News
Black Weekend znów na scenie. Zniżki na spektakle, koncerty i inne wydarzenia do -70%
Koncerty i wydarzenia muzyczne z dużymi rabatami.
Portale kicket, Biletomat.pl oraz GoOut Polska organizują BLACK WEEKEND, w którym bierze udziałokoło 80 instytucji kultury z całej Polski. Wspólnie z teatrami, organizatorami koncertów, zajęć, warsztatów i wieloma innymi instytucjami, bileterie przygotowały kody rabatowe, dzięki którym bilety na wydarzenia będą kosztować nawet 70% taniej.
Jak długo potrwa Black Weekend?
Akcja promocyjna Black Weekend będzie trwać od piątku 29 listopada do poniedziałku 2 grudnia. W sprzedaży pojawi się około 500 wydarzeń w promocyjnych cenach. Wśród nich znajdą się spektakle, koncerty, festiwale, warsztaty i wiele więcej. Jednak bilety warto rezerwować jak najszybciej, bo – uwaga! – ich liczba na każde wydarzenie jest ograniczona, a akcja promocyjna trwa tylko 4 dni.
Jak skorzystać z promocji Black Weekend?
Żeby skorzystać z promocji, wystarczy na portalu kicket.com kliknąć w wydarzenie oznaczone zniżką – w opisie wydarzenia znajduje się kod promocyjny, który należy wpisać podczas zakupu biletów w przeznaczonym do tego polu.
Wszystkie przecenione spektakle znajdziecie tutaj: KLIKNIJ TUTAJ
Black Weekend – teatry
Na portalu kicket znajdziecie mnóstwo biletów w niższych cenach na wydarzenia najpopularniejszych teatrów w całej Polsce, w których obejrzyjcie rozmaite spektakle – od kultowych komedii, przez intrygujące dramaty i klasyczne sztuki, aż po przedstawienia dla dzieci. Teatry, które biorą udział w akcji to m.in.: Teatr Ateneum w Warszawie, Teatr IMKA w Warszawie, Teatr Współczesny w Warszawie, Teatr Powszechny w Warszawie, TR Warszawa, Foksal 11 w Warszawie, Nowy Teatr w Warszawie, STUDIO Teatrgaleria w Warszawie, Teatr Niewielki w Warszawie, Garnizon Sztuki w Warszawie, Teatr Soho w Warszawie, Teatr XL w Warszawie, Teatr Żydowski w Warszawie, Teatr Ochoty w Warszawie, Teatr Lalek Guliwer w Warszawie, Teatr Capitol z Warszawy, który zagra w największych miastach w Polsce, m.in. Warszawie, Łodzi, Gdańsku, Zielonej Górze i we Wrocławiu, Teatr Maskarada w Warszawie, Teatr Tańca Zawirowania w Warszawie, Teatr Komedia w Warszawie, Teatr Scena Współczesna w Warszawie, Teatr Sabat w Warszawie, Potem-o-tem w Warszawie, Teatr Improwizacji Afront w Warszawie, Teatr Rampa w Warszawie, Mazowiecki Instytut Kultury w Warszawie, Teatr WAM w Warszawie, Teatr Baj w Warszawie, Teatr Bakałarz w Krakowie (jego spektakle obejrzycie również w Warszawie!), Teatr Komedii Impro z Łodzi, który zagra w Warszawie, Teatr Przypadków Feralnych w Krakowie, Teatr Barakah w Krakowie, Miejsce Komedii w Krakowie, Teatr Cabaret Krakowie, Krakowski Teatr Iluzji, Scena Supernova Krakowie, Teatr Ludowy w Krakowie, La Folie! Retro Cabaret Show w Krakowie, Teatr Współczesny w Krakowie, Akademia Muzyczna im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi, Teatr Chorea w Łodzi, Fabryka Sztuki w Łodzi, Teatr Studyjny w Łodzi, Teatr Kamila Maćkowiaka w Łodzi i Wrocławski Teatr Współczesny.
Wszystkie przecenione spektakle znajdziecie tutaj ➔ KLIK
Black Weekend – wydarzenia muzyczne
Również wśród wydarzeń muzycznych jest w czym wybierać. Tańsze bilety kupicie na mnóstwo koncertów z różnych gatunków – od popu, przez hip-hop i electro, aż po jazz muzykę klasyczną. Wydarzenia, na które obowiązuje promocja to m.in.: koncerty Bajm – The Best Of w Poznaniu, Skolima w Łodzi, Carbon Based Lifeforms we Wrocławiu, ATB w Warszawie, Malika Montany w Krakowie, Lor w Lublinie, trasa koncertowa Andrzeja Piasecznego & Kacpra Dworniczaka „Jeszcze zanim Święta”, która odbędzie się w Warszawie, Łodzi, Dąbrowie Górniczej i we Wrocławiu, koncerty instrumentalne przy świecach organizowane przez Candle Live Music, które odbywają się w wielu miastach Polski, jazzowe koncerty w Vertigo Jazz Club & Restaurant we Wrocławiu, koncert Marceliny „Spróbuję, potańczę, nie wiem” we Wrocławiu, Festiwal Pink Floyd i koncert Kasi Kowalskiej w Cukrowni Żnin, koncert POPSYSZE + Gadecki / Skorczewski / Aga Tre / promocja płyty „ETR” / Desdemona, koncert Skaldowie w Szczecinie, koncerty Kirszenbaum i koncert Proletaryat w wielu miastach Polski, koncerty chopinowskie w warszawskich Chopin Salon i Chopin Point i wieeele więcej!
Wszystkie przecenione wydarzenia muzyczne znajdziecie tutaj ➔ KLIK
Black Weekend – wystawy, warsztaty i wiele więcej
To oczywiście nie wszystko! Podczas Black Weekendu przecenionych wydarzeń jest wiele więcej. To m.in.: „Świat Mistrza Beksińskiego w Jasionce k. Rzeszowa” – uroczysty koncert Świat Mistrza Beksińskiego połączony z wystawą obrazów, warsztaty „Malowanie przy winie w Warszawie!” Wino-Grono.art, które odbywają się w całej Polsce, teleturniej na żywo QuizMate w Warszawie, Festiwal Jogi Studzieniec 2025, pokaz Iluzjonisty Y w Warszawie, zajęcia „Techno Yoga” w Warszawie, warsztaty dla dzieci w Fabryce Sztuki w Łodzi czy House of Attractions: Atrakcje dla dzieci, młodzieży i dorosłych w Krakowie.
Wszystkie przecenione wydarzenia znajdziecie tutaj ➔ KLIK
*Artykuł powstał we współpracy z Biletomat.pl
News
Wspólnik Bonusa RPK ostrzega, kto może stracić na odebraniu orderu Zełeńskiemu
Janusz Schwertner ma inne zdanie niż Pih.
Podzielona Polska różni się diametralnie od Ukrainy, gdzie właściwie cały kraj stanął po stronie Zełeńskiego. Prezydent naszych wschodnich sąsiadów ma również swoje mocne zaplecze medialne nad Wisłą, o czym przekonaliśmy się m.in. dzięki wpisowi współautora biografii Bonusa RPK, Janusza Schwertnera.
Czy jest możliwe jakiekolwiek zachowanie Zełeńskiego, które mogłoby spowodować, że duża część medialnego establishmentu i polityków w Polsce przestałaby patrzeć w niego jak w obrazek? Prawdopodobnie nie, skoro wiele osób stoi za nim murem nawet po ujawnieniu faktu, iż były komik rzucił w obecności współpracowników, że trzeba „pi***lić Polskę i Polaków” w reakcji na oczekiwanie zmiany zbrodniczej nazwy jednostki wojskowej. Władze Ukrainy uznały, że pamięć o hitlerowskich kolaborantach i ludobójcach, jest ważniejsza od relacji z krajem, któremu przecież tyle zawdzięczają.
Arleta Bojke nagłaśnia prawdziwe nastawienie Wołodymyra Zełenskiego do Polaków:
— Pan_komentator (@PanP23929) June 20, 2026
„Kiedy przychodzono do Zełenskiego, tłumacząc mu, żeby nie nazywał tej ukraińskiej jednostki imieniem UPA, że to rozdrażni Polaków, to Wołodymyr Zełenski miał odpowiedzieć: ‘pierd*lić Polskę i… pic.twitter.com/b2kGJcYa3o
W gronie najbardziej zasięgowych obrońców Zełeńskiego od dawna znajduje się Janusz Schwertner. Wspólnik Bonusa RPK wielokrotnie atakował Leszka Millera m.in. za to, że „mówi negatywnie o Zełeńskim”. Jego stanowiska nie zmieniły nawet najnowsze doniesienia „Rzeczpospolitej” na temat niepokojącej aktywności ukraińskiego wywiadu w Polsce.
– Ukraińcy przebywający w Polsce „są namawiani do przekazywania wrażliwych danych. Mówiąc wprost: do wynoszenia informacji z polskich firm lub urzędów, w których są zatrudnieni.
