Sprawdź nas też tutaj

News

Bedoes ujawnia pierwszych gości z nowej płyty

Raper pracuje nad albumem „Kwiat Polskiej Młodzieży”.

Opublikowany

 

Bedoes raper
Bedoes / fot. maua_maggie

Po sukcesie albumu „Aby śmierć miała znaczenie”, który dotarł do 1. miejsca krajowej listy Olis, Bedoes jest gotowy do wydania drugiego studyjnego krążka. Do tej pory raper udostępnił w sieci cztery single  „Gustaw”, „05:05”, „Filipiny” oraz „Wow”, które zasilą album zatytułowany „Kwiat Polskiej Młodzieży”. Dzisiaj poznaliśmy pierwszych gości, którzy pojawią się na płycie.

Bedoes stawia na duże nazwiska – Białasa i Quebonafide. – Białas pierwszym gościem na mojej nadchodzącej płycie. Drugim gościem jest Quebonafide – poinformował bydgoski raper. Obu raperów będziemy mogli usłyszeć w tym samym utworze.

Drugi pełnoprawny album Bedoesa ukaże się nakładem SB Maffija Label. Niestety nie znamy na razie daty premiery.

Dorastał na oczach całej Polski

W sieci możemy znaleźć pierwsze nagrywki Bedoesa kiedy miał 11 lat. W wieku 17 lat raper dołączył do SB Maffiji stając się najmłodszym reprezentantem wytwórni. Jego zachowanie często jest odbierane jako kontrowersyjne. Jak mówi w kawałkach i wywiadach, nie miał łatwego życia, a do tego dorastał na oczach Polski. – Zrobiłem w swoim życiu wiele głupot, szybko stałem się rozpoznawalny i przez to dorastałem i nadal dorastam na oczach całej Polski. Każdy robił głupoty jako nastolatek, tylko nie każdy na oczach Polski. Chciałbym Wam tylko dać do zrozumienia, że cały czas się rozwijam i każdy upadek czyni mnie silniejszym, a tych potknięć będzie coraz mniej. Kocham Was, moich fanów i dziękuję za wsparcie w momentach chwały i tych mniej fajnych. 2115.  – mówił kilka tygodni temu raper.

Milionowe odsłony

Nowy album Bedoesa i Kubiego Producenta „Kwiat Polskiej Młodzieży” to jedna z najbardziej wyczekiwanych pozycji w tym roku. Świadczyć o tym mogą m.in. wyświetlenia pod pierwszymi singlami zwiastującymi projekt.  W singlu „Wow” Bedoes opowiada o swoich oczekiwaniach z czasów, kiedy nikt nie kojarzył jego ksywki w zestawieniu z obrazem, który pokazuje go bez drogich trofeów. Nagranie w niecałe 48 godzin zostało wyświetlone ponad 1 mln razy, docierając do 6 miejsca na Karcie Czasu Youtube. Tym samym raper pobił  dotychczasowy wynik numeru „05:05”, który 1 mln odsłon zdobył dopiero po dwóch dniach.

Poniżej teledysk „Wow”, który w 1,5 miesiąca zdobył już ponad 8 mln odsłon.

 

News

Polak, który trafił na europejskie listy

Tribbs po cichu staje się jednym z najmocniejszych muzycznych eksportów znad Wisły.

Opublikowany

 

