News
Common nagrał płytę inspirowaną książką. „Musiałem sięgnąć głębiej”
Tracklista, data premiery i singiel z płyty „Let Love”.
„Let Love” to 12. album studyjny w podstawowej dyskografii Commona. Głównym singlem promującym wydawnictwo jest utwór „Hercules”, w którym gościnnie pojawia się Swizz Beatz. W klipie do kawałka w gościnnej roli można zobaczyć Vince’a Staplesa.
Common mówi o albumie: – Zainspirowałem się książką „Let Love Have The Last Word”, która dała mi ujście do pisania o rzeczach, o których nigdy wcześniej nie wypowiadałem się publicznie. Sprawiła, że musiałem sięgnąć głębiej. Ponieważ otworzyłem się tam w wielu tematach, pociągnęło to za sobą nowy, bardziej osobisty, surowy i duchowy wymiar mojej muzyki. Z produkcyjnego punktu widzenia wiem, że dźwięki muszą mieć głębię, duszę i wielowymiarowość. Nie można też zapominać o potrzebie wytworzenia energii podczas występów na żywo. Chciałem trochę z tego uczucia zamknąć też w wersjach studyjnych. Kiedy usłyszałem od moich współpracowników: „Powinieneś nagrać coś, co ma związek z książką”, poświęciłem na to całą moją artystyczną uwagę. Nie grałem w filmach, reklamach, nie chodziłem na imprezy (nie żebym na co dzień często to robił) i po prostu pracowałem nad muzyką. Album „Let Love” to punkt kulminacyjny tej podróży.
Album ukaże się 30 sierpnia 2019 roku.
Tracklista
- Good Morning Love feat. Samora Pinderhughes
- HER Love feat. Daniel Caesar w/special guest Dwele
- Dwele’s Interlude
- Hercules feat. Swizz Beatz
- Fifth Story feat. Leikeli47
- Forever Your Love feat. BJ The Chicago Kid
- Leaders (Crib Love) feat. A-Trak
- Memories of Home feat. BJ The Chicago Kid and Samora Pinderhughes
- Show Me That You Love feat. Jill Scott and Samora Pinderhughes
- My Fancy Free Future Love
- God Is Love feat. Leon Bridges and Jonathan McReynolds
Barack Obama wrócił wspomnieniami do kampanii prezydenckiej i zdradził, jakie numery pomagały mu przed debatami. Były prezydent USA regularnie słuchał Jay-Z i Eminema.
Barack Obama opublikował na łamach Rolling Stone osobisty tekst, w którym opisał kulisy swojej pierwszej kampanii prezydenckiej. Jednym z ciekawszych wątków okazała się muzyka, która towarzyszyła mu tuż przed debatami wyborczymi. Jak się okazuje, w kluczowych momentach przyszły prezydent USA sięgał po rapowe klasyki.
Obama przyznał, że przed każdym dużym starciem odkładał notatki sztabu i przez około pół godziny słuchał muzyki. Początkowo stawiał na jazz – słuchał między innymi „Freddie Freeloader” Milesa Davisa oraz „My Favorite Things” Johna Coltrane’a. Z czasem jednak to hip-hop zaczął działać na niego najmocniej.
– Kilka numerów o walce z przeciwnościami i postawieniu wszystkiego na jedną kartę – „My 1st Song” Jay-Z i „Lose Yourself” Eminema – zawsze było na playliście. Może dlatego, że pasowały do mojego ówczesnego statusu underdoga – napisał Obama.
Były prezydent opisał też momenty, kiedy siedział samotnie z tyłu SUV-a Secret Service i w drodze na debatę słuchał muzyki na słuchawkach.
– Siedząc sam z tyłu SUV-a Secret Service w drodze na miejsce debaty i kiwając głową do bitu, czułem, jak cały przepych, ceremonia i sztuczność mojego otoczenia po prostu znikają – wspominał.
Obama nie ukrywa, że z czasem zrobił się wręcz przesądny, jeśli chodzi o swoje rytuały w dni debat. Oprócz muzyki obowiązkowy był trening i zawsze ten sam zestaw na kolację.
Hip-hop odegrał zresztą sporą rolę w całej kampanii Obamy w 2008 roku. Wielu artystów otwarcie wspierało go publicznie, a wśród nich byli między innymi Jay-Z, Young Jeezy czy will.i.am. Ten ostatni mocno angażował się w promocję kampanii, a Young Jeezy nagrał nawet numer „My President”, który szybko stał się jednym z symboli tamtego okresu.
News
Zbuku o ukrywaniu się Chady przed policją. „2 tygodnie w mieszkaniu studentów”
Finałem tej historii była staranowana kapliczka.
Chada przez wiele miesięcy był poszukiwany listem gończym, a do sieci wrzucał numery wyśmiewające bezradność policji. Teraz Zbuku w rozmowie z Kanałem Zero opowiedział, jak wyglądało ukrywanie się Chady w studenckim mieszkaniu w Opolu.
List gończy za Chadą i staranowana kapliczka
W 2014 roku za Chadą wystawiono list gończy po tym, jak nie wrócił z przepustki do zakładu karnego w Brzegu, gdzie odsiadywał wyrok za pobicie. Kilka miesięcy później raper wrzucił numer „Szukajcie aż znajdziecie”, w którym wbijał szpilki policji, która nie potrafiła go znaleźć.
Finał tej historii przyszedł w lutym 2015 roku. Chada został zatrzymany w Łodygowicach pod Żywcem po policyjnym pościgu. Według relacji służb nie zatrzymał się do kontroli, a podczas ucieczki staranował przydrożną kapliczkę. Policjanci twierdzili też, że podczas zatrzymania próbował podać fałszywe dane i posługiwał się paszportem kolegi.

