Sprawdź nas też tutaj

News

DJ Decks w FFF – znamy jego przeciwnika

Producent pojawi się w oktagonie jeszcze w tym roku.

Opublikowany

 

decks mma

Koniec spekulacji odnośnie debiutu DJ-a Decksa w MMA. Były reprezentant Slums Attack, który w przeszłości trenował ju-jitsu, judo i karate wystąpi na gali FFF: Free Fight Federation MMA. Jego przeciwnikiem będzie kulturysta Tomasz Słodkiewicz.

Jesteście ze mną? – napisał Decks w social mediach przy informacji o swoim występie na drugiej odsłonie gali FFF. Przeciwnikiem hip-hopowca będzie Tomasz Słodkiewicz, który w przeszłości również trenował brazylijskie jiu-jitsu. – Tomasz Słodkiewicz, wiem o tobie wszystko. – dodał producent.

Gala FFF 2 odbędzie się 21 grudnia 2019 roku w zielonogórskiej hali CRS.

 
37 komentarzy

37
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
impresje

Tak się kończy kurwa dowożenie tematu cwelom jebanym tranzystorom

BEKA

jak się kończy ? ciężkim analem na dwa baty ? kąpielą w gównie ?

Rafikejszyn

Caly film Belmondo jako Eleonora w hd na niepublicznym, bez zamazanej twarzy bajlando
https://youtu.be/qaanwgCspt4

Odb

DJ FFF zna Decksa i jego przeciwnika

KONSERWATYWNY MONARCHISTA TRADYCJONALISTYCZNY

ZROZUMCIE LEWACY, TĘCZOWCY I SWAGOWCY, ŻE KULTURA HIP HOP JEST PRAWICOWA I POWSTAŁA W STRICTE KONSERWATYWNYCH WARUNKACH, CZYLI GETTCIE, GDZIE TRADYCYJNE OBYCZAJE I SLANG SĄ NA PORZĄDKU DZIENNYM. NP. TAKI WU TANG CLAN ŁĄCZY NOWOJORSKĄ KULTURĘ I BRZMIENIE WSCHODNIEGO WYBRZEŻA Z KULTURĄ WSCHODNIEJ AZJI, SAMURAJAMI, CZYLI JAPOŃSKĄ SZLACHTĄ, OBROŃCAMI CESARZA. KRS ONE NAWIĄZUJE DO AFRYKAŃSKICH TRADYCYJI, ZULU NATION, PONADMATERIALNEJ I METAFIZYCZNEJ SILE HIP HOPU. WIĘC ZROZUMCIE WRESZCIE, ŻE W RAPIE NIE MA MIEJSCA DLA PEDAŁÓW, LIL YATCHÓW, ŻABSONÓW I TRAPOWYCH TECHNIAWEK. LEWICA I MARKSIŚCI PRÓBUJĄ ZNISZCZYĆ NIE TYLKO TRADYCYJNE OBYCZAJE, ALE TAKŻE HIP HOP, BO HIP HOP ZAWSZE PROMOWAŁ TRADYCYJNY MODEL MĘŻCZYZNY I BYŁ PRAWICOWY. DZISIAJ WKRADAĆ SIĘ CHCE DO RAPU IDEOLIGIA GENDER. CO I JUŻ PRZEMYCANE SĄ W TEKSTACH I TELEDYSKACH PEDALSKIE TREŚCI I PROMOWANIE MATERIALIZMU I KONSUMPCJONIZMU. TO NIE JEST HIP HOP, ANI RAP, TYLKO LEWACKI PSEUDO-RAP.

BEKA

KULUTRA HIP HOP WYROSŁA NA MURZYNACH A NIE NA ZADNEJ PRAWICY, JUZ JEDEN BYŁ TAKI TADZIK Z FIRMY KTÓRY ROBIŁ WYSTĘPY JAK NA APELU SZKOLNYM PRZED DUPĄ BO NAGLE ODKRYŁ ZĘ JEST WIELKIM HISOTRYKIEM, HIP HOP TO LEWICA JOINTY SEKS I ĆPANIE A NIE DO KOSCIÓŁKA I LODA BISKUPOWI

MWbb

Nie porównuj USA do Polski debilu. Chcesz ciągnąć lachę Rafalala to se ciągnij. Czemu zeden pedał nie gra hh a jeśli nawet to się nie ujawni bo skończy jak bielmonda. Hip Hop tylko dla normalnych.
A to nowe gówno co kręcą dzieci urodzone po ’95 to kurwa koło Rapu nawet nie stalo

Euzebiusz

teraz hh robią ćpuny dawniej robili dillerzy co pogardzali tym tałatajstwem doili ich jak prawdziwi kapitaliści

panpe

hehe ..

