Sprawdź nas też tutaj

News

Keefe D po skazaniu za zabójstwo Tupaca: „Prosiłem o pomoc Diddy’ego i Dr. Dre”

„Nie jestem pieprzonym mordercą”.

Opublikowany

 

keefe d

Duane „Keefe D” Davis po uznaniu go za winnego zabójstwa Tupaca Shakura zabrał głos, zapewniając o swojej niewinności i odnosząc się do rodziny rapera, Diddy’ego oraz Suge Knighta.

Sprawa zabójstwa Tupaca Shakura po blisko 30 latach doczekała się przełomowego rozstrzygnięcia. Ława przysięgłych uznała Duane’a „Keefe D” Davisa za winnego morderstwa legendarnego rapera. Sam zainteresowany nie zamierza jednak składać broni.

W pierwszym wywiadzie po ogłoszeniu werdyktu Keefe D powiedział „The Hollywood Reporter”, że jest niewinny i liczy na zmianę sytuacji w postępowaniu apelacyjnym. Według niego jego ekipa podjęła działania w tej sprawie jeszcze przed rozpoczęciem procesu.

Davis miał również twierdzić, że feralnej nocy w 1996 roku w ogóle nie znajdował się w Las Vegas. Nie zdecydował się natomiast zeznawać podczas procesu, ponieważ, jak wyjaśnił, jego prawnik ostrzegł go, że mogłoby to zaszkodzić późniejszej apelacji.

Keefe D o rodzinie Tupaca: „Wyglądali, jakby chcieli mnie pobić”

Rodzina Tupaca uważnie śledziła proces. Keefe D przyznał, że nie podobało mu się zachowanie bliskich zamordowanego rapera na sali sądowej, a także sposób, w jaki według niego traktowała ich prokuratura.

– Nie podobało mi się, jak na mnie patrzyli – jakby byli gotowi mnie pobić. Nie podobało mi się też, że prokuratorzy ciągle zabierali ich na zaplecze, gdzie znajdowała się ława przysięgłych. Dla mnie wyglądało to na stronnicze.

Davis uderzył również w część świadków. Twierdzi, że Reggie Wright Jr. kłamał na jego temat podczas składania zeznań. Według wersji przedstawionej przez Keefe D w noc zabójstwa Tupaca miał przebywać w barze w okolicach UCLA, a do domu wrócić dopiero następnego ranka.

Chciał pomocy od Diddy’ego i Dr. Dre

W rozmowie pojawiły się również nazwiska dwóch gigantów rapowego biznesu. Keefe D twierdzi, że próbował skontaktować się z Diddym i Dr. Dre, licząc na pomoc w pokryciu kosztów prawnych. Według Davisa nie udało mu się dotrzeć do żadnego z nich.

Szczególnie głośny jest jednak wątek Diddy’ego. Przez lata wokół śmierci Tupaca narosło mnóstwo teorii, a nazwisko Seana Combsa wielokrotnie pojawiało się w różnych wersjach tej historii.

Keefe D zaprzecza, jakoby kiedykolwiek mówił, że Diddy miał oferować milion dolarów za zabicie Tupaca i Suge Knighta. Davis twierdzi również, że wcześniej kłamał na temat własnej roli w morderstwie, żeby nie wpakować w problemy Diddy’ego oraz uchronić swoje dzieci przed konsekwencjami jego spraw narkotykowych.

Keefe D do Suge Knighta: „Powiedz prawdę”

Davis zwrócił się także bezpośrednio do Suge Knighta. Chce, żeby były szef Death Row Records „powiedział prawdę”, ponieważ jego zdaniem Suge wie, że Keefe D nie znajdował się w samochodzie, z którego ostrzelano Tupaca.

Na tym zarzuty się nie kończą. Davis oskarżył Knighta o posiadanie powiązań z policją, a jednocześnie odrzucił przedstawiany przez lata obraz siebie jako osoby wydającej rozkazy na ulicach.

Zaprzeczył też, że napisał „Compton Street Legend”, książkę przedstawianą jako jego wspomnienia.

„Nie jestem pieprzonym mordercą”

Keefe D przekonuje, że podczas procesu wiele osób kłamało na jego temat. Sam określił siebie jako „dobrego człowieka” i stanowczo odciął się od wizerunku bezwzględnego gangstera stojącego za śmiercią Tupaca.

– Nie jestem pieprzonym mordercą.

Davis przez lata publicznie opowiadał o sprawie śmierci 2Paca i swojej roli w wydarzeniach z 1996 roku, choć nie twierdził, że osobiście pociągnął za spust. Teraz, gdy zapadł wyrok skazujący, przekonuje, że część jego wcześniejszych historii nie była prawdziwa i liczy na apelację.

Sędzia Carli Kierny ma ogłosić wyrok dla Keefe D 13 października.

 

News

Young Leosia nagrywa z Liberem i Mezo. Hip-hopolo wraca?

Rapowy koszmar purystów.

Opublikowany

 

leosia liber mezo

Young Leosia połączyła siły z Liberem i Mezo, a cała trójka spotkała się już na planie klipu do wspólnego numeru.

Wygląda na to, że już niebawem dostaniemy dość nieoczywisty crossover. Young Leosia pokazała wspólne zdjęcie z Liberem i Mezo. Fotka nie jest jednak przypadkowym spotkaniem – została zrobiona na planie zdjęciowym.

Złośliwi powiedzą: hip-hopolo wraca pełną gębą. Realiści odpowiedzą, że ono właściwie nigdy nie zniknęło, tylko przez lata zmieniło nazwę, brzmienie i twarze.

Liber i Mezo doskonale pamiętają czasy, kiedy określenie „hip-hopolo” było na polskiej scenie obelgą. Obaj znaleźli się na celowniku bardziej ortodoksyjnej części środowiska, która zarzucała im robienie zbyt komercyjnego i popowego rapu. Dla części słuchaczy wystarczyło wtedy pojawić się z melodyjnym refrenem w radiu, żeby dostać łatkę artysty stojącego po niewłaściwej stronie barykady.

Dwie dekady później granice między rapem i popem są już praktycznie rozjechane. Jedną z twarzy tej zmiany jest Young Leosia, do której również nieraz przyklejano określenie „hip-hopolo”. Raperka od początku kariery miesza rap z klubowym i popowym brzmieniem, nie przejmując się specjalnie starymi podziałami sceny.

Teraz spotkała się w jednym numerze z dwoma artystami, którzy za podobne podejście do muzyki lata temu zbierali potężne cięgi.

Zarówno Mezo, jak i Liber udostępnili wspólne zdjęcie z Young Leosią. Cała trójka pojawiła się razem na planie zdjęciowym, więc pozostaje czekać na premierę numeru i klipu.

Czytaj dalej

News

Bedoes 2115 zasłużony dla Bydgoszczy. Miasto doceniło rapera

„Nigdy nie splamię imienia naszego miasta”.

Opublikowany

 

Przez

bedoes 2115

Bedoes 2115 został wyróżniony przez rodzinne miasto – jego podpis trafi do Bydgoskiej Alei Autografów przy ul. Długiej.

Bedoes od lat podkreśla, skąd pochodzi, a teraz Bydgoszcz postanowiła oficjalnie go uhonorować. Kapituła „Bydgoskich Autografów” zdecydowała, że to właśnie szef 2115 zostanie tegorocznym laureatem i dołączy do grona osób szczególnie zasłużonych dla miasta.

Od 2025 roku kapituła wybiera tylko jedną osobę rocznie. Tym razem postawiono na jednego z największych reprezentantów polskiego rapu ostatnich lat.

Bedoes urodził się w Bydgoszczy i wychował na Bartodziejach. Swoje pochodzenie wielokrotnie zaznaczał w numerach i publicznych wypowiedziach. Zbudował ogromną pozycję na polskiej scenie, zdobywając platynowe i diamentowe płyty.

Raper zareagował już na decyzję kapituły.

– Jestem zaszczycony przyznaniem mi przez Kapitułę Bydgoskiego Autografu. Dziękuję, nigdy nie splamię imienia naszego miasta i zawsze będę je godnie reprezentował. Borys z Bydgoszczy. 2115.

Bydgoska Aleja Autografów działa od 2007 roku. Swoje podpisy zostawili tam wcześniej m.in. Irena Szewińska, Tomasz Gollob, Zbigniew Boniek, Jan Rulewski, Hanna Sowińska oraz bracia Abramczykowie. Teraz do tego grona dołącza Bedoes.

Czytaj dalej

News

Raperzy przestali się interesować meczami kadry? Tylko jeden nawiązał do klęski w Bośni

Nawet Sokół, który wystąpił w reklamie z udziałem kadry, nie zabierał głosu.

Opublikowany

 

polska

Czy fatalna atmosfera wobec reprezentacji Polski przełożyła się na poziom zainteresowania meczami wśród raperów? Na ich socialach ze świecą trzeba byłoby szukać nawiązań do poniedziałkowej porażki z Bośnią. 

Skandalem zakończyła rywalizacja naszych „orłów” w Lidze Narodów. Jan Urban zachował się jak typowy pies ogrodnika i postanowił zdekompletować filary młodzieżówki w decydującym starciu z Włochami, by i tak nie dać im większych szans na pokazanie się w meczu dorosłej kadry. Pytaniem otwartym pozostaje, co trener miał w głowie, licząc, że np. Mateusz Żukowski, który strzelił w swoim życiu 5 (słownie – pięć!) bramek na poziomie pierwszej ligi w ponad 100 rozegranych meczach i jeszcze nie tak dawno nie był w stanie zdobyć nawet jednego (sic!) trafienia z gry w rezerwach Lecha, nagle odpali, mając przed sobą poważnych rywali.

Występ naszych „orłów” nie wywołał praktycznie żadnych emocji w środowisku rapowym i przeszedł właściwie niezauważony. Próżno szukać jakichś refleksji na temat gry na socialach nadwiślańskich raperów. Nawet Sokół, który wystąpił w reklamie z udziałem kadry, nie zabierał głosu. Minimalny wątek pojawił się jedynie na instagramowym profilu Jędkera, który miał okazję oglądać żenujący występ kadry, lecz nie pokusił się o żaden głębszy komentarz.

Czytaj dalej

News

Kizo ogłosił album „Prezesura”. Gruba lista gości: Natalisa, Bedoes czy Rów Babicze

Kizownik na featuringach nie oszczędzał.

Opublikowany

 

Przez

kizo

Kizo odkrył karty przed premierą „Prezesury” – znamy datę wydania, okładkę i pełną listę gości na nowym albumie rapera.

Kizo wraca z kolejnym dużym wydawnictwem. Raper oficjalnie ujawnił szczegóły albumu „Prezesura”, który trafi do słuchaczy 12 lutego 2027 roku.

Na „Prezesurze” pojawią się Avi, Bedoes, Diiya, Faustyna Maciejczuk, Julia Wieniawa, Kabe, Miü, Modelki, Natalisa, Oskar83, Paluch, Pezet, Rów Babicze i Szczyl.

Kizo zebrał więc na jednym projekcie zarówno czołowe nazwiska polskiego rapu, jak i artystów mocno wychodzących poza sam hip-hop. Wszystko wskazuje na to, że „Prezesura” będzie jednym z najbardziej zróżnicowanych albumów pod względem gości w przyszłym roku.

Kizo „Prezesura” – tracklista

  1. Offline
  2. Zawsze dowiozę ft. Bedoes
  3. Booster ft. Paluch
  4. Ruchy ruchy ft. Kabe
  5. Nie ma nas tam ft. Natalisa
  6. 3M ft. Szczyl
  7. Flaming
  8. Private ft. Modelki
  9. KC
  10. Laweta ft. Julia Wieniawa
  11. Hotel Paradise ft. Oskar83, Avi
  12. Forsa ft. Pezet
  13. OMG ft. Rów Babicze
  14. Polska Vixa ft. Diiya, Miü
  15. Cali w złocie ft. Faustyna Maciejczuk

Czytaj dalej

News

Pono obchodziłby dziś 50. urodziny. Raper zmarł miesiąc po swoich ostatnich urodzinach

Legenda warszawskiego rapu odeszła za wcześnie.

Opublikowany

 

Przez

pono zawał
Fot. Magdalena Karp

6 października Pono skończyłby 50 lat. Jeden z filarów warszawskiego rapu zmarł nagle w listopadzie 2025 roku po zawale serca.

Rafał „Pono” Poniedzielski urodził się 6 października 1976 roku w Warszawie. Przez lata zbudował sobie pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych zawodników starej szkoły i zostawił po sobie kawał historii polskiego hip-hopu.

Był współtwórcą ZIP Składu i Zipery, czyli ekip, które na stałe zapisały się w historii warszawskiej sceny. Razem z Sokołem tworzył także duet TPWC, a równolegle rozwijał solową karierę.

Pono był aktywny na scenie przez blisko trzy dekady. Nie zniknął po pierwszej fali polskiego rapu – nagrywał, koncertował i cały czas pozostawał blisko kultury, którą współtworzył od jej początków.

Raper zmarł nagle 6 listopada 2025 roku. Przyczyną śmierci był zawał serca. Stało się to dokładnie miesiąc po jego 49. urodzinach.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: