News
BonSoul i Bownik „Tam mnie spotkasz” – singiel i klip
Zapowiedź płyty „ReStart”.
Dziś o 11:00 na kanale YouTube Asfalt Records oraz na platformach streamingowych premiera drugiego singla BonSoul pt. “Tam mnie spotkasz” z gościnnym udziałem Bownika. Za produkcję teledysku odpowiada Chroma Pro, zaś reżyserią zajął się Tomasz Nalewajek. Utwór zwiastuje najnowszy album duetu pt. “ReStart”. Na asfaltshop.pl pojawiła się wersja fizyczna płyty w wyjątkowej, limitowanej edycji specjalnej, która będzie dostępna wyłącznie w przedsprzedaży. Autorem okładki oraz identyfikacji graficznej albumu “ReStart” jest Pwee3000. Piąta płyta duetu BonSoul ukaże się nakładem wytwórni Asfalt Records.
BonSoul “ReStart” jest dostępny na AsfaltShop.pl
Wyjątkowość tej płyty polega nie tylko na tym, że to pierwszy krążek duetu wydany w Asfalcie po kilku latach działalności w undergroundzie. Tym razem Soulpete (producent) i Bonson (raper) po raz pierwszy razem – „back to back” – pracowali nad materiałem w studio. Wyjątkowy też jest dobór gości, niewidzianych wcześniej na nagraniach projektu, w tym obecność wokalistów i wokalistek oraz tak zwanych „żywych” instrumentów. Muzycznie na płycie można wyodrębnić trzy przechodzące w siebie motywy: funksoulowe wprowadzenie, mroczniejsze rozwinięcie i nostalgiczne zakończenie. Całość spina DJ Te. Tymczasem tak o prawdziwym (jak widać) „ReStarcie” mówi gospodarz mikrofonu: „Rok bez nowej płyty BonSoul to rok, któremu czegoś by brakowało. Ta płyta to nowy początek, nowe wyzwania, nowe pomysły.”
Skład grupy BonSoul tworzą dwie postacie: Bonson – o którym słyszał każdy słuchacz choć minimalnie orientujący się w polskim rapie – oraz Soulpete, czyli jeden z najbardziej aktywnych hiphopowych producentów w Polsce. Wspólnie nagrali do tej pory cztery bardzo dobrze przyjęte przez fanów płyty. Pierwsze dwie – “Lepiej się witać” i “Lepiej nie wnikać” – to aktualnie rarytasy dla kolekcjonerów. Całe nakłady rozeszły się już w przedsprzedaży prowadzonej bezpośrednio przez samych zainteresowanych.
News
Małolat K2 zapowiada rozliczenie z Popkiem. „Nasz konflikt był prawdziwy”
Co na to Król Albanii?
Małolat K2 po latach zamierza wrócić do głośnej kosy z Popkiem i ujawnić, co naprawdę wydarzyło się między nimi.
W 2018 roku Małolat K2 wypuścił „Diss na pseudo prawilniaków”, w którym uderzył w Popka i Pomidora. Konflikt zrobił się wtedy naprawdę gruby, a teraz K2 zapowiada, że po latach zamierza wrócić do tamtych wydarzeń i opowiedzieć o nich szerzej.
Raper uważa, że jego spina z Popkiem była jednym z wydarzeń, które przecierały szlak pod późniejszy boom na freak-fighty. Jak podkreśla, działo się to jeszcze zanim na rynku pojawiły się federacje takie jak Fame MMA, Prime MMA, High League czy Clout MMA.
– Prawie dwa miesiące mnie tutaj nie było. Mam nadzieję, że się stęskniliście, bo niebawem do was wracam! Już niedługo trzeba będzie w końcu wyjaśnić najgłośniejszą aferę w polskim internecie – czyli temat mój i Popka.
To od tej sytuacji wszystko się zaczęło i to na jej fundamentach wyrosła cała dzisiejszy świat freak-fightów. Nie jest do dziś, ale fakty są takie, że to my z Popkiem przetarliśmy ten szlak i od nas wszystko się zaczęło!
