Sprawdź nas też tutaj

News

Albo inaczej w Teatrze Roma – pierwsze ogłoszenie artystów

Organizatorzy zapowiadają, że będzie to największy koncert projektu.

Opublikowany

 

Albo inaczej / fot. B. Kuczkowski

Poznaliśmy pierwszych artystów, którzy wystąpią 2 listopada na wyjątkowym koncercie projektu Albo Inaczej w Warszawie. Tego wieczoru na scenie pojawią się artyści wykonujący utwory na pierwszym krążku projektu, młodzi wokaliści zaproszeni do udziału w części drugiej projektu oraz raperzy, którzy przypomną oryginalne wersje utworów znanych z obu kompilacji.

Pierwszymi wykonawcami, których posłuchamy tego wieczora będą: Krystyna Prońko oraz Ten Typ Mes, Stasiak i Emil Blef. Pewnym jest zatem, że usłyszymy „Oszustów”, zarówno w wykonaniu Pani Krystyny jak i oryginału w wersji zespołu Flexxip.

Albo Inaczej zakończyło przygodę z letnimi festiwalami w minioną niedzielę, gdzie w potężnym składzie (na scenie pojawiło się aż 12 wokalistów!) zagrali na zakończenie imprezy Warsaw Challange.  Kolejnych gości koncertu w Teatrze Muzycznym Roma, poznamy już w przyszły czwartek. – Będzie to największy koncert projektu jaki do tej pory miał miejsce – zapowiadają organizatorzy.

 
3 komentarze

3
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
cydży

co to ma być ,to jakaś wycieczka do lichenia

Trystydycymyt

„Teraz wiem, że zapalenie zapałki było wielkim błędem. Próbowałem tylko wydobyć chomika” – powiedział Kukon zdumionym i rozbawionym lekarzom pogotowia ratunkowego. Kukon i jego partner Clockwork znaleźli się w szpitalu po osobliwej sesji erotycznej, która zakończyła się fatalnie. „Wcisnąłem tekturową rurę w jego odbyt i wpuściłem do niej Raggota, naszego chomika – wyjaśnił Kukon. – Jak zwykle. Clokwork po chwili krzyknął „Armagedon”, dając mi znać, że już ma dosyć. Próbowałem wyciągnąć Raggota, ale on nie chciał wyjść. Zajrzałem do rury i zapaliłem zapałkę, bo myślałem, że światło go przywabi”. Rzecznik szpitala wyjaśnił dziennikarzom, co się stało potem. „Zapałka spowodowała zapłon gazów trawiennych. Płomień wystrzelił przez rurę, zapalając włosy Kukona i powodując poważne oparzenia twarzy. Zapaliły się również sierść i wąsy chomika, a wtedy wybuchło kolejne, większe skupisko gazu w głębi przewodu pokarmowego. Gryzoń wyleciał wówczas przez rurę niczym pocisk z armaty”. Kukon doznał oparzeń drugiego stopnia, a wylatujący chomik złamał mu nos, Clokwork ma natomiast oparzenia pierwszego i drugiego stopnia odbytu i dolnej części przewodu pokarmowego. Los chomika jest nieznany

Popularne