Chada wprowadził się do mieszkania studentów
Po latach do całej sytuacji wrócił Zbuku, który w Kanale Zero opowiedział, jak wyglądały kulisy ukrywania się rapera. Jak przyznał, sam był wtedy świeżo po przeprowadzce i tymczasowo mieszkał ze znajomymi na studenckim lokum.
– Ja wtedy często zmieniałem mieszkanie, nie odzyskiwałem kaucji, kończyłem studia i nie było sensu szukać czegoś nowego, więc wprowadziłem się do ziomków. Czterech chłopaków, mieszkanie studenckie. Zapytałem czy mogę do nich na kanapę, dosłownie na 2 tygodnie.
Po tygodniu dzwoni Tomek, że akurat jest w Opolu i czy byśmy się nie złapali. No i złapaliśmy się, a ja zapytałem się chłopaków czy może przyjść i tak dalej. Tomek tam przyszedł na dwa dni, a został dwa tygodnie – podczas ukrywania się – wspomina raper.
Wizytacja u Tomka ludzi z całej Polski
Z relacji Zbuka wynika, że sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Do mieszkania praktycznie non stop ktoś wpadał, a dwóch współlokatorów miało w końcu dosyć całego zamieszania.
– Przez ten dom przewinęło się wtedy pół Opola. Ludzie z całej Polski, to dosłownie była wizytacja u Tomka. Pamiętam, że dwóch chłopaków się wtedy wyprowadziło i powiedzieli, że jak to się skończy, żeby do nich zadzwonić, bo oni już nie dają rady. Tam było mało snu na tym mieszkaniu (…) A my tam cały czas się ukrywaliśmy, wtedy go szukały służby – opowiada.


Gmina chciała odzyskać od Chady pieniądze za kapliczkę
Temat kapliczki, w którą uderzył Chada podczas pościgu jest znany, ale jego dalszy ciąg już dużo mniej. Gmina Łodygowice z własnych środków wyremontowała kapliczkę i informowała wtedy, że będzie starała się o zwrot kosztów od Chady. Miało to być nawet 10 tys. zł.

Niejasna śmierć Chady
Raper zmarł 18 marca 2018 roku w wieku 39 lat. Kilka dni przed odejściem raper miał wyskoczyć z trzeciego piętra budynku w Mysłowicach, przez co doznał poważnego urazu kręgosłupa. Po całym zajściu trafił do szpitala psychiatrycznego w Rybniku, gdzie zmarł na izbie przyjęć 18 marca 2018 roku.
Oficjalną przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie akcji serca, ale okoliczności jego śmierci do dziś budzą sporo wątpliwości.
Oficjalny profil Paktofoniki wrzucił do sieci dwa archiwalne zdjęcia z wyjazdu do niemieckiego Witten z 2000 roku, na których widać m.in. Magika i członków składu z czasów największego hajpu wokół grupy.
Na fotografiach można zobaczyć Magika oraz Fokusa i Rahima z okresu działalności grupy w 2000 roku. Klimat starych czasów, szerokie spodnie, surowy vibe i uśmiechający się Magik.
– 2000 rok, ponad tauzen kilometer… – podpisano fotografie zrobione przez Martina Pawlitza.
To właśnie podczas wyjazdu do Witten pod Dortmundem ekipa nagrała materiały, które później obrosły statusem legendy. Powstały tam freestyle i nowe nagrywki. W Niemczech Paktofonika działała też z lokalnymi reprezentantami sceny. W nagraniach uczestniczyli m.in. Paul D., DJ Senior Junior, OnAnOn, Laki, Dike, L.O. oraz Kams. Efektem tej współpracy był numer „2 Kilo”.
Mało kto pamięta, że właśnie wtedy ekipa weszła również do międzynarodowej organizacji P.R.O.D. Entertainment. Dziś oficjalne profile grupy regularnie wrzucają kolejne archiwalne perełki z tamtego okresu.
News
Rick Ross chce „spoliczkować” 50 Centa ręką wartą milion dolarów
Rozay śmieszkuje ze swojego oponenta.
Rick Ross odgrzewa wieloletni konflikt z 50 Centem. Tym razem Rozay podczas podcastu rzucił żartem o spoliczkowaniu rapera z Queens dłonią oblepioną diamentami wartymi – jak twierdzi – milion dolarów.
Szpilka poleciała podczas wizyty Rossa w podcaście Joe and Jada. Raper najpierw zaczął temat „wack raperów”, którzy według niego czasem za bardzo się rozpędzają, a chwilę później wywołał do tablicy samego 50 Centa.
– Podoba mi się to, co powiedziałeś o tych słabych raperach, którzy czasem zaczynają przesadzać. Wyobraź sobie tylko, że miałbym okazję spoliczkować 50 czymś takim – powiedział Ross.
Po tych słowach Rozay pokazał kamerom swoją charakterystyczną biżuterię zakrywającą całe palce. To właśnie ten świecący gadżet od kilku miesięcy przewija się na jego socialach jako tak zwany „milionowy środkowy palec”.
– Nie no, mówię tylko – wyobraź sobie to. To byłoby błogosławieństwo – dorzucił ze śmiechem.
Rick Ross taunts 50 Cent, wishing he could land a slap on 50 with his million-dollar finger.
🎥: Joe and Jada
"Just imagine if I had the chance to slap 50 Cent with this sh*t right here" pic.twitter.com/Vk32Uef3e5— XXL Magazine (@XXL) May 19, 2026
Ross i Fifty od ponad piętnastu lat regularnie wymieniają się zaczepkami – od dissów i wywiadów po trolling oraz publiczne docinki.
Korzenie całej wojny sięgają jeszcze czasów współpracy Rossa z DJ-em Khaledem i powiązań z ludźmi związanymi z obozem G-Unit. Z czasem sytuacja eskalowała do regularnych dissów. 50 Cent praktycznie non stop wbija Rossowi szpile na Instagramie, wyśmiewając jego biznesy czy muzyczne ruchy.
News
Radziu RSG pochwalił się, ile lat spędził w więzieniu wraz z kolegami z treningu
„Im więcej masz przesiedziane, tym większym frajerem jesteś” – wbił mu szpilę jeden ze słuchaczy.
Czy Radziu RSG wyrasta na lokalną konkurencję dla Bonusa RPK? Raper, dla którego bliskie sercu są zasady więzienne i środowisko kryminogenne, pochwalił się przed fanami długością wyroków, jakie odsiedział wraz z kolegami od treningu na siłowni.
Radziu RSG coraz śmielej poczyna sobie w zdobywaniu hajpu w ulicznej odmianie rapu, o czym świadczą wyświetlenia jego teledysków i ofensywa produkcyjna. Na pewno pomógł mu w tym też udział w programie „Eksperyment odsiadka”. – Nazywam się Radosław Rząp. 10 spraw, 7 listów gończych. Nacisnąłem nieraz na spust. Ludzie się mnie bali, bo wiedzieli, że mogę im o 12-stej wskoczyć przez okno i wy***rdolić całą rodzinę – zachwalał swoje przestępcze CV przed kamerami Canal+.

Radziu postanowił zadbać o swój street credit i wybrał trening na siłowni w nieprzypadkowym towarzystwie, bo łącznie wraz z kompanami ma zajechane 37 lat, bez prawa o ubiegania się o wcześniejszą wokandę. Jednak trzeba dodać, że z tego wyniku 32 lata wykręcili koledzy rapera, on sam przebywał za kratami niecałe 5. Jego post nie spodobał się jednak wszystkim i spore grono osób zaczęło go krytykować w komentarzach.
– Im więcej masz przesiedziane, tym większym frajerem jesteś – wbił mu szpilę jeden ze słuchaczy. – Jest się czym chwalić typie – czytamy w następnym poście, który zebrał najwięcej lajków. W podobnym tonie utrzymany jest spory odsetek innych komentarzy.



-
News2 dni temuTen Typ Mes w reklamie Biedronki? „Moja Biedronka, mój recyklomat”
-
News4 dni temuBedoes i dzieciaki, Borys Szyc i Łatwogang u Maty na Narodowym – wzruszający moment
-
News4 dni temuFagata na Narodowym u boku Maty. Wystąpiła razem z Dodą
-
News2 dni temuReklama Biedronki – Ten Typ Mes zabrał głos
-
News2 dni temuFrosti bezpardonowo atakuje VNM-a, który napisał o załamaniu psychicznym
-
News2 dni temuTede i InPost znowu razem. Paczkomat jak okładka albumu „S.P.O.R.T.”
-
News3 dni temuŻulczyk wbił szpilę Sokołowi? „Nie rozumiem niektórych polskich celebrytów”
-
News2 dni temuHołdys skomentował Matę na Narodowym: „Czytam, że ta widownia to głupki, że Mata nic nie wnosi”