News
D4vd aresztowany w sprawie śmierci 14-latki
Ciało dziewczynki znaleziono w Tesli powiązanej z artystą.
D4vd trafił do aresztu w związku ze śmiercią 14-letniej Celeste Rivas. Sprawa, która ciągnie się od miesięcy, weszła w kolejny etap.
D4vd został zatrzymany przez policję w Los Angeles w związku ze śmiercią 14-letniej Celeste Rivas. Za akcję odpowiada wydział Robbery-Homicide Division, czyli jednostka zajmująca się najcięższymi sprawami. Artysta przebywa obecnie w areszcie i nie przyznano mu możliwości wyjścia za kaucją.
Na ten moment służby nie opublikowały oficjalnego, szczegółowego komunikatu. Informacje, które wypływają, pochodzą głównie ze źródeł zbliżonych do śledztwa.
Ciało w Tesli
Cała historia zaczęła się we wrześniu 2025 roku. To wtedy odnaleziono ciało Celeste Rivas w Tesli, która według ustaleń miała być powiązana z d4vd. Auto stało przez kilka dni w rejonie Hollywood Hills, zanim zostało odholowane na parking policyjny.
8 września funkcjonariusze dostali zgłoszenie o nieprzyjemnym zapachu. Po interwencji odkryto ciało dziewczyny.

Trasa przerwana
W tamtym czasie d4vd był w trakcie trasy koncertowej. Po ujawnieniu sprawy nagle odwołał wszystkie występy i wycofał się z życia publicznego. Od tego momentu jego aktywność praktycznie zniknęła.
Śledczy zbierali dowody miesiącami
Prokuratura zbierała materiał dowodowy od dłuższego czasu. Już w listopadzie powołano ławę przysięgłych, a dowody prezentowała zastępczyni prokuratora okręgowego hrabstwa Los Angeles, Beth Silverman.
W sprawie mieli zeznawać ludzie z najbliższego otoczenia artysty, w tym jego menedżer oraz bliski znajomy.
d4vd has been arrested for the murder of Celeste Rivas.
— Pop Base (@PopBase) April 17, 2026
He was arrested by the LAPD’s Robbery-Homicide division and is being held without bail. pic.twitter.com/9S360aUppP
Tajemnicza podróż i możliwa relacja
Według źródeł, które cytuje TMZ, d4vd miał odbyć nocną podróż do odległego rejonu Santa Barbara wcześniej w 2025 roku. Śledczy sprawdzają, czy ten wątek łączy się z momentem zaginięcia Celeste.
Pojawiają się też informacje, że między artystą a 14-latką mogła istnieć jakaś relacja. Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia tych doniesień, ale policja bierze ten scenariusz pod uwagę.

