 3 strzały w Mesa z odległości ok. 7 metrów, z których jeden był celny. Nie zauważyłem jego dezaprobaty, jednak nie miałem zamiaru więcej w niego strzelać. Póżniej oddałem podobny strzał w Stasiaka – relacjonuje w rozmowie z GlamRap.pl Daniel.
Po kilku minutach od ostatniego "strzału" raperzy zaczęli się naradzać. – Dotarło do Mesa, że miarka się przebrała i poszeptali sobie coś ze Stasiakiem na scenie, po czym spytali mnie, co robię w życiu. Mówili też, że chłopaki są w pracy a ja im przeszkadzam. Sprytnie wtrącili wątek o "zalaniu elektroniki” tymi 3 łyżkami wody oraz dorzucili domysły, że woda pochodziła z bidetu – wspomina słuchacz.
Żeby wyjaśnić wątpliwości Stasiaka, Daniel rzucił pistolet na scenę, żeby sami sprawdzili, że to czysta woda. Stasiak na to powiedział: – Masz szczęście. Przynieś tu dla ekipy…, myślę że raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem osób, to siedem piwek przynieś tu dla ekipy. Prośba, zgadzasz się z tym?” Pomyślałem, w porządku, słabo chłopaki znają się na zabawie, mimo to pokazałem w stronę Stasiaka i Mesa uniesiony kciuk w górę. Ruszyłem w stronę baru po piwo i wtedy Mes zaczął robić szoł w stylu zadufanego, wyniosłego gwiazdorka. Skandował przez mikrofon: „Idź po piwo! Idź po piwo! Mordo wszystko na twój koszt. Masz kurwa zaraz wrócić z browarami mordo. Nie żartuje, nie pomoże Ci ta kurwa opaska 2 Paca”. Jak usłyszałem takie teksty, zawróciłem i podszedłem pod scenę gdzie stał Mesa. Powiedziałem do niego: "Stary, to był tylko żart, strzeliłem do ciebie z pistoleciku na wodę. Przyniósłbym Ci te piwa, ale takim tonem możesz się zwracać do swoich Żbików". W tym momencie, Mes odsunął mikrofon i zwrócił się tylko do mnie: „Wypierdalaj po piwo, kurwo”. Ja na spokojnie, bez większej spiny, pomijając jego merytorykę, odpowiedziałem mu: „Dawaj na freestyle”, za co dostałem gromki hałas od jego fanów.
Jak wspomina Daniel po propozycji zmierzenia się "na wolno" chciał nawet wejść na scenę, jednak został odepchnięty przez ochronę. – Zaś wielki Mes zaczął uciekać w bezpieczne miejsce na backstage. Krótko po tym dostałem strzał od jakiegoś grubego pseudofana i padłem na ziemię. Podeszli inni, ale chłopaki bili jak kobiety, więc wyszedłem z tego bez szwanku. Mając dość jego świetnego koncertu, wziąłem moją piękną kobietę, która mi towarzyszyła, próbowała zapobiec bijatyce i żałuję, że musiała patrzeć na tę szopkę i poszliśmy na inne koncerty do hangarów. Nie wiem, co się działo dalej, bo mnie już tam nie było. Jak twierdzili znajomi stojący pod sceną, Mes otoczony watachą ochroniarzy i fanami krzyczał: „Chodź tu, kurwo…” #notwaterproof.
Tak wygląda zabawka, którą Daniel przyniósł na koncert Mesa:

News
Mike Tyson pomaga Diddy’emu wyjść z więzienia. Przekazał list Trumpowi
Raper uruchomił potężne znajomości.
Diddy próbuje wydostać się z więzienia, a do akcji zaangażował Mike’a Tysona. Legendarny bokser potwierdził, że przekazał Donaldowi Trumpowi list od rapowego magnata.
Mike Tyson pośrednikiem między Diddym a Trumpem
Diddy nie zamierza biernie czekać na koniec odsiadki. Założyciel Bad Boy Records stara się o prezydenckie ułaskawienie i postanowił wykorzystać znajomości z ludźmi, którzy mają dostęp do Donalda Trumpa. Jedną z takich osób okazał się Mike Tyson.
– Chciał, żebym przekazał list prezydentowi – powiedział Tyson.
Prowadzący Andy Cohen natychmiast dopytał, czy bokser rzeczywiście spełnił prośbę Diddy’ego.
– Zrobiłem to, o co mnie poprosił, tak – potwierdził były pięściarz.
Tyson i Trump znają się od dziesięcioleci. Ich relacje sięgają czasów, gdy obecny prezydent Stanów Zjednoczonych angażował się w organizację wielkich gal bokserskich w Atlantic City. Diddy najwyraźniej uznał, że taka znajomość może okazać się przydatna w walce o odzyskanie wolności.
