News
DZIKI RAP GRA W RPS ENTERTEYMENT!
Raper Dziki zasili coraz silniejszy skład wytwórni Peji RPS Enterteyment. Rychu zainteresował się artystą przy okazji programu „Żywy Rap”, w którym założyciel Slums Attack jest jurorem.
– Twórczość Dzikiego znałem już wcześniej – mówi Peja. – Widziałem klip do „Potrafię latać”, słyszałem wspólne nagranie z WNM i Śliwą. Kiedy niespodziewanie, w ćwierćfinale zrezygnował z występu w Żywym Rapie, zaproponowaliśmy mu nagranie i wydanie płyty u nas. Nawet, gdyby Dziki nie wygrał tego programu, byłby jednym z tych, któremu zaproponowałbym kontrakt wydawniczy, w życiu nie przypuszczałem, że sprawy potoczą się tak szybko – dodaje szef RPS Enterteyment.
Dziki, czyli Grzegorz Idzik pochodzi z Trzebini, rapem interesuje się od połowy lat dziewięćdziesiątych, aktywnie rapuje i produkuje od 2000 roku. Pierwsze zachowane kawałki Dzikiego pochodzą z roku 2005, nagrane w domowym studio u Geniusza „Życie bez systemu” , „Walcz”, „Według zasad” czy „Pseudo rodzice” pojawiły się na pierwszy nielegalu (2007 rok) . W 2010 nagrał drugą płytę zatytułowaną „Na serca bicie”, która odbiła się pozytywnym echem w środowisku. W tym samym roku Dziki nagrał jeszcze jeden nielegal zatytułowany „OutTracks”.
W roku 2012 ukazała się trzecie nieoficjalna płyta Dzikiego zatytułowana „Niezależnie”, do której bity raper kupił z od wielu producentów z całego świata. W tym samym roku poznaje chłopaków ze składu RPK – Dudka i Bonusa i zostaje przyjęty do ekipy Ciemnej Strefy. Z końcem roku Dziki wziął udział w programie „Żywy Rap”, gdzie po występie został pozytywnie zaopiniowany przez Peję. – Był to ważny dzień dla mnie! – mówi Dziki. – Usłyszeć pochlebne słowa z ust legendy polskiego rapu, na którego rymach się wychowałem. Z kilku powodów osobistych postanowiłem zrezygnować z udziału w programie i wysłałem płytę „Niezależnie” do Peji, który przyjął mnie w szeregi RPS Enterteyment. I tak spełnia się moje marzenie! – dodaje.
News
Fagata robi urodziny. Warszawski klub się nie przyznaje, a bileteria przestaje sprzedawać wejściówki
Wszystko to w ciągu zaledwie kilkunastu godzin od ogłoszenia koncertu.
Kilkanaście godzin wystarczyło, żeby urodzinowa impreza Fagaty zaliczyła potężny zwrot – klub Niebo twierdzi, że event się u nich nie odbędzie, a Going wycofał sprzedaż biletów.
Fagata ogłosiła urodziny
Jeszcze kilkanaście godzin temu wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Fagata poinformowała fanów, że organizuje swoje urodziny w warszawskim klubie Niebo. Ruszyła promocja wydarzenia, pojawił się plakat, a wejściówki można było kupić za pośrednictwem Going.
Nie minęła nawet doba, a po wydarzeniu w dotychczasowej formie praktycznie nie ma śladu.

Klub Niebo odcina się od wydarzenia
Po ogłoszeniu imprezy w social mediach ruszyła fala krytyki. Internauci zaczęli masowo pojawiać się w komentarzach pod innymi publikacjami klubu i pytać, dlaczego Niebo zdecydowało się na organizację wydarzenia „tego szona” Fagaty.

W końcu klub zabrał głos i przekazał krótki, ale jednoznaczny komunikat:
– Event Fagaty nie odbędzie się w naszej przestrzeni.
To oznacza, że zapowiadane przez influencerkę urodziny nie odbędą się w miejscu, które jeszcze kilka godzin wcześniej widniało przy wydarzeniu.
Going przestał sprzedawać bilety
Zmiany pojawiły się również po stronie bileterii. Going przestał promować imprezę na swojej stronie i w social mediach, a plakat wydarzenia zniknął.
Jeszcze ważniejszy jest komunikat widoczny przy biletach: – Nie prowadzimy sprzedaży na to wydarzenie.
W ciągu kilkunastu godzin sytuacja odwróciła się więc o 180 stopni.

Kolejny mocny cios w koncertowe plany Fagaty
Dla Fagaty to kolejny problem z występami na żywo. W ostatnim czasie wokół rapującej influencerki trwa ogromna burza, a wydarzenia z jej udziałem zostały odwołane.
Tym razem sprawa jest szczególnie dotkliwa, bo chodziło o jej własną imprezę urodzinową, którą sama promowała zaledwie kilkanaście godzin wcześniej. Na ten moment nie wiadomo, czy wydarzenie zostanie całkowicie odwołane, czy Fagata spróbuje przenieść je do innego miejsca.
News
Hip-Hop Kemp 2026 odwołany dzień przed startem. „Spieprzyliśmy to”
Organizatorzy wydali oświadczenie.
Wielki powrót Hip Hop Kempu kończy się potężną klapą. Festiwal został odwołany zaledwie dzień przed planowanym startem.
Hip Hop Kemp 2026 nie odbędzie się
To miał być powrót jednej z najbardziej kultowych imprez hip-hopowych w Europie po sześciu latach przerwy. Zamiast wielkiego comebacku jest jednak odwołanie całego wydarzenia na ostatniej prostej.
Organizatorzy Hip Hop Kempu poinformowali, że edycja 2026 nie dojdzie do skutku. Komunikat pojawił się zaledwie dzień przed planowanym rozpoczęciem festiwalu.
W oświadczeniu organizatorzy przyznają wprost, że wydarzenia nie udało się dowieźć.
– Okoliczności nam nie sprzyjały. Nawet słońce w naszym logo nie pomogło nam z pogodą. Line up nie zainteresował wystarczającej liczby z Was. A my nie potrafiliśmy godnie doprowadzić tego festiwalu do końca. Spieprzyliśmy to.
– Festiwal, który sami stworzyliśmy od podstaw, wraca do swoich korzeni. Hip Hop Kemp 2026 zostaje odwołany. Tegoroczny zlot się nie odbędzie. Rodzino Kempa, przepraszamy Was.

Line-up nie sprzedał festiwalu
Z komunikatu wynika, że jednym z głównych problemów było zbyt małe zainteresowanie tegorocznym line-upem. Organizatorzy zapowiadają, że bardziej szczegółowe wyjaśnienia dotyczące całej sytuacji pojawią się w najbliższych dniach.
Tegoroczna edycja miała być dla Hip Hop Kempu nowym otwarciem. Festiwal wracał po sześciu latach nieobecności, a przy okazji zmieniał miejscówkę.
Nowym domem imprezy został Areál Cosmo – teren dawnej bazy rakietowej położonej w lasach w pobliżu Pilzna.

Freddie Gibbs, The Alchemist i mocna reprezentacja klasyki
Program tegorocznej edycji był skierowany przede wszystkim do słuchaczy klasycznego i alternatywnego rapu. Na szczycie plakatu znaleźli się Freddie Gibbs oraz The Alchemist.
Na Hip Hop Kemp 2026 mieli pojawić się również Conway The Machine, Onyx, Digable Planets, Masta Ace & Marco Polo, Cookin Soul, Sa-Roc oraz Looptroop Rockers.
Mimo mocnych nazwisk sprzedaż najwyraźniej nie osiągnęła poziomu, który pozwoliłby organizatorom bezpiecznie doprowadzić imprezę do końca. Organizatorzy Kempa spotkali się z nową rzeczywistością – mamy rok 2026, a nie 2020.
News
Ex Fagaty zostaje w areszcie. Sąd boi się, ze Stuu będzie mataczył
Grozi mu nawet 15 lat więzienia.
Stuart K.-B. zostaje za kratami. Sąd przedłużył jego tymczasowy areszt o miesiąc, a w tle są zarzuty dotyczące małoletnich.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował w czwartek, 20 sierpnia, że Stuart K.-B. pozostanie w tymczasowym areszcie. Decyzja zapadła dzień po tym, jak usłyszał w prokuraturze zarzuty dotyczące czynów seksualnych wobec małoletnich.
Śledczy chcieli dalszego stosowania aresztu, jednak sąd uznał, że miesiąc powinien wystarczyć na przeprowadzenie i zakończenie zaplanowanych czynności w postępowaniu.
– Sąd postanowił o utrzymaniu w mocy tymczasowego aresztowania w stosunku do podejrzanego. Natomiast zdecydował, że jedynie okres jednego miesiąca będzie wystarczający dla ukończenia czynności postępowania – poinformował po rozprawie sędzia Michał Kusiak z mokotowskiego Sądu Rejonowego.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o miesięcznym aresztowaniu Stuarta K.-B., youtubera znanego jako Stuu pic.twitter.com/ndZ8JaP0ge
— Venek (@Venek__) August 20, 2026
Jednym z kluczowych powodów tej decyzji jest obawa mataczenia. Jak wyjaśnił sędzia Kusiak, właśnie ta przesłanka przemawiała za tym, żeby podejrzany na tym etapie sprawy nie wyszedł na wolność.
Stuartowi grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
News
KęKę wszedł sobie na wulkan w Japonii. I to razem z synem
Raper zdobył najwyższy szczyt Japonii.
KęKę zaliczył kolejny górski cel. Tym razem razem z synem stanął na szczycie legendarnej góry Fuji w Japonii.
KęKę nie zwalnia tempa w swoich górskich podbojach. Raper tym razem wybrał zdecydowanie bardziej egzotyczny kierunek i ruszył na Fuji – najwyższy szczyt Japonii, wznoszący się na 3776 m n.p.m.
Co ważne, tej wyprawy nie zaliczył solo. Na szczyt wszedł razem ze swoim synem, a wspólnym osiągnięciem pochwalił się w social mediach.
– Fuji-san razem z Duży-Syn. Piękne to było doświadczenie – napisał KęKę.
Fuji leży na japońskiej wyspie Honsiu i jest czynnym stratowulkanem. Charakterystyczny, niemal idealnie symetryczny stożek to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Japonii.
Szpaku pojawił się na muralu w jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Warszawy – na Rondzie ONZ.
To właśnie tak zostało ogłoszone kolejne nazwisko Red Bull 64 Bars Live – wydarzenia, które po raz pierwszy przenosi kultową formułę 64 Bars ze studia i znanego formatu online na dużą scenę. Dla Szpaka będzie to wyjątkowy powrót, zwłaszcza że Red Bull 64 Bars Live będzie jego jedynym koncertem w całym 2026 roku. Ale to nie jest pierwsze spotkanie Szpaka z Red Bull 64 Bars.

W 2024 roku raper pojawił się w jednym z pierwszych odcinków polskiej serii, gdzie do bitu Kubiego Producenta nagrał swoje 64 wersy. Materiał szybko stał się jednym z najpopularniejszych odcinków formatu, przekraczając 11 milionów wyświetleń. Teraz Szpaku wraca do 64 Bars, ale tym razem zamiast mobilnego studia będzie na niego czekać scena TAURON Areny Kraków i jak sam zapowiada – przygotował dla fanów coś specjalnego.
Szpaku dołącza do wcześniej ogłoszonych artystów, wśród których znajdują się Białas, Paluch, Kaz Bałagane, Kukon, Avi i Tomb.

-
News4 dni temuSaful z Dixon37 i Jakub Żulczyk żegnają Jana Frycza. „Nie powiedziałem, ile Panu zawdzięczam”
-
News4 dni temuJan Frycz był bliżej rapu, niż wielu myśli. Chada, Saful i Solar
-
News3 dni temuFagata wróci do koncertów? Gimper: „Może zbudować community z wypranym mózgiem”
-
News3 dni temuJakie cechy powinien mieć dobry złodziej? Bosski wspomina stare czasy
-
News3 dni temuEmerytowany policjant w sądzie: „Tupac odmówił wskazania strzelca”
-
News2 dni temuLeszek Miller rozbił bank interakcji przy pomocy Daniela z Chicago
-
News3 dni temuKanye West ku uciesze Putina, będzie koncertować w Rosji
-
News4 dni temuJan Frycz nie żyje. Miał 72 lata