Polskie prokuratury prowadzą śledztwa w sprawie szpiegostwa na rzecz państwa ukraińskiego. Inny oficer dodaje, że ukraińskie służby próbują też werbować Polaków jadących na Ukrainę z pomocą humanitarną lub w celach biznesowych – alarmuje dziennik.
Schwertner najwyraźniej ciągle wierzy w wieczny „sojuz” polsko-ukraiński, lecz dostrzega też pewne rysy. – Na decyzji K. Nawrockiego zyskuje Rosja (to oczywiste), Zełenski (Ukraińcy zapewne będą się z nim solidaryzować) i prezydent Nawrocki (wzrośnie mu popularność). Ale w dalszej perspektywie tym, kto może stracić, to Polska. O tym prezydent zdaje się w ogóle nie myśleć – ostrzegł na portalu X, dając do zrozumienia, że powinniśmy wykazać większą uległość w relacjach dyplomatycznych z sąsiadami zza Buga.
Przypomnijmy, że odmienne zdanie w tej kwestii ma Pih.
Na decyzji K. Nawrockiego zyskuje Rosja (to oczywiste), Zełenski (Ukraińcy zapewne będą się z nim solidaryzować) i prezydent Nawrocki (wzrośnie mu popularność). Ale w dalszej perspektywie tym, kto może stracić, to Polska. O tym prezydent zdaje się w ogóle nie myśleć.
— Janusz Schwertner (@SchwertnerPL) June 20, 2026
Tede nie przeszedł obojętnie obok jednej z zapowiedzi podczas Hip-Hop Opola. Raper zasugerował, że CNE celowo pominął jego ksywkę przy okazji występu Numera Raza i Natalii Kukulskiej.
Tede zwrócił uwagę CNE
Między Tede a Numerem Razem od dłuższego czasu nie ma najlepszych relacji, dlatego każda wzmianka związana z obiema postaciami natychmiast przyciąga uwagę. Tym razem punktem zapalnym okazała się zapowiedź duetu Numer Raz & Natalia Kukulska podczas Hip-Hop Opola.
Zdaniem TDF-a, CNE w swojej przemowie celowo ominął fakt, że to właśnie on nagrał jeden z najbardziej znanych rapowych numerów z Natalią Kukulską – „Kamienie”.
– Chciałbym pozdrowić serdecznie CNE. Powiem ci Tomek, że ta zapowiedź trwała minutę i opowiadałeś tam o Warszawskim Deszczu, skąd pochodzi Numer Raz i o Natalii Kukulskiej, że jeden raper z nią nagrał, ale nie padło, że to ja z nią nagrałem. Bardzo ci Tomku dziękuję, że ukryłeś tę wiadomość przed światem w Opolu – powiedział TDF.
CNE odpowiada Tedemu
CNE opublikował nagranie, w którym odniósł się do słów Tedego i wyjaśnił, jak wyglądała jego zapowiedź ze sceny.
– Dziękuję Jacku za pozdrowienia, ale wyczuwam w nich sarkazm. Nie było tam nic o Warszafskim Deszczu. To była zapwoiedź Numera i jego piosenki z nowej płyty oraz udziału Natalii, która gościnnie z nim wystąpiła. Nie było tam też nic o żadnym raperze, z którym nagrała, tylko było o duecie, piosence „Kamienie” – mówi.
W dalszej części wypowiedzi CNE przyznał jednak, że celowo pominął ksywkę TDF-a i wyjaśniał dlaczego:
– Ale nie zauważyłeś jednej rzeczy Jacku, że ja was tam komplementuję. Mówię, że wyszliście przed szereg, wyprzedziliście swoje czasy, że Polska nie była gotowa (…) Stwierdziliśmy, że tak będzie skonstruowana ta zapowiedź, żeby nie wspominać Tedego, bo znowu byłoby, że gdziekolwiek pojawia się Numer, to trzeba wspomnieć o Jacku, że cały czas wisi na jego plecach, a tak nie jest.
Na koniec CNE pozdrowił Numera i Tedego. Zaproponował też, żeby się zdzwonić i wszystko wyjaśnić.
News
Gangsterzy z Chicago grożą Edziowi. „Naprawdę zabijamy ludzi”
Polski raper otrzymał niespodziewaną odpowiedź.
Historia wyprawy Edzia do Chicago niespodziewanie wraca. Po tym, jak raper publicznie opowiedział o swoich doświadczeniach z lokalnymi ulicznikami, jedna ze stron konfliktu postanowiła przedstawić własną wersję wydarzeń.
Edzio na O’Block
Jakiś czas temu Edzio chwalił się, że jako pierwszy polski raper dotarł na O’Block, osiedle w Chicago, które od lat funkcjonuje w rapowej kulturze jako jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Stanach. Podczas pobytu w USA miał nawiązać kontakt z lokalnymi raperami powiązanymi z ulicznym środowiskiem.
Jak relacjonował, jeszcze przed spotkaniem otrzymał ostrzeżenia, by zachować ostrożność. Mimo to zdecydował się wejść w temat i poznać ludzi, którzy w sieci prezentowali luksusowe auta, gotówkę oraz kosztowną biżuterię.
Flex w internecie, stara Honda w rzeczywistości
Według relacji Edzia pierwsze zaskoczenie pojawiło się już przy samym spotkaniu. Osoby, które wcześniej pokazywały w mediach społecznościowych bogaty styl życia, miały przyjechać po niego Hondą sklejoną taśmą.
Później cała ekipa udała się do restauracji. Tam sytuacja miała zrobić się jeszcze bardziej niezręczna. Jak opowiadał raper, jego nowi znajomi zamówili jedzenie dla siebie, a część posiłków zabrali również na wynos dla kolegów. Ostatecznie rachunek miał zostać przerzucony właśnie na niego.
Gangsta raperzy… zasnęli
Największe rozczarowanie miało jednak nadejść w studiu nagraniowym. Edzio liczył na realizację numeru, ale zamiast tego jego nowi towarzysze zrobili imprezę.
Jak twierdził, artysta, z którym miał z nim nagrywać niedługo później zasnął na kanapie po zażyciu syropu. W efekcie do żadnego nagrania nie doszło, a koszty wynajęcia studia również spadły na polskiego rapera.
Poniżej wideo:
Gangster odpowiada na zarzuty
Do sprawy wrócił Mr Tripper, który wcześniej pomógł Edziowi nawiązać kontakt z chicagowskim środowiskiem. Postanowił zapytać drugą stronę o ich wersję wydarzeń. Odpowiedź była wyjątkowo agresywna.
– Ten j*bany czarnuch nas obraża. Dlaczego nas obrażasz? Zapłaciłeś za to, żeby z nami posiedzieć – mówi na nagraniu.
Rozmówca odniósł się również do zarzutów dotyczących niewykorzystanej sesji nagraniowej.
– On nie załatwiał tego przeze mnie. Poszedł do jakiegoś szczeniaka, a to ja jestem szefem. Powinien napisać do mnie. Trafił do niewłaściwej osoby, ale nie wiem, dlaczego mnie obrażasz. My naprawdę zabijamy ludzi, skurwysynu. Zabiję cię – dodał.
Czy Edzio odniesie się do najnowszych słów skierowanych pod swoim adresem, czas pokaże.
News
Smolasty spóźnił się na koncert. Fani: „Totalnie niesmaczny żart”
Management wydał oświadczenie.
Smolasty miał być jedną z największych gwiazd Dni Polkowic, ale zamiast mocnego finału wyszła awantura. Artysta pojawił się na scenie dopiero około 2:00 w nocy, choć jego koncert zapowiadano na 23:30.
W miniony weekend Polkowice świętowały swoje dni z naprawdę głośnym line-upem. Na scenie pojawili się m.in. Skolim, Kalwi i Remi oraz Smolasty, który miał być jedną z głównych atrakcji wieczoru. Problem w tym, że publiczność musiała czekać na niego znacznie dłużej, niż zakładał harmonogram.
Według zapowiedzi Smolasty miał rozpocząć koncert w sobotę o 23:30. Finalnie show wystartowało dopiero około 2:00 w nocy, co dla wielu osób było przegięciem.
- Tragedia, dobrze, że o czwartej rano nie przyjechał.
- Totalnie niesmaczny żart.
- Ile osób wysłuchało tego koncertu? Strata kasy na takiego „artystę”.
- Tyle czasu czekać, po czym gościu wychodzi o 2.00 w nocy.
- Masakra, żenada, koncert miał być o godz. 23:30 a był o 02:00, więc strata czasu.
Po fali krytyki głos zabrał management Smolastego, Show MTM. Ekipa artysty twierdzi, że organizator od początku znał sytuację i był informowany o problemach logistycznych. Z oświadczenia wynika, że Smolasty miał wcześniej koncert w Warszawie, a do Polkowic próbowano sprowadzić go helikopterem.