Tyson kwestionuje sposób potraktowania Diddy’ego
Legendarny bokser podczas rozmowy odniósł się również do procesu swojego wieloletniego znajomego. Tyson przyznał, że zaskoczyła go determinacja prokuratorów w ściganiu Combsa. Zwrócił przy tym uwagę na wiek przepisów ustawy Mann Act, na podstawie której skazano rapera. Nazwał ją „110-letnim przepisem”.
Trump nie pali się do ułaskawienia rapera
Starania Diddy’ego o prezydencką łaskę trwają już od pewnego czasu. Jeden z jego prawników wcześniej potwierdził, że przedstawiciele rapera kontaktowali się z administracją Trumpa w sprawie ewentualnego ułaskawienia.
Problem w tym, że prezydent USA nie wykazuje szczególnego entuzjazmu wobec takiego rozwiązania. Trump publicznie przyznał, że w przeszłości utrzymywał przyjazne relacje z Combsem. Sytuacja miała się jednak zmienić po jego wejściu do polityki. Prezydent sugerował, że historia ich znajomości może działać na niekorzyść Diddy’ego podczas rozpatrywania prośby o ułaskawienie.
News
50 Cent szydzi z Jay-Z i Kanye Westa. „Mogliby zagrać na moim weselu”
Fifty zawsze znajdzie przestrzeń do uderzenia w swoich rywali.
50 Cent zdradził, kogo chciałby zobaczyć na scenie podczas własnego wesela. Wskazał dwóch wielkich rywali, z którymi przez lata prowadzi wojnę.
Raper pojawił się w programie „Jenna & Sheinelle”, gdzie opowiadał m.in. o swojej roli Balroga w nadchodzącym filmie „Street Fighter”. W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak na zupełnie inne tory – małżeństwo i potencjalne wesele.
Prowadzące zapytały rapera, kogo chciałby zaprosić do występu na swoim ślubnym przyjęciu. 50 Cent bez większego zastanowienia wskazał Jay-Z, a następnie dorzucił do składu Kanye Westa. W przypadku Ye pojawiło się jednak pewne zastrzeżenie.
– Oczywiście jeśli Kanye nie będzie miał zakazu wstępu – rzucił 50 Cent, nawiązując do jego odwoływanych koncertów i zakazów wjazdu do niektórych krajów.
Prowadzące nie kryły rozbawienia odpowiedzią Fiftiego.
50 Cent vs Jay-Z, Kanye West
Wybór Jay-Z nie jest przypadkowy. Obaj raperzy przez lata rywalizowali o pozycję na amerykańskiej scenie, wymieniając się uszczypliwościami i komentarzami. Chociaż potrafili docenić wzajemne osiągnięcia, ich relacji nigdy nie można było nazwać wielką przyjaźnią.
Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa Kanye Westa. W 2007 roku obaj artyści stanęli do jednego z najgłośniejszych pojedynków sprzedażowych w historii hip-hopu. Album „Curtis” 50 Centa zmierzył się wówczas z „Graduation” Kanye Westa. Ostatecznie to Ye wyszedł z tego starcia zwycięsko, sprzedając w pierwszym tygodniu znacznie więcej egzemplarzy swojej płyty w Stanach Zjednoczonych.
News
Bedoes kontra profesor uniwersytetu. „Pierwszy raz się cieszę, że nie mam matury”
Profesor chciał pouczać Bedoesa, a sam musiał usunąć swój wpis.
Profesor UKW zaatakował Bedoesa za wyróżnienie od Bydgoszczy, ale zaliczył wpadkę, którą raper szybko mu wytknął.
Bedoes znalazł się na celowniku profesora Rafała Zimnego z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Wykładowcy nie spodobało się, że miasto chce uhonorować rapera w Bydgoskiej Alei Autografów. Postanowił więc publicznie skrytykować artystę, zarzucając mu promowanie przemocy i wulgarnego języka. Problem w tym, że przy okazji sam zaliczył kompromitację.
– Miasto Bydgoszcz chce uczcić autografem w Bydgoskiej Alei Autografów niejakiego Bedoesa, który śpiewa choćby tak: “Twoja suka mówi do mnie:„Boguś”, nie mów do mnie „Boguś”, bo cię, ku*wa, zapie*dole, suko, na tym bloku”. Skandal!”
Na tym jednak nie skończył. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem raper nie zasługuje na takie wyróżnienie.
– Nie należy honorować osób, które publicznie w ramach twórczości chwalą przemoc i upowszechniają prostacki, wulgarny język – mówi członek Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk.
I tutaj zaczyna się najlepsza część tej historii. Okazało się bowiem, że wersy przytoczone przez profesora wcale nie pochodzą z utworu Bedoesa. Wykładowca chciał uderzyć w rapera jego własnymi tekstami, ale nawet nie sprawdził, czy rzeczywiście je napisał.
Wpadkę wychwycił sam Bedoes. Raper zasugerował, że profesor mógł posłużyć się ChatemGPT, który podał mu nieprawdziwe informacje.
– To jest starsznie śmieszne i pokazuje, że status społeczny nie świadczy o tym, kto jest jakim człowiekiem. To jest pierwszy raz kiedy się cieszę, że nie mam matury. Nie chciałbym, żeby takie wspaniałe wyróżnienie jak Bydgoski Autograf było kojarzone z tym gościem – skomentował.
Rafał Zimny usunął już swój wpis z Facebooka na temat Młodego Borka.

News
Taco Hemingway odpowiada GIFowi za cenzurę jego numeru
Taco Hemingway daje lekcję Inspektoratowi Farmaceutycznemu.
Taco Hemingway wraca do afery z Solpadeiną i w nowym numerze Fisza i Emade wbija szpilę Głównemu Inspektoratowi Farmaceutycznemu.
Taco Hemingway nie zamierza milczeć po zamieszaniu wokół utworu „Zakochałem się pod apteką”. Raper wykorzystał gościnną zwrotkę w numerze „Impuls” Fisz Emade Tworzywo, żeby rozliczyć się z urzędnikami, którzy zakwestionowali użycie nazwy leku w jego twórczości
„Czemu w ogóle nie widzę książek w miejscach publicznych? Potem inspektor nie wie, co to wolność artystyczna i czym jest podmiot liryczny” – nawija Taco.
To oczywiste nawiązanie do afery z Solpadeiną, która wybuchła po decyzji Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. W kwietniu 2026 roku GIF uznał, że wykorzystanie nazwy leku zawierającego kodeinę w piosence stanowi niedozwoloną reklamę produktu leczniczego.
Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że Taco musiał wyciszyć nazwę leku w cyfrowej wersji kawałka „Zakochałem się pod apteką”. Na tym jednak historia się nie skończyła. Należąca do rapera wytwórnia 2020 zaskarżyła decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zdaniem przedstawicieli labelu nakaz ingerencji w utwór jest formą cenzury i narusza wolność artystyczną.
News
Domowe piekarniki bez szans na wydobycie pełnego potencjału pizzy Książula?
Konopsky wbił kilka szpileczek w jedzeniowego influencera.
Kontrowersje wokół pizzy Książula nie gasną i wydają się nie mieć końca. Okazuje się, że pod produkt stworzono specjalny program piekarników i tylko w jednym rodzaju pieca można odkryć pełne walory mrożonki.
Czy Książulo podzieli los Grande Connection i zniknie z przestrzeni YouTube, odcinając teraz kupony od każdej sprzedanej pizzy? Kryzys wizerunkowy, jaki wybuchł wokół twórcy, sprawia, iż powrót do recenzowania lokali na mieście wydaje się być skrajnie nieprawdopodobny w obecnych okolicznościach. Jednak trudno zakładać, żeby bombardowanie Polski bombami kalorycznymi, nie przyniosło mu wymiernych korzyści finansowych.
Poznaliśmy też więcej szczegółów co do procesu wypieku potrawy. Książulo przekazał, że największe walory pizzy są w stanie wydobyć jedynie żabkowe piece. – Oczywiście będzie możliwość wzięcia jej sobie do domu i odgrzania w domu. Też jest smaczna, ale najlepsza jest z pieca w Żabce. Po prostu ten piecyk robi robotę, bo to jest jakiś poj***ny piecyk – przekazał influencer. Temat został podchwycony przez Konopsky’ego, który nie żałował mu szyderczych komentarzy.
I ten przytyk do podgrzania pizzy w piekarniku XD https://t.co/Yp5L6ngCSh
— (@sknerus_) October 7, 2026
-
News3 dni temuKaczor BRS pobity i skopany w Przemyślu. Stare wideo wróciło do sieci
-
News3 dni temuPeja odmówił Kizo numeru, a ten się na niego obraził
-
News3 dni temuKaz Bałagane ostro o Polakach żyjących pizzą Książula
-
News4 dni temuPozycja Książula zagrożona? Nowi twórcy zdobyli serca Polaków
-
News2 dni temuHip-Hop Kemp wraca w 2027. Nowe otwarcie po kompromitacji – oświadczenie
-
News1 dzień temuSkolim o warszawskich raperach: „Mógłbym ich wszystkich kupić naraz”
-
News21 godzin temuSentino ujawnił swoją stawkę za 10 minutowy koncert na Narodowym
-
News1 dzień temuDomowe piekarniki bez szans na wydobycie pełnego potencjału pizzy Książula?