Przez

tribbs

Utwory Tribbsa były notowane nie tylko w Polsce, ale także m.in. w Szwecji, Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Rumunii czy Czechach. Ma na koncie złotą płytę we Francji, srebrną w Wielkiej Brytanii i platynową w Szwajcarii. Współpracował lub przygotowywał oficjalne remiksy dla artystów, których nazwiska tworzą światową mapę popu i EDM: Aloka, Alana Walkera, Meghan Trainor, Elli Henderson, Rudimental, Sama Feldta, R3HAB-a, Timmy’ego Trumpeta, Laidback Luke’a, Olivera Heldensa, Becky Hill, JVKE, YUQI czy Flux Pavilion. W polskiej muzyce często mówi się o „zagranicznej karierze” wtedy, gdy artysta zagra kilka koncertów poza krajem albo pojawi się w playlistach za granicą. W przypadku Tribbsa skala zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Mikołaj Trybulec – producent, DJ, songwriter, multiinstrumentalista i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci nowej polskiej elektroniki – od kilku lat buduje międzynarodową pozycję w tempie, które trudno porównać z jakimkolwiek innym polskim artystą młodego pokolenia. To już nie jest historia o lokalnym sukcesie. To historia o polskim producencie, który coraz mocniej wpisuje się w globalny obieg muzyki tanecznej.

Nie tylko Polska

Jednym z najważniejszych punktów w międzynarodowej historii Tribbsa jest „Let’s Get Fkd Up” – utwór nagrany z brazylijskim supergwiazdorem Alokiem. Singiel stał się dla polskiego producenta realnym wejściem do szerokiego, europejskiego obiegu. Był notowany w najważniejszych krajach regionu, docierając m.in. do 12. miejsca w Niemczech i 11. miejsca w Austrii. To szczególnie istotne, bo niemiecki i austriacki rynek należą do najbardziej konkurencyjnych w Europie dla muzyki elektronicznej.

Tribbs pojawiał się również na listach w Szwecji, gdzie jego muzyka dotarła do pierwszej dziesiątki, a także w Szwajcarii, Austrii, Niemczech, Rumunii. To pokazuje, że jego brzmienie nie zatrzymało się na granicy języka ani lokalnego rynku. Warto też odnotować dwa inne ważne rozdziały jego kariery: Tribbs napisał lub współtworzył sześć piosenek eurowizyjnych dla pięciu krajów, a w Czechach osiągnął status jednego z najpopularniejszych polskich artystów ostatnich lat, z numerem jeden na tamtejszych listach i wieloma utworami w ścisłej czołówce oraz nagrodą za „muzyczne odkrycie roku” od największej czeskiej radiostacji.

Złoto we Francji, srebro w Wielkiej Brytanii, platyna w Szwajcarii

W czasach, gdy sukces muzyczny mierzy się nie tylko miejscem na liście, ale też certyfikatami sprzedaży i streamingów, Tribbs ma w dorobku osiągnięcia, które w przypadku polskiego producenta robią wyjątkowe wrażenie. Złota płyta we Francji, srebrna płyta w Wielkiej Brytanii i platynowa płyta w Szwajcarii to dowody, że jego muzyka funkcjonuje w krajach, w których konkurencja jest globalna.

Szwajcarska platyna ma dodatkowe znaczenie. To właśnie w Szwajcarii Tribbs odebrał certyfikat za „Watergun” – utwór, który połączył jego producencką wrażliwość z europejskim mainstreamem. Francja i Wielka Brytania to z kolei rynki, na których muzyka elektroniczna ma ogromne tradycje i bardzo wysoką poprzeczkę.

Jedyny Polak w takim towarzystwie? Lista nazwisk mówi sama za siebie

Alok. Alan Walker. Meghan Trainor. Ella Henderson. Rudimental. Sam Feldt. R3HAB. Timmy Trumpet. Laidback Luke. Oliver Heldens. Becky Hill. Flux Pavilion. JVKE. YUQI.

To nie jest line-up festiwalu ani przypadkowa playlista globalnego EDM-u i popu. To lista artystów, z którymi Tribbs współpracował, dla których przygotowywał oficjalne remiksy albo z którymi był twórczo powiązany. W polskiej muzyce trudno znaleźć drugi taki przypadek – producenta z Warszawy, który w tak krótkim czasie wszedł w orbitę tak wielu rozpoznawalnych międzynarodowych nazwisk. Najważniejsze jest jednak to, że Tribbs nie występuje w tych projektach jako pełnoprawny twórca: producent, remikser, songwriter, artysta, którego zaprasza się do pracy nad repertuarem, bo rozumie współczesny pop, klubową energię, streamingową dynamikę i język globalnych playlist.

