News
GDZIE JEST EIS? – ODPOWIADA JEGO BYŁA DZIEWCZYNA
Katarzyna Bujakiewicz została zapytana co dzieje się z jej byłym chłopakiem, znanym raperem Eisem.
Eis, od wielu lat nie udziela się na płaszczyźnie muzycznej, jednak w dalszym ciągu ma bardzo wielu zagorzałych fanów, wielbiących jego solowy album "Gdzie Jest Eis?" z 2003 roku. Jeden z raperów, mianowicie Beeres nagrał nawet jakiś czas temu na ten temat kawałek – sprawdź.
Pytanie "gdzie jest Eis" pojawia się na ustach wielu, jednak do tej pory brak na nie odpowiedzi. Z pomocą idzie jednak była dziewczyna rapera, znana aktorka Katarzyna Bujakiewicz, której to pytanie zadał Łukasz Jakóbiak, prowadzący program internetowy "20m2 Łukasza".
– Nie wiem, zniknął – odparła byla dziewczyna Eisa. – Nie mam pojęcia co z nim jest. Nagrał kilka fajnych kawałków i zniknął. Trzeba by było Pezeta zapytać, pewnie coś więcej wie na ten temat. Oni się kumplowali – dodała.
Bujakiewicz kontynuując swoją wypowiedź, sama zastanawia się co stało się raperem. – Poznań też nie wie co z Eisem się stało. Może ma brzuch, rodzinę, dzieci i pracuje dla jakiejś firmy internetowej. Go zawsze kręcił internet, chciał pracować w ten sposób, żeby nic nie robić i myślał, że w internecie to tak akurat będzie – tłumaczy aktorka.
News
Wrogowie Żuroma trafili na pierwsze strony gazet
Na zdjęciu najmocniej zakotwiczony w realiach rapowych świadek koronny w Polsce.
Żurom od zawsze powtarza, że „nie życzy nikomu więzienia”, jednak trudno zakładać, żeby podobna troska towarzyszyła mu w przypadku historii Haniora i Tomasza G.. O skonfliktowanych z offbeatowcem patoinfluencerach zrobiło się znowu głośno, jednak nie z tej strony, z której mogliby sobie tego życzyć.
Czy ciągle popełniający przestępstwa świadek koronny może być wiarygodnym źródłem dla sądu? Takie wątpliwości, chcąc nie chcąc, muszą pojawić się wobec Haniora, czyli najmocniej zakotwiczonego w realiach rapowych świadka koronnego w Polsce (Hemp Gru ubliżało mu na koncertach, pocisnął z nim również Jaźwa z ZIP Składu). Pomijając fakt, że Hanior w swoich opowieściach niejednokrotnie mylił osoby i miejsca, to wiemy też, iż przez wiele miesięcy okłamywał opinię publiczną odnośnie swojej metamorfozy życiowej. Musi to zaskakiwać tym bardziej, że na pewno zdawał on sobie sprawę, iż prawda i tak wyjdzie na jaw, bo pierwsze sygnały o jego powrocie do złodziejstwa i grasowaniu w Galerii Jurajskiej pojawiły na meczu Raków – Legia już 15 lipca 2023 roku.
Nie wiedzieć czemu, nikt przez tyle czasu nie podjął tego tematu, aż do momentu, gdy przypadkowo go zatrzymano w Grudziądzu. – Przesłanie dla młodych: nie idźcie tą drogą, nie siedźcie później w kominiarce. Ja mam teraz swoje życie, inne i tak dalej – próbował przekonywać Hanior, co stoi w sprzeczności z doniesieniami prasowymi, które się pojawiły o nim w ostatnich dniach. – Po sprawdzeniu w bazach danych funkcjonariusze odkryli, że Marek H. jest poszukiwany do odbycia kary roku i dwóch miesięcy więzienia. Wyrok został wydany przez sąd w Częstochowie za kradzieże – poinformowało RMF.
Dosłownie następnego dnia na łamach „Gazety Wyborczej” wylądował Tomasz G., z którym Żurom też toczył wojny w social mediach. – Jest poszukiwany dopiero od jesieni ubiegłego roku, kiedy Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ wydała decyzję o przedstawieniu mu zarzutów. Rzeczniczka prokuratury Karolina Staros przekazała nam, że w postępowaniu status pokrzywdzonego mają cztery osoby. Tomasz G., od 14 października 2025 roku jest oficjalnie podejrzany o:
- zgwałcenie dziewczynki będącej poniżej 15. roku życia;
- podanie alkoholu i narkotyków trzem osobom będącym poniżej 15. roku życia;
- podanie alkoholu osobie będącej poniżej 15. roku życia;
- posiadanie narkotyków.
Prokuratura twierdzi, że do przestępstw doszło w latach 2021-2023.

Zaledwie miesiąc po tym, jak prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów, śledztwo zostało zawieszone „z uwagi na konieczność wykonania czynności procesowych z udziałem podejrzanego, którego miejsce pobytu nie jest znane”. Oznacza to, że prokuratura wciąż podejrzewa Tomasza G. o przestępstwa, choć nie doprowadziła jeszcze do jego przesłuchania. Rzeczniczka prokuratury deklaruje, że trwają poszukiwania Tomasza G. – czytamy na łamach „Wyborczej”.
News
Polska policja odzyskała skradzione auto znanego berlińskiego rapera
To Mercedes o wartości ponad 1 mln zł.
Sprawa kradzieży G-klasy berlińskiego rapera Gringo znalazła finał w Polsce. Służby przejęły zielonego Mercedesa na autostradzie A4.
W końcu pojawiły się konkrety w sprawie jednej z głośniejszych kradzieży ostatnich dni. Według informacji z niemieckich i polskich mediów, zielony Mercedes-Benz G-Class AMG z pakietem Brabus został zatrzymana przez policję na autostradzie A4. Charakterystyczny wygląd od razu rzuca się w oczy i pokrywa się z tym, czym poruszał się Gringo.
Tuż po kradzieży, Gringo wrzucił na sociale wiadomość: – G Klasa ukradziona. Kto zobaczy auto, niech do mnie od razu dzwoni. Znaleźne 10 000 euro.
Auto zostało odzyskane przez polską policję. – W czwartek, 23 kwietnia br. rano do wrocławskiej komendy wpłynęła informacja o kradzieży pojazdu na terenie Berlina. Z ustaleń wynikało, że samochód może przemieszczać się w kierunku Polski. Policjanci natychmiast podjęli działania. Kierujący na widok funkcjonariuszy, porzucił pojazd na autostradzie i podjął próbę ucieczki pieszo przez teren pola uprawnego. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Okazał się nim 30-letni mieszkaniec Dolnego Śląska – poinformowała polska policja.
Mercedes został zabezpieczony, a mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
Czy Ukraina jest krajem, od jakiego powinniśmy się uczyć walki o niepodległość? Swoje wątpliwości na ten temat przedstawił Peja, któremu nie spodobała się niedawna wypowiedź premiera.
Donald Tusk przyzwyczaił, że jego związki z kultywowaniem tradycji patriotycznych są dość luźne. W 2024 roku lider „obozu demokratycznego” zszokował opinię publiczną, gdy wybrał 11 listopada jako datę na zabieg w szpitalu, przez co nie brał udziału w obchodach Święta Niepodległości. Próżno też szukać go wśród uczestników na uroczystościach przy rocznicy Rzezi Wołyńskiej. Jego środowisko z wielką pompą krzewi za to wydarzenia związane z wybuchem powstania w getcie warszawskim.
– Premier @donaldtusk czuje się dobrze. Wybrał taką datę, która była optymalna – powiedział @MichalSzczerba zapytany przez @GrzegorzKepka w #GoscWydarzen o zabieg medyczny, któremu Tusk poddał się tuż przed świętem 11 listopada.https://t.co/gSl9rFMGm9
— PolsatNews.pl (@PolsatNewsPL) November 10, 2024
Tusk, który zdecydowanie więcej uwagi poświęca na plany odbudowy Ukrainy, niż dramatyczną sytuację w polskiej służbie zdrowia, stwierdził kilka dni temu, że „dzięki Ukraińcom wiemy, co znaczy bohaterska walka w obronie własnego kraju”. Jego słowa oburzyły Peję, który przypomniał, że historia Polski zasługuje na większy szacunek i uznanie.
– Hańba to mało – podsumował poznański weteran słowa premiera.

News
Sędzia przytemperował hypemana Fat Joe, który domaga się 20 mln dolarów
Gruby Joe z przewagą w sądzie.
Fat Joe może na chwilę złapać oddech, bo ostatni ruch sądu jest na jego korzyść. Jak podał AllHipHop, sędzia uznał prawnika Tyrone Blackburna oraz jego klienta Terrance „T.A.” Dixon za winnych obrazy sądu. Powód – nie pojawili się na dwóch zaplanowanych przesłuchaniach w lutym.
Ekipa Fat Joe cisnęła o mocniejsze konsekwencje, ale finalnie sąd zdecydował się na finansowy ruch. Blackburn i Dixon mają pokryć koszty pracy reporterów sądowych i ekip wideo, które były obecne na miejscu.
Cała historia zaczęła się od pozwu Dixona na 20 milionów dolarów, gdzie padały bardzo ciężkie zarzuty. Z czasem część z nich została wycofana. Z akt zniknęły m.in. oskarżenia o działania w ramach RICO, handel ludźmi czy gwałt.
Kiedy Dixonowi nie wyszły najcięższe zarzuty, teraz skupia się na kwestiach związanych z pracą i finansami – mówi o pracy przymusowej, zaległych wypłatach, naruszeniach praw autorskich i oszustwie. Twierdzi, że należy mu się co najmniej 600 tysięcy dolarów za lata 2005-2020.
Sam Fat Joe od początku stoi twardo przy swoim i nie zmienia narracji. Po zatrzymaniu Blackburna w zeszłym roku rzucił mocny komentarz: – Czasy, w których prawnicy używali swojej licencji jak odznaki do wymuszania pieniędzy i niszczenia rodzin bez dowodów, się skończyły. Ja nie jestem tym gościem.
Wokół Blackburna już wcześniej pojawiały się wątpliwości – od problemów z dokumentami po dziwne ruchy procesowe. Były hypeman rapera ma 10 dni od momentu otrzymania rachunków, żeby oddać kasę za zmarnowane rozprawy. Przypomnijmy też, że Gruby Joe też pozwał swojego hypemana.
News
Emo, punk i rap – córka Kanye Westa z pierwszym muzycznym projektem
North West oficjalnie zadebiutowała.
North West zrobiła pierwszy poważny ruch w muzyce i wrzuciła swoją debiutancką EP-kę „N0rth4evr” na Spotify. 13-latka stawia na mieszankę rapu, punka i ciężkich gitar.
Projekt pojawił się w piątek, 1 maja, i zamyka się w sześciu numerach. To krótka forma, ale stylowo rozstrzelona – od gitarowych riffów po bardziej melodyjne momenty, gdzie słychać inspiracje emo i punkową estetyką. To nie jest klasyczny rapowy debiut, tylko raczej eksperyment na pograniczu gatunków.
Tracklista „N0rth4evr”
- H0w Sh0uld ! f33l
- D!e
- N0rth4evr
- Th!s t!m3
- W0ah
- Aishite (愛して)
EP-ka jest kolejnym krokiem po singlu „Piercing on My Hand”, który North wypuściła w lutym. Wcześniej pojawiała się też przy współpracach z FKA Twigs i Ye.
Dzień przed premierą projektu, 30 kwietnia, wleciał klip do numeru „#N0rth4evr”.
-
News3 dni temuBedoes 2115 popłakał się w „Uwadze” TVN
-
News2 dni temuWyliczono ile stream Bedoesa i Łatwoganga zarobił za 100 mln wyświetleń
-
teledysk2 dni temuPaluch: „W końcu se uświadomiłem, że też jestem Bogiem”
-
News3 dni temuVienio: „Nie chodzę do pracy”. Weteran o 30-leciu Molesty i ruchach poza rapem
-
News3 dni temuPolski Hip-Hop rządzi juwenaliami w całym kraju
-
News1 dzień temuSkolim kupuje 6 kolejnych stacji benzynowych. „Paliwowy szejk”
-
News2 dni temuBBC informuje o akcji Łatwoganga, a Bedoes reaguje
-
News4 dni temuJam Master Jay z Run-DMC: Po 25 latach oskarżony przyznał się do udziału w zabójstwie