News
Bojkot Eurowizji w Polsce? Krytyka pod adresem TVP
„Duży kryzys wizerunkowy Eurowizji w Polsce”.
Instytut Monitorowania Mediów przeanalizował dyskusję w mediach społecznościowych w dniach 1-15 grudnia 2025 r., dotyczącą 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. Decyzja Europejskiej Unii Nadawców (EBU) o dopuszczeniu Izraela, fala rezygnacji zachodnich nadawców oraz komunikat Telewizji Polskiej o pozostaniu w konkursie wywołały lawinę negatywnych komentarzy. Internauci zarzucają organizatorom „podwójne standardy”, a polskiemu nadawcy „brak kręgosłupa moralnego”.
W analizowanym okresie (1-15 grudnia) temat Eurowizji stał się jednym z dominujących wątków w polskiej przestrzeni social mediów (Facebook, X, Instagram, YouTube, TikTok). Punktem zapalnym była informacja o wycofaniu się z konkursu nadawców z Holandii, Hiszpanii, Irlandii, Słowenii oraz Islandii, a następnie potwierdzenie przez TVP, że Polska wyśle swojego reprezentanta do Wiednia.
Polska zostaje – internauci mówią NIE
Z danych zebranych przez IMM wynika, że spośród ok. 10,9 tys. postów i komentarzy dotyczących udziału Izraela w Eurowizji, 41% można zaklasyfikować jako te, w których odbiorca zajął jednoznaczne stanowisko na temat bojkotu – 97% z nich popiera bojkot, a tylko 3% jest głosów przeciwnych. Najwięcej komentarzy odnotowano na Facebooku (43% całości przekazu) i na platformie X (23% przekazu).
Użytkownicy używają emocjonalnego języka, pisząc o „tańcu na grobach”, „legitymizowaniu zbrodni” oraz wprost nazywając działania w Strefie Gazy ludobójstwem. Internauci masowo przypominają również błyskawiczną decyzję o wykluczeniu Rosji po inwazji na Ukrainę. Popularne są komentarze typu: „Skoro Rosja nie może, to dlaczego Izrael może?” oraz oskarżenia EBU o hipokryzję. Decyzja TVP o braku wycofania się z konkurs jest szeroko komentowana jako „wstyd”, „hańba” i dowód na „poddańczość” wobec sojuszników geopolitycznych, wbrew woli opinii publicznej. Wielu komentujących podważa sens udziału Izraela w konkursie, który z nazwy jest „europejski”.
Nieliczni przeciwnicy bojkotu przypominają, żeby nie mieszać sztuki i polityki. Część osób wskazuje, że krytyka Izraela jest motywowana antysemityzmem. Przypominane są również zbrodnie Hamasu i prawie Izraela do obrony.
Tomasz Lubieniecki, Kierownik działu raportów medialnych w IMM.:
Analiza danych pokazuje duży kryzys wizerunkowy Eurowizji w Polsce. Do tej pory kontrowersje wokół konkursu dotyczyły głównie jakości utworów czy kwestii światopoglądowych (LGBT). W tym roku mamy do czynienia z twardą geopolityką, która zdominowała debatę o rozrywce. Co istotne, polscy internauci wykazują ogromną solidarność z krajami, które zdecydowały się na bojkot. Decyzja TVP o pozostaniu w stawce jest odbierana przez większość komentujących nie jako neutralność, ale jako aktywne opowiedzenie się po jednej ze stron konfliktu. Warto zwrócić uwagę na argument o „podwójnych standardach” w kontekście wykluczenia Rosji. To on budzi duże emocje i poczucie niesprawiedliwości u polskiego odbiorcy.
Sarkazm jako broń internautów
Analitycy IMM odnotowali również specyficzną grupę komentarzy (stanowiącą istotną część dyskusji), która reaguje na sytuację czarnym humorem. Internauci masowo drwią, że fala rezygnacji innych państw to jedyna szansa dla Polski na sukces. „Jak wszyscy zrezygnują, to wreszcie zajmiemy historyczne 2. miejsce – zaraz za Izraelem” – to jeden z najpopularniejszych powielanych schematów ironicznych.
Jeśli TVP nie zmieni strategii komunikacyjnej, tegoroczny reprezentant Polski może mierzyć się z falą hejtu i brakiem wsparcia rodzimej publiczności jeszcze przed wejściem na scenę w Wiedniu. Choć trzeba wziąć pod uwagę, że opinie osób aktywnych w internecie nie zawsze pokrywają się z opiniami ogółu społeczeństwa i gdy część internautów wyrażała swoje oburzenie związane z udziałem Izraela w Eurowizji, to inni śledzili zmagania w Eurowizji Junior. Co prawda bez udziału Izraela, ale organizatorem była ta sama Europejska Unia Nadawców – dodaje Tomasz Lubieniecki z IMM.
Analizę na temat Izraela w kontekście Eurowizji przeprowadzono na podstawie polskojęzycznych postów i komentarzy w dniach 1-15 grudnia 2025 roku.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Fanka chce się rzucić do Wisły ze „schodków Maty”, czyli jak odebrano jego numer z Fagatą
Wtopa 2026 roku należy na razie do Młodego Matczaka.
To niezbyt przyjemne wejść w nowy rok z tytułem „wtopy roku”, ale Mata zrobił to sobie na własne życzenie i może być mu trudno się z tego wybronić.
Mata poszedł na całość i podjął pełnofalową współpracę z Fagatą. Zatrudnił ją do promowania koncertów, zakontraktował w wytwórni, a także zaprosił na jeden z występów. Zwieńczeniem jego ruchów wobec influencerki było nagranie z nią numeru „Freaky”. Pół biedy byłoby, gdyby numer się obronił, ale nic takiego nie miało miejsca. Raper przejął schedę po nowej koleżance i zaczął rzucać w numerze jej tekstami o „r*chaniu”. Efekt prosty do przewidzenia – współpraca Maty i Fagaty nie odbiła się dobrym echem wśród odbiorców.

Jedno Młodemu Matczakowi trzeba oddać – poszedł pod prąd. Czy było warto, przekonamy się pewnie niedługo. Czy ich współpraca będzie kontynuowana? Raper z takim statusem raczej może sobie pozwolić na taki fuck up, bez większych strat. Trudno mu się też teraz pewnie byłoby wycofać z tak niekorzystnego wizerunkowo kontraktu, więc raczej będzie robił dobrą minę do złej gry. No chyba, że uda mu się przekonać swoich odbiorców do Fagaty, ale to raczej tylko sfera marzeń.
Komentarze fanów spod klipu nie pozostawiają złudzeń, że Mata & Fagata to strzał w kolano. – Pierwsza piosenka jaką usłyszałam, to były „Schodki”. Teraz to z tych schodków się chyba do Wisły rzucę – brzmi jeden z najczęściej lajkowanych wpisów pod klipem „Freaky”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Grande Connection o Bonusie: „Mam dowody, że to on opłacił detektywa”
Drugie oświadczenie wyjaśniacza raperów.
Mamy kolejne oświadczenie Grande Connection – jak sam pisze – dotyczące filmiku z Rutkowskim. Twierdzi on, że to Bonus RPK opłacił wynajęcie detektywa Miklaszewskiego.
Ktoś związany ze środowiskiem rapowym postanowił wynająć detektywa, żeby ten odnalazł Grande Connection. Prowokacja chyba się udała, bo detektyw Miklaszewski znalazł jego miejsce zamieszkania i nawet wszedł do mieszkania youtubera, który był przekonany, że wpuszcza do siebie policję.
Tymczasem Grande opublikował drugie oświadczenie:
– Widzę niektórzy prawilniacy się podniecili jak nigdy. Mówią nawet o filmie bez cenzury hahaha. To dawajcie ten film, bo wtedy już będę miał wszystko co trzeba. Biedaki chyba jeszcze nie wiedzą co się dzieje, pod wpływem silnej euforii stracili zdolność do trzeźwego myślenia hahaha. Ja nigdy nie zrobiłem czegoś czego miałbym się wstydzić. Niedługo rzetelność mnóstwa ludzi zostanie zweryfikowana. Tymczasem róbcie screeny zanim będą usuwać wstawiane teraz komentarze, w których błazny się kompromitują. Jak to mówią „prawda wyjdzie na jaw”. Pozdrawiam widzów – napisał Grande.
– Filmu z bonusem nie usunąłem ja, nałożyli ograniczenie regionalne po jego masowych zgłoszeniach i skargach dotyczących naruszenia prywatności. Ponadto kłamał, że to nie on opłacił kumpla detektywa, ja mam dowody że to on. Kłamał, bo to nie jest prawilne jak współpracuje z detektywem, który jego kumpli przyłapuje z policją na produkcji mefedronu. Głąby chyba nie wiedzą w jakiej branży od lat pracowałem. Można powiedzieć, że to oni sami siebie ugotowali. BYE BYE hahahah. To tyle na ten moment – dodał.
Bonus RPK w rozmowie z nami przyznał, że wie kto wynajął detektywa Miklaszewskiego do odnalezienia Grande. – Nie został wynajęty przeze mnie. Wiem kto go wynajął, ale nie mogę ujawnić tej osoby. Film jest autentyczny. Widziałem wersje bez cenzury – komentował kilka dni temu w rozmowie z GlamRap.pl raper.

Grande Connection vs Bonus RPK, Detektyw Miklaszewski
- Raper wynajął detektywa, żeby wyśledził Grande Connection?
- Grande ujawnił, dlaczego film o Bonusie RPK zniknął
- Ucieszony Dawid Obserwator potwierdza, że to film z mieszkania Grande
- Bonus RPK o Grande: „D*bil wpuścił do domu detektywa, bo myślał, że to psy”
- Bonus RPK: „Wiem kto wynajął detektywa, żeby znalazł Grande” (tylko u nas)
- Detektyw Miklaszewski o Grande Connection: „Dostałem takie zlecenie”
- Grande Connection wydał oświadczenie
- 100 dissów od Grande Connection? „Już napisane”
- Grande Connection o zarzutach bycia „60”: Nigdy nie sprzedałem żadnego wspólnika, bo go nie miałem
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
50 Cent tłumaczy, dlaczego nie wchodzi w religię i politykę, jak Kanye West i Nicki Minaj
„Fanatyzm się nie opłaca”.
50 Cent podczas premiery filmu „Moses the Black” stwierdził: trzymanie się z dala od religii i polityki to jedyny sposób, by nie zrazić do siebie połowy odbiorców. Raper wskazał na przykładzie Kanye Westa i Nicki Minaj, jak ideologiczne odklejenie niszczy pozycję w grze.
– Są dwie rzeczy, od których mówią ci, żebyś trzymał się z daleka. Mówią ci, żebyś trzymał się z dala od religii i trzymał się z dala od polityki, ponieważ bez względu na to, co myślisz, ktoś żarliwie się z tobą nie zgadza. Trzymam się od tych rzeczy z daleka. Właśnie tak Kanye przej*bał. Potem Nicki coś tam nagadała. Wiesz, to brzmi szalenie, ale jest bardzo trafne – mówi.
Mimo że sam Fif regularnie wbija szpile w mediach społecznościowych, w kwestiach światopoglądowych stara się zachować dystans, którego zabrakło jego kolegom z branży.
Lider G-Unit, promując produkcję z Omarem Eppsem i Wizem Khalifą, podkreślił, że zależało mu na rozrywkowym aspekcie projektu, a nie na robieniu z niego religijnego manifestu. To wyrachowana strategia – Curtis Jackson od lat tresuje swoich fanów tak, by przyjmowali jego kontrowersyjne opinie jako element wizerunku, a nie polityczną deklarację. Podczas gdy Ye poległ na radykalizmie, 50 Cent wybiera bezpieczniejszą ścieżkę czystego biznesu i rozrywki, wiedząc, że fanatyzm po prostu się nie opłaca.
@wholetusout 50 Cent with a message during the Moses The Black premiere! #50cent #power #fyp #curtisjackson ♬ original sound – Alyssa Brook Lee
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Travis Scott zakazał dzieciom korzystania z AI. Wcześniej to samo zrobił z telewizją
Raper skrupulatnie wytłumaczył, dlaczego tak wychowuje swoje dzieci.
Travis Scott jasno stawia granice. W rozmowie z Rolling Stone raper mówi, że jego dzieci nie korzystają z AI. Jego zdaniem technologia na tym etapie bardziej szkodzi rozwojowi niż pomaga.
Scott przyznaje, że sztuczna inteligencja może być użyteczna, ale tylko wtedy, gdy stoi za nią świadomy projekt i odpowiedzialne użycie.
– W konkretnych przypadkach, jeśli jest używana właściwie, może być pomocna. Wszystko zależy od tego, jak się z niej korzysta. Trzeba rzucić wyzwanie projektantom i kreatywnym na świecie. Zamiast uciekać przed czymś nowym, trzeba stać się liderem i zaprojektować dla tego ramy, zanim wymknie się to spod kontroli.
W przypadku własnych dzieci raper nie ma jednak żadnych wątpliwości.
– Moje dzieci nie mają AI. Posiadanie AI na tym etapie spłaszcza zdolność mózgu do maksymalnego rozwoju. Muszą nauczyć się fizycznego, realnego sposobu uczenia się, żeby później wiedzieć, jak najlepiej korzystać z AI. Bo jeśli technologia robi wszystko za ciebie, to skąd masz wiedzieć, co jest dobre, a co złe?
Raper wychowuje siedmioletnią Stormi i trzyletniego Aire’a z Kylie Jenner. Jak podkreśla, ojcostwo całkowicie zmieniło jego sposób myślenia.
– Nie możesz się wykoleić. Nie możesz robić tylu szalonych rzeczy jak kiedyś. Moje dzieci są do mnie bardzo podobne, jeśli chodzi o pomysły. Mój syn ma teraz trzy lata, zaraz skończy cztery. Zabierałem go do Disney Imagineering i jego głowa eksplodowała, gdy zobaczył roboty, nową technologię i to, jak to wszystko jest budowane.
To nie pierwszy raz, gdy Scott krytykuje nadmiar technologii w życiu dzieci. Już w 2018 roku mówił:
– Dzisiaj dzieci siedzą na iPadach. Jest tyle technologii, że nie wychodzą już na zewnątrz. O to chodziło w Astroworld Festival. Ludzie nie wychodzą z domu. Dlatego u Stormi – zero telewizji. Telewizja wylatuje.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
100 dissów od Grande Connection? „Już napisane”
Czeka nas armagedon w wykonaniu rapowego wyjaśniacza?
Grande Connection odpowiedział na oskarżenia detektywa Miklaszewskiego, a także poinformował, że ma w planach wypuścić 100 dissów.
Pod adresem youtubera pojawiły się oskarżenia, że jest oszustem. Ten wystosował długie oświadczenie, że „nigdy nikogo nie oszukał i nie skrzywdził”. Wyjaśnił, że jego projekt o zdrowiu psychicznym się przedłużył, ale każdy, kto na niego wpłacił otrzymał zwrot gotówki.
Ponadto Grande powiadomił, że planuje wydać 100 dissów, a także zrobić wersję fizyczną dla osób, które wsparły jego Patronite.
– Oprócz tego nagrałem już kilkadziesiąt dissów, w planach jest 100, które są już napisane. Jak obiecałem, jeżeli zostaną już opublikowane to dla tych osób zrobimy parę fizycznych egzemplarzy płyt – napisał.
Z pełnym oświadczeniem Grande zapoznacie się tu: „Dajmy patusom się chwilę popodniecać”.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temuGrande ujawnił, dlaczego film o Bonusie RPK zniknął
-
News3 dni temuRaper wynajął detektywa, żeby wyśledził Grande Connection?
-
News2 dni temuGrande Connection wydał oświadczenie
-
News2 dni temuGrande Connection o zarzutach bycia „60”: Nigdy nie sprzedałem żadnego wspólnika, bo go nie miałem
-
News2 dni temuBonus RPK: „Wiem kto wynajął detektywa, żeby znalazł Grande” (tylko u nas)
-
News18 godzin temuGrande Connection o Bonusie: „Mam dowody, że to on opłacił detektywa”
-
News3 dni temuBonus RPK o Grande: „D*bil wpuścił do domu detektywa, bo myślał, że to psy”
-
News2 dni temuDetektyw Miklaszewski o Grande Connection: „Dostałem takie zlecenie”