– Prosimy o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w sprawie spóźnienia Smolastego na koncert w Polkowicach. Organizator od samego początku był poinformowany o wcześniejszym koncercie w Warszawie (który na prośbę artysty został przyspieszony o godzinę). Wielokrotnie prosiliśmy o przełożenie koncertu na 14 czerwca – informuje Show MTM.
– Na wyraźne prośby organizatora zapewniliśmy artyście transport helikopterem, jednak ze względu na zagrożenie związane z warunkami pogodowymi lot został odwołany. Aby dotrzeć na koncert, artysta ruszył w trasę samochodem, co, oczywiście, trwało dłużej niż planowany lot. Opinie o spóźnieniu i lekceważeniu fanów są krzywdzące i mijają się z prawdą. Organizator od samego początku wiedział o sytuacji, był informowany na bieżąco oraz proszony przez menedżera o przekazanie publiczności informacji dotyczącej faktycznej godziny rozpoczęcia koncertu – czytamy dalej.
Diddy znów może mówić o małym sukcesie na sali sądowej. Wyrok rapera został po raz kolejny skrócony, a nowa data jego wyjścia na wolność jest jeszcze bliżej niż wcześniej.
Kolejna zmiana w sprawie Diddy’ego
W ubiegłym roku Diddy został uznany za winnego dwóch zarzutów dotyczących transportowania osób w celu świadczenia usług seksualnych. Jednocześnie sąd oczyścił go z oskarżeń o handel ludźmi w celach seksualnych oraz udział w zorganizowanej działalności przestępczej.
Ostatecznie muzyczny magnat usłyszał wyrok 50 miesięcy pozbawienia wolności. Choć jego obóz prawny wciąż walczy o zmianę tego rozstrzygnięcia, w ostatnich dniach na koncie Diddy’ego pojawiło się kilka korzystnych decyzji.
Wyjście z więzienia coraz bliżej
Jeszcze niedawno zakładano, że Diddy opuści zakład karny 4 czerwca 2028 roku. Termin ten został później przesunięty na 28 kwietnia, następnie na 15 kwietnia, a teraz ponownie uległ zmianie.
Nowa data zwolnienia została wyznaczona na 23 lutego 2028 roku. Oznacza to, że z wyroku odjęto kolejne dwa miesiące.
Na ten moment nie podano oficjalnego powodu tej decyzji. Według medialnych doniesień może to mieć związek z dobrym zachowaniem osadzonego oraz jego udziałem w programie leczenia uzależnień realizowanym w zakładzie karnym FCI Fort Dix.
Walka o umieszczenie w placówce
Już w październiku ubiegłego roku adwokatka Teny Geragos argumentowała, że pobyt Diddy’ego w tej placówce może mieć znaczenie dla jego procesu resocjalizacji.
– Aby skutecznie zająć się problemami związanymi z nadużywaniem substancji oraz zmaksymalizować możliwość kontaktów z rodziną i działań resocjalizacyjnych, zwracamy się do sądu z prośbą o stanowczą rekomendację wobec Federalnego Biura Więziennictwa, by pan Combs został umieszczony w FCI Fort Dix – tłumaczyła prawniczka.
Próba podważenia wyroku
Mimo kolejnych pozytywnych informacji Diddy nie zamierza odpuszczać. Artysta nadal walczy o podważenie wcześniejszego wyroku i liczy na dalsze sukcesy w sądzie.
Na początku tygodnia pojawiły się również doniesienia, że federalna część sprawy wniesionej przeciwko niemu przez Dawn Richarda została oddalona. To kolejny sygnał, że obóz rapera wciąż szuka sposobów na poprawienie swojej sytuacji prawnej.
-
News3 dni temuJędker wybaczył Włodiemu publiczne poniżenie sprzed lat?
-
News2 dni temuTede wydał dziś płytę „XXende Mylffon”. Raper sam dostarczy ci ją pod drzwi
-
News3 dni temuMystikal spędzi 20 lat w więzieniu. Raper dostał maksymalny wyrok
-
News3 dni temuWojewódzki kończy po 4 latach współpracę z Kędziorem. Połączył ich pracownik SBM Label
-
News4 dni temuPeja gorzko skomentował aferę w Szpitalu Południowym
-
News1 dzień temuPih skomentował odebranie orderu Zełeńskiemu
-
News3 dni temuTede uważa, że został celowo pominięty. CNE mu odpowiada
-
teledysk2 dni temuTax Free i Huncho latają z bandziorami po mieście