Od Meghan Trainor po Ellę Henderson – Tribbs w świecie wielkiego popu

Jednym z najbardziej imponujących elementów kariery Tribbsa jest to, jak swobodnie porusza się między EDM-em a popem. Z jednej strony współpracuje z ikonami sceny klubowej, z drugiej – jego nazwisko pojawia się przy projektach artystek i artystów doskonale znanych szerokiej publiczności.

Oficjalne remiksy dla Meghan Trainor, Alana Walkera, Rudimental & Elli Henderson, Becky Hill, JVKE czy YUQI pokazują, że Tribbs jest traktowany jako twórca zdolny przełożyć piosenkę na język parkietu, festiwalu i radia. To umiejętność niezwykle cenna, bo współczesny mainstream coraz częściej żyje właśnie na styku popu, elektroniki i viralowej energii.

Ushuaïa Ibiza: miejsce, które weryfikuje klubową pozycję

Tribbs ma na koncie także DJ set w klubie Ushuaïa Ibiza – jednym z najbardziej ikonicznych klubów świata. Dla fanów elektroniki to adres niemal symboliczny. To tam regularnie występują największe nazwiska globalnej sceny klubowej, a sama obecność w line-upie jest czymś więcej niż kolejnym koncertem. To sygnał, że artysta zaczyna być postrzegany jako część międzynarodowego rynku live. Ibiza od lat jest miejscem, gdzie testuje się globalną siłę DJ-ów. Nie wystarczy mieć hit w jednym kraju. Trzeba mieć brzmienie, które działa na międzynarodowej publiczności, w otoczeniu artystów z absolutnego topu. Dla Tribbsa występ w Ushuaïa był jednym z tych momentów, które najlepiej pokazują zmianę skali: z polskiego rynku na scenę, na której językiem jest już wyłącznie energia tłumu.

Jego muzyka trafiła także do amerykańskiej telewizji

Co ciekawe, jego utwór „Stay All Night” został wykorzystany jako oficjalny motyw przewodni piątego sezonu amerykańskiego reality show „Temptation Island”. Dla producenta i songwritera takie placementy są szczególnie cenne. Pokazują, że piosenka działa nie tylko jako singiel, ale też jako gotowy nośnik emocji, atmosfery i rozpoznawalnego nastroju. A to właśnie takich utworów szukają dziś telewizje, platformy streamingowe, marki i globalni wydawcy.

Liczby, które nie wyglądają jak lokalna kariera

Skala obecności Tribbsa w cyfrowym świecie robi wrażenie nawet bez kontekstu „polskiego artysty”. Według najnowszych materiałów jego katalog przekroczył 1,26 miliarda streamów we wszystkich serwisach streamingowych. Do tego dochodzi ponad 1,05 miliarda wyświetleń wideo, 2,83 miliona Shazamów, setki tysięcy radiowych odtworzeń i ponad 1,5 miliona obserwujących w mediach społecznościowych. Na Spotify Tribbs ma ponad 4,5 miliona słuchaczy miesięcznie, a łączna liczba jego streamów w samym serwisie przekracza 785 milionów. Co ważne, za tymi liczbami stoi bardzo szeroki wachlarz aktywności. Tribbs nie jest wyłącznie DJ-em. Jest producentem, autorem, remikserem, multiinstrumentalistą i performerem. Na scenie łączy elektronikę z żywymi instrumentami – pianinem, gitarą i wizualnym show. To sprawia, że jego koncerty bliższe są pełnoprawnemu widowisku niż klasycznemu DJ setowi.

Polski artysta z międzynarodową strategią

W ostatnich latach Tribbs coraz mocniej przesuwa swoją karierę w stronę zagranicy. Ogłosił przeprowadzkę do Londynu, czyli jednego z najważniejszych centrów światowego przemysłu muzycznego. To ruch symboliczny, ale też bardzo praktyczny. Londyn oznacza bliższy kontakt z wydawcami, songwriterami, managerami, agencjami bookingowymi i twórcami, którzy pracują dla globalnego rynku. Tribbs buduje zagraniczną karierę w sposób systemowy: przez katalog, kolaboracje, placementy, remiksy, występy, certyfikaty i obecność w branżowych sieciach kontaktów. To konsekwentne układanie międzynarodowej pozycji krok po kroku.

Nowy typ polskiego eksportu muzycznego

Najciekawsze w historii Tribbsa jest to, że nie przypomina ona klasycznej ścieżki polskiego artysty „próbującego podbić świat”. Nie ma tu jednego przypadkowego sukcesu, jednego remiksu, jednego zagranicznego występu ani jednego viralowego momentu. Jest za to suma elementów, które razem tworzą coś znacznie bardziej imponującego: międzynarodową pozycję budowaną na wielu poziomach naraz. Listy przebojów w Europie. Certyfikaty we Francji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Oficjalne remiksy dla gwiazd globalnego popu. Współprace z liderami EDM-u. Set w Ushuaïa Ibiza. Utwór wykorzystany w amerykańskiej telewizji. Ponad miliard streamów. Milionowa publiczność w social mediach. I coraz wyraźniejszy plan, by działać z poziomu międzynarodowego centrum muzycznego, a nie tylko lokalnego rynku. W polskiej muzyce długo czekano na producenta, który mógłby naturalnie odnaleźć się w globalnym obiegu elektroniki i popu. Tribbs coraz mocniej pokazuje, że taka kariera jest możliwa.

Czytaj dalej

News

Syn Mystikala zabrał głos po skazaniu jego ojca na 20 lat więzienia

Rodzina rapera przeżywa trudne chwile.

Opublikowany

 

syn mystikal

Kilka dni po tym, jak Mystikal usłyszał wyrok 20 lat więzienia za gwałt, głos zabrał jego syn. Million Tyler przyznał, że cała sytuacja jest ogromnym ciosem dla rodziny i ma nadzieję, że jego ojciec w końcu otrzyma potrzebną pomoc.

Syn Mystikala komentuje głośny wyrok

Sprawa Mystikala ponownie znalazła się na pierwszych stronach hip-hopowych mediów. Kilka dni po ogłoszeniu wyroku wywiadu dla TMZ udzielił Million Tyler, syn rapera, który nie ukrywał emocji związanych z całą sytuacją.

Mystikal w marcu przyznał się do gwałtu trzeciego stopnia. Kilka dni temu sąd wymierzył mu maksymalną karę 20 lat pozbawienia wolności.

Według ustaleń śledczych kobieta oskarżyła rapera o to, że została zgwałcona w jego domu w Prairieville w stanie Luizjana w 2022 roku. Jak zeznała, mogła opuścić posesję dopiero po przekazaniu mu pieniędzy za pośrednictwem CashApp.

„Nikt tutaj nie wygrywa”

Million Tyler przyznał, że współczuje zarówno pokrzywdzonej kobiecie, jak i swojemu ojcu. – Nikt nie wygrywa w takich sytuacjach. Jeśli mamy być szczerzy, to jest trudne dla obu stron.

Syn rapera został również zapytany o to, czy uważa 20-letni wyrok za sprawiedliwy. – Nie mogę go zbyt mocno oceniać.

Tyler ujawnił również, że był obecny na sali sądowej podczas składania zeznań przez kobietę. W trakcie rozprawy Mystikal miał przyznać, że jeśli dopuścił się zarzucanych mu czynów, zasługuje na najwyższy możliwy wymiar kary.

