News
Grande znów złomuje Śliwę. „To karalne do 5 lat”
Ilość zarzutów w kierunku rapera jest przerażająca.
Śliwa ustosunkował się do zarzutów Grande twierdząc, że nie jest oszustem, ale mógł się pogubić, bo jest tylko człowiekiem. Na reakcję Grande długo nie musieliśmy czekać. Kolejny raz złomuje on poznańskiego rapera.
Śliwie zarzucono bardzo wiele, ale on sam przez pół godziny odpowiedział tylko na trzy zarzuty. Jego słowa nie mają jednak żadnego pokrycia w dowodach, bo ich nie przedstawił. Sam na nagraniu mówi, że „jego gadka może nie wystarczyć”. Po co więc przez pół godziny ciągle powtarza to samo, skoro nie ma nic na potwierdzenie swoich słów? Tego się pewnie nie dowiemy.
W poniższym oświadczeniu są wspomnieni m.in. Nizoł, Adash, Step Records, Sentino, Dawid Obserwator, Ejber, a także wspomniano o zadłużeniu marki P*rno na 400 tysięcy zł oraz nagrywaniu przez Śliwę stosunków z kobietami, które nie były świadome, że są rejestrowane.
Pełna odpowiedź Grande:
- Co z okłamywaniem widzów? Co z niewysłanymi boxami i płytami? Jak przykładowo zrobiłeś nakład 500 płyt, a sprzedało się ich 1500, to większość została oszukana. Mam tyle zgłoszeń, że ciężko to poukładać chronologicznie.
- Co z dwulicowością i graniem na dwa fronty? Co z kontaktem z Sentino w czasie wypuszczania albumu z Dawidem Obserwatorem? Dlaczego okłamałeś fanów w związku z Malikiem? Co na to Step Armia? Co z udawaniem szefa wytwórni i pozerką na RODos?
- Co z kobietami, które nagrywałeś podczas stosunków bez ich zgody i chwaliłeś się publicznie ze swoich zdobyczy”? Przecież mamy ich Instagramy i są bardzo złe, a to karalne do 5 lat. Chyba nie muszę Ci mówić jaka będzie kolej rzeczy. Ostrzegałem.
- Co z oszukanymi wspólnikami? Tu nie chodzi tylko o Oskara (o nim za chwilę). Co z ludźmi oszukiwanymi na organizowaniu koncertów? Co z Marcinem? Co z Leśnym, któremu nie oddałeś nawet tysiaka za kurtkę kupioną na wyjeździe? Co z producentami, którzy domagają się zapłaty? Co z fotografami? Za studio nie płaciłeś (i nie chodzi tylko o studio Eddiego). To co obiecywałeś ,,na gębę” nie ma żadnego znaczenia. Bo na każdym kroku coś komuś obiecujesz (udziały, 50% itp.), a potem urywasz kontakt i biegniesz szukać następnego. Zapomniałeś, że to nie jest konflikt pomiędzy Śliwą a Oskarem. To jest konflikt między tobą, a kilkunastoma osobami, które kiwałeś (nie licząc nawet fanów).
- Najbardziej bezczelną rzeczą jest to, że nazwałeś Oskara złodziejem. Zero honoru. Oczywiście, że kiedy Marcin przyjechał do Oskara i ten dowiedział się co się dzieje, wtedy zmienił hasło do konta na YouTube. Bo inaczej ty byś to zrobił i zostałby wtedy kompletnie z niczym. Bo chłop tak ci ufał, że nawet nie zastrzegł nazwy „Cash Flow Records”. Marcin ostrzegł go, że ty chcesz zmienić hasło jako pierwszy i założyć działalność pod tą samą nazwą. Dlatego nie było cię w spółce oficjalnie, a kłamałeś, że to Twoja wytwórnia. Bo jak można być w spółce i robić z kimś na boku? Jak można zakładać drugi kanał i szukać nowych sponsorów mając wspólników i zobowiązania?
