Sprawdź nas też tutaj

News

Borixon: „Cztery lata temu zmywałem naczynia w Londynie”

Dziś raper jest pierwszy na OLiS-ie.

Opublikowany

 

Na scenie Borixon jest już od 20 lat. W tym czasie były momenty lepsze i gorsze dla polskiego hip-hopu. Czy według rapera może być jeszcze lepiej? Z takim pytaniem wyszli do Borixona gospodarze programu Open FM Live. – Moim zdaniem jest bardzo dobrze teraz, ale trzeba być przezornym, bo różnie może być – odpowiada Borixon. – Może być dobrze, może być źle, bo to jest przewrotna muzyka tak jak mówię z artystami nawet hip-hopowymi, którzy mogą być powiedzmy dzisiaj bardzo sanowani a za rok mogą zrobić jakiś nietakt, który zrobią przypadkowo i mogą być maksymalnie hejtowani, czego ja byłem przykładem najlepszym. Przez cały okres mojej kariery robiłem różne dziwne rzeczy, za które ludzie mnie szanowali a potem wieszali na mnie psy. Hip-hop jest przewrotny – dodaje.

Praca na zmywaku

Jeszcze kilka lat temu kariera Borixona była zawieszona a on sam musiał wyjechać za chlebem do Anglii, gdzie pracował zmywając naczynia. Raper po kilkuletniej nieobecności wrócił na scenę w 2012 roku z albumem „Rap Not Dead” wydanym przez StoproRap. Warto odnotować przy okazji, że ten album miała początkowo wydać wytwórnia Tedego. – Borixon rozmawiał ze mną o tym na koncercie w Kielcach. Biorąc pod uwagę, że widziałem nagranie, na którym razem z Onarem najebani freestylują i mi ubliżają, powiedziałem, że nie mogę tego zrobić – mówił Tede w ubiegłym roku.

Jak mówi w najnowszym wywiadzie Rekin, jeszcze cztery lata temu zmywał naczynia w londyńskiej restauracji a dziś jego album jest numerem jeden na liście sprzedaży płyt w Polsce.  – To, że musiałem wyjechać gdzieś i pracować nie zmieniło we mnie tego, że rap jest moją największą pasją życiową. Cały czas robiłem muzykę na bieżąco tylko dla siebie do szuflady, dla przyjemności i tak będzie do końca mojego życia, tak mi się wydaje, bo wątpię, żebym siebie mógł zmienić. Nawet jak już nie będę wydawał płyt wydaje mi się, że będę robił muzykę dla siebie, bo to jest największa pasja mojego życia – tłumaczy raper.

Czekał na to całą karierę

Wydany 11 maja tego roku album „Mołotow” to kamień milowy w karierze Borysa. To dzięki niemu raper po raz pierwszy znalazł się na szczycie OLiS-u. Co więcej, zrobił to dzięki tylko własnym działaniom, bo krążek został wydany nakładem jego wytwórni New Bad Label.

Poniżej wywiad z Borixonem dla Open FM Live.

8 komentarzy
8 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Gość
4 lat temu

i donosiłeś buty po wieprzu XD

Young Damian
4 lat temu

ja go szanuje udało mu się założył własną wytwórnie i zarabia hajs życze sukcesów 🙂

TEDE
4 lat temu

Bo to fani ReTo kupuja twoje plyty xdd

devx1
4 lat temu

Ja go spotkalem w Irlandii w Bray kolo Dublina ale nie wiem czy gral cos czy pracowal.

elo
4 lat temu
Reply to  devx1

Wojtas pracował w Newbridge, też koło Dublina

MIRAS X
4 lat temu
Jacek
4 lat temu

I dalej do tego samego się nadaje

marjan
4 lat temu

przecież ta kurwa jebana ma hajsu jak lodu ma swoją restauracje nie wierzcie tej kurwie że pracowała na zmywaku hajsu z płyt koncertów i zinnych biznesów miał i ma whuj a pierdoli udaje biednego kurwa jebana ja bym go wjebał na saksy kurwe leszcza jebanego

Popularne