News
Eldo: „Jestem pozbawiony przymusu, nie muszę tej płyty nagrać”
Raper opowiada o albumie „Alfa”.
Eldo jest w trakcie pracy nad kolejną solową płytą, którą nazwał „Alfa”. Raper w rozmowie z Proceente w najnowszym odcinku „Chmielotoku” stwierdził, że nie ma zamiaru podawać dokładnej daty premiery, bo nie chce być później łapany za słowa. Dowiedzieliśmy się jednak, że planowo album ma się ukazać na wiosnę, jeszcze przed wakacjami.
– Trzech producentów, mniej więcej równo bitowo od każdego z nich, boombap. Bardzo mi się podobają współczesne brzmienia. Bardzo lubię trapowe rzeczy, drill, czy grime, jest mnóstwo rzeczy, o które byś mnie nigdy nie podejrzewał, że będą mi się brzmieniowo podobały, ale nie są to rzeczy, które ja mógłbym robić. Nie zrobię sobie trybów jak Takeshi. Raz – nie mam takich pieniędzy, a dwa – wyglądałbym jak idiota. Nie każmy ludziom, którzy mają 40 lat, żeby przenosili się do rzeczywistości 20-latków. Walczyłem zawsze o to, żeby rzeczywistość, w której się poruszamy dorastała razem z nami. Joe Budden miał kiedyś taki wers w kawałku „Who killed hip-hop”; „Im mamy węższe spodnie i dłuższe koszulki, tym bardziej zaczynam zastanawiać się, do której grupy wiekowej zaczynamy należeć”. Jeżeli miałbyś człowieka, który jest starszakiem, a próbuje ciągle zachowywać się jak nastolatek, patrzyłbyś na niego z lekceważącym uśmiechem na ustach. Każdy z nas ma swoją wizję i koncepcję. Ja mam taką wizję i koncepcję, która jeśli straci termin ważności, to ja bez żadnych skrupułów powiem – dziękuję. – mówi Eldoka.
Czego możemy spodziewać się po nowej płycie Eldo? Muzycznej rewolucji raczej nie będzie, bo jak mówi sam raper, najlepiej czuje się na klasycznych bitach.
– Ciężko jest mi zrozumieć, że ludzie wymagają tego i jeszcze maskują to tak idiotycznymi słowami, jak: „rozwój”, „progres”. Ciężko jest nazwać progresem to, że zmieniłeś styl i w wieku 40 lat występujesz na scenie w żółtych majtkach. Komfort życia osoby, która jest w zgodzie z samym sobą i z rzeczywistością, która ją otacza polega na tym, że nie masz przymusu. Ja jestem pozbawiony przymusu, ja nie muszę tej płyty nagrać. Nie mam presji finansowej, jestem w stanie zarabiać relatywnie podobne pieniądze, jakie zarabiałem w muzyce działalnością nie muzyczną. Skoro nie mam presji nagrywania, to mogę nagrywać, co chcę. A skoro tak, to wybaczcie, ale najbardziej podoba mi się tempo 90 i mocny werbel z mocnym basem. – tłumaczy.
News
White 2115 sprzedaje chainy za ponad 1200 zł. Czy 12-latkowie mają taką gotówkę?
Luksusowy merch.
Osiem lat po premierze „Californii” White 2115 wraca do jednego ze swoich najważniejszych projektów, prezentując jubileuszowy merch skierowany do najbardziej oddanych słuchaczy.
Na oficjalnych kanałach artysty pojawiła się informacja o premierze specjalnych chainów „California Love”, przygotowanych w dwóch wariantach kolorystycznych. Fani mogą wybierać między wersją różową za 899 zł a czerwoną wycenioną na 1299 zł.
Raper przekonuje, że nie są to zwykłe gadżety. Biżuteria została wykonana ze srebra próby 925 i powstała ręcznie w polskim zakładzie jubilerskim.
Pozostaje pytanie, ilu fanów zdecyduje się wydać niemal 1300 zł na jubileuszowy chain związany z jednym z najbardziej kultowych projektów White’a 2115. Dzieci raczej nie będą w stanie namówić rodziców na tak ekstrawagancki zakup.

Oki może dopisać do swojego konta kolejny ważny moment. Najnowszy album rapera „Reklamcja’47” znalazł się w światowej czołówce premier na Spotify.
Platforma opublikowała ranking obejmujący wydawnictwa, które ukazały się w dniach 12-14 czerwca. W gronie najmocniej startujących albumów na świecie znalazł się także najnowszy projekt Okiego, który wykręcił wynik pozwalający wskoczyć do pierwszej dziesiątki globalnego zestawienia.
„Reklamcja’47” od momentu premiery generuje duże zasięgi. Wysoka pozycja w rankingu Spotify pokazuje, że nowy materiał warszawskiego rapera odbił się szerokim echem, zajmując ósme miejsce na liście Top Albums Debut Global.
News
Wrocławska Liga Freestyle – ostatnia ustawka przed wakacyjną przerwą
Kto zgarnie kolejne zwycięstwo?
20 czerwca odbędzie się ostatnia przed wakacyjną przerwą ustawka Wrocławskiej Ligi Freestyle. Stawka jest wysoka, bo walka o miejsce w wielkim finale wkracza w decydującą fazę.
Po dwóch poprzednich ustawkach emocje we Wrocławiu nie opadają. Na ostatniej prostej przed wakacyjną pauzą freestylowcy ponownie staną do rywalizacji o cenne punkty, które mogą przesądzić o awansie do finałowej szóstki.
Kto zgarnie kolejne zwycięstwo?
Dotychczasowe ustawki po przerwie padły łupem Sameraka i Bartiego. Obaj pokazali wysoką formę, ale przed kolejnym wydarzeniem trudno wskazać jednoznacznego faworyta. W tabeli wciąż może się sporo zmienić, a każdy punkt ma ogromne znaczenie.
Aktualne zestawienie zawodników organizatorzy opublikowali w materiałach promocyjnych wydarzenia. Pełna tabela dostępna jest również na stronie WroclawskaLiga.pl.
Tylko sześciu awansuje do finału
Przed uczestnikami jeszcze ostatnia ustawka przed wakacjami. Po letniej przerwie odbędzie się już tylko jedno wydarzenie kwalifikacyjne, a następnie wielki finał sezonu.
Do decydującej rozgrywki awansuje sześciu najwyżej sklasyfikowanych zawodników.
Mistrz WBW w składzie jury
Wydarzenie odbędzie się w pubie Nigdzie Nic z Nikim. Nad poziomem bitew czuwać będzie jury w składzie: Czeski, Spartiak oraz Swaks. Warto przypomnieć, że Czeski ma na swoim koncie między innymi tytuł mistrza WBW.
Całość poprowadzi Bilu, a za muzyczną stronę wydarzenia odpowie Felix.
Jak się zapisać?
Zawodnicy chcący sprawdzić swoje umiejętności na mikrofonie mogą zgłaszać się za pośrednictwem formularza dostępnego na oficjalnej stronie Wrocławskiej Ligi Freestyle.
News
Arab do Jacka Murańskiego: „Dlaczego chcesz mnie skrzywdzić”
Raper z komunikatem do swojego rywala.
Arab wszedł do uniwersum Jacka Murańskiego i obecnie obaj dogadują szczegóły potencjalnej walki. Tym razem głos zabrał raper, który zadeklarował, że zaakceptuje wszystkie warunki rywala, oczekując w zamian tylko jednej rzeczy.
Arab i Murański od dłuższego czasu publicznie ustalają zasady możliwego starcia. Tym razem raper odniósł się do oczekiwań Murańskiego dotyczących formuły walki i dał do zrozumienia, że jest gotowy pójść na daleko idące ustępstwa.
– Muran, chcesz mnie bardzo pobić w hooliganstyle. Na początku rozmawialiśmy, że będę cię bił z otwartej, żebyś miał jakieś szanse. Jeśli ty chcesz zmieniać warunki i chcesz mnie dobijać, bić z dyńki i łokciami jakbym się przewrócił – spoko. Ja będę cię bił jak się przewrócisz z otwartej ręki, bo ani cię nie kopnę, ani łokcia nie dostaniesz – mówi.
Arab twierdzi, że ma tylko jeden warunek. Kiedy po werdykcie sędziów jego ręka powędruje w górę, chciałby na zakończenie kopnąć Murańskiego w dupę. Trudno powiedzieć, czy taki „punkt programu” spotka się z akceptacją drugiej strony. Pewnie wszystko rozbije się o wysokość gaży.
News
Po klęsce projektu u Solara i Białasa, Dorota Masłowska stawia na nowy duet
Fani rapu zmiażdżyli jej poprzedni projekt. Jak będzie tym razem?
Dorota Masłowska ponownie próbuje swoich sił na muzycznej scenie. Po mocno krytykowanym albumie wydanym przy wsparciu Solara i Białasa zapowiedziała nową płytę, którą nagrała z Wacławem Zimpelem.
Nieudany projekt Solara i Białasa
W 2023 roku Solar i Białas postanowili zaskoczyć słuchaczy i wypuścili album „Wolne” autorstwa Doroty Masłowskiej. Eksperyment nie spotkał się jednak z ciepłym przyjęciem fanów rapu, a reakcje pod materiałami były wyjątkowo brutalne.
Wkrótce po premierze wytwórnia SBM zakończyła cały projekt.
– To właśnie obecność Doroty na naszym kanale YouTube wzbudziła największe emocje. Postanowiliśmy oddać przestrzeń wybitnej w swojej dziedzinie artystce, mimo świadomości z jak odmiennym stylistycznie materiałem przyjdzie się mierzyć zgromadzonej na nim publiczności. Mamy nadzieję, że bawiliście się równie dobrze jak my. Tym samym misja wytwórni SBM A dobiegła końca, a album „Wolne” stał sie jedynym wydawnictwem w jej katalogu – czytaliśmy na instagramowym profilu wytwórni.
Masłowska wraca z nowym muzycznym projektem
Mimo chłodnego odbioru poprzedniego wydawnictwa, Masłowska nie zamierza rezygnować z muzyki. Pisarka połączyła siły z klarnecistą Wacławem Zimpelem, tworząc duet MY I JA.
Na ten moment projekt ma na koncie jeden utwór, ale pełnoprawny album jest już zapowiedziany. Krążek ukaże się w listopadzie nakładem nowo powstałej oficyny Studio Cud Records.
Będzie to trzecie muzyczne wydawnictwo sygnowane nazwiskiem Masłowskiej po albumach „Społeczeństwo jest niemiłe” z 2014 roku, wydanym pod szyldem Mister D., oraz „Wolne” z 2023 roku.
Wpadka wokół „kanapek z hajsem”
Kilka miesięcy temu o Dorocie Masłowskiej zrobiło się głośno nie z powodu muzyki, a internetowej afery związanej z Heleną Englert. Pisarka zarzuciła aktorce, że wykorzystała rzekomo wymyśloną przez nią frazę „kanapki z hajsem”.
Sęk w tym, że to wcale nie Pani Dorota wymyśliła tę frazę. Kaz Bałagane czy Belmondo używali tego określenia na długo przed całym zamieszaniem. W efekcie krytyka spadła nie na Helenę Englert, lecz właśnie na Masłowską.
-
News2 dni temuSpanikowany Belmondo biegał po ulicach Gdańska nad ranem
-
News2 dni temuMes mówi, że słuchacze powinni być mu wdzięczni za beef z Tede
-
teledysk2 dni temuTede: „Na stare osiedle powrót”
-
News3 dni temuNowator wspomina beef z Tede. „Rzuciłem się z szabelką na czołg”
-
News3 dni temuOki zagrał koncert na dachu Żabki
-
News3 dni temuMalik Montana o Paradzie Równości. Wspomniał o polskich raperach, a Majka Jeżowska udzielała ślubów LGBT
-
News2 dni temuDawidzior zdążył się dograć na nową płytę Bonusa RPK, zanim trafił do aresztu
-
Felieton2 dni temuOki wpadł we własne sidła? Niewygodne fakty po beefie z Kinnym Zimmerem – felieton