Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Alcomindz „On a Mission” – recenzja

Album dla ludzi z dystansem i poczuciem humoru.

Opublikowany

 

alcomindz on a mission okładka płyty

Tegoroczne wakacje upłynęły pod znakiem wielu ciekawych premier muzycznych. Wiele polskich i zagranicznych hip-hopowych krążków utrzymywało się na topowych miejscach list przebojów serwisów streamingowych, a rapowe kawałki umilały wszystkim radosny letni wypoczynek. I kiedy się wydawało, że kropka nad „i” została postawiona, a limit „letniaczków” na ten sezon został doszczętnie wyczerpany, nagle weszli oni, cali na biało… Grupa Alkomindz, czyli polscy specjaliści od alkotrapu, zaprezentowali słuchaczom swój najnowszy mixtape zatytułowany „On a Mission”, który nie pozwala zapomnieć o minionym lecie i rozgrzewa do czerwoności wieczory przeszyte wrześniowym chłodem.

„On a Mission” to osiemnasto-trackowy efekt współpracy wyjątkowego jak na polską scenę future rapowego składu założonego w lutym 2012 roku przez Koldiego i Jaco. Grupa ta uważana jest przez wielu za pionierów autotune i szeroko pojętego newschoolu na rodzimym rynku muzycznym. Po dłuższej przerwie od wspólnego nagrywania cała drużyna zebrała się razem i stworzyła album, który jest bardzo pozytywnym mixtape’em, niemal przez cały czas opierającym się na dość specyficznym poczuciu humoru i łamaniu wszelakich tematów tabu. Nieskomplikowane, często niewybredne, ale jednak zabawne i wpadające w ucho wersy to esencja tracków Alcomindz, a najnowszy krążek naczelnych wodzirejów polskiego rapu dostarcza mnóstwo radosnego uśmiechu w okresie, kiedy słońca jest coraz mniej, a ludzie przechodzą powoli w jesienny letarg.

Najnowsza płyta Alcomindz Mafia to prawdziwa muzyka rozrywkowa – już z założenia miał to być lekki krążek, który idealnie będzie sprawdzał się jako uzupełnienie mocno zakrapianych domówek. Biorąc pod uwagę intencje artystów i jakość finalnej wersji materiału można stwierdzić, że mamy do czynienia z udanym, mocno bujającym i przepełnionym pociesznym vibe’em muzycznym projektem. Już od pierwszego tracka gospodarze wprowadzają słuchacza w imprezowy humor, serwując solidnie banglający numer tytułowy, którego instrumental został stworzony przez Gezina – chorwackiego beatmakera tworzącego dla słynnej grupy producenckiej 808 Mafia. „On a Mission” to album, który przeplata wyraziste trapowe kawałki z lżejszymi „letniaczkami” czerpiącymi inspirację z niemieckiej i amerykańskiej sceny rapowej.

Koldi, Kluchu, Jaco i Kolins nie stronią od kontrowersji, dlatego też w swoich numerach członkowie Alcomindz wchodzą w dosadną polemikę z otaczającą ich rzeczywistością. Jako przykład posłużyć może track pt. „KOD”, w którym wszelkie odniesienia do polskiej polityki są przy okazji seksualnymi aluzjami lub odniesieniami do kultury popularnej: „Ma chłopaka z SLD, ale chciałaby pisiora. Mówi, że lubi Millera, lecz nie słucha discopola”. Skoro została zahaczona polityka, to przy okazji musiał zostać poruszony także temat religii, czyli drugiego ważnego elementu tożsamości narodowej większości Polaków. Za pierwszym razem jest to krytyczny przytyk (w utworze „On a Mission” – „Sprzedałeś tysiące płytków – wyr*chałeś dzieci tak jak biskup”), a za drugim jest to już luźna parafraza jednej z bardziej znanych pieśni kościelnych (w utworze „Dzień który dał trap” – „Oto jest dzień, który dał nam trap. Weselmy się i radujmy się w nim”). Oprócz tego artyści poruszają całą masę innych tematów — tworzą odniesienia m.in. do sportu, życia na blokach czy imprezowego stylu życia. Płytę zamyka legendarny już singiel „Parę Browarków”, który pochodzi z „Dawaj! Mixtape” – limitowanej EP-ki autorstwa Koldiego i Kolinsa.

„On a Mission” to przyjemny w odsłuchu album, który dedykowany jest ludziom mającym poczucie humoru, dystans do siebie i lubiącym dobrze się bawić w towarzystwie znajomych. Krążek jest spójnym i dość zróżnicowanym muzycznym materiałem, a w przypadku takiego rodzaju projektu jest to bardzo duży plus. Nie pozostaje zatem nic innego niż wziąć przykład z chłopaków i wrzucić na luz, w końcu mamy weekend!

Ocena płyty Alcomindz „On a Mission”: 7/10

7 Ocena redakcji
6.8 Ocena słuchaczy (9 głosy)
Teksty6
Bity7.5
Flow7.5
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

Tracklista

1. On A Mission (feat. Jaco, Koldi, Kolins)

2. Ballin’ (feat. Kolins, Koldi, Jaco, Kluchu)

3. Obok Pieca (feat. Koldi, Jaco, Kuzyn Kamas)

4. Dla Sławy i Dla Siana (feat. Koldi & Jaco)

5. KOD (feat. Koldi & Kluchu)

6. Pussy Poppin’ (feat. Kolins, Koldi, Kluchu)

7. Tarantula (feat. Koldi, Kluchu, Jaco)

8. Klątwa (feat. Koldi)

9. Robim (feat. Koldi & Kluchu)

10. Nocoty (feat. Koldi & Kluchu)

11. Dzień, Który Dał Trap (feat. Kolins, Koldi, Kluchu, Baku)

12. Jebangier (feat. Rataj, Fifson, Koldi, Kluchu, Jaco)

13. Brzydkie Rzeczy (feat. Kolins & Koldi)

14. Od A Do Z (feat. Koldi, Jaco, Kolins)

15. Jaco Krul (feat. Jaco)

16. Parelat (feat. Koldi & Jaco)

17. Parę Browarków (feat. Kolins, Koldi, Jaco)

 
14 komentarzy

14
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
Polak żydowskiego pochodzenia

Jeszcze tutaj tych beztalenci z ALC nie było. Myślałem, że już sobie Koldi dał spokój i zajął się ciężką uczciwą pracą na budowie a nie pajacowaniem w w necie.

Carolus Rex

Większe dno, niż rów Mariański.

Odb

Analmndz „On a pission” – recwelzja

kokokokoko

jak dobrze, że łak bez flow (czytaj: Koldi) nie występuje w jednym numerze, 1/17 tracków z płyty słuchalna.

minion

The information you shared about the album is really interesting. quite funny album I really like this album.
vex

Weekend oby w karzaki i daleko od ludzi

Alcomandz oby do przodu bo słucha się zajebiscie i wiadomo najlepiej w dobrych stanach , jebać te kurwy co im się nie podoba bo nic nie rozumieją hah

Całe życie w krzakach

Alcomandz najlepsi wiadomo , zajebiscie się słucha najlepiej w dobrych stanach a te kurwy co komentują to jebać zawiste szmaty

cydży
Paranoik

Liczyłem na coś lepszego. Za mało o dragach za dużo pierdolnia o prekursorce trapu w polsce i ruchaniu dup, zajebało zbytnio Kaz-em… Szkoda liczyłem na powtórkę z 2012 Wódka Kurwy Sianokosy

johny spluwacz

JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEBAĆ ŁAKÓW
ft. ZBUKU

ProfesoorNauk

Pierwszy w komentarzach a Wy znowu rozczarowani że ten Profesor taki zajebisty!

emdope

Gratulacje, w podstawówce odpuszczą tobie może wpierdol cymbale

Niegeneralnie

Profewsiurze jaki niegeneralnie nick miałeś na hh.pl ? Bo czuje że tam siedziales bo czasem tam coś jebalo

WnukTedego

Ponoć zwał się „Siadam na kaktusy” . A płytka ni to pies ni to wydra coś na kształt świdra jak mawiał Gomułka. Aluzja do pisiora i Millera 2/10 ,dla ludzi świadomych politycznie żałosne dla tych nie to i tak te nazwy kojarzą tylko że słyszenia .

Popularne