- Może powiedz dlaczego nie było cie w spółce? W Step Records nie pożyczyli ci nawet samochodu na teledysk, a Oskar dawał ci pieniądze na wszystko. Teraz robisz z niego złego, ale wszyscy pozostali sponsorzy też twierdzą, że ich oszukałeś. Menadżer, którego zastraszyliście jest wpisany jako „, wspólnik”, nie jest w zarządzie spółki. Nie jest osobą decyzyjną. Przez pierwsze półtora roku (z dwóch lat) tylko ty czerpałeś zyski z kanału, więc nikt go nie przejął. Później kwoty były tak niskie, że nie starczyły nawet na częściowe pokrycie kosztów stworzenia albumu (wszystko udowadniają raporty). Bo cwaniaczku założyłeś osobny kanał, a kanał Cash Flow Records zgłosiłeś o prawa autorskie żeby zyski trafiały do ciebie zamiast na konto spółki. To jest właśnie „rozdzielenie katalogów”, o którym śliwka mówi. Czyli dałeś wspólnikom pozorny dostęp do kanału, ponieważ większość zysków miałeś czerpać ty. Dlatego kawałki zniknęły.
- Zapomniałeś dodać, że Oskar wpadł w depresję wtedy kiedy dowiedział się, że go wydymałeś. Nie chodziło tylko o pieniądze, bo ze stratą się później pogodził. Chodziło o to, że uwierzył w ciebie jak wszyscy inni. Te rozmowy są dosyć emocjonalne bo pochodzą z okresu kiedy urwałeś z nim kontakt, a on ci ufał. W tym czasie do Oskara co chwile zgłaszali się kolejni ludzie, którym wisiałeś kasę. Dlatego tracił cierpliwość. Bo nie szanowałeś ludzi, nie płaciłeś im za pracę i szargałeś jego dobre imię. Podobny motyw co w RPS.
Ja mogę mówić o nim „inwestor”, ale nie ty. Bo od początku grałeś na jego emocjach, zwracając się pieszczotliwie „bratku”, opowiadając ckliwe historie. Kiedy prosiłeś by wyłożył pieniądze na płytę nie było żadnej mowy o tym, że inwestycja się nie zwróci. Obiecywałeś wielki sukces. A w ciężkim momencie uciąłeś kontakt i poszedłeś naciągać kolejnego sponsora (który też to potwierdza). - Co z zastraszaniem ludzi? Menago dopiero co mówił, że najchętniej „roz*ebałby ci łeb”, a teraz nagle wklejasz jakąś jego głosówkę, która pochodzi z okresu jak wasze relacje był jeszcze dobre i nie wiadomo do kogo ją nagrał. BEKA. Screen’y też pochodzą z 2023 roku i nie mają żadnego związku z tym co opisujesz. Są zmanipulowane. Przykładowo screen z napisem, że ktoś ,,zamówił dwie dz*wki i jedna cię znała” nie dotyczył prostytutek. Tylko dwóch kolegów, których zdjęcie uciąłeś. To był taki ostry humor między kolegami, a nie jak w Twoim przypadku fakty (dowód w załączniku).
- Oskar miał pieniądze, ale kiedy stracił na tobie 200 tysięcy zł, to powiedział, że środki się kończą, żeby cię przyhamować. Miał pozwolić żebyś zadłużał go dalej, aż dojdzie do miliona? Po twoim odejściu ze Step Records była umowa, że ma wyłożyć 30 tysięcy złotych na album i po zwrocie z inwestycji będziecie dzielić się na trzech. Jednak jak sam nawijasz: „w dwa miesiące wrzuciliście w ten label sto koła”. A pieniędzy więcej nie zobaczył. Traktowałeś go jak studnie bez dna, a coraz to nowi ludzie zgłaszali się do niego żeby zapłacił faktury za ciebie. A co ze ściemnionym rachunkiem za prąd w mieszkaniu rodziców? Nie wiesz co to znaczy odpowiedzialność i potwierdzają to wszyscy współpracownicy (oprócz tych którzy boją się mówić). Nie kłam, że ktoś urwał kontakt, przecież to ty wisisz ludziom pieniądze. Oni nie odpisywali wtedy kiedy byli już zastraszani przez toksycznego typa.
- Gdyby Oskar nie zmienił hasła do konta na YouTube, to ty byś to zrobił i żaden z nich nie otrzymałby zapłaty za swoją pracę. Ani Adash, ani fotografowie, ani nikt inny. Nie mów nawet o producencie Leśnym, bo on także jest z grona ludzi, którzy uważają, że ich wykiwałeś (bo śliwka chce tylko zysk, ale wszędzie zostawia długi).
- Co z koncertami, które deklarowałeś zagrać jako charytatywne, a później brałeś za nie pieniądze dla siebie? Np. koncert z Niziołem w styczniu 2023 (Nizioł zachował się charakternie i oddał całość na pomoc). Co z koncertem, po którym pieniądze dla domu dziecka zabrałeś i się zawinąłeś? A potem blokowałeś ludzi w Internecie gdy o tym pisali.
- Oskar nie zmieniał żadnego ustawienia LIVE podczas „RapStream”. Miałeś cały czas dostęp. Adash mówił, że trzeba się zalogować dużo wcześniej, bo czasami blokuje na 24 godziny. Ty to robiłeś na ostatnią chwilę. Teraz celowo kłamiesz i grasz na emocjach widzów, jak to zły inwestor blokował stream, który był częściowo charytatywny”. Obrzydliwe.
- Odnieś się do sprawy Ejbera, mam dowody, że obiecałeś mu karierę, pomagałeś pisać teksty, a za plecami obrabiałeś mu dupę. Był ci potrzebny tylko dla korzyści. Co z klientami od pobieranych zaliczek na tatuaże? Co z zadłużeniem marki P*RNO na 400 tysięcy zł?
- Twoi fani, którzy nie rozumieją sytuacji nawet nie zdają sobie sprawy, że ty się sam przyznałeś do oszukiwania. Mówisz, że nagranie jak wychodzisz z posesji było zmanipulowane, ale ty nawet nie wiesz, że Oskar tę rozmowę nagrał i sam się tymi kłamstwami pogrążyłeś. Powiedziałeś, że ,,nalewał wody do szklanki”, ale nie wspomniałeś, że w tym samym czasie mówił ci prosto w oczy, że go oszukałeś i jesteś ,,ku*wą” :D. Nie wspomniałeś o tym, że przyleciałeś tam aby znowu wziąć całą kasę jako zaliczkę, obiecując, że uzyska zwrot nie wiadomo kiedy przy następnej płycie. Ale Oskar już wtedy wiedział co się dzieje. Po tym wyszedłeś z posesji (jak widać na nagraniu), napisałeś maila do MUGO i zamrozili pieniądze. A Oskar tak samo jak Peja ciągle musiał świecić za ciebie oczami.
- Ten fragment o MUGO to też strzał w stopę, bo Oskar ma teraz dowód do sądu, że to celowe działanie ze szkodą dla spółki i przypisywanie wynagrodzenia przez osobę nieuprawnioną. Przynajmniej ludzie odzyskają część pieniędzy. Bo jeżeli MUGO dałoby te pieniądze Tobie, to jak mówiłem, ci wszyscy współpracownicy nie zobaczyliby nawet grosza. Dokładnie jak wielu twoich fanów nie zobaczyło płyt. Wysyłałeś je bardzo wybiórczo kiedy robiłeś to sam.
- Nie mów bzdur, że jakbyś wrzucił materiał pierwszy to by coś zmieniło. Fani wielokrotnie pytali dlaczego wszystkie kawałki zniknęły z kanału, ale bałeś się, że wypłynie to co właśnie wypływa. Byłeś pewien, że twoje ofiary nie będą miały głosu, a tu boom, Grande Connection im pomógł. Sprawa jest na tyle poważna, że powinien ją podjąć jakiś Kanał Zero, materiał miałby wtedy 3 miliony wyświetleń.
Podsumowując:
Przerażające, że mimo braku odniesienia się do powyższych zarzutów, niektórzy dalej wierzą w Śliwę. Nie rozumieją, że mają do czynienia z notorycznym oszustem, który kłamstwo ma we krwi. Mi też było ciężko w to uwierzyć. Dłuższy czas weryfikowałem to o czym mówię u wielu różnych osób, które nie są powiązane ze sobą. Mam liczne dowody i świadków gotowych nagrywać, więc przestrzegam wszystkich. Śliwa nawet nie miał jaj żeby przeprosić poszkodowanych. Nie może tak być, że masowo kantuje ludzi i od lat uchodzi mu to na sucho. Dlatego pozostałych, których oszukał zachęcam do kontaktu na maila 7smoczychkul@gmail.com, jeśli trzeba to zadbamy o poufność. Przestrzegam także portale rapowe, aby kogoś takiego nie promowały, bo on chce wykorzystać aktualny szum. Z jego opisu na FB wynika, że ma zamiar na krzywdzie innych urządzić sobie promocję nowej płyty. Z tego względu zapowiadany ,,armagedon” ukaże się jak odpowie na powyższe zarzuty. Na pewno nie będziemy robić pajacowi promocji albumu.
PS: Jego RapStream w rzeczywistości był napisany wcześniej, to nie jest tak jak twierdzi, że teksty tworzy na żywo (mamy nagrania gdzie sam się przyznaje do ustawki). Do tego też niech się odniesie – komentuje Grande.
Śliwa oskarżany o oszustwa
- Kilkadziesiąt oszukanych osób – Grande zwraca się do Śliwy
- Alberto był częstym celem w filmach Grande. Co sądzi o materiale na Śliwę?
- Śliwa nie jest zbyt kumaty, ale za to podpisał niekorzystną umowę ze Step Records
- Śliwa chciał nagrać z Sentino, żeby wypiąć się na kolegów ze Step Armii
- Pandora Gate w polskim rapie: Oska030 i Śliwa
News
Rumunia: Wiz Khalifa miał trafić na 9 miesięcy do więzienia. Sąd anulował wyrok
Nagły zwrot w sprawie.
Wiz Khalifa uniknął na razie dziewięciu miesięcy więzienia za posiadanie marihuany w Rumunii. Sąd w Bukareszcie uchylił wyrok skazujący rapera, ale sprawa wciąż nie jest zakończona.
Wiz Khalifa może chwilowo odetchnąć. Amerykański raper, który podczas festiwalu w Rumunii palił marihuanę, doprowadził do uchylenia wyroku dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uwzględnił jego nadzwyczajny środek odwoławczy i zdecydował, że sprawa zostanie ponownie rozpatrzona.
Jak informuje rumuński serwis News.ro, anulowano nie tylko wyrok wydany w grudniu 2025 roku przez Sąd Apelacyjny w Konstancy, ale również nakaz wykonania kary więzienia. To spory sukces prawników rapera, choć do ostatecznego zamknięcia sprawy jeszcze daleka droga.
Całe zamieszanie zaczęło się w lipcu 2024 roku podczas festiwalu w Costinești. Wiz Khalifa został przyłapany na posiadaniu i paleniu marihuany. Według prokuratury miał przy sobie dokładnie 18,53 grama suszu oraz skręta z konopi indyjskich.
W październiku 2024 roku postawiono mu zarzuty nielegalnego posiadania marihuany na własny użytek. Początkowo skończyło się na stosunkowo niewielkiej karze. Sąd w Konstancy wymierzył artyście grzywnę w wysokości 3600 lei, czyli około 3 tys. zł.
Na tym jednak rumuńscy śledczy nie zamierzali poprzestać. Prokuratura DIICOT, zajmująca się przestępczością zorganizowaną, zaskarżyła rozstrzygnięcie. W efekcie kara finansowa została zastąpiona dziewięcioma miesiącami bezwzględnego więzienia.
Uchylenie wyroku nie oznacza uniewinnienia. Dziewięciomiesięczna kara została anulowana, ale ostateczny finał tej historii wciąż pozostaje otwarty.
Black pojawi się w GTA VI nie tylko ze swoją muzyką, ale również jako postać w grze. Na jednym z nowych materiałów dostrzeżono bohatera łudząco podobnego do rapera z Florydy.
Powrót GTA do Vice City od początku rozbudzał wyobraźnię fanów hip-hopu. Fikcyjna wersja Miami to idealne miejsce dla Kodak Blacka, który od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci rapowej sceny Florydy.
W materiałach promujących GTA VI można było już usłyszeć muzykę Kodak Blacka i Sexyy Red. Teraz pojawiły się doniesienia, że udział rapera w produkcji Rockstar Games może wykraczać poza sam soundtrack.
Kodak Black w GTA VI
Twórcy serii GTA od lat słyną z parodiowania prawdziwych celebrytów. W swoich grach umieszczają postacie inspirowane gwiazdami muzyki, kina czy internetu, często mocno przerysowując ich wizerunki.
Na nowych screenach z gry widzimy postać Kodak Blacka. Na razie nie wiadomo, czy raper miałby pojawić się w fabule, zaliczyć krótkie cameo, czy zostać częścią przyszłego trybu sieciowego.
Kodak Black will officially appear in 'GTA VI’ 📷 Rockstar Games https://t.co/WOZ7EEZbYB
— Complex (@Complex) November 5, 2026
Premiera GTA VI już 19 listopada
Premiera gry została zaplanowana na 19 listopada 2026 roku na PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Do tego czasu pozostaje pytanie, czy Kodak rzeczywiście zaliczy występ w jednej z najbardziej wyczekiwanych produkcji ostatnich lat.
6 listopada mija dokładnie rok od śmierci Pono, legendy warszawskiego rapu, którego odejście w wieku 49 lat wstrząsnęło całą sceną hip-hopową.
Fu wspomina Pono w pierwszą rocznicę śmierci
Równo rok temu polski hip-hop stracił jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Pono, współtwórca ZIP Składu, Zipery i duetu TPWC, odszedł nagle 6 listopada 2025 roku. Dziś jego przyjaciele i ludzie ze sceny wracają pamięcią do rapera, który zostawił po sobie kawał historii polskiego rapu.
W pierwszą rocznicę śmierci kolegę wspomniał Fu. Raper opublikował poruszające słowa, w których podkreślił, że są ludzie, których nie da się zastąpić.
– To już rok… Niektórych ludzi nie da się zastąpić a niektórych wspomnieć zatrzeć. Bracie, na zawsze zostaniesz częścią naszej historii. Do zobaczenia po drugiej stronie. Pono.
Na co zmarł Pono?
6 listopada 2025 roku Pono przebywał w Warszawie, gdzie miał załatwiać sprawy biznesowe w siedzibie Polsatu. Według naszych doniesień raper źle się poczuł przy wysiadaniu z samochodu. Powiedział towarzyszącej mu osobie, że robi mu się słabo, po czym nagle stracił przytomność.
Pomimo reanimacji artysty nie udało się uratować. Jako przyczynę śmierci wskazywano zawał serca, który później w wywiadach potwierdził Muniek Staszczyk z T.Love.
Rok minął, ale pamięć o Pono wciąż jest żywa. To, co po nim zostanie to te słowa…

News
EDP445 aresztowany. Przyszedł na spotkanie z 13-latką
Nagranie z zatrzymania opublikował inny Youtuber.
EDP445, kontrowersyjny youtuber, został aresztowany pod zarzutem przestępstw seksualnych wobec nieletniej. Sprawa dotyczy m.in. próby spotkania z 13-letnią dziewczynką w celach seksualnych.
Bryant Moreland, znany w sieci jako EDP445, wpadł w ręce policji w Nevadzie. Twórca ma zostać przetransportowany do hrabstwa Kern w Kalifornii, gdzie postawiono mu szereg poważnych zarzutów.
Lista jest wyjątkowo ciężka. Śledczy zarzucają mu próbę dopuszczenia się czynności seksualnych wobec dziecka poniżej 14. roku życia, umawianie spotkania z osobą nieletnią w celach seksualnych oraz kontaktowanie się z małoletnią z zamiarem popełnienia przestępstwa. Do tego dochodzi zarzut przesyłania treści mających nakłonić nieletnią do kontaktów seksualnych.
Dokument pogrążył EDP445?
Problemy Morelanda zaczęły się kilka lat temu, kiedy padł ofiarą internetowej prowokacji. W jej trakcie miał przyznać, że próbował umówić się na seks z 13-latką.
Choć początkowo organy ścigania zakończyły dochodzenie bez postawienia zarzutów, sprawa wróciła po premierze dokumentu „The Sick Mind of EDP445”.
Kluczowy okazał się wywiad z Chrisem Hansenem, znanym dziennikarzem zajmującym się ujawnianiem przestępstw seksualnych wobec dzieci. Według doniesień Moreland przyznał się podczas rozmowy do wcześniejszych działań, co skłoniło prokuraturę do ponownego przeanalizowania materiału dowodowego.
Prokuratura hrabstwa Kern przekazała w oficjalnym oświadczeniu:
W świetle niedawnych wypowiedzi Morelanda zawartych w dokumencie, Prokuratura Okręgowa Hrabstwa Kern oraz Biuro Szeryfa Hrabstwa Kern wznowiły śledztwo. Po przeanalizowaniu nowych dowodów prokuratura uznała, że zgromadzony materiał spełnia wymogi dowodowe niezbędne do wniesienia zarzutów karnych.
JiDion namierzył EDP445
W sprawę zaangażował się również popularny youtuber JiDion, znany z internetowych prowokacji i tropienia osób podejrzewanych o przestępstwa seksualne wobec nieletnich.
Według jego relacji, po wydaniu nakazu aresztowania wraz ze swoją ekipą namierzył Morelanda. Materiały związane z zatrzymaniem opublikował na Instagramie.
News
Young Multi leci po ksywach. Paluch, Malik Montana i CrackHouse dostali po głowie
„Nigdy nie przeprosiłeś, że zj*bałeś mi psychę”.
Young Multi w nowym numerze „Red Alabaster” rozlicza Palucha, wbija szpile Malikowi Montanie i CrackHouse, a przy okazji propsuje $ierrę i MuzykaTV.
Mulciak wypuścił dziś kolejny singiel z nadchodzącego albumu „Lost Media”. Tym razem nie ma strzelania na oślep i wersów, w których trzeba się domyślać, do kogo są skierowane. Multi wymienia konkretne ksywy, wyciąga stare konflikty i mówi wprost, co myśli o innych graczach na scenie. Najmocniej obrywa Paluch, któremu raper poświęcił praktycznie całą zwrotkę.
Malik Montana obrywa
Na pierwszy ogień idzie Malik Montana. Multi nawiązuje do jego opinii na temat swojej twórczości, ale przy okazji wbija mu szpilę za obecny poziom muzyczny.
„W DM mam info, że Malik im mówi na story, że nie siada jemu ma muza. Jakby powiedział to Malik – ten z „Haram Masari”, to bym się zaj*bał, a teraz to luz mam”.
Multi znacznie bardziej cenił Malika z czasów „Haram Masari”. Dziś jego krytyka nie robi już na nim większego wrażenia.
CrackHouse? Przewidywalne beaty
Kolejna szpila leci w stronę CrackHouse. Tym razem Multi uderza w produkcje muzyczne, które jego zdaniem stały się zbyt schematyczne.
„Nie łamię zasad, a te chorągiewy są przewidywalne, tak samo jak beaty z CrackHouse’a”.
Krótko, ale boleśnie. Multi zarzuca producentom przewidywalność, sugerując, że ich brzmienie można rozpoznać bez większego wysiłku.
Young Multi rozlicza Palucha. „Nigdy nie przeprosiłeś, że zj*bałeś mi psychę”
Zdecydowanie najmocniejsze wersy w „Red Alabaster” zostały skierowane do Palucha. Multi wraca do konfliktu sprzed lat i zarzuca poznańskiemu raperowi hipokryzję oraz brak odwagi, by przyznać się do błędu.
„Wy-wybaczam ludziom, czasami każdy z nas popełnia błędy. Dawno nie żywię urazy, ale Paluch nigdy nie podał mi ręki. W wywiadzie na Sun’ie nagle coś mówi, że cieszy go dzielenie ze mną tej sceny. Nie chce uznania, bo brak Ci odwagi przeprosić za kręcenie lewej afery
W dwudziestym drugim na story mówiłeś mi „jakiś YouTuber”. Nie zasłużyłem, byś wymienił ksywę. Ale za to propsowałeś EKIPĘ, ale za to propsowałeś Oliwkę. Co się zmieniło? Nigdy nie przeprosiłeś, że zj*bałeś mi psychę. Wybrałeś stronę, proste, więc teraz nie zmieniaj jej pod publikę”.
Multi wypomina Paluchowi jego podejście z 2022 roku, kiedy ten miał traktować go z góry jako „jakiegoś YouTubera”. Jednocześnie zauważa, że poznański raper nie miał problemu z propsowaniem EKIPY czy Oliwki Brazil.
Sytuacja zmieniła się w 2024 roku podczas Sun Festivalu. Paluch publicznie przyznał wtedy, że cieszy go możliwość dzielenia sceny z Multim.
Problem w tym, że dla Mulciaka miłe słowa po latach nie załatwiają sprawy. Raper uważa, że Paluch nigdy nie przeprosił go za wcześniejsze zachowanie, które mocno odbiło się na jego psychice. W przeciwieństwie do Szpaka, który zaprosił go na swój festiwal.
To również powrót do początków rapowej kariery Multiego, kiedy Paluch otwarcie go krytykował i blokował jego koncerty.
$ierra z propsami. Multi poleca underground
Nie wszyscy jednak dostali po głowie. W numerze znalazło się również miejsce na propsy dla $ierry, reprezentanta polskiego undergroundu.
„Ja powiem wam dzisiaj, co słuchać, i nie chcę już nawet donate’a (Nie). Jak świeżo, to zamiast NIKOŚ-ia odpal sobie $ierrę i sprawa zamknięta”.
Multi poleca słuchaczom twórczość $ierry, wskazując go jako artystę, którego warto sprawdzić.
MuzykaTV to braciak, nie konkurencja
Na koniec dostaje się również osobom, które próbowały nastawiać Multiego przeciwko MuzykaTV. Popularny youtuber zajmuje się odsłuchiwaniem i ocenianiem rapowych numerów, ale Mulciak nie zamierza traktować go jak rywala.
„Muzyka TV (Oh), to jebany braciak, a nie żadna konkurencja. Za nastawianie nas przeciwko sobie nie zostanie nigdy podana ręka”.
-
News3 dni temuSnoop Dogg płaci 10 tys. dolarów miesięcznie za jedzenie lodów
-
News2 dni temuPeja nie uznaje za raperów tych, którzy współpracują z disco polo. „Nie są jednymi z nas”
-
News4 dni temuMichrus Dixon37 nie boi się wjazdu o 6.00 rano otwarcie pisze: „Ruda K****O”
-
News3 dni temuOG Olgierd nadaje z aresztu. Wiemy, co dzieje się z raperem po zatrzymaniu przez CBŚP (tylko u nas)
-
News1 dzień temuPopek znów wchodzi w disco polo. Wspólny numer z zespołem Extazy
-
News2 dni temuEminem wybrał Wu-Tang Clan. Legendarna ekipa wystąpi na stadionie w Detroit
-
News2 dni temuKonflikt Nafasa i Fagaty eskaluje. „Będziemy się strzelać”
-
News2 dni temuKrzysztof Jackowski przewidział wydarzenie, które poruszyło scenę rapową