Sprawdź nas też tutaj

News

Dawid Obserwator chciał zrobić karierę polityczną w PiS

Raper tworzył młodzieżowe struktury partii Jarosława Kaczyńskiego.

Opublikowany

 

dawid obserwator pis

O tym, że świat rapu i polityki ma bliskie związki, wiadomo od lat 80-tych. To właśnie wtedy mocno zaangażowane manifesty zaczęły płynąć od Public Enemy. W późniejszych latach kilku raperów – z różnym skutkiem – próbowało zrobić kariery na tym polu. Jednak Dawid Obserwator jest absolutnym ewenementem, bo poszedł w odwrotnym kierunku – zamieniając gajer i koszulę na dres. 

Historii, kiedy rymujące osobowości wchodziły w świat polityki, jest naprawdę wiele. Liroy, Wujek Samo Zło, Scarface czy Killer Mike to mały wycinek przykładów, którymi można sypać. Jednak wszystkich ich łączyło jedno – chcieli tam zaistnieć, mając rozpoznawalność, po przejściu ze świata muzycznego. Czy istnieje jakiś drugi przykład pokroju Dawida Obserwatora, który najpierw zaistniał na gruncie politycznym, a później zaczął tworzyć rap, w dodatku uliczny? Jednak fakt jest faktem, wałbrzyszaninowi się to udało, co samo w sobie stanowi pewien precedens.

Dawid Obserwator założycielem młodzieżówki PiS

Dawid Obserwator był jednym z twórców młodzieżówki PiS w swoim mieście. W artykule na portalu Wałbrzyszek.com wymienione są nazwiska prekursorów, którzy brali w tym udział, wśród nich znajduje się Dawid Kolubka. – Młodzi i eleganccy, o sprecyzowanych, jak mówili, konserwatywnych poglądach – zachwalał ich portal. To były czasy, gdy raper miał jeszcze gęste włosy, jednak można go łatwo rozpoznać. Na jednym ze zdjęć widzimy go na tle nie byle kogo, bo samej Anny Zalewskiej, byłej minister edukacji, znanej z afery związanej z kontenerami PCK. Reprezentant Step Records wielkiej kariery w partii Jarosława Kaczyńskiego nie zrobił, jednak mógł z bliska obserwować nieprzypadkowe postaci polskiej polityki. 

Dawid Obserwator i Anna Zalewska / Fot. Sławomir Pawlik
Dawid Obserwator i inni współzałożyciele młodzieżówki PiS / Fot. Sławomir Pawlik

 

News

Żulczyk chciał wyciągnąć Belmondo z nałogu narkotykowego

Raper odrzucił pomocną dłoń pisarza.

Opublikowany

 

żulczyk belmondo

Czy Belmondziak mógł uniknąć kilku za dalekich odlotów, gdyby przyjął wyciągniętą dłoń od Jakuba Żulczyka? Pisarz wyjawił, że miał pomysł, jak pomóc raperowi, o czym opowiedział na kanale Dżin z komikiem.

Problemy narkotykowe Algidy nie są tajemnicą dla nikogo, kto śledzi scenę rapową, a nawet wykraczają trochę poza tę bańkę, gdyż gdynianin regularnie ląduje na Pudelku i portalach stricte plotkarskich. Przesłanki medialne o tym, że z Belmondziakiem dzieje się źle, pojawiły się już kilka lat temu i trudno powiedzieć, żeby obecna sytuacja szła w dobrą stronę. – On zawsze będzie skończonym ćpunem – podsumował go już w 2021 roku GSP. 

Wiemy, że Belmondo mógł wyprostować swoją sytuację życiową, gdyby posłuchał rady Jakuba Żulczyka. Pisarz, który w przeszłości też miał problem z używkami, chciał pomóc raperowi i znamy szczegóły tej koncepcji.

