Sprawdź nas też tutaj

News

GUOVA STRACIŁA MATERIAŁ NA PŁYTĘ! – PREMIERA „ŚMIETNIKA” PRZESUNIĘTA

Opublikowany

 

Premiera pierwszego legalnego krażka Guovy mimo wcześniejszych zapowiedzi nie odbędzie się we wrześniu.

Muzycy tuż przed wysłaniem materiału do tłoczni stracili na dobre 7 z 15 utworów. Ze względu na to premiera „Śmietnika” zostaje przełożona. Tak komentuje to sama Guova:

 

– „30 września był długo wyczekiwanym przeze mnie dniem. Przez was też, sądząc po wiadomościach, które otrzymałam.
„Śmietnik” przeszedł naprawdę długą drogę. W kwietniu były nagrane już wszystkie ścieżki. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Początkowo miała to być tylko EPka, ale w międzyczasie wydarzyło się naprawdę dużo.
Nie otrzymaliśmy wokali z praskiego studia do dzisiaj. Dlaczego? Nikt nie wie, w zasadzie to już przestaliśmy się nad tym zastanawiać.
Musieliśmy wszystko nagrywać od początku. Cały maj spędziliśmy albo w rozjazdach, albo w studiu, próbując uratować czerwcową datę premiery. Nie udało się.
W międzyczasie niektóre kawałki, po prostu mi się znudziły lub uznałam, że są za słabe. Od początku roku nauczyłam się kilku rzeczy i po prostu moje poprzednie dokonania przestały mi się podobać. Musieliśmy dograć kilka nowych kawałków i tak zrobiliśmy. W studiu Łejkap w Lublinie dokończyliśmy pracę nad płytą. UDAŁO SIĘ! Kawałki przeszły szybko przez mix/master u Łukasza z PEEMPRO, Kosaaa w błyskawicznym tempie zrobił ostatnie aranże. JEST! 30 września premiera.

Kilka dni temu, okazało się, że dysk, na którym były wszystkie nasze kawałki, które miały zostać wysłane do tłoczni się spalił. Wierzyliśmy, że jeszcze uda się go uratować, więc jeździliśmy od salonu do salonu z nadzieją, że komuś uda się to naprawić. Nie udało się. W tym momencie zachowało się 8 kawałków z 15. Siedem, musimy dograć jeszcze raz.
Nie wiedziałam, jak to napisać. Jest mi smutno, a zarazem jestem wściekła, że nie zabezpieczyliśmy się na wypadek takiej sytuacji.
Uwierzcie, że w tym momencie robimy wszystko co w naszej mocy, żeby jak najszybciej dać wam ten materiał.
Mam nadzieję, że nie obrazicie się na mnie mocno. Obsuwę obiecuję zrekompensować!” – informuje raperka.

 

Guova i Kosaaa – „Śmietnik” ukaże się nakładem Fonografiki.

 

News

Radziu RSG pochwalił się, ile lat spędził w więzieniu wraz z kolegami z treningu

„Im więcej masz przesiedziane, tym większym frajerem jesteś” – wbił mu szpilę jeden ze słuchaczy.

Opublikowany

 

radziu rsg

Czy Radziu RSG wyrasta na lokalną konkurencję dla Bonusa RPK? Raper, dla którego bliskie sercu są zasady więzienne i środowisko kryminogenne, pochwalił się przed fanami długością wyroków, jakie odsiedział wraz z kolegami od treningu na siłowni.

Radziu RSG coraz śmielej poczyna sobie w zdobywaniu hajpu w ulicznej odmianie rapu, o czym świadczą wyświetlenia jego teledysków i ofensywa produkcyjna. Na pewno pomógł mu w tym też udział w programie „Eksperyment odsiadka”. – Nazywam się Radosław Rząp. 10 spraw, 7 listów gończych. Nacisnąłem nieraz na spust. Ludzie się mnie bali, bo wiedzieli, że mogę im o 12-stej wskoczyć przez okno i wy***rdolić całą rodzinę – zachwalał swoje przestępcze CV przed kamerami Canal+.

Radziu postanowił zadbać o swój street credit i wybrał trening na siłowni w nieprzypadkowym towarzystwie, bo łącznie wraz z kompanami ma zajechane 37 lat, bez prawa o ubiegania się o wcześniejszą wokandę. Jednak trzeba dodać, że z tego wyniku 32 lata wykręcili koledzy rapera, on sam przebywał za kratami niecałe 5. Jego post nie spodobał się jednak wszystkim i spore grono osób zaczęło go krytykować w komentarzach.

– Im więcej masz przesiedziane, tym większym frajerem jesteś – wbił mu szpilę jeden ze słuchaczy. – Jest się czym chwalić typie – czytamy w  następnym poście, który zebrał najwięcej lajków. W podobnym tonie utrzymany jest spory odsetek innych komentarzy.

Czytaj dalej

News

Paczkomat Tedego już stoi. Raper ogłosił nową akcję dla Cancer Fighters

„To niesamowita sytuacja”.

Opublikowany

 

Przez

tede inpost

Tede i InPost odpalili akcję z okazji 25-lecia płyty „S.P.O.R.T.”. W mieście stanął Paczkomat inspirowany kultową okładką albumu rapera.

Legendarny „S.P.O.R.T.” wrócił w nietypowej formie. W przestrzeni miejskiej pojawił się Paczkomat stylizowany na okładkę kultowego krążka Tedego, a cała akcja jest związana z 25-leciem jednej z najważniejszych płyt w historii polskiego rapu.

TDF połączył siły z InPostem i oprócz samej instalacji przygotowano też gratkę dla kolekcjonerów. Fani mogą zgarnąć limitowane liquid winyle z autografem rapera.

– To, co stoi za mną, to Paczkomat ze mną. To niesamowita sytuacja. 25 lat temu ukazała się płyta „S.P.O.R.T”, która jest uwieczniona po mojej lewej i po prawej stronie – powiedział podekscytowany TDF.

Całość ma też charytatywny aspekt. W ramach akcji aż 20 tysięcy złotych zostanie przekazane fundacji Cancer Fighters, która wspiera dzieci walczące z chorobą nowotworową.

Czytaj dalej

News

Snoop Dogg nie wziął od Popka ani złotówki. The Game skasował fortunę

Popek wściekły na polskich słuchaczy. „Mam dość tych komentarzy”.

Opublikowany

 

popek game snoop dogg

Popek wrócił do głośnych współprac z amerykańskimi legendami rapu. Raper zdradził, że za featuring The Game’a wyłożył ogromne pieniądze, a Snoop Dogg nie wziął od niego ani grosza.

Numer Popka ze Snoop Doggiem

Król Albanii opowiedział o kulisach swoich numerów z raperami ze Stanów. Popek przyznał, że przez lata mierzył się w Polsce z falą szydery i oskarżeń, kiedy zaczynał wrzucać kawałki z zagranicznymi gwiazdami.

– Nagrywałem ze Snoop Doggiem, nagrywałem z The Game’em. Snoop Dogg nie wziął ode mnie ani złotówki. To coś znaczy.

Raper wspomniał też, że wielu słuchaczy nie wierzyło, że współprace były legalnie dogadane. Jak twierdzi, dopiero oficjalne premiery zamknęły temat.

– Obraziłem się na Polskę, bo mi zaczęli cisnąć: „Ty zj*ebie, złodzieju zwrotek. Jak śmiesz wziąć sobie piosenkę Snoopa”. Dopiero jak to wyszło na płycie, to zamknęli dupę.

Kawałek „Pierwsza liga rapu” Popka i Snoop Dogga trafił do sieci w 2015 roku.

36 tys. dolarów za zwrotkę The Game’a

Popek ujawnił również konkretną kwotę, jaką zapłacił za featuring The Game’a. Według jego słów poszły na to dziesiątki tysięcy dolarów.

– The Game’owi zapłaciłem 36 tysięcy dolarów za zwrotkę. Po co mam płacić takie pieniądze, żeby mi ludzie ubliżali.

Jak wspomniał raper, był to najdroższy feat. za jaki kiedykolwiek zapłacił. Wspólny numer Popka i The Game’a „Connect” ukazał się w 2014 roku.

Perełki w szufladzie Popka?

Raper dał też do zrozumienia, że w szufladzie nadal leżą nieopublikowane numery z dużymi nazwiskami z USA. Nie zamierza jednak ich wypuszczać, bo ma dosyć reakcji części polskich odbiorców.

– Mam jeszcze tyle piosenek z takimi artystami ze Stanów, żeby wam mózg siadł, ale już tego nigdy nie wydam, bo nie pozwolę sobie, żeby mi ubliżali. Polacy nie mogą się pogodzić z tym, że ten j*bany Rumun nagrywa z takimi gwiazdami. Jak macie mi ubliżać, to ch*j wam w d*pę.

Czytaj dalej

News

Zbuku o zakończeniu konfliktu Tedego i Peji: „Wszyscy na to czekali”

„Fajnie, że ten moment został uwieczniony i zażegnany na wizji”.

Opublikowany

 

Przez

zbuku

Zbuku został zapytany o zakończenie konfliktu Tedego i Peji, do czego doszło na streamie Łatwoganga. Raper z Prudnika cieszy się, że w końcu do tego doszło.

Peja i Tede byli w konflikcie od blisko 20 lat. Podczas streamu Łatwoganga TDF wykonał połączenie do Poznania i po krótkiej rozmowie doszli z Rychem do porozumienia, że zawieszają broń i zwierają o pakt o nieagresji. Był to przełomowy moment w historii polskiego hip-hopu.

Podczas niedzielnej wizyty w Kanale Zero, Wuwunio zapytał Zbuka, co sądzi o tym pojednaniu. – Ucieszyłem się bardzo. Ten live był Polsce potrzebny, bo wszystkim się udzieliły pozytywne emocje. Nawet sam chciałem tam pojechać i dać na licytację swoją najcenniejsza płytę, ale grałem w Holandii nie nie mogłem się pojawić – odpowiedział.

– Gdy zobaczyłem ten pamiętny telefon, to się ucieszyłem. Może nie poleciała mi łezka, ale zadzwoniłem do paru znajomych, „ej, zobacz, co tu się stało”. To był super przykład i fajnie, że ten moment został uwieczniony i zażegnany na wizji. Wszyscy na to czekali i każdy gdzieś tam chciał, żeby to się wydarzyło – dodał.

Czytaj dalej

News

To nie Viki Gabor zagłosowała na Izrael. Umieściła ich na samym końcu

„Szkoda, że tylu z was we mnie zwątpiło”.

Opublikowany

 

Przez

viki gabor

Polskie jury jako jedyne przyznało Izraelowi maksymalne 12 punktów podczas finału Eurowizji 2026, co wywołało w sieci burzę. Teraz głos zabrała Viki Gabor, która ujawniła, że to właśnie ona wrzuciła reprezentanta Izraela na sam dół swojej listy.

Po kilku dniach od wielkiego finału Europejska Unia Nadawców opublikowała szczegóły głosowania jurorów. Z dokumentów wynika, że tylko jedna osoba z polskiej komisji dała izraelskiej propozycji ostatnie, 24. miejsce. Reszta jurorów oceniała występ dużo wyżej, a jedna z osób przyznała mu nawet pierwszą pozycję.

W skład polskiego jury weszli: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk i Maurycy Żółtański. To suma ich ocen sprawiła, że Polska jako jedyny kraj przekazała Izraelowi pełne 12 punktów, mimo gigantycznego bojkotu i fali krytyki.

Rozpiska ocen wyglądała następująco:

  • Juror A – 1. miejsce
  • Juror B – 2. miejsce
  • Juror C – 5. miejsce
  • Juror D – 3. miejsce
  • Juror E – 2. miejsce
  • Juror F – 7. miejsce
  • Juror G – 24. miejsce

Viki Gabor postanowiła ukrócić spekulacje. Na swoim profilu opublikowała wpis, w którym zaznaczyła, że nie miała nic wspólnego z wysoką oceną dla Izraela.

– Szkoda, że tylu z was we mnie zwątpiło. Na mojej karcie do głosowania piosenka z Izraela była na 24. miejscu z 24 miejsc! I z tym was zostawiam – napisała.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: