Sprawdź nas też tutaj

Felieton

„Egzotyka” największym i najciekawszym projektem w polskim rapie

Opublikowany

 

Kilka słów o tym, jak Quebonafide przejął scenę.

"Egzotyka" od kilku tygodni jest już dostępna w sklepach. Album nieszablonowy, nietypowy, nietuzinkowy – po prostu oryginalny – największy i najciekawszy projekt w polskim rapie…

 

Ze względu na skalę.

60 krajów. 6 kontynentów. Tysiące przejechanych kilometrów. Niezliczona ilość doświadczonych przeżyć, snutych refleksji, spotkanych ludzi. Sam Quebonafide nazywa się jedynym raperem co ma wszystkie wizy. Podróżowanie pogodził z nagrywaniem albumu i regularnym koncertowaniem. Skala przedsięwzięcia – niesamowita. Zakres projektu – globalny. Liczby – zachwycające. Platynowa płyta w preorderze, ilość zdobytych fanów na przestrzeni dwóch lat liczona w tysiącach, wyświetlenia na YouTube dawno przekręciły liczniki. Nic dziwnego, wszak klipy to obrazki cieszące oko.

„Do Manhattanu przez Ciechanów to brzmi jak z kawału.” Trudno się nie zgodzić. Skalę możemy rozpatrywać nie tylko w kwestii podróżniczej, a także samego KRS-One’a. Z jednej strony to najlepszy pstryczek w nos w historii polskiego rapu. Przypomnijmy jeden z wielu wybryków PIH’a, który w 2014 roku wtargnął na scenę na koncercie Quebonafide i rzucał hasłami pokroju: „to nie jest hip-hop i nigdy nim nie będzie”. W szerszym aspekcie po zwiedzeniu całej kuli ziemskiej Quebonafide wybrał się do kolebki kultury hip-hopowej i nagrał z jej największym mentorem. Tytułując numer „To nie jest hip-hop”. Mówi się, że zemsta najlepiej smakuje na chłodno…

Ze względu na jakość.

Która rosła wraz z rozwojem projektu. Wróćcie pamięcią do pierwszych klipów i numerów z „Egzotyki”. Chociażby „Oh my Budda”, czy „Quebahombre” były pocztówkami krajobrazowo-społeczno-politycznymi (no offence) odpowiednio z Tajlandii i Meksyku. Realizacja teledysków była bardziej spontaniczna, mniej profesjonalna. Wraz z ewolucją projektu raz, że pomysły na obrazki i ich wykonanie było lepsze. Dwa, że skojarzenia z danymi krajami były niekonwencjonalne. „Madagaskar” – dzikość, Islandia – chłód, Japonia – samotność. Quebonafide w tych krajach szukał cząstki siebie i znalazł. Do tego stopnia,  że „Zorza”, czy „Między słowami” to absolutna topka bieżącego roku.

Tak czasochłonny projekt nie przeszkodził mu w nagraniu dodatkowych dwóch epek. „Dla fanów Eklektyki” i „Dla fanek Euforii”, w których nawet przez moment nie słychać, aby Quebonafide spuścił z tonu, obniżył loty, czy potraktował je w kategorii odrzutów.

Ze względu na szaleństwo.

Samego Quebonafide. Totalny freak, człowiek o wielu twarzach, pomysłach na siebie, skrajnych wizerunkach, często wyznaczającego trendy modowe w rapowym półświatku. „Egzotyka” i Quebonafide zupełnie jakby synergiczne rośli w siłę. On karmił swe ego, a ona zyskiwała na jakości. Po zrobieniu całej szyi w znaki zapytania, grilla na zębach, wszystkich kolorach włosów i ich długości, zestawianiu ze sobą najdziwniejszych kolorów i stylów modowych absolutnie nie zdziwi mnie nic. Bardzo podobnie jest w muzyce. Ten gość nie ma barier. Nie znam drugiego takiego, który nagrałby ot tak z iFani. Dzięki takiej barwności wizerunkowo-muzycznej wszystkie projekty wychodzące spod jego ręki nie mogą przejść bez echa w środowisku i nie tylko.

 

Słowem zakończenia, największym i najciekawszym, nie najlepszym i bez wad, ale o tym może innym razem.

 
21 komentarzy

21
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
ZetPeTe

dobra, co szamiemy ?
[img]https://restaurantica.pl/wp-content/uploads/2014/05/pan-szama-5.jpg[/img]

ObozowyKapo

Ziemniaki z cebulą i śmietaną. Mniam.

werwolf

„Bo to co nas podnieca to się nazywa kasa, i sztuki na obcasach, fury, ciuchy i hazard” itp. – sorry, taki poziom liryczny to się nadaje do Monopolu. Prymitywizm większości textòw powala, wiele jest bełkotu, który nie ma żadnego sensu. Zejdzie na ziemię z tymi zachwytem i. Serio.

Jacek_G

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=FVO3FAREs1c[/youtube]
CHYBA WAS JEBIE BARANY, ZWYKLE CHUJOWE GOWNO OD JAKIEGOS PEDALA
[u]WPADS[/u]

tomy

to twoja ulubiona restauracja ?
to pewnie kaszanka z psa

ehhe

Chuja prawda quebonawpizde nie był w antarktydzie więc chuj a nie egzotyka

666papiesz

śmiechnąwszy

eras

Egoztyka największym i najciekawszym projektem w polskiej gównianej muzyce. Już wole posłuchać SB Mafii i tego hipokryty Palucha zamiast tego stękającego pedała.

JebacPolskiHipHop

Quentobonafinte średnio, Madagaskar spoko, reszta mocno nijaka

RPK

największa egzotyka w rapie to
[img]https://jastrzabpost.pl/wp-content/uploads/2015/03/akpa20150307_dd_pns_jok_9133-770×1175.jpg[/img]

Ok

JAK CIĘ NAUCZY GRAĆ W GOLFA TO ODSZCZEKASZ TO SMIESZKOWANIE

kłepo

Pierdolenie. Miała to być płyta o podróżnicza, tematyczna. I tylko kawałek quebahombre spełniał założenia podróżnicze, ponieważ był o Meksyku, a nie o rapie. Inne kawałki wyglądają tak, że były nagrywane w innym kraju, ale zamiast opowiadać o nim, to opowiada o tym, że żaden label go nie wybił albo jaki to zajebisty raper z niego jest. Minął się z koncepcją płyty.

Piotr Kraśko

O Japonii i o Indiach jeszcze trochę było.

t

Rozumiem, że jest to artykuł sponsorowany. Możemy wyjść z założenia, że miał ciekawy pomysł, jednakże nawet gdyby ktoś wpadł na to tzw. „normalny” bez worka siana to mógłby go nie spełnić… Chłopakom, którzy nagrywają demo na osiedlu to nie grozi…

TenaS

To kiedy mam przyjąć pod swój dach 10arabów?

asdasdasd

[img]https://i.ytimg.com/vi/5St7ZoBy014/maxresdefault.jpg[/img]

ZA TO, ŻE WILKU SIĘ NIE ROZJEBAŁ NA PSACH MA MÓJ SZACUNEK. SERIO. WSZYSTKIE TEDASY, WENIAKI, KURWA INNE JEBANE MAŁPY POKROJU WUWUNIUW, BEDOESÓW, NO KURWA SENTINOSÓW, NO KURWA WSZYSTKIE FRAJERY BY SIĘ OBSRAŁY W GACIE JAKBY MOKOTOWSCY ICH DOJEŻDŻALI. MOŻNA SIĘ ŚMIAĆ Z WILKA, ŻE MA DZIURAWE ZĘBY, ALE POKAZAŁ KURWA KLASE I ŻE MA PRAWDZIWY STRITKREDIT

morelowy ziomek

HHAHA NO RZECZYWIŚCIE MA STREET CREDIT JAK GO PRAWDZIWE GANGUSY JECHAŁY JAK BURĄ SSUKĘ XDDDD

asdasdasd

KURWO Z ZASRANEJ WIOSKI NA UKRAINIE, NIE WIESZ JAK DZIAŁAJĄ ZORGANIZOWANE GRUPY PRZESTĘPCZE PADALCU. WILKU MA KURWA DOBRZE PROSPERUJĄCĄ DZIAŁALNOŚĆ, KTÓRA PRZYNOSI MU WCHUJ HAJSU, A MOKOTOWSCY SĄ BEZWZGLĘDNI JAK ZWĘSZĄ PIENIĄDZE. W TYM ŚWIECIE NIE MA ZASAD BIEDAKU. TY BYŚ SIĘ OBSRAŁ JAKBY ŻUL CI LIŚCIA WYPŁACIŁ FLUKU

morelowy ziomek

ALE KOGO TO OBCHODZI ŚMIECIU?
NIE PIERDOL O STREET CREDICIE, BO MYLISZ POJĘCIA

xoxox

morelowy ziomek jestes kiepem jebxanym

mcwolajk

Najgorszy lak w rapie. Wiesniak z ciechanowa, na bramce do milosci

Popularne