– Wymyśliłem sobie, że ją uratuję Belmondziaka. Wymyśliłem sobie to kiedyś, nie? Napisałem do jego producenta, w ogóle mówię, dobra, stary, w ogóle ja mogę pojechać, ja mogę z nim pogadać. My możemy mu załatwić jakiś ośrodek, wiesz o co chodzi. (…) Ale nic z tego nie wyszło, bo on w ogóle jakby nie był tym zainteresowany, a skończyło się tak, że on na jakiejś storce mnie powyzywał – wspomina Żulczyk.

Czytaj dalej

News

Kukon zamyka swój biznes z zapiekankami, wokół którego było sporo kontrowersji

„Lokal na razie będzie zamknięty”.

Opublikowany

 

kukon zapiekanki

Kukon zamyka krakowski lokal Kiss The Kuk, który od początku działalności wzbudzał kontrowersje, bo serwował w nim „Zapiekanki Biłgorajskie”.

Kukon wszedł w zapiekanki

Blisko trzy lata temu, w 2023 roku, Kukon postanowił wyjść poza muzykę i otworzył w Krakowie Kiss The Kuk – lokal specjalizujący się w zapiekankach. Od początku biznes rapera mocno nawiązywał do jego rodzinnego Biłgoraja, bo reklamował się jako „Zapiekanki Biłgorajskie”.

Problem w tym, że za kultowymi zapiekankami z Biłgoraja stoi Jan Pyznarski, który prowadzi swój punkt od około 40 lat. Jego lokal zyskał ogromny rozgłos również w internecie, m.in. za sprawą Książula, który zachwycał się tamtejszym jedzeniem i określił zapiekanki mianem najlepszych w Polsce.

Kukon postanowił wykorzystać popularność biłgorajskiego przysmaku w swoim krakowskim biznesie, jednak – jak wynikało z wypowiedzi Pyznarskiego – twórca oryginalnych zapiekanek nie był zaangażowany w projekt rapera.

– Ktoś w nieuprawniony sposób używa nazwy biłgorajskie zapiekanki, na które pracowaliśmy przez wiele lat, więc szczerze mówiąc nie za bardzo mi to odpowiada – komentował wtedy Pyznarski.

Kiss The Kuk znika z Krakowa

Teraz historia stacjonarnego Kiss The Kuk dobiega końca. Po blisko trzech latach działalności Kukon poinformował, że przed lokalem został już tylko ostatni miesiąc. Nie oznacza to jednak całkowitego końca marki – jego food trucki mają nadal pojawiać się na ulicach.

– Wszystko co dobre kiedyś się kończy! To była fantastyczna przygoda, ale nadszedł czas się pożegnać! Przed wami ostatni miesiąc lokalu @kissthekuk To była świetna zabawa, ogrom pracy i ogromna przyjemność. FoodTrucki będą jeździły ale lokal na razie będzie zamknięty. Może jak coś wymyślimy fajnego to kiedyś to wróci w jakiejś formie w jakimś miejscu, ale na razie close! Wpadajcie póki jesteśmy! – przekazał raper.

W materiale brat rapera tłumaczy, że kontaktował się z oryginalnym twórcą zapiekanek, ale ten nie był zainteresowany wspólnym biznesem. To jednak nie przeszkodziło raperowi robić marketingu na sławie biznesu ze swojego rodzinnego miasta.

Czytaj dalej

News

Young Leosia kończy 28 lat. „Nie wiem, co się jeszcze odj*bie w tym życiu”

Urodzinowe wyznanie raperki.

Opublikowany

 

Przez

young leosia

Young Leosia kończy dziś 28 lat. Z okazji urodzin podzieliła się z fanami osobistym podsumowaniem ostatnich lat i przyznała, że miniony rok mocno ją doświadczył.

Young Leosia ma dziś powody do świętowania. Raperka kończy 28 lat i zamiast ograniczyć się do urodzinowego zdjęcia, wróciła pamięcią do swojej drogi – od pierwszego DJ seta, przez debiutancki singiel, aż po miejsce, w którym znajduje się obecnie.

– Kończę dzisiaj 28 lat, 6 lat temu wyszedł mój pierwszy singiel, a 11 lat temu zagrałam swojego pierwszego dj seta. W moim życiu wydarzyło się tyle rzeczy od tamtej pory, że spokojnie można by nakręcić kilka sezonów mocnego serialu. Nie wiem na którym jesteśmy teraz, ale kiedyś nie sądziłam, że jedna głowa może ogarnąć tyle fabuły. Ostatni rok życia kosztował mnie bardzo dużo smutku i stresu, ale po deszczu zawsze wychodzi słońce, a ja cieszę się, że dalej tutaj jestem. Dziękuję za każdy jeden dzień kiedy mogę być na tym świecie i dziękuję za wszystkich ludzi, którzy od tylu lat otaczają mnie miłością. Wchodzę w kolejny rok życia ze spokojem, bo czuję, że wszechświat niezmiennie ma na mnie jakiś swój plan. Nie wiem co się jeszcze odjebie w tym życiu, ale jestem już ready na wszystko – napisała Young Leosia.

Czytaj dalej

News

Bambi „B” – data premiery płyty i preorder. Raperka sprzedaje też kolczyki i naszyjniki

Bambi ruszyła z albumem i pełnym merchem.

Opublikowany

 

bambi b

Bambi ruszyła z preorderem albumu „B”, czyli swojego pierwszego pełnoprawnego wydawnictwa „na swoim”. Premiera została zaplanowana na 16 października.

Bambi oficjalnie wystartowała ze sprzedażą preorderową nowego albumu „B”. To ważny etap w karierze Michaliny, bo będzie to jej pierwszy krążek wydany własnym sumptem, po odejściu z wytwórni Young Leosi – Baila Ella Records.

Fani mogą wybierać między kilkoma wariantami wydania. Standardowe CD kosztuje 49,99 zł, natomiast za limitowany box trzeba zapłacić 99 zł. Na ten moment jego dokładna zawartość pozostaje tajemnicą.

Razem z preorderem do sklepu wjechał również limitowany merch związany z nowym materiałem. W sprzedaży pojawiły się bluza, koszulka, longsleeve, kolczyki i naszyjnik.

Premiera albumu „B” odbędzie się 16 października. Na razie Bambi nie ujawniła wszystkich kart związanych z projektem, więc przed premierą możemy spodziewać się kolejnych informacji dotyczących płyty.

Box – 99 zł
Box+hoodie – 449 zł
Box+longsleeve – 319 zł
Box+tshirt – 269 zł
Box+WMNS TOP – 239 zł
Kolczyki – 159 zł
Naszyjnik – 169 zł

Czytaj dalej

News

Keefe D opisał śmierć Tupaca. Jego książka dopuszczona jako dowód w sprawie

„Gdyby nie ta książka, to nie byłoby procesu”.

Opublikowany

 

tupac

Książka „Compton Street Legend”, w której Keefe D opisał kulisy zabójstwa Tupaca, została dopuszczona jako dowód i może teraz stać się jednym z najmocniejszych elementów oskarżenia przeciwko niemu.

Książka Keefe D trafi przed ławę przysięgłych

To, co kilka lat temu miało sprzedawać historię człowieka znającego od środka jedną z największych zagadek w historii hip-hopu, teraz może mocno uderzyć w samego autora. „Compton Street Legend”, wydane w 2019 roku wspomnienia Duane’a „Keefe D” Davisa, mogą zostać wykorzystane przez prokuraturę podczas jego procesu w Las Vegas.

Problem Keefe D jest poważny, bo na kartach „Compton Street Legend” nie ograniczał się on do powtarzania teorii krążących od lat wokół śmierci Tupaca. Davis umieścił samego siebie w białym Cadillacu, który według śledczych 7 września 1996 roku podjechał do BMW, którym jechali Tupac Shakur i Suge Knight.

