News
Eminem komentuje dogranie się do Kida Rocka, za co fani są na niego wściekli
Ich wspólny numer trafił do sieci.
Eminem pojawił się na nowej płycie Kid Rocka, zagorzałego zwolennika Donalda Trumpa. Współpraca wywołała kontrowersje wśród fanów rapera z Detroit, ale Slim Shady nie zamierza zrywać wieloletniej przyjaźni z powodu polityki.
17 października Kid Rock wypuścił swój dwunasty album „Halfway to Jesus”, na którym znalazł się numer „Heal My Faith” z gościnnym udziałem Eminema. Dla części słuchaczy Marshalla ta współpraca jest trudna do przełknięcia. Wszystko przez polityczne poglądy Kid Rocka, który od lat otwarcie wspiera Donalda Trumpa.
Eminem wielokrotnie krytykował Trumpa, dlatego informacja o wspólnym kawałku z jego zwolennikiem wywołała spore zamieszanie. Raper postanowił jednak jasno wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na ten featuring.
– Nie chodzi o wybieranie stron, tylko o tworzenie muzyki z moim starym przyjacielem. Modlę się za nas wszystkich – napisał Eminem w mediach społecznościowych, udostępniając wspólny numer.
Lil Wayne zastąpił Eminema w innym kawałku
Co ciekawe, początkowo Eminem miał pojawić się w utworze „7 Sins”. Kilka dni przed premierą albumu Kid Rock poinformował jednak, że miejsce rapera z Detroit zajmie Lil Wayne.
Nie oznaczało to całkowitego usunięcia Eminema z projektu. Kid Rock potwierdził, że jego wieloletni znajomy nadal będzie gościem na płycie, tyle że w numerze „Heal My Faith”.
Relacja obu muzyków sięga jeszcze lat 90. W 1998 roku Eminem pojawił się w kawałku „F*ck Off” z czwartego albumu Kid Rocka „Devil Without a Cause”.
W nowym numerze Slim Shady wraca wspomnieniami do czasów, kiedy dopiero próbował przebić się na scenie. Przywołuje imprezę promującą „The Slim Shady EP” w klubie Viper Room, na którą przyszedł Kid Rock.
Kid Rock doskonale zdaje sobie sprawę, że ich polityczne przekonania mocno się różnią. Nie widzi jednak powodu, dla którego miałoby to przekreślać wieloletnią znajomość. We wstępie do albumu „Halfway to Jesus” odniósł się bezpośrednio do udziału Eminema.
– Jestem dumny z gości, którzy do mnie dołączyli, szczególnie z mojego starego przyjaciela Eminema. Jego zwrotka porusza coś, o czym rozmawialiśmy i co naprawdę powinno zostać usłyszane: różnimy się politycznie i w innych kwestiach, ale mimo tego wszystkiego pozostaliśmy przyjaciółmi – przekazał Kid Rock.
Choć część fanów Eminema krytykuje jego decyzję, sam raper nie zamierza traktować muzycznych współprac jako deklaracji politycznych.
Soulja Boy zabrał głos w sprawie protestów we Francji, gdzie rosnące koszty życia wywołują ogromną frustrację społeczną. Raper ostrzega, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli.
Raper, który przez lata zasłynął z przypisywania sobie pierwszeństwa niemal we wszystkim, tym razem postanowił skomentować sytuację we Francji. Jego zdaniem protesty związane z drożyzną powinny być poważnym ostrzeżeniem dla rządzących na całym świecie.
Według doniesień przywołanych w amerykańskich mediach we Francji doszło do gwałtownych demonstracji przeciwko rosnącym kosztom życia. Część protestów przerodziła się w zamieszki, podczas których niszczono samochody, lokale i włamywano się do sklepów.
Soulja Boy o protestach we Francji
Soulja Boy uważa, że ludzie mają zwyczajnie dość życia od wypłaty do wypłaty, podczas gdy ceny nieustannie idą w górę. – Ludzie są zmęczeni ciężką pracą, która ledwo pozwala im wiązać koniec z końcem.
Raper opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym odniósł się do sytuacji we Francji i ostrzegł przed konsekwencjami ignorowania problemów zwykłych obywateli.
– To, co dzieje się we Francji, jest sygnałem alarmowym dla całego świata. Koszty życia stale rosną, podczas gdy zwykli ludzie walczą o przetrwanie. Ludzie są zmęczeni ciężką pracą, która ledwo pozwala im wiązać koniec z końcem. Rządy muszą zacząć słuchać obywateli, zanim frustracja przerodzi się w chaos – napisał.
What’s happening in France is a wake-up call to the entire world. 🌍 The cost of living keeps rising while everyday people struggle to survive. People are tired of working hard just to barely get by. Governments need to start listening to the people before frustration turns into chaos. 💯🙏🏽
— Soulja Boy (@souljaboy) October 18, 2026
Soulja Boy chce zostać prezydentem USA
Polityczne komentarze Soulja Boya nie są jednak przypadkowe. Niedawno raper ogłosił, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2028 roku.
Nie byłby pierwszym przedstawicielem hip-hopu, który spróbował swoich sił w walce o Biały Dom. W 2020 roku podobną próbę podjął Kanye West, ale jego kampania zakończyła się porażką.
Autor hitu „Crank That” coraz częściej zabiera głos w sprawach wykraczających daleko poza muzykę. Pytanie, czy jego prezydenckie ambicje to rzeczywisty plan, czy kolejny sposób na zwrócenie na siebie uwagi.
News
Bonson otwiera własny barbershop. Nowy biznes poza rapem
Fani mają już nawet nazwę dla jego lokalu.
Bonson coraz mocniej wchodzi w branżę fryzjerską. Szczeciński raper po pracy jako barber postanowił otworzyć własny salon i już szuka ludzi do ekipy.
Na początku 2024 roku informowaliśmy, że Bonson postanowił spróbować swoich sił w zupełnie innej branży. Raper zamienił mikrofon na maszynkę do strzyżenia i rozpoczął współpracę z salonem Red Cut Barbershop w Szczecinie. Już wtedy przyznawał, że rap przestał dawać mu taką satysfakcję jak kiedyś.
– Muzyka od jakiegoś czasu nie dawała mi szczęścia – mówił wówczas.
Teraz Bonson idzie o krok dalej. Zamiast pracować u kogoś, zamierza rozkręcić własny interes. Artysta ogłosił, że otwiera barbershop w Szczecinie, ale zapowiada, że nie będzie to kolejny zwyczajny salon, jakich pełno na rynku.
– Otwieram Barbershop w Szczecinie, ale nie taki zwykły jakich pełno. Tu dzieje się coś ciekawszego. Jeśli jesteś barberem ze Szczecina, okolic albo nawet dalej i szukasz pracy albo znasz kogoś to zapraszam na priv! – apeluje.

Na razie Bonson nie zdradził szczegółów nowego biznesu. Wiadomo jednak, że kompletuje ekipę i ma ambicję stworzyć coś więcej niż standardowy zakład fryzjerski.
News
Film o Tede z pierwszą nagrodą. „Wielkie zaskoczenie”
„Tede. Forever Rap” z nagrodą publiczności.
Dokument o Tede zgarnął nagrodę publiczności dla najlepszego filmu dokumentalnego podczas Warsaw International Film Festival.
„Tede. Forever Rap” zalicza mocny start. Film poświęcony jednemu z najbardziej rozpoznawalnych raperów w Polsce zdobył nagrodę publiczności na Warszawskim Festiwalu Filmowym. To pierwsze takie wyróżnienie dla produkcji, która przybliża historię i karierę warszawskiego rapera.
Co istotne, o zwycięstwie zdecydowali sami widzowie. Dokument o Tede pokonał konkurencję i został uznany przez festiwalową publiczność za najlepszy film dokumentalny.
Sukces produkcji skomentował jej reżyser, Krystian Kuczkowski, który nie ukrywa zaskoczenia. – Wielkie zaskoczenie, ale i radość. Taka nagroda, na takim Festiwalu, to ogromy zaszczyt. Dziękujemy tym, którzy byli, widzieli i głosowali. Bo to dzięki Wam.
Pierwsza nagroda już wpadła na konto „Tede. Forever Rap”. Dokument pokazuje, że historia jednego z weteranów polskiej sceny hip-hopowej potrafi zainteresować również publiczność festiwalową.
News
Tau ujawnia, jak traktują go inni raperzy. „Wiem, że śmieją się ze mnie”
Kielecki raper twierdzi, że jest wyśmiewany za wiarę.
Tau wypuścił nowy singiel „Crux” i ujawnił, jak środowisko rapowe reaguje na jego wiarę w Boga. Raper twierdzi, że od lat spotyka się z drwinami.
Do sieci trafił „Crux”, pierwszy singiel zapowiadający album „Najdłuższa droga we wszechświecie”. Przy okazji premiery raper opublikował osobisty wpis, w którym odniósł się do swojej wiary. Jak twierdzi, od lat widzi pogardliwe spojrzenia i uśmiechy, kiedy pojawia się w branżowym towarzystwie.
– Nie wstydzę się Jezusa. Tak, wiem, że śmieją się ze mnie. Od lat widzę te kwaśne uśmiechy i potrząsania głową na mój widok, kiedy pojawiam się na backstag’ach koncertów, w mediach czy rozdaniach nagród. A ja nadal ślepo ufam Bogu. Bo wiem skąd przychodzę, kim jestem i dokąd zmierzam. Moja wiara jest w tej kwestii niezachwiana, bo nie zakładam masek i dzięki temu jestem sobą. Szczery, prawdziwy i oddany choć wciąż grzeszny. I przyznaję się do Pana Jezusa nawet jeśli z tego drwią, bo jest moją jedyną Nadzieją na życie wieczne. Prawdziwym bratem i przyjacielem. Wodzem – napisał Tau.
Raper nie zamierza zmieniać swoich przekonań tylko po to, żeby przypodobać się branży. W dalszej części wpisu jeszcze mocniej zaznaczył, co myśli o ludziach, którzy wyśmiewają jego religijność.
– Kim byłbym gdybym wstydził się Boga? Zdrajcą. Wstydzić, to się można być łachudrą, która niszczy i gorszy ludzi, a nie tego, że chce się inspirować ludzi do dobra. Nie ma bardziej szlachetnej postawy niż ta. Przeciwna do tej postawa, to wielka i przerażająca ciemność, nawet kiedy jest głośna, błyszczy i panuje – a może szczególnie wtedy. „Koniec ich jest zagładą” [Flp 3,19] – stwierdził.
Tau od lat otwarcie mówi o swojej wierze, która stała się jednym z najważniejszych elementów jego twórczości. Jak przyznaje, niezależnie od światopoglądu na rapowej scenie najważniejsze pozostają umiejętności.
– A w rapie? Koniec końców liczy się mordo skill. Word. Dziękuję za tak znakomite przyjęcie pierwszego singla i zamawianie preorderów. Bez Waszego wsparcia Tau nie będzie. To dopiero początek Bracia i Siostry.
News
Pamiętacie Aro i „Ken i Barbi”? Ten numer znów wykręca liczby
Beef z Trzecim Wymiarem i kultowy numer. Aro znów przypomina o sobie.
Wałbrzyski raper Aro, znany z beefu z Trzecim Wymiarem, zaliczył milion wyświetleń pod swoim kultowym numerem „Ken i Barbi”.
Starsi słuchacze polskiego rapu doskonale pamiętają Aro. Wałbrzyski MC, który przed laty zasłynął konfliktem z Trzecim Wymiarem (beef zakończony w 2025 roku), zostawił po sobie kawałek, który do dziś siedzi w głowach wielu fanów. Mowa oczywiście o „Ken i Barbi”, który po latach ponownie pojawił się oficjalnie na YouTube.
Numer pochodzi z albumu „Cogonieznajom”, wydanego w 2003 roku nakładem S.P. Records. To właśnie ten utwór stał się najbardziej rozpoznawalnym kawałkiem Aro i jednym z tych rapowych klasyków, które starsze pokolenie słuchaczy zna niemal na pamięć.
11 miesięcy temu S.P. Records wrzuciło „Ken i Barbi” na swój kanał YouTube. Efekt? Ponad milion wyświetleń w niecały rok. Jak na ponad 20-letni numer rapera, który od dawna jest poza sceną, to naprawdę solidny wynik.
Co ciekawe, do kilak lat temu w sprzedaży ponownie pojawił się również album „Cogonieznajom”. Było to zaskoczeniem nawet dla samego autora.

-
News2 dni temuBonus wyjawił, jaki wyrok by dostał za siłowe rozwiązanie problemu z Grande
-
News3 dni temuCały album Sentino przejęty przez hakerów i zleakowany
-
teledysk3 dni temuTen Typ Mes wraca do gry? „Mogę gotować solo już, jak Jessie Pinkman”
-
News17 godzin temuZbiórka dla Karramby przekroczyła cel. Fani wpłacili ogromną kwotę
-
News2 dni temuAlberto uderza w Skolima: „Nikt nie kupował wyświetleń”. Raper podważa jego sukces
-
News3 dni temuEminem kończy 54 lata. Dziadek rapu, który wciąż jest GOAT-em
-
News3 dni temuBambi odcina kupony od Quebonafide? Odgrzewa stary kotlet
-
News2 dni temuAlberto 6 razy na deskach. Narożnik rapera poddał walkę (wideo)