Sprawdź nas też tutaj

News

STEP RECORDS KOMENTUJE „AFERĘ ZE ZBUKIEM”!

Opublikowany

 

Wytwórnia Step Records skomentowała wczorajszy występ ZB.U.K.A. w jednym z opolskich klubów.

Opolska wytwórnia wytyka błędy organizatorom i staje po stronie młodego rapera:

 

– „Odnośnie całej afery ze Zbukiem – byliśmy na tej imprezie. Inicjatywa pokazania się na scenie młodych talentów z Opola była zacna, ale organizacyjnie nie wypadło to dobrze. Nie tolerujmy na imprezach rapowych obecności łysych trolli w skórach, krzyczących „kurwa” kilkanaście razy na godzinę, zakłócając tym samym zabawę. Nie dopuszczajmy, by na imprezie, na której pojawia się kilkaset osób nie było
żadnego ochroniarza. Nie róbmy Beat Battle trwającego 90 min, które polega na puszczaniu bitów z Winampa (!).

Odnośnie zarzutów organizatorów wobec Zbuka, są śmieszne. 90% ludzi przyszło na niego, a rzucanie plastikowym kuflem nie jest fajne, nie wywiązywanie się z i tak śmiesznych umów finansowych, także nie jest profesjonalne, a przez wspomnianą wyżej bitwę producentów, która uśpiła wszystkich na dobre i opóźniła w czasie pozostałe występy, niczym dziwnym nie jest, że ZBUKU jak najszybciej chciał zagrać najlepszy koncert spośród wszystkich, które się tam odbyły.”

 

Więcej o tym koncercie tutaj.

 

News

Podano kwotę, za jaką Popek sprzedał swoje konto na Instagramie

„Popek nie ma hajsu już od dawna”.

Opublikowany

 

Przez

popek

Konto Popka na Instagramie z ponad 800 tys. obserwujących zmieniło właściciela. Według Natana Marconia raper miał zgarnąć za nie 10 tys. dolarów.

Kilka dni temu patoinfluencer Adrian Cios poinformował, że przejął instagramowe konto należące do Popka. Profil obserwuje ponad 800 tys. użytkowników, a sam raper nie ukrywa, że decyzja o sprzedaży wynikała z prostego powodu.

– Nic się tam nie działo. Raz tam byłem, raz mnie nie było i postanowiłem sprzedać – ujawnił.

Oficjalna wartość transakcji nie została podana. Temat poruszył jednak podczas streamu freak fighter Natan Marcoń, który przekazał, że Cios zapłacił Popkowi 10 tys. doalrów.

– Sprzedał za 10 tys. dolarów. 36 tysięcy złotych – ujawnił Natan. – Popek nie ma hajsu już od dawna – dodał.

Poniżej wideo:

Czytaj dalej

News

Fu stanął w obronie Sokoła. „Obrywa cała ekipa. To lincz”

Mocne słowa reprezentanta ZIP Składu.

Opublikowany

 

Przez

fu sokół
Sokół / fot. Paweł Zanio

Sokół nadal nie zabrał głosu po głośnym występie z prompterem, ale zrobił to ktoś z jego najbliższego otoczenia. Fusznik opublikował mocny wpis, w którym staje po stronie rapera i zwraca uwagę, że rykoszetem dostaje również cały ZIP Skład.

Milczenie Sokoła nie zatrzymało fali komentarzy. Wręcz przeciwnie, temat od kilku dni nie schodzi z dyskusji fanów, a legenda warszawskiego rapu zbiera ostrą krytykę za koncert z wykorzystaniem promptera. W końcu zareagował Fusznik, który postanowił publicznie stanąć w obronie kolegi i zwrócić uwagę na to, jak jedna sytuacja wpływa na odbiór całej ekipy.

Raper opublikował obszerny komentarz:

– Od jakiegoś czasu z niedowierzaniem patrzę na to, co dzieje się w internecie. Jedna akcja z czytanie tekstu potrafi całkowicie przesłonić lata pracy, setki koncertów i realny wkład w polski hip-hop. Kilkanaście sekund nagrania staje się dla wielu ważniejsze niż cała historia.

Najbardziej boli mnie jednak coś innego. Od lat widzę, jak przez sytuacje dotyczące jednej osoby i jakiejś dzieciniady z dupy obrywa cała ekipa. Do tego dochodzą plotki, zmyślone historie i kłamstwa, które z czasem zaczynają żyć własnym życiem. Ludzie powtarzają je bez sprawdzenia, jakby były faktami.

Można kogoś nie lubić. Można krytykować. Ale budowanie opinii na plotkach i internetowym linczu nie ma nic wspólnego z prawdą ani z szacunkiem.

Hip-hop nauczył mnie lojalności. Nauczył mnie też, że człowieka nie definiuje jedna chwila słabości, tylko całe życie, jego czyny i to, co zostawia po sobie.