Książka „Compton Street Legend”

Davis napisał również, że zdobył broń, zanim została ona przekazana na tylne siedzenie samochodu. Według przedstawionej przez niego wersji mieli znajdować się tam Orlando Anderson i Deandrae Smith. Keefe D nie wskazał jednak, który z nich miał oddać śmiertelne strzały.

Prokuratura nie musi udowodnić, że Keefe D strzelał

To właśnie jeden z kluczowych elementów całej sprawy. Oskarżyciele nie muszą wykazać, że Davis osobiście nacisnął spust.

Według prokuratury Keefe D był „shot callerem”, czyli osobą, która miała odegrać kluczową rolę w zorganizowaniu odwetu. Motywem miało być pobicie Orlando Andersona, siostrzeńca Davisa, przez Tupaca i ludzi związanych z Death Row Records w MGM Grand wcześniej tego samego wieczoru.

Keefe D nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Odpowiada za zabójstwo z użyciem niebezpiecznej broni z zamiarem promowania, wspierania lub pomagania gangowi przestępczemu.

Prokurator: bez tej książki prawdopodobnie nie byłoby procesu

Skala znaczenia „Compton Street Legend” dla wznowienia sprawy jest ogromna. Główny zastępca prokuratora okręgowego hrabstwa Clark Marc DiGiacomo otwarcie przyznał, że publikacja mogła mieć bezpośredni wpływ na późniejsze oskarżenie Davisa.

– Gdyby zdecydował się nigdy nie pisać tej książki, prawdopodobnie nigdy nie zostałby oskarżony o tę zbrodnię – powiedział DiGiacomo, cytowany przez NewsNation.

W swoich wspomnieniach Davis przedstawił również wersję wydarzeń z ostatnich chwil przed strzelaniną. Według niego Tupac miał wykonać nagły ruch, gdy Cadillac zbliżył się do BMW.

– Tupac wykonał gwałtowny ruch i zaczął sięgać pod swoje siedzenie – napisał Davis.

Następnie opisał, że ktoś siedzący z tyłu przejął broń i zaczął strzelać. Według władz w BMW, którym poruszali się Tupac i Suge Knight, nie znaleziono broni.

Obrona twierdzi, że książkę podkręcono dla pieniędzy

Przed prawnikami Keefe D stoi teraz trudne zadanie. Muszą przekonać ławę przysięgłych, żeby nie traktowała jako pewnik historii, którą ich klient wcześniej przedstawiał publicznie pod własnym nazwiskiem.

Adwokat Michael Sanft argumentował przed rozpoczęciem procesu, że książka została częściowo sfabularyzowana w celach komercyjnych. Podważał również możliwość ustalenia, które fragmenty rzeczywiście pochodziły od Davisa, a które były dziełem współautora.

Sąd nie zaakceptował tej argumentacji. Sędzia uznała, że Davis przyjął zawarte w książce stwierdzenia jako własne. Znaczenie miało również to, że publicznie zachęcał ludzi do zakupu publikacji, jeśli chcieli poznać to, co określał jako „prawdziwą prawdę”.

Nagranie z 2008 roku również może zostać wykorzystane

Książka nie jest jedynym materiałem, którym dysponują oskarżyciele. Do procesu dopuszczono także nagranie rozmowy Keefe D ze śledczymi z 2008 roku, podczas której mówił o strzelaninie.

Obrona próbowała zablokować ten dowód, argumentując, że Davis był przekonany, iż jego wypowiedzi chroni porozumienie związane ze współpracą z organami ścigania.

Co ciekawe, sam Keefe D odniósł się do tej kwestii również w swojej książce.

– Śpiewałem, ponieważ obiecali mi, że nie będę ścigany – napisał.

Pod koniec lipca sędzia Kierny zdecydowała jednak, że nagranie z 2008 roku może zostać przedstawione podczas procesu.

Davis został aresztowany w 2023 roku. Jest jedyną osobą, której kiedykolwiek postawiono zarzuty w związku z zabójstwem Tupaca Shakura.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: