Sprawdź nas też tutaj

News

Afrika Bambaataa nie żyje. Pionier kultury, nad którym wisiały poważne zarzuty

„Największy drapieżca dzieci”.

Opublikowany

 

Afrika Bambaataa nie żyje

Afrika Bambaataa, jedna z najważniejszych postaci w historii hip-hopu i założyciel Universal Zulu Nation, nie żyje. Informację o jego śmierci podał Hassan Campbell w nagraniu opublikowanym 9 kwietnia.

Afrika Bambaataa zmarł w wieku 68 lat

Afrika Bambaataa zmarł w wieku 68 lat. Na moment publikacji nie ujawniono oficjalnej przyczyny śmierci. Wiadomość o odejściu pioniera kultury hip-hopowej przekazał Hassan Campbell w materiale wrzuconym na Facebooka.

– Chcę poświęcić chwilę, żeby powiedzieć ‘spoczywaj w pokoju’ największemu drapieżcy dzieci, jaki kiedykolwiek chodził po tej ziemi, Africe Bambaataa – powiedział.

Urodzony w 1957 roku w Nowym Jorku Bambaataa był jednym z architektów hip-hopu. To on współtworzył fundamenty kultury – od muzyki, przez taniec, aż po styl życia i modę. Jako twórca Universal Zulu Nation miał realny wpływ na całe pokolenia i rozwój sceny na świecie.

„Bambaataa to zboczeniec”

W 2016 roku Ronald Savage, były działacz muzyczny i polityk, oskarżył Bambaatę o molestowanie, do którego miało dojść pod koniec lat 70., gdy miał 12-13 lat.

Z czasem Savage wycofał się ze swoich słów, tłumacząc, że Bambaataa nie wiedział o jego wieku w momencie rzekomej relacji. Mimo to sprawa nie ucichła, bo kolejne osoby zaczęły mówić o podobnych doświadczeniach.

Wśród nich był również Hassan Campbell, który w rozmowie z Daily News w 2016 roku stwierdził: – To zboczeniec. Lubi małych chłopców.

Usunięty z Universal Zulu Nation

Campbell wrócił do tematu także w 2023 roku w wywiadzie dla VladTV. Opowiadał wtedy o relacji z Bambaatą, którego – jak twierdził – traktował jak ojca, bo sam nie miał go w swoim życiu. Według jego relacji artysta miał kierować nieodpowiednie komentarze w stronę nieletnich, wchodzić za nimi do łazienek czy zostawiać otwarte drzwi z włączoną pornografią.

Padły też kolejne mocne słowa: – Ma zeszyty, a w tych czarnych zeszytach są ludzie, których nigdy byś się nie spodziewał zobaczyć – całkowicie nadzy.

W efekcie tych oskarżeń Bambaataa został usunięty z Universal Zulu Nation.

Zaprzeczał oskarżeniom

Sam Afrika Bambaataa konsekwentnie zaprzeczał wszystkim zarzutom. Określał je jako „bezpodstawne” i nazywał „tchórzliwą próbą zniszczenia jego reputacji”.

Śmierć Bambaaty zamyka jeden z najbardziej skomplikowanych rozdziałów w historii hip-hopu. Z jednej strony człowiek, który pomógł zbudować kulturę od zera. Z drugiej postać, wokół której narosły poważne i do dziś nierozstrzygnięte kontrowersje.

 

News

Malik Montana o fenomenie Skolima. „Widać, że robi swoje”

Szef GM2L skomentował muzykę i biznesy Skolima.

Opublikowany

 

Przez

malik skolim

Malik Montana zabrał głos na temat Skolima – ocenił jego ogromną popularność, muzykę oraz biznesy, które artysta rozwija poza sceną.

Malik Montana i Skolim działają muzycznie w dwóch zupełnie innych światach, ale lider GM2L dostrzega skalę sukcesu swojego kolegi z branży. Jak przyznał, panowie do tej pory nie mieli okazji dłużej ze sobą porozmawiać.

– Nigdy osobiście ze Skolimem nie miałem możliwości porozmawiania. Gdzieś tam się mijaliśmy, widzieliśmy i tak dalej, ale to wszystko wydaje mi się, że jest kwestią, czy by była chemia – mówi w rozmowie z Pudelkiem.

Malik nie ukrywa również, że twórczość Skolima kompletnie nie trafia w jego muzyczny gust. Jednocześnie trudno mu ignorować liczby i popularność artysty, którego numery docierają do potężnej publiki.

– Ja takiej muzyki ogólnie nie słucham, bo też nie jestem targetem ani odbiorcą muzyki Skolima, ale jest to muzyka bardzo popularna, więc widać, że robi swoje i niesie się bardzo daleko.

Skolim od dłuższego czasu nie ogranicza się jednak wyłącznie do muzyki. Rozwija własne biznesy i wykorzystuje popularność swojej marki także poza sceną. Malik docenia jego przedsiębiorczość.

– Super, chapeau bas, niech mu się rozwija biznes i fajnie, ale czy ja bym szedł w tę stronę? Ja się cieszę z tego, że mogę nadal zarabiać tyle pieniędzy z muzyki, ile mi wystarcza.

Z wypowiedzi Malika wynika, że na razie nie szykuje się nam żadna jego zaskakująca kooperacja z królem latino.

Czytaj dalej

News

Mes ujawnił, że Stasiak stoi za sukcesem Dawida Podsiadło

Ten Typ szydzi z byłego kolegi.

Opublikowany

 

stasiak dawid podsiadło

Mes nie odpuszcza swoim byłym kolegom i wylewa gorzkie żale na Instagramie. Twórca Alkopoligamii wyjawił przy okazji, jak dużą rolę w karierze Dawida Podsiadło odgrywa Stasiak, co mogło nie być powszechnie znanym faktem fanom rapu. 

Czy Dawid Podsiadło byłby w stanie wypełniać duże stadiony od tylu lat, gdyby nie Stasiak? Biorąc pod uwagę możliwości muzyczne i dorobek artystyczny „Małomiasteczkowego”, można mieć co do tego spore wątpliwości. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że hajp na wokalistę utrzymuje się długo na wysokim poziomie, choć ostatnie LP wydał on 4 lata temu i jest to najchłodniej przyjęta płyta w jego dorobku. Trudno również napisać, żeby śpiewak miał fortunną passę w ostatnim czasie. Pytaniem otwartym pozostaje, czy Podsiadło drugi raz nakręciłby teledysk „Trofea”, gdy musimy mierzyć się teraz z nienotowanym nigdy wcześniej w takiej skali zjawiskiem ataków dzików na ludzi i dzieje się to nawet w dużych miastach.

To właśnie Stasiak stał się prawą ręką Podsiadło w 2023 roku i odpowiada teraz organizacyjnie za olbrzymie trasy koncertowe. Niewątpliwie wcielił się w tę rolę, gdy wokalista był absolutną gwiazdą, jednak utrzymywać się ciągle na takim poziomie też nie jest łatwo i trzeba mieć głowę, jak tym zmyślnie kierować. Mes postanowił nawiązać do obecnej roli byłego kolegi, nie zabrakło też małej dozy szydery, którą ma symbolizować zdrobnienie imienia i uśmieszek na końcu.

Czytaj dalej

News

Paluch z polskimi flagami na Narodowym Stadionie Francji

Poznaniak był gościem PLK.

Opublikowany

 

paluch

Paluch pojawił się na Stade de France jako gość PLK, a raperzy wspólnie wykonali „Gozier” przy biało-czerwonej oprawie.

PLK dwukrotnie wyprzedał Stade de France

PLK, jeden z największych obecnie graczy francuskiego rapu i artysta polskiego pochodzenia, zaliczył potężny moment w swojej karierze. Raper zaplanował dwa koncerty na Stade de France – 4 i 5 września 2026 roku – a bilety na oba wydarzenia zostały wyprzedane.

Podczas sobotniego koncertu polscy słuchacze dostali dodatkowy powód, żeby śledzić wydarzenia z Paryża. Na scenie obok PLK pojawił się Paluch.

Raperzy wspólnie wykonali numer „Gozier”, a w trakcie występu cała scena Stade de France wypełniła się biało-czerwonymi barwami. Polski akcent na jednym z największych stadionów Europy wyglądał naprawdę grubo.

Paluch i PLK wrócili do „Gozier”

Wspólna historia Palucha i PLK nie zaczęła się jednak w 2026 roku. W 2018 roku raperzy nagrali numer „Gozier”, który zaprezentowali również we francuskiej radiostacji Skyrock FM.

Po ośmiu latach kawałek wrócił w zupełnie innych okolicznościach – już nie w radiowym studiu, ale przed gigantyczną publiką na Stade de France.

PLK jest dziś w ścisłej czołówce francuskiego rapu

PLK zaczynał jako członek Panama Bende, a później ruszył z solową karierą. Szybko wyrósł na jednego z najmocniejszych przedstawicieli francuskojęzycznego rapu, stawianego obok takich nazwisk jak Ninho, SCH czy Hamza.

Ważnym momentem w jego dyskografii był wydany w 2020 roku album „Enna”. Na przestrzeni kolejnych lat PLK zaliczał również głośne współprace, m.in. z Niską i Bekarem.

W 2023 roku ruszył w dużą trasę po Francji, a w marcu 2024 roku zagrał w paryskiej Accor Arenie. Bilety znikały błyskawicznie, pokazując skalę popularności rapera.

Czytaj dalej

News

Redman rozwalił Eminemowi system. Jeden wers zmienił jego podejście do rapu

„Otworzył przede mną nowy świat”.

Opublikowany

 

eminem redman

Eminem kolejny raz oddał ogromny szacunek Redmanowi, zdradzając, że sposób, w jaki legenda z New Jersey naginała słowa i łamała zasady rymowania, kompletnie zmienił jego podejście do pisania.

Eminem o początkach wielokrotnych rymów

Eminem od lat otwarcie mówi o raperach, którzy ukształtowali jego styl. W tym gronie wyjątkowe miejsce zajmuje Redman. Podczas specjalnego wydania „Back to School” na antenie Shade 45 Slim Shady wrócił do czasów, kiedy dopiero rozkminiał techniczne patenty najlepszych MC’s.

W rozmowie z D-Stroyem przyznał, że początkowo nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, jak zaawansowane rzeczy robili Kool G Rap czy Big Daddy Kane.

– Pamiętam, kiedy pierwszy raz usłyszałem wielosylabowe rymy. Tak naprawdę nie rozumiałem wtedy, że oni łączyli ze sobą trzy, cztery czy pięć sylab naraz. Więc trochę tego nie słyszałem, dopóki nie zacząłem zauważać, że inni raperzy też tak robią.

Według Eminema kolejne pokolenie MC’s dalej przesuwało granice technicznego rapowania. Wśród artystów, którzy dzięki swojej „lirycznej złożoności” pchali hip-hop do przodu, wymienił Redmana, Nasa i 2Paca.

Redman i Eminem

Redman kompletnie rozwalił Eminemowi system

Najwięcej miejsca Em poświęcił jednak Redmanowi, którego wpływu na swoją twórczość nigdy nie ukrywał. Wystarczy przypomnieć „Till I Collapse”, gdzie Reggie trafia na listę jego ulubionych MC’s.

Eminem wrócił do debiutanckiego „Whut? Thee Album” z 1992 roku i nie szczędził klasykowi pochwał.

– Whut? The Album było jednym z najbardziej klasycznych hip-hopowych albumów wszech czasów. Kiedy wyszedł z tym pierwszym albumem, brzmieniowo było to zupełnie inne, a jego sposób nawijki był tak wciągający, ponieważ jego głos miał ogromną masę, bas, głębię i po prostu odpowiednią ilość wszystkiego.

Na tym jednak nie skończył.

– Redman był jednym z tych artystów, którzy wypuszczali album, a na następnym byli jeszcze lepsi. A później na kolejnym stawali się jeszcze lepsi.

„Jakim cudem ATM rymuje się ze staple gun?”

Momentem, który szczególnie mocno wbił się Eminemowi w głowę, była zwrotka Redmana w „My Zone!” z albumu „Doc’s Da Name 2000”.

Redman nawijał tam:

„Te papierowo cienkie skurwiele, obrabuj ich przy bankomacie za pomocą zszywacza”.

Nie chodziło jednak o samą treść linijki. Eminema rozwaliło to, jak Redman połączył w rymie angielskie „ATM” i „staple gun”, czyli dwa wyrażenia, które na papierze kompletnie do siebie nie pasują.

– Pomyślałem: ‘Jakim, k*rwa, cudem on właśnie zrymował ATM ze staple gun i sprawił, że brzmią, jakby się rymowały?’. Był jedną z pierwszych osób, u których to usłyszałem… Naginanie słów.

Dla młodego Eminema był to przełom. Zrozumiał, że raper nie musi być więźniem słownika i może manipulować wymową tak, żeby pozornie niemożliwe zestawienia zaczęły działać.

– To było trochę tak, jakby w tym gównie nie było już żadnych zasad. Możesz wziąć dwa słowa, które naturalnie się nie rymują, i wymówić je w taki sposób, żeby zaczęły się rymować. To otworzyło przede mną zupełnie nowy świat. Kiedy pierwszy raz usłyszałem, jak Redman to robi, pomyślałem: ‘Co jest, k*rwa!?’. On robił to przez całą tę zwrotkę. Rymował rzeczy, które nie powinny się ze sobą rymować.

Eminem i Redman jeszcze razem nagrają?

Wpływ Redmana na Shady’ego nie skończył się na inspiracji. Obaj MC’s spotkali się również na wspólnym numerze „Off the Wall”, który trafił na soundtrack filmu „The Nutty Professor II: The Klumps”.

Temat kolejnej współpracy nie jest całkowicie martwy. Redman mówił w ubiegłym roku w rozmowie z Red Bullem, że rozmawiał z Eminemem o ponownym wejściu razem do studia. Problemem miały być napięte grafiki obu raperów, przez które do tej pory nie udało się tego dopiąć.

Czytaj dalej

News

Keefe D po skazaniu za zabójstwo Tupaca: „Prosiłem o pomoc Diddy’ego i Dr. Dre”

„Nie jestem pieprzonym mordercą”.

Opublikowany

 

keefe d

Duane „Keefe D” Davis po uznaniu go za winnego zabójstwa Tupaca Shakura zabrał głos, zapewniając o swojej niewinności i odnosząc się do rodziny rapera, Diddy’ego oraz Suge Knighta.

Sprawa zabójstwa Tupaca Shakura po blisko 30 latach doczekała się przełomowego rozstrzygnięcia. Ława przysięgłych uznała Duane’a „Keefe D” Davisa za winnego morderstwa legendarnego rapera. Sam zainteresowany nie zamierza jednak składać broni.

W pierwszym wywiadzie po ogłoszeniu werdyktu Keefe D powiedział „The Hollywood Reporter”, że jest niewinny i liczy na zmianę sytuacji w postępowaniu apelacyjnym. Według niego jego ekipa podjęła działania w tej sprawie jeszcze przed rozpoczęciem procesu.

Davis miał również twierdzić, że feralnej nocy w 1996 roku w ogóle nie znajdował się w Las Vegas. Nie zdecydował się natomiast zeznawać podczas procesu, ponieważ, jak wyjaśnił, jego prawnik ostrzegł go, że mogłoby to zaszkodzić późniejszej apelacji.

Keefe D o rodzinie Tupaca: „Wyglądali, jakby chcieli mnie pobić”

Rodzina Tupaca uważnie śledziła proces. Keefe D przyznał, że nie podobało mu się zachowanie bliskich zamordowanego rapera na sali sądowej, a także sposób, w jaki według niego traktowała ich prokuratura.

– Nie podobało mi się, jak na mnie patrzyli – jakby byli gotowi mnie pobić. Nie podobało mi się też, że prokuratorzy ciągle zabierali ich na zaplecze, gdzie znajdowała się ława przysięgłych. Dla mnie wyglądało to na stronnicze.

Davis uderzył również w część świadków. Twierdzi, że Reggie Wright Jr. kłamał na jego temat podczas składania zeznań. Według wersji przedstawionej przez Keefe D w noc zabójstwa Tupaca miał przebywać w barze w okolicach UCLA, a do domu wrócić dopiero następnego ranka.

Chciał pomocy od Diddy’ego i Dr. Dre

W rozmowie pojawiły się również nazwiska dwóch gigantów rapowego biznesu. Keefe D twierdzi, że próbował skontaktować się z Diddym i Dr. Dre, licząc na pomoc w pokryciu kosztów prawnych. Według Davisa nie udało mu się dotrzeć do żadnego z nich.

Szczególnie głośny jest jednak wątek Diddy’ego. Przez lata wokół śmierci Tupaca narosło mnóstwo teorii, a nazwisko Seana Combsa wielokrotnie pojawiało się w różnych wersjach tej historii.

Keefe D zaprzecza, jakoby kiedykolwiek mówił, że Diddy miał oferować milion dolarów za zabicie Tupaca i Suge Knighta. Davis twierdzi również, że wcześniej kłamał na temat własnej roli w morderstwie, żeby nie wpakować w problemy Diddy’ego oraz uchronić swoje dzieci przed konsekwencjami jego spraw narkotykowych.

Keefe D do Suge Knighta: „Powiedz prawdę”

Davis zwrócił się także bezpośrednio do Suge Knighta. Chce, żeby były szef Death Row Records „powiedział prawdę”, ponieważ jego zdaniem Suge wie, że Keefe D nie znajdował się w samochodzie, z którego ostrzelano Tupaca.

Na tym zarzuty się nie kończą. Davis oskarżył Knighta o posiadanie powiązań z policją, a jednocześnie odrzucił przedstawiany przez lata obraz siebie jako osoby wydającej rozkazy na ulicach.

Zaprzeczył też, że napisał „Compton Street Legend”, książkę przedstawianą jako jego wspomnienia.

„Nie jestem pieprzonym mordercą”

Keefe D przekonuje, że podczas procesu wiele osób kłamało na jego temat. Sam określił siebie jako „dobrego człowieka” i stanowczo odciął się od wizerunku bezwzględnego gangstera stojącego za śmiercią Tupaca.

– Nie jestem pieprzonym mordercą.

Davis przez lata publicznie opowiadał o sprawie śmierci 2Paca i swojej roli w wydarzeniach z 1996 roku, choć nie twierdził, że osobiście pociągnął za spust. Teraz, gdy zapadł wyrok skazujący, przekonuje, że część jego wcześniejszych historii nie była prawdziwa i liczy na apelację.

Sędzia Carli Kierny ma ogłosić wyrok dla Keefe D 13 października.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: