Sprawdź nas też tutaj

Felieton

FETTY WAP – BIG BANG THEORY, POWRÓT MEEK MILL’A I TYGA SPRZEDAJĄCY MNIEJ OD KAENA

Opublikowany

 


Fetty Wap lata po wszystkich radiostacjach. Meek Mill wykręca jedną z najwyższych sprzedaży w tym roku, a Tyga sprzedaje mniej od KaeNa i wbija na melanż do Sopotu.

Komercyjny sukces Trap Queen to nie subiektywny wymysł, a rzeczywistość. Liczby mówią same za siebie: drugie miejsce na Billboard Hot 100, ok. 2 mln sprzedanych kopii (podwójna platyna), notowanie na listach w 14 innych krajach (Kanada, Dania i Belgia jako TOP10) i ponad 150 mln wyświetleń.



Świat oszalał na punkcie kawałka Fetty’ego (a.k.a. cyklopa) i póki co Hype nie maleje, a laski zamiast obiad wolą gotować crack. Pytanie brzmi – co jest takiego oryginalnego w tym numerze?

 

Gdy pierwszy raz go odsłuchałem, był już mega hitem, szczerze się zdziwiłem. Ani tu polotu na miarę Black and Yellow, bit jak masę innych Rich Homie Quanów, a tu taki Meksyk. W dodatku typ brzmi… no bez szału, let’s face it, było już paru takich. To mi mniej więcej przeszło przez głowę. Porównanie do hitu Wiz’a nie bez przyczyny – sukces, przynajmniej w stanach oba kawałki odniosły podobny. Posłuchałem innych tracków i zacząłem się w ten cały wyjący styl nawijania wkręcać, po czym okazało się, że Fetty jest jednak jedyny w swoim rodzaju. Tak oto "Trap Queen” stał się najbardziej pożądanym imprezowm bangerem. Ok., ale mimo wszystko, to się nie nadaje na aż taki hit single… A może jednak?

Podstawowe pytanie brzmi: Dlaczego kawałek jest takim hitem? Odpowiedź jest prosta. Wsłuchajcie się w treść tego numeru. Nic szczególnego? Ok., to wsłuchajcie się drugi raz. Jak Fetty nazywa tam kobiety? „She’s my trap QUEEN..”, „And I get high with my BABY, I’ll be In the kitchen cookin pies with my BABY”.

Oczywiście „Hoe” też się trafi, ale nie tak często jak u innych. I dlatego płci pięknej łatwiej jest identyfikować się z tym numerem. A jak się podoba paniom i dobrze się do tego bawią, to spodoba się panom. Kawałek nie dewaluuje pozycji kobiet, a raczej ją gloryfikuje, co w tej kulturze nie jest często spotykane, a określenie „bitch” zamiast „girl” weszło tak bardzo w krew, że raperki same się tak nazywają. Więc tym prostym zabiegiem stylistycznym (choć jak mniemam niezamierzonym) Fetty zrobił różnicę, która zadecydowała o tym, że teraz lata po top 10 Overseas, a mógł równie dobrze skończyć w okolicach 100 miejsca w stanach, bo sporo tam tego typu muzyki.

Co dalej? Fetty ma się dobrze, pytanie co teraz. Ilu takich widzieliśmy, którzy zwijali się po jednym singlu? Trynidad James niech posłuży za archetyp tego typu osobnika. Teraz w takim obliczu stoi m.in. T-Wayne, autor genialnego freestyle’u „Nasty” (9. na ogólnym billboardzie i echo poza tym numerem). Fetty również mógłby tak skończyć ale… chyba się tak nie stanie. Ma duży Hype, regularnie pokazuje się w TV, a jego drugi singiel „679” zadebiutował na 34. miejscu, notując numer jeden wśród nowych utworów w zestawieniu. W drugim tygodniu wspiął się na 19 pozycję, czyli wyrównał wynik takich hitów jak np. „My Nigga” autorstwa YG. Każdy kawałek w TOP40 w stanach to numer znany w całym kraju. Poza tym nowy singiel notuje się także Kanadzie. Wygląda na to, że Fetty przygotowuje się do pierwszego albumu studyjnego i ma duże szanse, by wejść w grę na dobre. Osobiście mu tego życzę, bo ostatnio nie schodzi u mnie z odsłuchów i życzę mu powodzenia. Trzeba jednak pamiętać, że hitowe single nie zawsze mają przełożenie na hitową sprzedaż (idealny case to Sage the Gemini i jego pierwsza płyta). Jakie będą dalsze losy cyklopa? Najbliższe miesiące pokażą, wiele zależy też od włodarzy labelu „300”, z którym Fetty ma kontrakt.

Meek Mill – z Thug Story w Love Story.

Spójrzmy prawdzie w oczy – raper z MMG nie był najpopularniejszą postacią w ostatnich dwóch latach. Jego pierwszy album ze świetną sprzedażą, ale bez singli zapewnił mu rozgłos na parę miesięcy w 2012, do tego należy dołożyć mixtape-arceydzieło Dreamchasers 2, który poprzedzał płytę. Potem nadeszła era zwrotki K Dota z Control, albumów J cole’a, Big Sean’a czy młodych zawodników z labelu „300”. A o Meek’u jakoś nie było głośno, może z wyjątkiem kilkumiesięcznego aresztu. Jego własny label (You’re signed to one nigga, that signed to another nigga, that signed to three niggas now that’s a Bad luck #KingPush) stracił kilku raperów, a sam zainteresowany nie puszczał singli, które trzymałyby go w ogólnym airplayu. Dodatkowo słaba sprzedaż kumpli z MMG (Wale 90k w pierwszym tyg, Ross >80 k albumu „Hood Billionaire”) spowodowała, że zacząłem zastanawiać się, w którą stronę zmierza label grubego oficera z Miami. Aż nagle stał się cud.

Cud ma jakieś 160 cm wzrostu, implanty na całym ciele i jedną z najmocniejszych person w całym show biznesie. Jedni się do niej ślinią, inni twierdzą, że jest paskudna. Jedni ją kochają, inni nienawidzą, ale nikt nie przechodzi obojętnie. Nicki Minaj! Meek Mill złowił złotą rybkę, przynętą był pokaźny pierścionek zaręczynowy. Meek i Nicki stali się parą, a raper z Filadelfii wrócił na okładki kolorowych magazynów.

Tak oto Meek wyszedł z paki, pojeździł z Nicki po stanach jako artysta wspomagający trasę (i tu się chyba cała ich przygoda zaczęła tak na serio) i znowu był na topie. Chapeu Bas dla managementu za trasę z Nicki, która pozwoliła mu wrócić do show bizu i zrobić rozgłos wokół siebie. Potem przyszedł czas na album. Meek był z powrotem w grze. Obyło się bez kosztownej, kilkumiesięcznej promocji – mixtape’ów z listą gości i producentów wartych w sumie więcej niż niejeden label czy klipów za grube setki tysięcy dolców u Directora X czy Hype’a Williamsa. Zimą jeden promo singiel z Big Sean’em i ASAP Ferg’iem. Na wiosnę poszło info o dacie nowego albumu. Potem okładka na Instagramie. W maju drugi promo singiel (nie znalazł się na albumie, ale za to już jest grany w krakowskich klubach #PotwierdzoneInfo). Cała promocja nie była szeroko zakrojona (zresztą powoli odchodzi się od promowania albumów na rok przed premierą. Case: #StayTrippy od pierwszego singla do wydania ponad 11 miesięcy, sprzedaż 64k w pierwszym tyg). Tak było i tutaj. Efekt?

https://www.youtube.com/watch?v=NtXSsVNcLUE

Jedynka na Billboard 200 z 216 000 sprzedanych egzemplarzy (fizyki + digitsy) w pierwszym tygodniu. Więcej niż ostatnie albumy Wale i Rozaya razem. Impreza w siedzibie MMG będzie trwała jeszcze parę tygodni, zwłaszcza że w drugim tygodniu poszło kolejne 97k i dzięki temu „Dreams Worth More Than Money” utrzymało pierwszą pozycję na liście najpopularniejszych albumów w stanach.

Profesjonalną ocenę płyty pozostawiam krytykom muzycznym, nie o tym tutaj. Po krótce –  jest się czym jarać, parę numerów przewijam, ale ogólne wrażenie jest dobre, choć to nie to, co w przypadku Dreamchasers 2. Radiówka z Krzyśkiem Brązowym i narzeczoną jak najbardziej spoko, największy sukces singlowy Meek’a póki co (32. na billboardzie po dwóch tygodniach). Producenci dali radę z jednym minusem – beat do numer „classic” wyprodukował Danja – od tego gościa należy oczekiwać dużo więcej niż to co tu pokazał. Nie wiem czemu nie dodano tu kawałków z promo singli, bo obydwa były świetne. Niemniej producenko naprawdę jest dobrze, a album pokazał, że można przeżyć bez beatu od DJ Mustarda czy Mike Will’a.

Meek Mill wrócił do gry na dobre i chyba prędko jej nie opuści. Oby na kolejny album nie trzeba było czekać trzech lat.

Tyga – Gold Album, który… nigdy nie będzie złoty.

Co najwyżej aluminiowy. Tyga po kilku odważnych ruchach (odejściu od YMCMB, założeniu swojego labelu oraz wydaniu płyty z Krzyśkiem Brązowym w RCA) zaliczył… flop. Ale nie flop jak Nelly z ostatnim albumem (15k w pierwszym tyg). Nawet nie taki jak Troy Ave i jego 3,700 w pierwszym tyg. Tygrys sprzedał… 2,2k!

Naprawdę? Gość wraz ze swoim ex labelem wydaje single z tej płyty od 2 lat (2013 „słynny” feat z Bieberem, next 2014 hookah, 40 mill, make it work i w 2015 dwa kawałki z płyty, które wyszły jakoś w maju), jest masę przesunięć premiery, w międzyczasie Tyga ratuje się dobrym albumem z Chrisem Brownem, po to, by cztery miesiące później wydać surprise release album? Nie tak to się robi, bracia i siostry. Nie wydajesz solowego albumu-niespodzianki po tym, jak cztery miesiące temu latałeś po radiach i klubach ze swoim AYO czy Bitches & Marijuana z płyty z innym wykonawcą. Ludzie już się osłuchali z tamtym albumem, już im się lekko przejada, i to nie jest czas na to, żebyś wydawał swoje solo, bo póki co słuchacze Tygi mają go lekko dość! Na chwilę muszą od Tygrysa odpocząć, więc poczekaj do świąt, wtedy sprzedaż zawsze idzie w górę, Ty ogarniesz albo hajs na promo albo Deal z jakimś dużym wydawnictwem i rób takie rzeczy, ale nie w obecnej sytuacji! Duży flop, serio nie chciałbym być w jego skórze. Trochę wstyd patrzeć na zestawienie dorobku i obok dwóch poprzednich naszpikowanych bangierami płyt zobaczyć „to coś”. Co do singli to nie ma nawet o czym dyskutować. Pleazer wyłączyłem po 30 sekundach, Hollywood niggaz po minucie. Nie da się słuchać. Reszty póki co nie sprawdziłem, ale po „singlach” obawiam się o jakość tego albumu.

Jak tygrys opłaci teraz swoje białe Royce Rolls’y, aventadory i kocią karmę? O to należy zapytać samego zainteresowanego.

 
19 komentarzy
19 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Wieczny Romantyk
7 lat temu

GDZIE TA PIZDA CO ZNOWU MA PROBLEM
[img]https://oi43.tinypic.com/2iudd21.jpg[/img]

ihaaaa
7 lat temu

TWOJA STARA TO KURWA ;D

ABCDi
7 lat temu

NIE MOGL SIE POZBIERAC PO ZDEMASKOWANIU.

[img]https://i44.tinypic.com/iygdnd.png[/img]

ABCDi
7 lat temu
Reply to  ABCDi

[img]https://e-fotek.pl/images/61578589555316107904.jpg[/img]

jppropaganda
7 lat temu

jak ma na imie ten cwel?

BARTNICKI
7 lat temu
Reply to  jppropaganda

karol bartnicki

jppropaganda
7 lat temu
Reply to  BARTNICKI

Dzięki wielkie ziomeczku

dziwkidziwk
7 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=v426SMLDabM[/youtube]

Goniec Rumcajsa
7 lat temu
Reply to  dziwkidziwk

Córeczka tatusia

Mefedron
7 lat temu

[img]https://113.imagebam.com/download/MhfIoKgkK82HCOxnm1bF7A/42417/424167716/bonus2.gif[/img]
ZROBIŁEŚ TO ZUCHU!

LOCKO
7 lat temu

WIĘCEJ TAKICH TEKSTÓW POPROSIMY!

TDF TechnoCwel
7 lat temu

FAJNI NIEWOLNICY. PEWNIE DRODZY, ZE 2 KROWY TRZEBA ZA NICH DAĆ
[img]https://lh3.googleusercontent.com/-gjxJaf78T6I/VRMzpFCKtnI/AAAAAAAAhUg/h6bsq2BM0y0/w426-h417/download.gif[/img]

TDF TechnoCwel
7 lat temu

[img]https://lolx.pl/foto/obrazek/6430.gif[/img]

TDF TechnoCwel
7 lat temu

[img]https://i.pinger.pl/pgr388/862e3dc40025d97e52bbdaa8[/img]

matix111xx1
7 lat temu

tridad james? pojeablo was to jest zarobiony bandzior on nie robi rapu dla hajsu przestancie pierdolic ze zawinal sie po jednym hicie

#twój_stary
7 lat temu

SPRZEDAJĄCY MNIEJ OD KAENA ?
BYĆ MOŻE DLATEGO ŻE W USA NIE MA TAKIEGO CZEGOŚ JAK GIMBUS Z MURZYŃSKIM DRĄGIEM W USZACH WY GŁUPIE KURWY
[img]https://media.giphy.com/media/w5hVrwO3QjXSU/giphy.gif[/img]

Guwop
7 lat temu

Przecież Tyga specjalnie wydał album w taki sposób by Birdman zarobił jak najmniej. Oby więcej takich tekstów, ale niech autor najpierw zrobi porządny research.

tonto
7 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ARezxiSd6HQ[/youtube]

ChodźZabioręCięDoSie
7 lat temu

sorry, ale co za gówniany artykuł.
portal zresztą też.
ay yo glam stick to the news

Popularne