Sprawdź nas też tutaj

Felieton

Dookoła miliard nut a my dalej słuchamy polskiego rapu |FELIETON

Opublikowany

 


W pierwszym kawałku swojego najnowszego krążka radomski raper Kękę z kalkulatorem w ręku podlicza liczbę utworów muzycznych, które mogły do tej pory powstać na świecie. Wychodzimy mu, że jest ich około miliarda. Przynajmniej część z nich to absolutne dzieła sztuki, a mniej więcej połowa to muzyka znacznie wyższych lotów niż numery tworzone przez „typa z Radomia”. A jednak coś sprawia, że na głośnikach w kółko i w kółko leci właśnie on, a także jemu podobni, niespecjalnie uzdolnieni raperzy z kraju nad Wisłą.

W ogóle strasznie mi się ten numer spodobał. I strasznie fajnie, że wyszedł właśnie spod pióra Kękę. „A ty jednak słuchasz typa z Radomia, co nie gra, ani nie śpiewa, coś tam umie rapować”– nawija były reprezentant Prosto. I trafia w absolutne sedno. Bo to nie żadna naciągana skromność, a czysta, stuprocentowa prawda. Kękę nie jest i nigdy nie będzie wielkim, wróć- świetnym, wróć- więcej niż dobrym raperem. Może i na polskie warunki daje radę, ale jeśli ktoś chciałby jego warsztat porównać chociażby do kolegów po fachu zza oceanu, to…no chyba rozumiecie.



 

Ale jest też Kękę bardzo reprezentatywny dla naszej sceny. Ot taki gość, który coś tam umie rapować, dostał wielką szansę i potrafił ją wykorzystać. Jasne, za jego sukcesem stoi też w miarę oryginalny styl nawijki, niemała charyzma i tęga głowa do pisania tekstów (wspomniany numer pod tytułem „Cud” jest tego najlepszym przykładem). Jednak w dużej mierze wejście na rapowy piedestał i bycie na szczycie listy OLIS radomski raper zawdzięcza własnemu wizerunkowi, który udało mu się przez ostatnie lata wytworzyć. Historii od pijanego listonosza do założyciela muzycznej wytwórni i jednego z najpopularniejszych polskich raperów, od zera… może nie do bohatera, lecz do gościa, który bardzo chciałby szczęśliwie spełniać się w swojej pasji i godnie przeżyć dane mu życie. Wiecie, Kękę to taki typ, który łatwo nigdy nie miał, od problemów uciekł, a teraz kocha dziecko i żonę- w sumie fajnie się z takim gościem utożsamiać…

 

I to jest kluczowe. Jasne, na sukces polskiego rapu składa się niby wiele różnych czynników. Jednym z nich jest z pewnością krążąca wszędzie dookoła beka, coś, co przyciągnęło do hip hopu internetową społeczność poszukiwaczy rozrywki najniższych lotów. Nasz rodzimy rap już chyba zawsze będzie miał swoich bonusów, tigerów czy pikejów- i w sumie ja jakoś bardzo na to nie narzekam. Po drugie okazało się, że można jego konwencję wykorzystać do robienia muzyki czysto rozrywkowej, która wartości rapowych/tekstowych/muzycznych nie ma żadnych, ale wpada w ucho, a poza tym słuchają jej ziomki z ostatniej ławki. No, ale to nie wszystko. Po pierwsze najważniejsze (i w sumie mało odkrywcze) z raperem-  jak z nikim innym- możemy się utożsamiać…

 

"Wiesz czemu teraz biorę za to siano?                                                                                                               

Bo nie myślałem jak na tym zarobić                                                                                                                     

A jak znaleźć ludzi, co czują to samo”- nawija na swojej najnowszej płycie Białas.

 

I zupełnie mija się z prawdą. Szukanie ludzi, którzy czują to samo, a raczej chcieliby czuć to samo, chcieliby być tacy jak my w tekstach, jest w polskim rapie równoznaczne z szukanie zarobku. Można to robić, będąc autentycznym, można kreować swój wizerunek na dowolny fałszywy sposób. Nikt Ci tego nie sprawdzi i nie ma to właściwie żadnego znaczenia. Grunt to znaleźć odbiorców, którzy poczują, że nasze życiowe opowieści, nasz wizerunek jest dla nich atrakcyjny. Który małolat nie chciałby w końcu wieść ulicznego życia niczym artysta kombinator Bonus RPK?  A może bardziej – który nie chciałby się z takim życiem bezpiecznie utożsamiać? Który dzieciak nie zajara się tym, że można zaczynając z niczym, jebać bananów ze strzeżonego osiedla i jak Białas wejść na szczyt, plując w twarz tym, którzy zostali na dole? Jeśli się jakiś przypadkiem wyłamie, to z pewnością odnajdzie siebie w smętach Zeusa i będzie śpiewał wraz z nim, że choć na szkolnych korytarzach był nikim, to w końcu odleci jak ptak, zdobędzie świat i w ogóle już nikt nigdy się z niego nie odważy zaśmiać.

 

Ot, taki prosty klucz do sukcesu. A za razem jest to też przyczyna, dla której spośród miliona nut, wybieramy właśnie te rapowe- i to- o zgrozo- rodem z Polski. Dużo przyjemniej i „fajniej” jest nam utożsamiać się z nawijającym o miłości Kękę niż z prawiącymi na ten temat w kółko i w kółko te same frazesy gwiazdami popu. Bo przecież Kę „naprawdę” to czuje, a one tylko „coś tam se od rzeczy pierdolą, co im manager napisze". Dużo wiarygodniej i atrakcyjniej prezentuje się mówiący o osiąganiu sukcesu w życiu i pokonywaniu trudności Białas niż przykładowo Szymon Wydra. W końcu na szczyt dochodzimy nie tylko po to, by śpiewać o tym „ciepłe piosenki”, ale i żeby móc jebać i gardzić tymi, którzy w nas nie wierzyli, tymi, którzy na starcie mieli łatwiej i dostawali na urodziny drogie prezenty. No dobra, ale czemu do cholery taki Włodi jest dla nas atrakcyjniejszy od Nasa, a Kaen od Eminema? Proste, przynajmniej rozumiemy „o czym do nas śpiewają”…

 

Nie jest to więc żaden „Cud”, że ponad 30 tysięcy Polaków zakupiło płytę Kękę, o Eminemie, wiedząc tyle że grał w Ósmej Mili, o Kaczmarskim, że dużo pił i umarł, a o Chopinie, że całkiem nieźle pogrywał swego czasu na pianinie. Dla mnie to jest bardziej fenomen- z pewnych względów wytłumaczalny, a z innych wciąż trudny do zrozumienia. A przecież dotyczy on w dużym stopniu także i mnie.

Polskim rapem- nie ze względu na kwestie, które nadmieniłem powyżej- rzeczywiście mogli się jarać chyba tylko ci, którzy na własne oczy i uszy doświadczali początków jego rozwoju. Ja jako młody gówniarz mogę sobie tylko wyobrazić, jak wielką rzeczą było przejmowanie na grunt polski amerykańskiej kultury, muzyki i stylu życia. Wówczas tworzyło się coś świeżego, wielkiego- każdy nowy kawałek, płyta, organizowany koncert był czymś wyjątkowym. Super sprawa. A dziś?

 

Dziś czas mocno zweryfikował możliwości polskiej rap sceny. Nie jest już ona ani świeża, ani wielka ani wyjątkowa. Jest taką bardzo niedoskonałą kalką tego, co mamy za Oceanem- w miejscu, gdzie zaledwie jedna dzielnica potrafiła zrodzić kilkadziesiąt rapowych legend. U nas raperów, których można by prawdziwie określić mianem „zajebisty” dałoby się policzyć na palcach maksymalnie dwóch rąk. Stale wyprzedzający grę Mes jest tylko jeden, posiadający zdolności nie tylko rapowe, ale i muzyczne O.S.T.R nie ma sobie równych, a mam często wrażenie, że jeśli chodzi o spostrzegawczość i refleksyjność w tekstach do Łony nikt nigdy nie będzie miał w ogóle podjazdu. Oprócz tego mamy właśnie Kękę, Białasów, Paluchów, Zeusów i Małolatów- gości, którzy są przecież niezłymi raperami, ale wyjątkowość słuchania ich muzyki polega według mnie niemal tylko i wyłącznie na tym, że każdy z nich stworzył swój atrakcyjny wizerunek, że ze wszystkimi możemy lub chcielibyśmy się na swój sposób utożsamiać.

 

Mało? Nie dla odbiorców rapu…

Niech lecą sobie dookoła miliardy innych utworów, niech tysiące z nich mają po stokroć wyższą wartość od polskiego hip hopu- my ich i tak nie słyszymy. Do niczego nam one nie są potrzebne ani w niczym nam nie przeszkadzają. Za chuja nie zrozumiemy, czemu w utworze Chopina melodia układa się tak a nie inaczej, za to bez trudu pojmiemy, czemu Kękę przestał pić, Ostry jarać a Te- tris się wywyższać. W dodatku w żaden sposób nie jest nam do tego konieczna wybitna muzyka ani nawet nienaganny warsztat. To wcale nie musi być specjalnie… „dobre”, ma być atrakcyjne.

„Cudem” byłoby natomiast, gdyby przeciętni słuchacze polskiego rapu równie często co po tracki „typa z Radomia” zaczęli sięgać po twórczość jego kolegów po fachu ze Stanów. A Chorały Gregoriańskie? Bach? Liszt? To przecież jakaś czysta abstrakcja. Cudem byłoby, gdyby przytoczeni ludzie w ogóle wiedzieli, kim i czym są wspominane przez Kękę utwory i artyści.

 

Ot taka krótka refleksja. Wracam do nadrabiania zaległości z rodzimej sceny.

 
29 komentarzy
29 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
ObozowyKapo
6 lat temu

ŻEBY SŁUCHAĆ ZAGRANICZNEGO RAPU TO TRZEBA ZNAĆ JĘZYKI!
[IMG]https://i67.tinypic.com/3096mpf.gif[/IMG]

Baruch_Spinoza
6 lat temu
Reply to  ObozowyKapo

języki obce znają lewacy. prawdziwy patriota zna TYLKO polski.

ObozowyKapo
6 lat temu
Reply to  Baruch_Spinoza

Nie znasz języków? Jesteś nikim.
Lewacy zawsze będą niszczyć Twoje szyki, bo znają wszystkie języki.

heejttttt
6 lat temu
Reply to  ObozowyKapo

Patrze nowy news, widze zdjecie balasa i rozkimine czytam tytul newsa i juz wiem ze pisal to tez zydoslaw turnau. Pisalem ci juz gnoju, przestac pisac te swoje 'rozkminy’ bo gowno sie znasz na tej muzyce… zydzie

sdfsd
6 lat temu
Reply to  ObozowyKapo

[img]https://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_9NtdsqkhYWCgG1Skf6yxShoHqgcsaEaG.jpg[/img]

808
6 lat temu

GRATULACJE ZNOWU JESTEŚ PIERWSZY 🙂 TO NAPRAWDE GODNE PODZIWU ŻEBY WYRZEC SIE WŁASNEJ RODZINY, PRZYJACIÓŁ A NAWET WŁASNEGO ŻYCIA TYLKO PO TO ABY BYĆ CAŁY CZAS NA GLAMRAPIE. POWINNI CIE WYNIEŚĆ NA OŁTARZE MĘCZENNIKU 🙂

GM2LSSSS
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=2mztrtfFFos[/youtube]

MADAFAKA
6 lat temu

MES TO MOŻE SOBIE JEDYNIE NA AUTOSTRADZIE WYPRZEDZAĆ, A NIE W RAPGRZE. Z ŁONY BEKA.

JAPIERDOLE
6 lat temu

JAK MNIE KURWA SMIESZY POROWNYWANIE POLSKICH RAPEROW Z ZAGRANICZNYMI. KURWA NIE MOZNA POROWNYWAC DWOCH ROZNYCH JEZYKOW, SAMA MOWA POWODUJE TAKIE ROZNICE, ZE JANKES NIE BYLBY W STANIE NAWINAC NIEKTORYCH WYRAZOW, KTORE JEST W STANIE NAWINAC POLAK I ODWROTNIE. TO JAKBY KURWA POROWNAC, ZE PRALKA JEST LEPSZA OD MIKROFALOWKI BO WYPIERZE NAM RZECZY

GLUCHA BABCIA
6 lat temu

białas TO SYN CHYTREJ BABY Z RADOMIA

ObozowyKapo
6 lat temu

KURWA, ILE MOŻNA PISAĆ O TYM BALASIE Z RADOMIA?

Czytelnik staly
6 lat temu

ZACHARIASZ DOBRY FELIETON, JAK ZAWSZE PROPSY.

noflow
6 lat temu

kto słucha ten słucha…

Majkel Czordan
6 lat temu

JAK SŁUCHASZ POLSKIEGO RAPU TO GRATULUJĘ GUSTU 🙂

ObozowyKapo
6 lat temu
Reply to  Majkel Czordan

to się zamozaorałeś 😀
a kto propsował tedego? a kto propsował problem? a kto propsował żabsona?

WTF?
6 lat temu

„Dookoła miliard nut a my dalej słuchamy polskiego rapu”
Bo kurwa oprocz polskiego zadnego innego jezyka nie znacie XDDDDDDDDDDDDD
Niedouczone zjeby.
Jebac was i ten wasz chujowy polski rap.

„Wiesz czemu teraz biorę za to siano?

Bo nie myślałem jak na tym zarobić

A jak znaleźć ludzi, co czują to samo”

Pierwsze wersy z brzegu jakiegos chujowego grajka i odrazu beka.
Przeciez to co zarapowal nie ma najmniejszego kurwa sensu XDDDDDDDDDD

Jak tutaj was szanowac jebane zera? XD
Kim sie mozecie pochwalic?
Patusem Peją? XD – wpierdol dziecku na koncercie, bumbap, odwolywanie koncertow, ryj jak zjeb, zachowanie zreszta tez
Tede aka polski Jay Z? – podpierdalanie w cebulowaty sposob pomyslow od Jay Z, stekanie na mikrofonie jakby zaraz mial jebnac kloca
Dioxem – no to wiadomo kasztan
Eldo – uszaty zjeb bez dystansu, niby taki inteligjentny, oczytany, chuja prawda. TAK JAK OGLONDAJAC TELEDYSK EMINEMA, ŁEST KOŁST W TAKIE CUŚ, freestyle coprobo pamietamy,
Chada – zanim sie kurwo sprujesz opierdol pale starej, zajebisty poscig rodem z GTA i jebniecie pod wplywem alkoholu w kapliczke, CIEMNEJ STRONY ZWIERZCHNIK, BITCH PLZ

Catfish
6 lat temu
Reply to  WTF?

Jesteś jednym z niewielu tutaj, których szanuje
No no kurwa, kogo innego?
Obrzezanegokapo? – lamus albo siedzi non-stop na glamrapie, albo idzie ojców karmić
Cakeboy – gościu tak jak kapo, z tym, że czasem ruszy dupe z domu i pójdzie na parade gejów
cydży – jakiś nołnjem bez gustu
WTF, napisz kogo słuchasz, bo coś mam przeczucie, że mamy podobny gust

WTF?
6 lat temu
Reply to  Catfish

Dzieki, propsy dla starej gwardii (Mowie o glamrapie jak i dla tych co sluchaja amerykanskiego oldschool-u)

Kogo slucham? Tylko stara szkola.
2pac, Notorious, Rakim, Ice Cube, Nas, Mobb Deep, Wu Tang Clan, Bone Thugz N Harmony, DMX, WC, Mack 10, Nate Dogg, Warren G, The Game, Snoop Dogg, Dre, SEAN PRICE! P!, Royce 5`9, Redman, Obie Trice, MC Eiht, Masta Ace, M.O.P. , G Unit, Kurupt, Troche Jay Z, Gang Starr, Eastsidaz, Dogg Pound, Big L, AZ, 50 Cent, CNN (Capone N Norega)… Nie wymienie wszystkich, mam na dysku folder z muzyka ktora ma okolo 106 GB a w nim kompletne dyskografie.

A i przypominam ze jebac polski rap. Wszystko lepsze niz to gowno.

Catfish
6 lat temu
Reply to  WTF?

Ogromny ziomek szacunek dla Ciebie, widać że jeszcze pare osób tutaj ma gust.
Nagramy coś, wierzę

Gżebyk
6 lat temu
Reply to  WTF?

„…mam na dysku folder z muzyka ktora ma okolo 106 GB a w nim kompletne dyskografie…”

WTF ??

brawo

Cwok
6 lat temu

To się kurwa mylisz drogi autorze, bo ja tu wchodzę dla beki. Dla beki z was, z tych – pozal sie boze -’artystów i z tych skostnialych, skretynialych idiotow, słuchaczy. Polska muzyka ssala jajka zawsze, Polacy tego kurwa nie czują, obojętnie jaki to gatunek. Hip Hop umarł w okolicach 2010 r.

heejttttt
6 lat temu
Reply to  Cwok

W 2010 ? A co takiego dobrego bylo w kilka lat wstecz ? Widac ze jestes gimbem ktory mysli ze sie zna, ale twoj nick mowi wszystko

Cwok
6 lat temu
Reply to  heejttttt

30 latkowi raczej daleko do gimba, uwierz że widziałem wiele rapów w życiu, dobry rap w mainstreamie zdechł mniej wiecej w tamtym czasie, zaczeły się dabstepy, trapy, srapy. gówno.
Beka ze wszystkich 'zaangażowanych’ tutaj.

no
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=2Tg8yHk7owA[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=saRt2Vhrvxc[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=W46oQf_DMmw[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=6ImD4l1l0bA[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=fMkWeu_Egt4[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Yy8V-iUG0dw[/youtube]
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Zzf0FU41qzc[/youtube]

alien
6 lat temu
Reply to  no

łoooo[jak red] dobra playlista typie!

PRASUJESZMATGLOWA
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=aUEBFwGTe2Y[/youtube]

cydży
6 lat temu

CELNIE TRAFIŁ TEN KTO TO PISAŁ. JAK MOŻNA TO COŚ SLUCHAC ZWANE POLSKIM RAPEM. TYLE TRAPOWYCH NUT W USA ZE JA PIERDOLE A TU BIEDA TRUSKI I PATUSY.

cydży
6 lat temu

PLUS CZARNE KUTASY SĄ O NIEBO SMACZNIEJSZE.

truskul_alert
6 lat temu

WOLE TAKIEGO KĘKIEGO NIŻ JAKIEGOŚ MILION SETNEGO YOUNG $WAGA Z HAMERYCZKI NAWIJAJĄCEGO JAKIEŚ GUWNO NA AUTOTUNE

Popularne