KONSERWATYWNY MONARCHISTA TRADYCJONALISTYCZNY

RAP JAKO MUZYKA CZARNYCH BYŁA KONSERWATYWNĄ REAKCJĄ NA PANUJĄCY I DZIADOWSKI SYSTEM, KTÓRY ZBUDOWAŁ PO WOJNIE LEWAK I SOCJALDEMOKRATA ROOSEVELT. CZARNI BYLI REAKCJONISTAMI I SPRZECIWIALI SIĘ WTEDY DEMOKRATOM TAKIM JAK NATHAN BEDFORD FORREST, KTÓRY BYŁ LEWAKIEM I JEDNYM Z ZAŁOŻYCIELI KU KLUX KLANU. WIEM, WIEM.. PRZECIEŻ RASIZM TO PRAWICA, BO TAK MÓWIĄ W MEDIADH, ALBO PISZĄ NA SETKI RAZY EDYTOWANEJ PRZEZ GIMBÓW WIKIPEDII. NO JAK TO LEWAK I DEMOKRATA MÓGŁ ZAŁOŻYĆ KU KLUX KLAN. HITLER TEŻ BYŁ LEWAKIEM, REWOLUCJONISTĄ I CHCIAŁ ZMODERNIZOWAĆ CAŁY ŚWIAT JAK STALIN. RASY I KLASY NIEZDOLNE PRZYSTOSOWAĆ SIĘ DO NOWYCH WARUNKÓW ŻYCIA MUSZĄ ZGINĄĆ – SAM KAROL MARKS TAK GADAŁ. BO DLA LEWAKÓW I UTOPISTÓW W PEWNYM MOMENCIE REALNY CZŁOWIEK STAWAŁ SIĘ PROBLEMEM, KTÓRY NIE PASUJE DO ICH IDEOLOGII. NAJBARDZIEJ PRAWICOWYMI POLITYKAMI W TRZECIEJ RZESZY BYLI KONSERWATYŚCI Z KRĘGÓW JULIUSA JUNGA, KTÓRZY PRÓBOWALI WYSADZIĆ HITLERA, ZLIKWIDOWAĆ NSDAP I PRZYWRÓCIĆ W NIEMCZECH TRADYCYJNĄ MONARCHIĘ Z HABSBURGIEM NA TRONIE. TAK WIĘC KU KLUX, NAZIZM, MARKSIZM TO SĄ WSZYSTKO LEWACKIE, SATANISTYCZNE, PLEBEJSKIE I NOWOŻYTNE TWORY OPARTE NA BAZIE NOWOŻYTNEJ FILOZOFII, CZYLI KONKURENCJI DLA FILOZOFII CHRZEŚCIJAŃSKIEJ JAK ŚW. TOMASZ Z AKWINU ITP.

belzebub

Roosvelt wyciągnął Amerykę z kryzysu ty kurwo pedofilska,a Polscy raperzxy nie ruchają dzieci,tylko wygolone stare rozdziewiczone 13-stki

Karq

To musi być Tomasz z Poznania kojarzę z gadania

Ol'dirty Bastard

Brawo!!!!

MOSIEK KACZYŃSKI

HIPHOP POWSTAŁ W PRZESTĘPCZYCH ŚRODOWISKACH MURZYNÓW I NIE BYŁ TO WYRAZ REAKCJONIZMU. TO BYŁY ŚRODOWISKA O TENDENCJACH PRZESTĘPCZYCH I NIE MOŻNA TU DORABIAĆ ŻADNEJ WZNIOSŁEJ IDEOLOGII. PAN MONARCHISTA ODLECIAŁ

belzebub

Dokładnie zabić raperów!!

ja jebe

Śmieszy mnie gdy w kontekście rapu słyszę słowo „lewactwo” czy też „lewak”. Śmieszą mnie patriotyczno-konserwatywni raperzy, którzy razem ze swoimi „fanami” ochodzą od korzeni rapu i całej kultury Hip-Hop. Rap jako część tej kultury zawsze nawiązywał do wartości lewicowych. Rap wyrósł na patologiach społecznych i wykluczeniach, a nie w szklanych biurowcach kapitalistycznych wytwórni.

W skrócie:

Kultura Hip-Hop, która wyrosła na brudnych ulicach południowego Bronxu w latach siedemdziesiątych, zaczęła się kształtować w gnębionych ekonomicznie oraz społecznie gettach. Hip-Hop narodził się na gruzach społeczności zniszczonej przez kapitalizm – społeczności odsuniętej na bok. Historycznie, hip-hop narodził się na post industrialnej rzeczywistości Południowego Bronxu, jako forma ekspresji młodych Afroamerykanów oraz Latynosów, który zostali wykluczeni społecznie przez polityków oraz media. W czasach o których wspomniałem Nowy Jork przechodził kryzys zatrudnienia. Bronx stracił 600 tyś miejsc pracy, 40 procent sektora zniknęło. Bezrobocie wśród młodych wynosiło 60%. Tego typy czynniki wpływały także na zaludnienie miasta. Większość białej społeczności przeniosła się na obrzeża, pozostawiając centralne dzielnice miasta biedocie (ang: inner-city).
Rap w tamtych czasach poruszał problemy społeczne, ekonomiczne oraz polityczne – główne czynniki takich patologii jak: uzależnienie od narkotyków, bezrobocie, brutalność policji, niechciane ciąże.

ja jebe

„You grow in the ghetto, living second rate, and your eyes will sing a song of deep hate, the places you play and where you stay, looks like one great big alley way.”

Aż do 1979 roku wraz z wydaniem 6-minutowego utworu Sugarhill Gang zatytułowanego „Rapper’s Delight” – komponent muzyczny hip-hopu, czyli rap, nie oddalił się zbyt daleko od Południowego Bronxu. Podkreślenie tej daty jako powstanie rapu nie było by dokładne historycznie, bez zrozumienia korzeni z jakich Hip-Hop wyrósł. Pojęcie powstania kultury nieuchronnie pociąga za sobą pytanie o generację która ją stworzyła. Dlatego powstanie Hip-Hopu jest bezwględnie połączone ze zmianami ekonomicznymi lat 70’ w USA. Zmiany te obejmują upadek ruchu na rzecz praw obywatelskich, a także późniejszego Black Power Movement. Restrukturyzacja gospodracza po upadku myśli „Keynesizmu” i związanej z tym polityki oraz idące za tym przejście do neoliberalizmu. Deindustralizacja spowodowała ogromne bezrobocie, a Bronx był tego odzwierciedleniem. Kultura hip-hop, powstając w warunkach biedy, szybko zyskała popularność w miejscach o podobnej sytuacji ekonomicznej.
Hip-Hop dorastał na domówkach, w małych społecznościach, w lokalnych klubach i na ulicach. Walka o kontrolę nad kulturą była głównym tematem przez następną dekadę. Rap krytykował politykę państwa I na krótko zawitał do mainstreamowych mediów na początku lat 80’ zanim spotkał się z ostracyzmem i uprzedzeniami.

JA JEBE

Rap znalazł swoje miejsce koncentrując się na kulturze, podziałach klasowych czy zaniedbaniach społecznych. Public Enemy było jedną z pierwszych grup które głośno o tym nawijały. Jawnie popierały wyzwolenie Palestyny oraz opierały się imperlializmowi USA. W tamtych czasach można było znaleźć wiele nawiązań do Czarnych Panter – partii która skupiała się na tych samych problemach co Hip-Hop. Warto wspomnieć, iż jest to partia socjaldemokratyczna czy wręcz komunistyczna. Matka Tupaca, Afeni Shakur była aktywistką polityczną tegoż właśnie ugrupowania.

Lata osiemdziesiąte to bez wątpienia czas kreatywności, różnorodności i eksploracji granic Hip-Hopu jako subkultury. Pod koniec tej dekady dochodzi do „eksplozji” gangsta – rapu w sercu Los Angeles. I tutaj podobna historia: segregacja rasowa, niski poziom życia czarnoskórej części społeczności, wykluczenie przez rząd oraz wielki biznes – bezpośrednia przyczyna aktywności gangów w tej części kraju. Po raz kolejny rynek nieruchomości będzie miał duży wpływ na segregację Afroamerykanów i grupowanie ich w gettach przez podnoszenie cen w wybranych dzielnicach miasta.

JA JEBE

W późniejszych latach kapitalizm zaczął przenikać do środowiska hiphopowego poprzez monopolizacje stacji radiowych czy wytwórni. To właśnie sprawiło, że kultura hip-hopowa musiała zbliżyć się do kapitalistycznego biznesu muzycznego. Komercyjne wytwórnie chcąc pozostać w biznesie, nie mogły ignorować popularności rapu. Ze względu na sprzedaż płyt wytórnie musiały odrzucać artystów niekomercyjnych czy rewolucjonistów o poglądach socjalistycznych, którzy nie sprzedali by się tak dobrze w mainstreamie. Korporacyjny rap, który stworzył takich raperów jak 50 Cent w 2003 roku całkowicie opierał się na gloryfikacji życia pseudo-gansterów sprzedając w mass-mediach śmierć, broń i narkotyki. Jak się okazuje ponad 60% konsumentów muzyki gansta to biali (Mediamark Research).
Kapitalizm korporacyjny, wspomagany przez neoliberalizm, deregulację i prywatyzację ukradł kulturę, wysterylizował jej treść – przekształcili na swój sposób jako ideologię dominującą.
Dlatego śmiem twierdzić, iż szeroko rozumiany wolny rynek zabił prawdziwy Hip-Hop i jego korzenie. Hip hop zawsze był mocno związany z problemami spółecznymi i zawsze miał zabarwienie lewicowe. Polityczna zawartość tekstów w ogromnej większości odnosiła się do spraw socjalnych. Dopiero w XXI nastąpiła silna komercjalizacja rapu, który obecnie (w większości) nie niesie ze sobą żadnej wartości. Promowanie bogactwa i eksponowanie cielesności w teledyskach jako wartości nadrzędnej są znakiem szczególnym ery rapu komercyjnego.

JA JEBE

Jak na tle historii kultury Hip-Hopowej wypada nasz polski rap? Komicznie. Radykalno-konserwatywno-prawicowo-katolicki rap może jedynie śmieszyć.

Krytyka wartości lewicowych w rapie to zbrodnia przeciwko kulturze Hip-Hopowej.

Wirazer

Kult pieniądza , siły, rzeczowe traktowanie kobiet to rzeczywiście przesłanie jak ze Szczuki i Biedronia.

BEKA

ZMIERZY SIĘ W OKTAGONIE Z PEJĄ, OKTAGON WSZYSTKO ZEWRYFIKUJE , ROZWIĄŻE KONFLIKT KTÓRY NARASTAŁ JAK PENIS RALAFALI GDY WCHODZIŁA DO WANNY Z MŁOGDYM G

Siedzę i pierdzę

No i dalej będą ściemniać że FFF to nie KSW?

BEKA

FFF FIUT FIUTEM FIUTA FEDERATION

Asystentka

Decks go rozjebie na lajcie 😉 dobry producent dobry człowiek i dobry sportowiec wiem co mówie

Miszcz

Ale będzie w pizde… Szkoda, posluchał bym jeszcze jakiegoś mixtape-u…

Fufacz

Teraz Fame niech robi Tede vs Peja

donzwaligon

Ale to sa walki jeden na jeden wiec przygłupy penera nie wejda na ring.

Mariusz

A jaki był pierwszy hip hop-owy kawałek? O czym mówił i do czego nawiązywał?
Czy jak powstał ten pierwszy kawałek hip – hop u, to wiadomo było już że jest to nowy gatunek kultury w muzyce?
Ciekawe.

MIRAS X

Ten horror mamy nie raz w roku lecz codziennie https://www.youtube.com/watch?v=uac62OmrD60

MIRAS X

NIEKTÓRE RZE3 I MIEJSCA NIE BĘDĄ JUŻ TAKIE SAME GDY NAGLE ZABRAKŁO W NICH OSÓB KTÓRE NIEDAWNO NADAWAŁY IM WYJĄTKOWEGO ZNACZENIA https://www.youtube.com/watch?v=LAM4KfbzSGk

Prawda

19:37 17

NEWSDJ Decks w FFF – znamy jego przeciwnika
Producent pojawi się w oktagonie jeszcze w tym roku.

Opublikowany 23 godziny temu / 31 Październik 2019 Przez Sebastian Skajnowski
decks mma

Ruspect

Nie ma peji nie ma hajsu Proste

ELDZIO

to fff nigdy nie pokona fame mma, bo ksw i fff jest dla starych ludzi

facio od krabów

Fff jest dla dorosłych ludzi, fame mma dla zjebanych dzieci.

Eleonora Gejmondo

Fff to gala noname freakfighterów, fame to Youtube i programy typu shore i ex

Sodomita

NEWSDJ Decks w ANAL – znamy analnego przewodnika

Popularne