Kiedy nie było jeszcze Fame MMA, Prime MMA czy niestniejących już Clout MMA i High League… kiedy nikt nie słyszał o Załęckim, Natanie czy Ferrarim – my już byliśmy i wciąż jesteśmy. Różnica polega na tym, że ich dzisiejsze „aferki” to zwykły farmazon i życie pisane pod scenariusz, robione wyłącznie dla wyświetleń i zasięgów, nasz konflikt był prawdziwy, bez skrupulatnego oparcia na szkło, patrząc na to, co oni teraz odwalają i jak potrafią się poniżyć dla zasięgów, to po prostu brakuje mi słów. Dostaję od was setki wiadomości odnośnie Popka, dlatego już niedługo trzeba będzie wrócić do przeszłości – do roku 2017.
PS: Nikogo nie namawiałem nigdy do żadnego dopingu i sam jestem prawie czysty. Pozdro i z fartem – napisał Małolat K2.
Na razie nie wiadomo, w jakiej formie Małolat zamierza wrócić do tematu.
Yeat wypuścił „On Nothing” i strzela w Travisa Scotta po zamieszaniu wokół „Slime Language 3”.
Potencjalne źródło konfliktu może znajdować się na „Slime Language 3”. Yeat i Travis pojawili się przy numerze „Eaters”, jednak zwrotka Yeata ostatecznie została usunięta.
Według krążących informacji miało się to wydarzyć na prośbę innego, tajemniczego artysty. Nie zostało jednak potwierdzone, że osobą odpowiedzialną za wyrzucenie Yeata z numeru był Travis Scott.
Kylie Jenner kolejnym elementem układanki?
Fani zwracają również uwagę na niedawną współpracę Yeata z Kylie Jenner, byłą partnerką Travisa Scotta. Część słuchaczy uważa, że również ten wątek może mieć znaczenie w całej historii.
Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu sytuacja wyglądała kompletnie inaczej. W 2023 roku Yeat zapowiadał wspólne numery z Travisem, a później pojawił się również na „JACKBOYS 2”.
Temat pieniędzy w polskim rapie niesie w sobie wiele tajemnic, niedopowiedzeń, a niekiedy przekłamań. Nieczęsto się zdarza, żeby ktoś podał konkretną kwotę, jaką udało mu się w ten sposób udało wyciągnąć, ale teraz na chwilę szczerości zebrało się Sentino.
Czy jest możliwe, żeby zacząć dobrze zarabiać z rapu po wielu latach na scenie, w dodatku tuż przed 40-stką? Przykład Sentino pokazuje, że tak. Mimo iż Sento już w młodym wieku miał spore perspektywy, to tak naprawdę odżył finansowo w okolicy 2020 roku, gdy przeszedł na swoje. Marka Sicarios pozwoliła mu stanąć na nogi, choć pewnie niejedna osoba na jego miejscu dałaby sobie spokój z nagrywaniem po perturbacjach życiowych, jakie on wcześniej przeszedł.
Można się domyśleć, że w czasach przedsicariosowych Sentino nie śmierdział aż tak groszem, bo np. Słowik, mógł liczyć na zarobki rzędu 3 tysięcy złotych miesięcznie za pomoc w organizowaniu koncertów, co wyjawił w sądzie. Teraz Sentino podał więcej szczegółów co do skoku materialnego, jaki udało mu się wykonać na przestrzeni kilku lat.
– Ja jestem top dwudziestką w całej Europie, jeśli chodzi o artystów powyżej 40-stki, jeżeli chodzi o sukces, jeżeli chodzi o streamy. Ja w tym roku mam pół miliarda streamów. Ja w tym roku ponad milion dwieście tysięcy euro zarobiłem i zarobię jeszcze z koncertów – przekazał.
Sentino odpalił się po filmie Gimpera i razem ze swoimi 5 osobowościami postanowił go zwyzywać.
— deZeZed (@deZeZed) September 3, 2026
Później skupił się oczywiście na sobie i swoich osiągnięciach, a skończył znów na groźbach.
Naliczyłem 5 osobowości borderkici, ale pewnie znajdziecie więcej xd
Świetny shot:… pic.twitter.com/Y7p13plebt
News
Young Leosia na koncercie o Fagacie: „Cała Polska zaczęła nienawidzić tej k***y”
Mocne słowa przed tysiącami fanów.
Young Leosia znów uderzyła w Fagatę ze sceny, a tym razem przed wykonaniem dissu padły wyjątkowo mocne słowa.
Young Leosia podczas swoich koncertów regularnie sięga po numer wymierzony w Fagatę. Nie inaczej było w piątek, 4 września, podczas Stalove Festiwalu w Stalowej Woli. Tym razem największe emocje wywołała jednak sama zapowiedź kawałka.
Młoda Leokadia zwróciła się do zgromadzonej pod sceną publiki i powiedziała:
– Ponieważ już cała Polska zaczęła nienawidzić tej k***y, więc wszyscy razem jednym głosem.
Po tych słowach raperka przeszła do wykonania dissu na Fagatę. Konflikt między artystkami od dawna nie ogranicza się więc wyłącznie do numerów w sieci – Leosia regularnie przenosi go również na swoje koncerty.
Wszystko dzieje się w momencie, kiedy Fagata faktycznie jest cancelowana. Influencerka od wielu tygodni mierzy się z falą krytyki. Odbiło się to także na jej działalności eventowej – odwoływane są jej koncerty, a do skutku nie doszła nawet zapowiadana impreza urodzinowa.
News
Jeden Osiem L na Narodowym. Sanah wyciągnęła ich na scenę
„Jak zapomnieć” wybrzmiało na stadionie.
Jeden Osiem L zaliczyli niespodziewany występ na PGE Narodowym, wykonując razem z sanah kultowe „Jak zapomnieć”.
Sanah zakończyła swoją stadionową trasę z mocnym ukłonem w stronę numeru, który zna praktycznie całe pokolenie. Podczas koncertu 4 września 2026 roku na PGE Narodowym w Warszawie na scenie pojawiła się formacja Jeden Osiem L.
Artyści wspólnie wykonali „Jak zapomnieć” – największy hit zespołu i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich numerów początku lat 2000. Pojawienie się Jeden Osiem L było sporym zaskoczeniem dla publiczności i stało się jednym z najgłośniejszych momentów finałowego koncertu trasy sanah.
Po występie grupa podziękowała artystce za zaproszenie: – Sanah, pięknie dziękujemy za zaproszenie. Było nam niezmiernie miło.
Historia Jeden Osiem L w polskim hip-hopie zawsze była dość specyficzna. Formacja funkcjonowała na obrzeżach sceny, a w czasach największej popularności często wrzucano ją do szuflady z napisem „hip-hopolo”. Nie przeszkodziło to jednak „Jak zapomnieć” stać się gigantycznym przebojem, który po ponad dwóch dekadach nadal jest doskonale pamiętany.
W ubiegłym roku Jeden Osiem L wrócili na scenę i od tamtej pory regularnie koncertują. Teraz do swojej historii mogą dopisać występ przed stadionową publiką u boku jednej z największych gwiazd polskiego mainstreamu.
-
Felieton3 dni temuPrezydent Mata 2040 poległ przy pierwszym kryzysie z Fagatą – felieton
-
News4 dni temu„Wodecki śpiewał Peję, a Stasiak się tym lansował”. Ten Typ Mes uderza w byłych wspólników
-
News3 dni temuGombao33 przeprasza fanów za gigantyczne spóźnienia. Jest rekompensata
-
News4 dni temuTom Hardy debiutuje jako raper. Nagrał płytę z członkiem Wu-Tang Clanu
-
News2 dni temuFat Joe ujawnił, dlaczego R. Kelly nie ma żadnych problemów w więzieniu
-
teledysk2 dni temuTPS „Kevin sam w domu” – uliczny raper mierzy się z samotnością
-
teledysk3 dni temuEro JWP i W.E.N.A. – po 17 latach połączeni przez Szweda Swd – „Dwie Prawe Dłonie”
-
News3 dni temuHistoryczny wyrok dla reggaetonu. Bad Bunny i ponad 150 artystów górą