Przepisał nieruchomości na matkę
To nie pierwszy moment, kiedy nazwisko d4vd pojawia się w kontekście tej sprawy. W październiku pojawiły się doniesienia o zmianach w jego majątku. Z dokumentów, do których dotarło TMZ, wynika, że artysta przepisał dwie nieruchomości w Houston na swoją matkę.
Transakcje zostały przeprowadzone 18 i 22 września, czyli niedługo po odkryciu ciała Celeste. Ten ruch również znalazł się w kręgu zainteresowania śledczych.
Śledztwo trwa, a artysta jest za kratami.
Kazik Klimat Kartel to jeden z tych raperów, którzy mają wyjątkowo krótki lont. Tak naprawdę wystarczy wypowiedzieć dosłownie jedno zdanie, żeby offbeatowiec dostał szału, co udowodniła niedawna konferencja Prime MMA.
Kto wie, jak potoczyłaby się kariera Kazika, gdyby nie Pomidor. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że to właśnie znajomość z reprezentantem Firmy stała się trampoliną do sukcesu toruńskiego artysty. Kazik stanął murem za Pomidorem, gdy trwał medialny beef z Żuromem i to właśnie wtedy mógł pokazać światu, że w strukturach więziennych zasłużył sobie na zrobienie tatuażu „Git”.
Nie trudno się zatem domyślić, jaki jest drażliwy punkt rapera, dzięki któremu można go błyskawicznie wyprowadzić z równowagi. Udowodnił to niedawno Ryta, zarzucając bohaterowi tekstu, że skrót jego ksywki KKK to „Kazik Konfident Kartel”.
– Jaka sygnatura akt, k***o?! Masz papier? – odpowiedział mu błyskawiczne wyraźnie rozemocjonowany raper.
Kazik to jebany samograj xDD#primemma pic.twitter.com/0T0gKzHffk
— Dominik Wałbrzych (@FryzjerMurana) May 31, 2026
Bobby Shmurda nie gryzł się w język po ostatnim freestyle’u Jay-Z. Raper zaatakował legendę nowojorskiego rapu, zarzucając mu kryzys tożsamości i odpowiedzialność za problemy innych artystów.
Freestyle Jay-Z wywołał burzę
Występ Jay-Z podczas festiwalu Roots Picnic odbił się szerokim echem w rapowym świecie. W swoich wersach Hova nawiązał m.in. do Drake’a, Tory Laneza, Nicki Minaj, Dame’a Dasha oraz Kanye Westa. Od kilku dni słuchacze analizują poszczególne linijki i próbują rozszyfrować, do kogo dokładnie były skierowane.
Największe emocje budzą oczywiście domniemane strzały w stronę Drake’a. Część fanów uważa nawet, że może to być początek kolejnego dużego konfliktu pomiędzy rapowymi gigantami.
Bobby Shmurda nie kupuje tego przekazu
Jednym z artystów, którzy postanowili publicznie odnieść się do freestyle’u, jest Bobby Shmurda. Raper zamieścił na Instagramie relację, w której bez litości przejechał się po Jay-Z.
Zdaniem Shmurdy legenda rapu przechodzi obecnie „kryzys tożsamości”. Dodał również, że Jay-Z jest przedstawicielem starszego pokolenia i powinien już „usiąść z boku”.
– Gość ma 56 lat i przechodzi jakiś kryzys tożsamości. Hahaha. Serio, kim ty chcesz być następnym? Stary, jesteś już za stary na takie akcje. Usiądź i odpocznij, dziadku – napisał.

„Próbuje być Szekspirem”
Na tym jednak się nie skończyło. Bobby poszedł o krok dalej i stwierdził, że Jay-Z próbuje kreować się na współczesnego Szekspira. W swojej wypowiedzi ponownie wrócił też do teorii, którą prezentował już wcześniej.
Raper uważa, że zarówno jego problemy prawne, jak i sytuacja Tory Laneza mają związek z Jay-Z oraz ludźmi z jego otoczenia. W jego ocenie sprawia to, że wersy wypowiadane przez Hovę brzmią niewiarygodnie.

Nie tylko Shmurda może być niezadowolony
Bobby Shmurda prawdopodobnie nie jest jedyną osobą, której nie spodobały się najnowsze linijki Jay-Z. Wśród potencjalnie zainteresowanych znajduje się również Tory Lanez, którego nazwisko przewija się w dyskusjach wokół freestyle’u.
Warto przypomnieć, że ojciec kanadyjskiego rapera już wcześniej publicznie atakował Roc Nation i zapowiadał problemy dla ekipy związanej z Jay-Z.
Gibbs rozpoczął w tym roku ofensywę wydawniczą, w ramach uhonorowania której już w najbliższy weekend wyruszy w trasę koncertową. Za nami premiery dwóch materiałów „ZDTS” oraz „Nurt”, więc jest na co czekać.
Wspomniana aktywność artysty rozpoczęła premiera albumu „Zrobiłem to dla siebie”, który trafił do sprzedaży w cenie zaledwie 20 zł. Kiedy cały nakład szybko zniknął, również przez osoby nastawione na odsprzedaż z zyskiem, Gibbs zdecydował się po prostu dorzucić kolejne egzemplarze. Taki gest tylko umocnił jego więź z odbiorcami.
Po premierze „Zrobiłem to dla siebie” Gibbs nie zwalnia tempa i zapowiedział kolejny album — „Nurt”, którego premiera miała miejsce 29 maja. Trasa ZTDS Tour będzie więc idealną okazją, by na żywo usłyszeć materiał z obu wydawnictw i wspólnie celebrować ten intensywny etap w jego karierze. Koncerty odbędą się w następujących miastach:
- 03.06 – Kraków – Klub Studio
- 13.06 – Łódź – Wytwórnia
- 19.06 – Wrocław – A2
- 26.06 – Gdańsk – B90
Na scenie na pewno pojawi się sporo nowego materiału, ale nie powinno zabraknąć także dobrze znanych numerów. Możliwe też, że Gibbs przygotuje kilka niespodzianek i zaprosi gości. Jedno jest pewne: obok tych występów trudno będzie przejść obok nich obojętnie.
News
KęKę złamał nogę, ale dokończył koncert. „Czułem, że się wygina”
Raper komentuje niefortunny upadek.
KęKę zaliczył groźny upadek podczas koncertu w Białobrzegach i złamał nogę. Mimo tego po chwili wrócił do fanów i dokończył koncert.
Podczas przedostatniego kawałka KęKę źle ocenił krawędź sceny, zrobił krok za daleko i runął z wysokości około dwóch metrów prosto na lewą nogę.
– Skończyła mi się scena przy wykonywaniu przedostatniego kawałka. Nie widziałem, że się podest kończy i dałem krok. Spadłem tak ok. 2m na lewą nogę całym ciężarem ciała. Było to bardzo bolesne, czułem, że się wygina – komentuje.
Po występie KęKę trafił na radomski SOR. Tam lekarze zdiagnozowali u niego złamanie głowy kości strzałkowej. Obecnie raper ma nogę w gipsie, a kontuzja mocno popsuła mu prywatne plany – jak sam przyznał, przez uraz może pożegnać się z planowanym wejściem na Mont Blanc.
KęKę zaliczył niebezpieczny upadek podczas wczorajszego koncertu w Białobrzegach. Raper spadł ze sceny w trakcie wykonywania utworu „Wyj*bane (Tak Mocno)” i doznał złamania nogi.
KęKę spadł ze sceny
Na nagraniu z koncertu widać, jak KęKę spaceruje po scenie podczas występu. Chwilę później niespodziewanie znika z kadru. Jak się okazało, artysta spadł ze sceny, a konsekwencje okazały się poważniejsze, niż mogło się wydawać na pierwszy rzut oka.

Raper złamał nogę
Po zdarzeniu raper trafił do szpitala. Badania potwierdziły złamanie nogi, jednak sam zainteresowany nie stracił dobrego humoru i szybko odezwał się do fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych.
– Złamany, nie załamany – napisał KęKę na InstaStories, pokazując, że mimo kontuzji zachowuje pozytywne nastawienie.

„Jak się łamać, to tylko tu”
Raper opublikował również krótkie nagranie prosto z radomskiego SOR-u, w którym nie szczędził pochwał personelowi medycznemu.
– Chciałem powiedzieć, że SOR w Radomiu jest przepiękny, nowoczesny. Jak się łamać, to tylko tu. Lekarz i kadra są świetni, bardzo mi się podobało.
Poniżej wideo (strzałka w prawo):
-
News3 dni temuKęKę złamał nogę podczas koncertu. Wszystko nagrały kamery
-
News3 dni temuBeczkowóz z darmową wodą na koncercie Taco Hemingwaya
-
News2 dni temuByły gangster, który zna się z raperami, reaguje na zarzut o byciu mitomanem
-
News3 dni temuMłody M ze Step Records pokazał, jak się zmienił
-
teledysk2 dni temuChory Pastor wrócił. Tede świętuje 20-lecie płyty „Esende Mylffon”
-
ranking4 dni temuSprzedaż płyt w Polsce: Gural dużo wyżej od Maty
-
News1 dzień temuWyszczurzały Misiek z Nadarzyna opuścił areszt, choć nie podjął współpracy
-
News2 dni temuJay-Z dissuje Drake’a, Tory Laneza, Nicki Minaj i Kanye Westa