News
Czy Eldo zapowiedział właśnie nową płytę?
Raper nie wybiera się na żadną emeryturę.
Wczoraj Eldoka przyznał, że nie otrzymał od Bedoesa jego nowej płyty „Kwiat Polskiej Młodzieży”, na której pojawił się gościnnie. Sytuacja została szybko wyjaśniona przez bydgoskiego rapera i wytwórnię SBM. Tymczasem z komentarzy Eldoki dowiadujemy się, że pracuje on nad nową płytą.
Eldo jeszcze nie kończy kariery
W ubiegłym roku pojawiły się pogłoski, że Eldo odchodzi na rapową emeryturę. Tak przynajmniej można było wywnioskować z wywiadu, którego raper udzielił dla olsztyńskiego radia UWM FM. Warszawski raper zdementował później te informacje – Nie wybieram się na emeryturę i nie kończę kariery – mówił portalowi NaTemat.pl. – Na samym początku cytowanego wywiadu jasno mówię, że nie zamierzam zmieniać niczego w planie nagrania zapowiadanego tryptyku. Jeśli podejmę decyzję o zakończeniu kariery zakomunikuję to wprost albo zwyczajnie bez słowa zniknę – dodał.
Nowa płyta „Omega”?
Wracając do wpisu Eldoki na temat płyty Bedoesa, warszawski raper w komentarzach napisał: – Luz Borys. Wróciłem z pracy to sobie dowcipkuje. Ja sam pewnie paru osobom nie dałem. Chociaż ja mam łatwiej, bo zazwyczaj nie mam gości. I tak będzie też przy nowej płycie. Raz, że znowu, by mi wszyscy odmówili, dwa nie będę musiał wysyłać – napisał, dodając zaraz: – @sbmlabel i to ja uchodzę za sztywniaka? One love.
Tym samym dowiedzieliśmy się dwóch istotnych informacji. Po pierwsze, Eldo pracuje nad nową płytą i po drugie, nie będzie na niej żadnych gości. Na wspomniany tryptyk składać się mają „Chi” (2014), „Psi” (2016) oraz „Omega”, której daty premiery nie znamy.
News
Ofiara sprawy Gucci Mane’a błaga sąd. „Boję się o swoją rodzinę”
List do sędziego może przesądzić o losie Pooh Shiesty’ego.
Proces dotyczący rzekomego napadu na Gucci Mane’a nabiera rozpędu. Jeden z pokrzywdzonych zwrócił się do sądu z dramatycznym apelem, domagając się, aby Pooh Shiesty nie opuszczał aresztu przed rozpoczęciem procesu.
List do sędziego może pogrążyć Pooh Shiesty’ego
Sprawa, w której Pooh Shiesty odpowiada razem z ojcem Lontrellem Williamsem Seniorem, Big30 i sześcioma innymi współoskarżonymi, doczekała się kolejnego zwrotu. Prokuratura federalna złożyła nowy wniosek, dołączając do akt list jednego z domniemanych pokrzywdzonych.
Według informacji przekazanych przez Complex autorem pisma jest osoba ukrywająca się pod inicjałami „C.W.”. Mężczyzna określił siebie jako „ofiarę i osobę, która przeżyła” wydarzenia będące przedmiotem śledztwa. Z treści listu wynika również, że jest emerytowanym policjantem. W sieci pojawiły się przypuszczenia, że podczas zdarzenia pełnił funkcję ochroniarza Gucci Mane’a.
„Boję się, że dotrze do mnie i mojej rodziny”
C.W. przekazał sędziemu, że obawia się zarówno o własne bezpieczeństwo, jak i o bliskich. W jego ocenie zwolnienie rapera za kaucją mogłoby stanowić realne zagrożenie.
– Spośród wszystkich ofiar w tej sprawie tylko ja mieszkam w Teksasie i naprawdę boję się, że jeśli Pooh Shiesty zostanie zwolniony za kaucją, będzie miał możliwość dotrzeć do mnie lub mojej rodziny. Jego działania pokazują całkowity brak troski o bezpieczeństwo i dobro innych ludzi. Zarzucane mu przestępstwa miały zostać popełnione w czasie, gdy pozostawał już pod nadzorem władz, co budzi moje poważne obawy dotyczące tego, co mogłoby go powstrzymać przed wyrządzeniem kolejnej krzywdy, gdyby dostał następną szansę.