Rodzina przeżywa trudny czas

Młody artysta nie ukrywa, że ostatnie tygodnie były dla jego bliskich niezwykle ciężkie. – To bardzo dużo do udźwignięcia dla naszej rodziny. Taka sytuacja wywołuje całą gamę emocji i rzeczy, z którymi trzeba sobie poradzić.

Mimo rodzinnego dramatu Tyler podkreśla, że zamierza dalej rozwijać swoją muzyczną karierę i iść własną drogą.

Wiadomość do ojca

Choć syn rapera nie planuje szybkiego kontaktu z ojcem, przyznał, że być może dojdzie do niego w przyszłości. Na koniec wywiadu skierował do autora hitu „Danger” krótką, ale wymowną wiadomość:

– Mam nadzieję, że dostaniesz pomoc, której potrzebujesz. Naprawdę mam taką nadzieję.

@tmz

Mystikal's son says he's hoping for the best for his father, even if he's not quite ready to visit him in prison. TMZ's own Charlie Neff spoke with Million Tyler just a few days after his father was sentenced to 20 years behind bars after pleading guilty to raping a woman and he said it's been an emotional time for him and his family. 🗣 MORE AT LINK IN BIO 🎥

♬ original sound – TMZ

Czytaj dalej

News

Nie żyje człowiek, który stworzył dziesiątki gwiazd. Clive Davis miał 94 lata

Nazywano go „Człowiekiem o złotych uszach”.

Opublikowany

 

Clive Davis

Świat muzyki stracił jedną z najważniejszych postaci w swojej historii. Clive Davis, legendarny szef wytwórni i odkrywca talentów odpowiedzialny za kariery wielu ikon, zmarł w wieku 94 lat.

Stał za sukcesami największych gwiazd

Przez dekady Clive Davis uchodził za jednego z najbardziej wpływowych ludzi w branży muzycznej. Nazywano go „Człowiekiem o złotych uszach”, bo miał wyjątkowy dar do wychwytywania talentów, które później podbijały światowe listy przebojów.

To właśnie on odegrał kluczową rolę w karierach takich artystów jak Whitney Houston, Alicia Keys czy członkowie zespołu Maroon 5. Jego nazwisko przez lata było gwarancją jakości i muzycznego wyczucia, którego zazdrościła mu cała branża.

Od Columbia Records do własnego imperium

Davis przez lata związany był z Columbia Records, a później stworzył własną wytwórnię J Records. W trakcie swojej imponującej kariery współpracował z wieloma gigantami muzyki.

Na jego liście znajdują się między innymi Barry Manilow, Patti Smith, Aretha Franklin i Dionne Warwick. To jednak tylko część imponującego katalogu nazwisk.

W różnych etapach swojej działalności pracował również z Janis Joplin, Carlosem Santaną, Bruce’em Springsteenem, grupą Aerosmith, Barbą Streisand oraz Usherem. Jego wpływ na współczesną muzykę trudno przecenić.

Rodzina żegna legendę

Według informacji przekazanych przez media, Clive Davis zmarł wskutek komplikacji związanych z podeszłym wiekiem. Po jego śmierci rodzina opublikowała poruszające oświadczenie, w którym wspomniała zarówno o jego zawodowym dziedzictwie, jak i roli, jaką pełnił w życiu najbliższych.

– Dla świata nasz ojciec był ikoną muzyki, człowiekiem, którego wizja, instynkt i nieustanne dążenie do doskonałości ukształtowały ścieżkę dźwiękową życia niezliczonych ludzi. Odkrywał, wspierał i prowadził największych artystów w historii współczesnej muzyki, pozostawiając po sobie ślad w kulturze, który przetrwa pokolenia.

Dla swojej rodziny Clive był po prostu Tatą i Dziadkiem. Był stałym punktem naszego życia, źródłem mądrości, siły, wsparcia i bezwarunkowej miłości. Bez względu na to, jak wielkie były jego zawodowe osiągnięcia, nigdy nie zapominał o tym, co było najważniejsze – o ludziach, których kochał.

Przez każdy etap swojego niezwykłego życia rodzina była jego największą dumą i największym szczęściem. Dziś świętujemy nie tylko człowieka, którego wpływ na muzykę zmienił historię, ale także osobę, która prowadziła naszą rodzinę z klasą, hojnością i życzliwością. Będzie nam go bardzo brakować, zawsze pozostanie w naszych sercach, a jego miłość zostanie z nami na resztę życia.

Czytaj dalej

News

Czterej zabójcy Foolio usłyszeli wyrok. Sąd nie miał litości

Jeden ze skazanych ostrzegł innych: „dissowanie i beefy nie są tego warte”.

Opublikowany

 

zabójcy rapera foolio skazani

Sprawa śmierci Foolio dobiegła końca. Czterech mężczyzn skazanych za zabójstwo rapera usłyszało wyrok dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego zwolnienia.

Koniec głośnego procesu

Foolio został zastrzelony w maju 2024 roku podczas świętowania swoich urodzin w hotelu w Tampie na Florydzie. Raper padł ofiarą zasadzki, a śledczy szybko ustalili osoby odpowiedzialne za atak.

Kilka miesięcy temu ława przysięgłych uznała Isaiaha Chance’a, Seana Gathrighta, Daviona Murphy’ego oraz Rashada Murphy’ego za winnych morderstwa pierwszego stopnia. Teraz sędzia Michelle Sisco ogłosiła ostateczny wyrok.

Dożywocie bez szans na wyjście

Jak podaje XXL, cała czwórka została skazana na dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe. W trakcie procesu oskarżonym groziła nawet kara śmierci, jednak ławnicy nie zdecydowali się na takie rozwiązanie.

Skazani usłyszeli również wyroki za dodatkowe zarzuty związane ze sprawą. Kary będą jednak odbywane jednocześnie, co w praktyce nie zmienia ich sytuacji. Dożywocie oznacza dla nich jedno – resztę życia spędzą za kratami.

Poruszające słowa jednego ze skazanych

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku trzech oskarżonych zabrało głos na sali sądowej. Największe poruszenie wywołała wypowiedź Isaiaha Chance’a, który odniósł się do ulicznych konfliktów i konsekwencji przemocy.

– To nie jest tego warte. Dissowanie, beefy, strzelaniny. Po co? Kiedy siedzisz sam w celi, jest zimno i jesteś samotny… Wszyscy cię opuszczają. Nikogo przy tobie nie ma. Moim jedynym kontaktem z policją wcześniej były mandaty drogowe. Budzisz się następnego ranka i grozi ci kara śmierci. Tak szybko może zmienić się życie.

Jak doszło do zabójstwa Foolio

Foolio został zabity 23 czerwca 2024 roku w Tampie, gdzie świętował swoje 26. urodziny. Według śledczych raper najpierw bawił się ze swoją ekipą w wynajętym domu, ale po interwencji policji grupa przeniosła się do hotelu Holiday Inn. Tam sprawcy mieli namierzyć jego auto i urządzić zasadzkę na parkingu. Kamery monitoringu zarejestrowały moment, w którym uzbrojeni napastnicy otworzyli ogień do pojazdu. Foolio zginął na miejscu, a trzy inne osoby zostały ranne. Prokuratura przedstawiała tę egzekucję jako finał długo ciągnącego się beefu.

Piąta oskarżona także usłyszała wyrok

W sprawie pojawiła się jeszcze jedna oskarżona. Alicia Andrews była sądzona osobno. Kobieta została uznana za winną nieumyślnego spowodowania śmierci i otrzymała karę 15 lat więzienia.

Mimo próby odwołania od wyroku, sąd podtrzymał wcześniejszą decyzję. Tym samym wszystkie osoby powiązane ze sprawą śmierci Foolio poznały już swój ostateczny los.

Czytaj dalej

News

Drake, boty i miliardy fałszywych streamów? Sąd zabrał głos

Streamingowy tron Drake’a podważony w sądzie.

Opublikowany

 

drake iceman

RBX oskarżał Spotify o to, że platforma miała pozwalać największym artystom, w tym Drake’owi, korzystać z fałszywych streamów. Są odrzucił sprawę, ale były reprezentant Death Row ma jeszcze 21 dni na ponowne złożenie pozwu.

RBX poszedł na wojnę ze Spotify

Temat botów w streamingu wraca jak bumerang, ale tym razem sprawa wylądowała na poziomie federalnego sądu. RBX, były artysta Death Row Records, a prywatnie kuzyn Snoopa Dogga i Dr. Dre, w listopadzie złożył pozew przeciwko Spotify.

Raper twierdził, że serwis miał przymykać oko na sytuację, w której topowi gracze platformy korzystają z nienaturalnie nabijanych odtworzeń. W pozwie pojawiło się nazwisko Drake’a, czyli jednego z największych streamingowych gigantów w historii rapu.

Według RBX-a problem nie miał dotyczyć kilku podejrzanych playlist czy lokalnych wałków na liczbach. Mowa była o miliardach streamów rocznie, które miały zaburzać algorytmy i spychać mniejszych artystów na dalszy plan.

Drake w centrum oskarżeń

Prawnicy RBX-a wprost uderzyli w wynik Drake’a na Spotify. W pozwie napisali:

– Miliardy oszukańczych streamów zostały wygenerowane w odniesieniu do utworów ‘najczęściej streamowanego artysty wszech czasów’, Aubreya Drake’a Grahama, zawodowo znanego jako Drake.

To mocny zarzut, bo w praktyce oznacza sugestię, że streamingowy status Drake’a mógł być sztucznie pompowany. RBX przekonywał, że takie działania szkodzą mniej rozpoznawalnym twórcom, którzy nie mają za sobą wielkich machin promocyjnych i walczą o widoczność w systemie playlist oraz rekomendacji.

Sprawa od początku budziła mieszane reakcje. Nawet część osób, które na co dzień nie kibicują Drake’owi, miała problem ze zrozumieniem, dokąd dokładnie zmierza ten pozew i jakie twarde dowody stoją za tak dużymi oskarżeniami.

Sąd zabiera głos w sprawie

Jak podaje Billboard, federalny sędzia zdecydował się oddalić pozew. To nie oznacza jeszcze, że temat jest definitywnie zamknięty, ale na ten moment Spotify uniknęło większego procesu w tej sprawie.

RBX ma teraz 21 dni na poprawienie i ponowne złożenie pozwu. Może też odpuścić i zostawić temat w miejscu, w którym jest teraz.

Dla Spotify to ważny oddech, bo platforma od dawna funkcjonuje w cieniu dyskusji o fałszywych streamach. Dla Drake’a to z kolei kolejny epizod w większej debacie o tym, ile w jego gigantycznych wynikach jest realnego fanbase’u, a ile efektu systemu, playlist i streamingowej dominacji.

To nie był jedyny taki pozew

Co ciekawe, podobna sprawa przeciwko Spotify została oddalona już miesiąc wcześniej. Tamten pozew również dotyczył Drake’a i oskarżał platformę o „fabrykowanie” jego streamingowego sukcesu.

Tamta sprawa nie była jednak połączona z pozwem RBX-a. Pokazuje to raczej, że wokół wyników Drake’a i mechaniki Spotify narasta coraz większy szum. W erze, w której liczby są walutą, każdy milion odtworzeń może wpływać na pozycję artysty, stawki koncertowe, kontrakty reklamowe i ogólny status w grze.

Boty są jednym z największych syfów współczesnego streamingu. Dla słuchacza to może być tylko cyferka pod kawałkiem, ale dla artystów te liczby decydują o pieniądzach, pozycji i dostępie do większych kontraktów.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: