News
Filipek o raperach, którzy mówią, że wystąpią na Fame MMA za milion złotych
„Kiedy jest szansa, żeby się skonfrontować nagle nabierają wody w usta”.
Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że Filipek zawalczy na nadchodzącej gali Fame MMA 3, która zrzesza zawodników freak fightowych, czyli tzw. popularnych amatorów. W oficjalnym wywiadzie przeprowadzonym przez włodarzy organizacji raper opowiedział dlaczego zdecydował się podjąć rękawice.
Filipek przeciera szlaki
Reprezentant QueQuality przyznaje, że jego występ na gali ma swoje plusy i minusy. Minusem jest np. możliwość ośmieszenia się przed całą Polską, a także ewentualna kontuzja. – Plusów jest więcej, to przede wszystkim dla ludzi z jajami. Jeżeli chcesz się wykazać to masz do tego szansę – tłumaczy. – Jak ktoś ma przetrzeć szlaki, to ktoś kto ma jaja i powiedziałem sobie, że zgodzę się na to – dodaje.
Raper wyjaśnił, że udział w gali to dla niego całkiem nowe wyzwanie. – Jest czymś nowym w moim życiu, niż kiszenie się na chacie i kozaczenie przez internet i mówienie kim to się nie jest – twierdzi.
Raperzy zaczną się bić?
Według Filipka już niedługo powinniśmy zobaczyć więcej polskich raperów, którzy staną w klatce. – Myślę, że raperzy sami będą chcieli startować, bo już w kuluarach wiele osób mówiło, ze może by się na to zgodzili – tłumaczy.
Odniósł się on także do różnych wypowiedzi swoich kolegów po fachu, którzy pół żartem pół serio przyznają, że pojawiliby się na gali za okrągły milion złotych. Tego typu wypowiedzi słyszeliśmy m.in. od Żabsona, a także Borixona, który stwierdził, że mógłby skrzyżować rękawice nawet z Multim i Tede po czym ze wszystkiego się wycofał twierdząc, że to tylko niewinne żarty.
– Ciągle widzę, że jacyś raperzy wypisują albo gadają na streamach za ile by wystąpili na Fame MMA i podają jakieś abstrakcyjne kwoty np. milion złotych jednocześnie będąc raperami, którzy nie robią żadnych sold outów na koncertach ani nie przychodzą na ich koncerty tłumy. Jeżeli raperzy są takimi kozakami, bo co drugi w tekstach wszystkich napi*erdala na ulicy, to jest ta szansa, żeby to skonfrontować. I nagle 95 proc. osób nabiera wody w usta, zaczyna szukać wytłumaczenia, że to dla głupków, dla pajaców, nie mam czasu, gram koncerty (chociaż większość nie gra tych koncertów), że robię płyty (chociaż większość gówno obchodzą te płyty) – uważa artysta.
Filipka zobaczymy w klatce na trzeciej edycji Fame MMA, która odbędzie się w 2019 roku. Wywiad wideo z raperem jest dostępny tutaj.
News
Pooh Shiesty przed sądem o porwaniu Gucci Mane’a: „Nie przyznaję się”
Raper i jego ojciec przebywają aktualnie za kratami.
Pooh Shiesty nie przyznał się do winy we wszystkich zarzutach w głośnej sprawie dotyczącej rzekomego porwania i wymuszeń wobec Gucci Mane’a. Wraz z nim przed sądem stanęli także jego ojciec, Big30 i pozostali oskarżeni.
Sytuacja wokół rapera z Memphis robi się coraz cięższa. Jak przekazał Bryson „Boom” Paul, podczas piątkowej rozprawy Shiesty usłyszał pięć zarzutów i odpowiedział na nie – nie przyznaję się.
Nowy adwokat rapera, Kent Schaffer, przekazał mediom krótkie oświadczenie. – Czekamy na harmonogram wyznaczony przez sąd. Chociaż nie widzieliśmy jeszcze wszystkich dowodów w tej sprawie, już teraz widać, że jest ona dobra do obrony i mamy nadzieję, że Pooh Shiesty bardzo szybko wróci do studia nagraniowego.
Nie tylko Shiesty odrzucił zarzuty. Tak samo zrobili jego ojciec oraz Big30. Cała trójka nadal siedzi za kratami i walczy o możliwość wyjścia za kaucją przed rozpoczęciem procesu.
Według prokuratury raperzy oraz ich współoskarżeni mieli dopuścić się porwania i rabunku na tle konfliktu dotyczącego kontraktu z Gucci Mane’em. Jeśli sąd uzna ich za winnych, każdemu z nich może grozić nawet kara dożywotniego więzienia.
@TheJusticeDept v. @pooh_shiesty / @BigThirty375:
At Friday’s arraignment on 5 federal counts of kidnapping and extortion in the January 10, 2026 incident involving rapper @gucci1017. Memphis rapper Pooh Shiesty, real name Lontrell Williams Jr., entered a plea of “Not Guilty” to… pic.twitter.com/Zdk26DTDV3— Bryson “Boom” Paul (@brysonboompaul) May 8, 2026
Wokół całej sprawy od miesięcy trwa mocna dyskusja w hip-hopowym środowisku. W sieci przewijają się tematy lojalności, kontraktów i potencjalnego sypania. Oliwy do całego zamieszania dolał ostatnio Wack 100, który sugerował, że ojciec Pooh Shiesty’ego może zacząć współpracować z prokuraturą przeciwko własnemu synowi. Na razie jednak ekipa rapera twardo trzyma wersję o niewinności i szykuje się do dalszej walki w sądzie.
News
Kanye West zagra koncert w Dniu Rosji. „Nie ma na leki, są miliony dla rapera”
Wiele emocji wokół występu rapera w Gruzji.
Kilka dni temu zrobiło się głośno o decyzji gruzińskich władz dotyczącej sprowadzenia Ye do Tbilisi. Teraz wokół koncertu Kanye Westa narasta coraz większa burza, bo dla wielu osób to nie tylko muzyczne wydarzenie, ale też polityczny komunikat.
Ye ma wystąpić w Gruzji 12 czerwca. Data nie jest przypadkowa – właśnie wtedy obchodzony jest Dzień Rosji. Pojawiły się komentarze sugerujące, że koncert może mieć znacznie szerszy kontekst niż sama muzyka. Szczególnie że rządząca partia Gruzińskie Marzenie od dawna jest oskarżana przez przeciwników o zbyt bliskie relacje z Moskwą.
W gruzińskim internecie i mediach społecznościowych rozpętała się mocna dyskusja. Część osób uważa, że organizacja tak dużego wydarzenia właśnie tego dnia ma przykryć napięcia polityczne i poprawić nastroje.
– Wspierany przez reżim „Starring Georgia” sprowadza Kanye Westa do Gruzji w Dniu Narodowym Rosji. Ten temat był dyskutowany w Gruzji przez cały dzień w kontekście, że podczas gdy „Gruzińskie Marzenie” nie zapewnia leków dla dzieci z dystrofią mięśniową Duchenne’a, płacą kilka milionów Kanye Westowi. Wszystko to jest robione po to, aby z jednej strony Rosjanie w Gruzji mogli się bawić, a z drugiej strony, ustanawianie autorytaryzmu mogło być okresowo maskowane muzyką – brzmią komentarze po ogłoszeniu koncertu Ye.
Gruzja idzie pod prąd w kwestii organizacji koncertu Kanye Westa. Polska, Francja czy Szwajcaria zablokowały raperowi wjazd do swoich krajów.

News
Mata to nie Quebonafide. Wyprzedał Narodowy czy nie? (tylko u nas)
Brak płyty, ale czy sold outu również? Przyjrzeliśmy się temu.
Mata nie może odtrąbić pełnego sukcesu sprzedażowego na swoje dwa koncerty na Narodowym. Prawie wszystkie kategorie biletów na oba występy wciąż są dostępne. Jak to możliwe, skoro już w ubiegłym roku ogłoszono sold out na jeden z koncertów?
Za tydzień Młody Matczak stanie na Narodowym. W planie są dwa zupełnie różne koncerty. W przypadku pierwszego z nich – sold out ogłoszono jeszcze w lipcu 2025.
- 15 maja – „THE BEST OF MATA :)”
- 16 maja – „MATA2040”
Tymczasem, kiedy dzisiaj wejdziemy na stronę bileterii, możemy kupić wejściówki na oba koncerty i to praktycznie w każdej możliwej kategorii: płyta, trybuny od kategorii pierwszej do czwartej, widok boczny czy miejsca premium siedzące.
Dlaczego ogłoszono sold out?
W przypadku koncertu Maty, być może innych wykonawców również – sold out jego pierwszego koncertu został ogłoszony, chociaż praktycznie wejściówki na występ cały czas są dostępne. Skontaktowałem się w tej sprawie z organizatorem, oto co mi odpowiedział:
– Pierwszy koncert, który odbędzie się 15.05 trafił do sprzedaży w lipcu 2025 i w czasie krótszym niż 24 godziny poziom wyprzedania obiektu pozwolił ogłosić sold out przy uwzględnieniu rezerw produkcyjnych, które są normalną procedurą jeśli wydarzenie sprzedawane jest na rok do przodu i nie istnieją jeszcze precyzyjne plany scenotechniczne ani scenariusz wydarzenia – tłumaczy Maja Szyma z DM Agency w rozmowie z GlamRap.pl.
Jak wyjaśnia, w momencie, kiedy takie ustalenia zostają zatwierdzone, dokonywane jest zgłoszenie imprezy masowej.
– Następnie zwalniana jest wynikowa pula dodatkowych biletów, która aktualnie nadal jest dostępna w sprzedaży ponieważ w międzyczasie ogłoszone zostało drugie wydarzenie na drugi dzień.
Maja Szyma zwraca uwagę, że sprzedaż indywidualna nie jest jedynym kanałem dystrybucji biletów. Część z nich jest dystrybuowana bezpośrednio do partnerów instytucjonalnych, a sam proces jest bardzo dynamiczny i zwykle trwa do ostatniego momentu przed wydarzeniem.
Drugi koncert Maty na Narodowym – bez sold outu
Drugi koncert Młodego Matczaka na Narodowym (16.05) trafił do sprzedaży pod koniec grudnia 2025, po tym jak artysta całkowicie wyprzedał jesienną trasę i nie wyczerpał zainteresowania, więc zdecydował się na ogłoszenie dodatkowego show na PGE Narodowym.
– Warto w tym miejscu podkreślić, że są to dwa oddzielne wydarzenia z innym repertuarem i oprawą wizualną, co jest bezprecedensowe u krajowego artysty i oba mają inny kontekst i dynamikę sprzedaży. Drugie wydarzenie jeszcze nie doszło do poziomu wyprzedania i dlatego od początku pozostaje w sprzedaży – wyjaśniają organizatorzy w rozmowie z GlamRap.pl.
Mata wyprzedał Narodowy czy nie?
Teoretycznie Mata wyprzedał pierwszy koncert na Narodowym, który ma się odbyć 15 maja, ale drugi termin wciąż nie ma takiej adnotacji. W praktyce – wejściówki na oba wydarzenia są cały czas dostępne w sprzedaży.
Tekashi 6ix9ine podczas imprezy gender reveal rzucił szokującymi słowami o tym, że chce mieć wyłącznie syna i nie zaakceptowałby córki.
Na nagraniu widać, jak 30-letni raper rozmawia z grupą streamerów i mówi, że jeśli jego partnerka urodziłaby dziewczynkę, nalegałby na aborcję. 6ix9ine dał do zrozumienia, że interesuje go wyłącznie syn. Chwilę później przedstawił wszystkim swoją partnerkę Aliday Alter.
Jeden ze streamerów zapytał ją, jakiej płci według niej będzie dziecko. Kiedy odpowiedziała, że stawia na dziewczynkę, uczestnicy imprezy powiedzieli jej, że raper chce usunąć ciążę, jeśli faktycznie będzie córka.
– Dla niej to okej, ma otwartą głowę – powiedział 6ix9ine.
Finalnie podczas imprezy okazało się, że para spodziewa się chłopca. Dla Aliday Alter mogło to oznaczać koniec bardzo niezręcznej sytuacji, bo reakcje w sieci po słowach rapera były wyjątkowo ostre.
To nie będzie pierwsze dziecko rapera. 6ix9ine ma już dwie córki – 12-latka i 7-latka. Obie z innymi kobietami.
6ix9ine says he is aborting his baby if it is a girl at his own baby shower. pic.twitter.com/AogHpJPVvN
— Daily Loud (@DailyLoud) May 9, 2026
News
Sentino złożył gratulacje kibicom Wisły, chwilę po nietypowej manifestacji na stadionie
Wisła Kraków wraca do Ekstraklasy.
Do piątku wydawało się, że lewicowe manifestacje na polskich stadionach są czymś całkowicie abstrakcyjnym i nie ma już do nich powrotu. Jednak wiemy, że schemat złamali właśnie fani Wisły Kraków, którzy stali się również bohaterami wpisu Sentino.
Skrajna lewica na polskich stadionach piłkarskich zaczęła powszechnie wymierać w pierwszej dekadzie 21 wieku. Czasy, gdy lewarów można było zobaczyć w ekipach Polonii Warszawa, Orkanu Sochaczew czy Wkry Żuromin, wydają się być odległe. Tym bardziej może zaskakiwać postawa fanów Wisły Kraków, którzy wyłamali się ze schematu jednolitych poglądów politycznych na trybunach i wprost zamanifestowali poparcie dla reprezentanta Koalicji Obywatelskiej, Aleksandra Miszalskiego.
Z drugiej strony – czy można się temu mocno dziwić w czasach, gdy Polska stała siedliskiem lewicowego ekstremizmu? Czasem przybiera on postać osób w dresach Nowohuckiej Patologii, a czasem elit w gajerach, które zrobiły z Polski skansen imigrancki. – Prezydencie od nas druga szansa. Na referendum nie idziemy – przekazali wczoraj fani Wisły.

Chwilę później gratulacje z okazji awansu do ekstraklasy złożył im Sentino, który grał akurat koncert w grodzie Kraka i przyciągnął na niego sporą rzeszę fanów.

-
News2 dni temuSzczotka do włosów, do której rapował Szpaku – Cancer Figters ruszyło z aukcjami
-
News3 dni temuTaco Hemingway wciąż boi się pytań, ale dał 1-minutowy wywiad
-
News4 dni temuKoszulki z hołdem dla Pono, a zysk dla jego córki. Czy przesadzili z ceną?
-
News16 godzin temuMata to nie Quebonafide. Wyprzedał Narodowy czy nie? (tylko u nas)
-
News3 dni temuCzy Mes nadal będzie sławił Ukrainę po ujawnieniu wybuchu epidemii HIV w Polsce?
-
News4 dni temuMolesta „16 Liter” – weterani potrafią w biznes. „100 zł za jeden kawałek”
-
News2 dni temuStudenci z Częstochowy protestują przeciwko koncertowi Fagaty. „Wstyd na całą Polskę”
-
News1 dzień temuJosef Bratan wygwizdany na Fame 31. Wygrał z Bojanem, bo miał dużo szczęścia