Wcześniej autor listu podkreślił również, że Pooh Shiesty zna jego przeszłość zawodową.
Proces ruszy w 2027 roku
Śledczy zarzucają Pooh Shiesty’emu i pozostałym oskarżonym, że mieli zmusić Gucci Mane’a do podpisania dokumentów zwalniających rapera z kontraktu z 1017 Records, grożąc mu bronią. Prokuratura utrzymuje również, że Pooh Shiesty miał poprosić Big30 o nagranie całego zajścia.
Federalni śledczy opublikowali już kadry, które mają pochodzić z tego nagrania. Proces wszystkich oskarżonych ma rozpocząć się w lutym 2027 roku.
News
Fokus i Rahim: „Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze”
Nowa płyta z udziałem Palucha, Kary czy Justyny Steczkowskiej.
Fokus i Rahim, duet od lat wyznaczający kierunek polskiego rapu, prezentują swój najnowszy projekt „Katharsis”.
To album składający się z 13 utworów, które tworzą spójną, przemyślaną opowieść o emocjach, doświadczeniach i wewnętrznych przemianach. Charakterystyczna dla artystów bezkompromisowość spotyka się tu z dojrzałą refleksją, tworząc materiał, który najlepiej poznawać od pierwszego do ostatniego utworu. To płyta, która nie ucieka od trudnych tematów, a jednocześnie pokazuje, jak różnorodne może być współczesne oblicze polskiego hip-hopu.
– Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze. Premiera najnowszego dzieła Katharsis. Album dostępny wszędzie! Przy okazji chcieliśmy podziękować wszytskim współtwórcom, którzy dołożyli swoją cegiełkę do tego wydawnictwa. Jesteście wspaniałymi artystami, ale przede wszystkim cudownymi ludźmi. Wielkie dzięki! Tak że częstujcie siebie, innych i dzielnie się z nami odczuciami. Przyjemnego Katharsis!
„Katharsis” prowadzi słuchacza przez obserwacje współczesnej rzeczywistości, osobiste rozliczenia i momenty przełomu. To album zbudowany jako zamknięta całość, w której każdy kolejny utwór rozwija narrację i pogłębia znaczenie poprzedniego. Istotnym elementem projektu są również goście reprezentujący różne pokolenia i muzyczne światy. Na płycie usłyszymy między innymi Miszela, Opała, Palucha, Karę, Justynę Steczkowską oraz Kamila Bednarka. Tak różnorodny skład nie jest przypadkowy – to świadome połączenie odmiennych stylistyk, wrażliwości i doświadczeń, które nadaje albumowi dodatkowy wymiar i pokazuje, jak szerokie dziś są granice gatunku.
News
„Biuro Ochrony Rapu” Palucha sprzed 19 lat debiutuje cyfrowo
Historyczny moment dla polskiego hip-hopu.
Zarówno dla psychofanów poznańskiego rapu, jak i poszukiwaczy gatunkowych rewolucji, to premiera roku. Album Palucha, który w 2007 roku zatrząsł sceną, po niemal dwudziestu latach doczekał się oficjalnej cyfrowej dystrybucji.
Dlaczego ten materiał jest tak ważny? W pochłoniętej klasycznymi brzmieniami Polsce, Paluch – ramię w ramię z producentem Julasem – odważył się na krok w nieznane. Połączenie szorstkiego, ulicznego stylu z nowoczesną produkcją dało mieszankę wybuchową, która zdefiniowała brzmienie nowej ery.
To właśnie na tej płycie znalazł się legendarny banger „Wokół mnie” z gościnnym udziałem Gurala, powszechnie uznawany za pierwszy trapowy numer w kraju. Singiel osiągnął wówczas sukces z dzisiejszej perspektywy wręcz nierealny – trafił na główną stronę globalnego serwisu YouTube.