Nie oczekuję, że wszyscy będą nas lubić. Oczekuję tylko jednego – uczciwości. Bo dziś zbyt wielu ludzi wydaje wyroki, zanim pozna fakty. A prawda zawsze jest więcej warta niż tysiąc kliknięć i sensacyjnych komentarzy.

Szanujmy się. Nawet wtedy, gdy się ze sobą nie zgadzamy. Szanujmy raperów nie tylko wtedy, gdy wszystko wychodzi im idealnie, ale również wtedy, gdy są po prostu ludźmi – napisał.

Fusznik nie ukrywa, że najbardziej irytuje go fakt, iż przez afery dotyczące jednej osoby cierpi wizerunek całego ZIP Składu. Raper zablokował możliwość dodawania komentarzu pod swoim postem na FB.

Czytaj dalej

News

MC Sparky D nie żyje – królowa battle rapu odeszła w wieku 61 lat

Odeszła jedna z najważniejszych postaci Roxanne Wars.

Opublikowany

 

MC Sparky D

Hip-hop stracił jedną z kobiet, które przecierały szlaki dla kolejnych pokoleń raperek. MC Sparky D, ikona słynnych Roxanne Wars i jedna z pierwszych uznanych battle MC w historii, zmarła w wieku 61 lat.

Hip-hop żegna jedną z pierwszych królowych battle rapu

Informację o śmierci MC Sparky D, a właściwie Doreen C. Broadnax, przekazał serwis Okayplayer. Raperka pochodziła z Brownsville na Brooklynie i już w połowie lat 80. zapisała się w historii jako jedna z najważniejszych kobiet na amerykańskiej scenie hip-hopowej.

To właśnie ona pomogła przełamać bariery, z którymi mierzyły się raperki na początku, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy legendarnego konfliktu znanego jako Roxanne Wars.

Roxanne Wars wyniosły ją do rapowej elity

Zanim rozpoczęła solową karierę, Sparky D nagrywała z kobiecą ekipą The Playgirls. Przełom nastąpił w 1985 roku, kiedy wypuściła numer „Sparky’s Turn (Roxanne You’re Through)”. Był to diss skierowany do Roxanne Shanté, która wcześniej zdobyła ogromny rozgłos za sprawą utworu „Roxanne’s Revenge”, będącego odpowiedzią na „Roxanne Roxanne” grupy UTFO.

Lawina nagrań nawiązujących do tej historii przeszła do historii jako Roxanne Wars i do dziś jest uznawana za jeden z najważniejszych rozdziałów w dziejach battle rapu.

Co ciekawe, mimo muzycznej rywalizacji Sparky D i Roxanne Shanté występowały później razem na koncertach. Podczas wspólnych show zakładały rękawice bokserskie, podkreślając klimat swojej rywalizacji. W 1985 roku nagrały także wspólny utwór „Round 1”, który nawiązywał do ich głośnego konfliktu.

Zostawiła po sobie ważny dorobek

W kolejnych latach MC Sparky D nagrała między innymi utwór „He’s My DJ” z Kool DJ Red Alertem, a w 1988 roku wydała swój debiutancki album „This Is Sparky D’s World”. Dzięki tym wydawnictwom ugruntowała swoją pozycję jako jedna z pierwszych cenionych battle raperek w historii.

Środowisko hip-hopowe oddaje hołd

Po informacji o śmierci artystki media społecznościowe zalały wpisy od ludzi związanych z kulturą hip-hop. Wśród nich znalazł się DJ Premier.

– Jedna z pierwszych kobiet w battle rapie reprezentujących Brownsville na Brooklynie w Nowym Jorku. Od razu zostałem jej fanem, gdy walczyła z @imroxanneshante na początku lat 80. i od pierwszego dnia kupowałem jej płyty.

Producent dodał również:

– Jej bezkompromisowy głos i sposób nawijania sprawiały, że od razu było wiadomo, z kim ma się do czynienia. Mam szczęście, że mogłem ją poznać. Cieszę się też, że razem z @nas mogliśmy oddać jej hołd w naszym nowym utworze 'BOUQUET’.

Hołd zmarłej raperce złożyła również MC Sha-Rock.

– Świat HIP-HOPU poniósł ogromną stratę. Spoczywaj w pokoju, nasza siostro Doreen Broadnax, znana jako 'Sparky D’.

Po rapie wybrała inną drogę

Po zakończeniu najbardziej intensywnego etapu kariery Broadnax zmieniła swoje życie. Pokonała uzależnienie od narkotyków, a po przeprowadzce do Atlanty w 2004 roku poświęciła się działalności religijnej.

Założyła Treasure Ministries, zaczęła tworzyć gospel rap i w 2007 roku otrzymała Gospel Choice Award za utwór „This Is for the Church”. Choć obrała zupełnie inny kierunek niż wcześniej, dla fanów hip-hopu na zawsze pozostanie jedną z kobiet, które wywalczyły swoje miejsce w historii rapu.

Czytaj dalej

News

Lupe Fiasco tłumaczy, dlaczego nie umieściłby Nasa w topce rapowych tekściarzy

To nie atak na Nasa.

Opublikowany

 

nas lupe fiasco

Lupe Fiasco zaskoczył swoją nową opinią. Na jego celowniku znalazł się Nas, o którym raper wypowiedział się w sposób, którego wielu fanów kompletnie się nie spodziewało.

Podczas rozmowy w programie Culture United prowadzonym przez Justina Hunte’a, znanego jako The Company Man, Lupe został zapytany, czy Nas powinien być uznawany za jednego z najwybitniejszych tekściarzy w historii rapu, mimo że nie kojarzy się przede wszystkim z punchline’ami. Prowadzący zwrócił uwagę, że liryka to nie tylko błyskotliwe linijki, ale również storytelling, obrazowość i inne środki literackie.

Lupe: „Nie umieściłbym go wysoko”

Lupe przyznał, że rozumie takie podejście, jednak sam ocenia ten aspekt w nieco inny sposób. Według niego sytuacja wygląda inaczej, gdy analizuje się wyłącznie same wersy, całkowicie odrywając je od muzyki.

– Dla mnie, jeśli usuniesz bit, usuniesz wszystko inne i zostaną tylko słowa, a potem wrzucisz Nasa na listę ludzi, którzy po prostu rapują, a to naprawdę ogromna grupa, licząca setki i tysiące raperów, to nie byłby wysoko. Ja nie umieściłbym go wysoko. To nie znaczy, że nie jesteśmy lirykami w naszym świecie, ale kiedy oceniasz wyłącznie ten element, wielu artystów nie zajmuje wysokich miejsc.

To nie atak na Nasa

Raper podkreślił, że jego słowa nie miały umniejszać pozycji autora Illmatic. Chodziło wyłącznie o to, że przy porównywaniu wszystkich MC’s z całej historii hip-hopu, także tych mniej znanych, konkurencja staje się znacznie większa niż wtedy, gdy zestawia się wyłącznie największe gwiazdy gatunku.

Zdaniem Lupe taka perspektywa sprawia, że nawet legendy rapu nie muszą automatycznie trafiać na sam szczyt rankingów opartych wyłącznie na analizie tekstów.

Lupe odpowiada też na temat Kendricka Lamara

W trakcie wywiadu wrócił również temat Kendricka Lamara. W ostatnich tygodniach w sieci pojawiały się opinie, że Lupe wyjątkowo często komentuje poczynania rapera z Compton.

Artysta nie zgodził się z takim odbiorem sytuacji. Wyjaśnił, że nie porusza nazwiska Kendricka z własnej inicjatywy. Jak zaznaczył, odpowiada jedynie na pytania, które regularnie słyszy podczas kolejnych wywiadów.

Czytaj dalej

News

Słuchacze podkręcają Tedego, żeby zdissował Sokoła

To największy kryzys wizerunkowy Sokoła w karierze?

Opublikowany

 

tede diss sokół

Sokół musi się mierzyć z chyba największym kryzysem wizerunkowym w karierze. Wystarczy pobieżne spojrzenie na komentarze słuchaczy w sieci, żeby zauważyć, że taktyka polegająca na próbie przeczekania nie zadziałała. Fani rapu coraz część uzewnętrzniają również swoje oczekiwania wobec Tedego.

Sokołowi trzeba uczciwie oddać, że przez wiele lat udawało mu się naginać przykazania kultury rapowej do swoich potrzeb, a mimo to zachował wysoką pozycję na scenie. Twórca Prosto konsekwentnie unikał jakichkolwiek reakcji na zaczepki kolegów z branży i wręcz pogardliwie wypowiadał się o beefach, zapominając najwyraźniej, że to fundament tego gatunku.

– Myślę, że beefy są potrzebne ludziom, którzy potrzebują na siebie zwrócić uwagę i muszą udowodnić swoją wyższość nad drugą osobą. Nawet jeśli mnie ktoś drażni albo mam z niego grubą bekę, to po co ja mam tracić swój cenny czas? – powiedział Sokół. – Ja mogę zrobić sobie ironiczne wstawki, komentując zastaną rzeczywistość, bo to bardziej o to chodzi, a nie pastwić nad jakimś bidulką z imienia i nazwiska. Po co? Poza tym w późniejszym okresie wymaga to czasu, poświęcenia. Mnie to w ogóle nie bawi – przekazał w 2023 roku w Czwórce u Numer Raza.

Nie trzeba zbyt bogatej wyobraźni, żeby domyślić się feedbacku w sieci, gdyby Narrator powtórzył te słowa dziś. Sokół ciągle gra na przeczekanie, licząc, iż to właśnie czas okaże się jego największym sprzymierzeńcem. Swoje zdanie wyrazili natomiast fani rapu i pod postem z występu SKOK’u na Facebooku Popkillera najchętniej lajkowanym komentarzem był ten skierowany wobec Tedego.

– Sokół powinien dostać beef na mordę od Tedego za te wszystkie lata farmazoniarstwa – napisał jeden ze słuchaczy, zbierając ponad 100 lajków pod postem.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: