teledysk
Gibbs „Nurt” – nowa płyta i pierwszy singiel
To znacznie więcej niż kolejne wydawnictwo w dyskografii Gibbsa.
Po marcowym sukcesie albumu „Zrobiłem to dla siebie”, który już w przedsprzedaży pokrył się złotym wyróżnieniem, Gibbs idzie za ciosem i szybko wraca z nowym materiałem.
Nadchodzący album „NURT” to znacznie więcej niż kolejne wydawnictwo w dyskografii Gibbsa – to otwarcie nowego rozdziału w jego karierze. Starając się zmienić kierunek swojej twórczości, Mateusz stworzył projekt, który nakreśla nowy nurt i wyznacza jego muzyczną drogę.
W przeciwieństwie do poprzedniego, bardziej osobistego i refleksyjnego projektu, nowy album ma zdecydowanie bardziej mainstreamowy charakter i jest skierowany do szerszego grona odbiorców. Dominują tu melodyjne refreny, nowoczesne produkcje i dopracowane aranżacje.
Mimo obrania nowej ścieżki, to wciąż ten sam szczery i wrażliwy Gibbs. Tytułowy „NURT” objawia się tu przede wszystkim w warstwie brzmieniowej, łączącej rap z elementami muzyki rozrywkowej i nowoczesnej elektroniki. Całość tworzy spójny, dopracowany materiał, który pokazuje kolejny etap rozwoju artysty. Premiera albumu zaplanowana jest na 29 maja.
teledysk
Louis Villain i Pezet z follow upem do kultowego „Gdyby miało nie być jutra”
„Mała, jak obiecałem, nie przypominaj co dwa lata”.
Louis Villain i Pezet goszczą się wzajemnie na trackach wyjątkowo często. Efektem kolejnego spotkania jest singiel promujący „24K” od Maestro.
„ODDO” to refleksja o gubieniu się w melanżu i relacjach z kobietami. Numer z melodyjnym refrenem Louisa raperzy wzbogacili o follow upy do kultowego singla Pawła z Ursynowa: „Gdyby miało nie być jutra”.
teledysk
Dr C z Warszawy: „Twój ulubiony raper dawano poznał mój NIP”
„Moje podwórko” nie jest klasycznym debiutem rapowym.
Ortodonta za dnia, raper po godzinach. Dr C burzy schematy – zamiast kończyć dzień w gabinecie, chwyta za mikrofon i zamienia doświadczenia z Warszawy w rapowe wersy.
Na co dzień projektuje uśmiechy. Po godzinach pisze wersy. Dr Maciej Cićkiewicz, znany w środowisku stomatologicznym jako ortodonta, twórca Cićkiewicz Clinic i Dental Movies, pokazuje swoją drugą stronę – muzyczną, miejską i bardzo osobistą.
Jego singiel „Moje podwórko” nie jest klasycznym debiutem rapowym. To opowieść o Warszawie, własnej ksywie, drodze od centrum miasta po Pragę, social mediach, hejcie i świecie, w którym lekarz coraz częściej musi umieć mówić nie tylko językiem medycyny, ale także językiem kultury.
Hip-hop towarzyszył mu od dawna. Zanim pojawiły się skany 3D, cyfrowe planowanie uśmiechu i międzynarodowe wykłady, były podwórka, garaże, breakdance, rap i miejska energia. Dziś ten sam rytm przenosi do świata, który zna najlepiej – do gabinetu.
„Dr C” to nieprzypadkowa ksywa. W popkulturze tytuł „Dr” od lat ma swoją moc – od muzycznych ikon, takich jak Dr. Dre czy Dr. Alban, po artystów, którzy budowali wokół niego własny mit. W przypadku Macieja Cićkiewicza ten pseudonim ma jednak dosłowne znaczenie. To doktor, który naprawdę stoi przy fotelu, naprawdę pracuje z ludźmi, naprawdę projektuje uśmiechy – i naprawdę postanowił opowiedzieć o tym muzyką.
Mógł pójść w innym kierunku i zostać MIZ-em, czyli „Maćkiem i Zębami” – stomatologiczną odpowiedzią na MIU, czyli „Maćka i Ubrania”. Uznał jednak, że tę historię lepiej pozostawić w świecie mody. Jemu znacznie bardziej pasuje „Dr” – krótko, konkretnie i z charakterem lat 90., z których wyrasta jego muzyczna historia.
teledysk
Kubańczyk wypuścił „5 Gwiazdek” i organizuje swój festiwal
Kubańczyk inwestuje w swój rodzinny Stargard.
Na kanale Kubańczyk pojawił się singiel „5 Gwiazdek”, a raper ogłosił, że organizuje we wrześniu własny festiwal.
4 września 2026 roku Stargard stanie się gospodarzem jednego z najciekawszych muzycznych wydarzeń końcówki wakacji. Kubańczyk, pochodzący ze Stargardu, po raz kolejny organizuje swój event, ale tym razem jako autorski festiwal Block Party powered by Kubańczyk, który odbędzie się w Amfiteatrze Miejskim.
Na scenie pojawią się jedni z najpopularniejszych wykonawców młodego pokolenia, będą to: Modelki, Smolasty, Siles, a wielki finał należeć będzie do gospodarza wydarzenia – Kubańczyka. Organizatorzy zapowiadają również udział lokalnych supportów, dając szansę zaprezentowania się artystom związanym z regionem.
Nowy bezkompromisowy, ostry jak brzytwa numer od Oliwki Brazil, czyli „PEGNG”.
Raperka bierze na warsztat obecną damską scenę rapową i bez ogródek przedstawia swoje zdanie. Dynamiczny, agresywny bit spod ręki znanego dobrze scenie rapowej CU$COZ stanowi idealne tło dla jej pewnego siebie, dosadnego flow i bezczelnych linijek.
teledysk
Malik Montana wchodzi na holenderski rynek? Wspólny numer z Mensą
Szef GM2L z holenderskim heavyweightem.
Szef GM2L nie rezygnuje ze swoich międzynarodowych kolaboracji i bardzo dobrze! Po raz kolejny udowadnia, że polski rap może wychodzić za granice kraju i zaprasza do współpracy jedną z największych gwiazd holenderskiego rapu, jaką niewątpliwie jest Mensa.
Mensa to obecnie jeden z najpopularniejszych i najbardziej wyrazistych raperów na holenderskiej scenie. Dzięki unikatowemu stylowi i charyzmie, błyskawicznie podbił tamtejsze listy przebojów i zdobył ogromną liczbę fanów w całej Europie.
Scorpios to kolejny singiel Malika produkcji SRNO (poprzednio – hitowe Jetlag czy Do Tańca). Podkład łączy w sobie afrobeatowo-klubowy rytm z ulicznym rapowym sznytem, co tworzy idealne tło do stylowej nawijki Malika i Mensy.
-
News2 dni temuHip-Hop Kemp 2026 odwołany dzień przed startem. „Spieprzyliśmy to”
-
News2 dni temuFagata robi urodziny. Warszawski klub się nie przyznaje, a bileteria przestaje sprzedawać wejściówki
-
News2 dni temuTupac nie chciał wskazać napastników. Policjant ujawnia, co raper powiedział w karetce
-
News1 dzień temuWu-Tang Clan na Netflixie. Poznamy kulisy powstania płyty, której 1 egzemplarz sprzedano za 2 mln dolarów
-
News3 dni temuSzpaku na wielkim muralu w centrum Warszawy
-
teledysk2 dni temuOliwka Brazil: „Każdy raper brzmi jakby był p*zdą”
-
teledysk2 dni temuLouis Villain i Pezet z follow upem do kultowego „Gdyby miało nie być jutra”
-
News3 dni temuTragedia w rodzinie Gurala. Lodówka odeszła po 18 latach