Jeśli chcecie zobaczyć, jak rodził się styl jednego z najważniejszych graczy na polskiej scenie, musicie to nadrobić. Zobaczcie, jak młody Paluch zaczynał swoją przygodę z muzyką „na poważnie”. Materiał jest już dostępny na wszystkich platformach streamingowych!
Future rozwiał wszelkie wątpliwości i oficjalnie potwierdził, kiedy wypuści swój nowy album. „The Real Me” ukaże się już 10 lipca.
Kilka dni temu Future zapowiedział album „The Real Me”, a teraz wiadomo już, kiedy dokładnie trafi on do słuchaczy. W sieci od pewnego czasu krążyły plotki o lipcowej premierze. Informacja błyskawicznie rozeszła się po platformie X i mediach społecznościowych, aż w końcu sam raper potwierdził, że premiera odbędzie się 10 lipca.
Album of the century JULY 10th
— FUTURE/FREEBANDZ (@1future) June 25, 2026
Pierwszy solowy projekt od „Mixtape Pluto”
„The Real Me” będzie pierwszym pełnowymiarowym solowym albumem Future’a od wydanego w 2024 roku „Mixtape Pluto”. Nie oznacza to jednak, że artysta zniknął ze sceny.
Przez ostatnie dwa lata regularnie pojawiał się na numerach innych wykonawców. Współpracował między innymi z Young Thugiem, Lil Babym, Playboi Cartim, Lisą, Molly Santaną i Drake’em.
Co z relacją Future’a i Drake’a?
Jednym z najgłośniejszych momentów ostatnich miesięcy był utwór „Like That”, nagrany wspólnie z Kendrickiem Lamarem i Metro Boominem. Numer stał się jednym z zapalników jednego z największych konfliktów w historii współczesnego rapu i wywołał spekulacje, że relacje Future’a z Drake’iem definitywnie się zakończyły.
Z czasem plotki ucichły, gdy obaj ponownie połączyli siły przy projekcie „ICEMAN” Drake’a. To wystarczyło, by wielu fanów uznało, że wieloletnia współpraca nie dobiegła końca.
News
Big Daddy Kane kończy legendarną karierę – wyda po blisko 30 latach ostatni album
Ikona hip-hopu mówi stop.
Big Daddy Kane oficjalnie potwierdził, że kończy z nagrywaniem albumów. Legenda amerykańskiego rapu zapowiedziała pożegnalny krążek „Curtain Call” i pokazała fragment nowego numeru.
Big Daddy Kane przekazał fanom wiadomość, na którą mało kto był gotowy. Jeden z najbardziej wpływowych raperów w historii ogłosił, że jego kolejny projekt będzie jednocześnie ostatnim studyjnym albumem w karierze.
Artysta poinformował o tym za pośrednictwem Instagrama. Przy okazji zdradził, że wydawnictwo będzie nosiło tytuł „Curtain Call”. W opublikowanym wpisie znalazł się także krótki materiał wideo, na którym Kane prezentuje zwrotkę z nadchodzącego utworu „Barz Open”.
Dla fanów to ważny moment, bo od ostatniego solowego albumu minęło już blisko trzy dekady. Płyta „Veteranz Day” trafiła na rynek w 1998 roku i do dziś pozostaje ostatnim solowym wydawnictwem w dyskografii rapera.
-
News4 dni temuPolak, który trafił na europejskie listy
-
News2 dni temuTede pocisnął z Sokołem. Beef weteranów wisi w powietrzu?
-
News4 dni temuDJ Buhh znów chce pieniędzy i chyba je dostanie
-
News2 dni temuWiz Khalifa odwołał trasę, bo chcą go aresztować w Europie
-
News3 dni temuJaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
-
News16 godzin temuTede składa przeprosiny w sprawie Sokoła i promptera
-
News3 dni temuOjciec Maty o Trzaskowskim: „Nieosiągalny dla innych ludzi”
-
News3 dni temuMalik Montana pochwalił się 3 swoich dzieci. „Chcę przynajmniej siódemkę”