Sprawdź nas też tutaj

News

HUKOS O KAENIE – POLSKIM EMINEMIE

Opublikowany

 

Raper z opolskiej wytwórni nie odmawia Kaenowi talentu, jednak poleca mu utwór „Xeroboy” Molesty.

Ostatni klip Kaena „Mów mi D.ave”, który notabene do tej pory uzyskał 4 miliony wyświetleń w serwisie Youtube, podzielił słuchaczy na przeciwników i zwolenników stylu tego konkretnego rapera. Kaen w dalszym ciągu cieszy się bardzo dużą popularnością, jednak po tym konkretnym obrazie, głośno zaczęto mówić o kopiowaniu przez niego stylu Eminema. Oprócz słuchaczy, na ten temat wypowiedział się Hukos, w swoim felietonie dla magazynu Vibe.

 

– Obecnie co widzisz słuchaczu? Młode pokolenie chce Ci wmówić, że ideał życia, to ćpać kodeinę, ruchać suki, a po seksie zapinać spodnie paskiem Gucci, Gucci.
Mógłbym tu zacytować klasyka z „Chłopaki nie płaczą”. „Byłeś kiedyś w Stanach? No a ja znam kogoś, kto był i powiedział mi to i owo. Wiesz skąd się wzięli murzyni w Ameryce….?”
…I tak dalej….Nigdy, przenigdy, uświadom to sobie, sobie kopiowanie Ameryki w skali jeden do jednego nie wyszło w Polsce na dobre – zaczął słowej wstępu raper, który też wiwidzał w Ameryce to i owo, bo odwiedził ten kraj trzykrotnie.

– Ostatnio wyszedł singiel Kaena ” Mów mi D.ave” i poczułem się, jakby Eminem nagle nauczył się podobno najtrudniejszego języka świata, czyli języka polskiego. Identyczna stylistyka bitu, klip to totalny Em, tyle, że w wersji „bo to Polska, nie elegancja Francja”, a na koniec jeszcze patent z rozdwojeniem jaźni.
To nie żaden hejt, bo gdyby odrzucić tą całą podjebaną ze Stanów otoczkę, odrzucić maskę ala MF Doom i Sido, to nadal Kaen jest dobrym raperem, który umie rzucić podwójnym, a jego poziom szczerości zachęca do sprawdzenia kolejnych uzewnętrznień na bicie jego ego. Już słyszę w tym momencie odgłosy klikania klawiatury, które składają się w coś w rodzaju „Hukos, nie pierdol, po prostu zazdrościsz sukcesu”. Tylko zapamiętaj drogi odbiorco, że ja też jestem słuchaczem, poświęciłem x lat na sprawdzenie x albumów, a raperem z tak zwanej branży tylko bywam.
Kaen szczerze „nagramy coś wierzę”, o ile posłuchasz Molesty ” Xeroboj” i odnajdziesz siebie, bo szkoda Twego niewątpliwego talentu i czasu na podrabianie cudzych patentów. „Być kimś, być sobą”….. – zakończył Hukos.

przesłał: Hrabia

 

News

Clout Festival nie dał spać Warszawie? Mieszkańcy mieli zasypać miasto skargami

„Pan Trzaskowski śpi spokojnie na Kabatach”.

Opublikowany

 

clout festival 2026

Warszawski Clout Festival wywołał falę skarg od mieszkańców, którzy narzekali na hałas dochodzący z imprezy. Głos w sprawie zabrała radna Marta Szczepańska, krytykując zarówno organizatorów, jak i władze miasta.

Mieszkańcy mieli dość nocnych basów

Choć Clout Festival przyciągnął tłumy fanów rapu, nie wszyscy będą wspominać ten weekend pozytywnie. W mediach społecznościowych radna m.st. Warszawy Marta Szczepańska poinformowała, że od północy odbiera wiadomości od mieszkańców kilku dzielnic, którzy skarżą się na hałas.

– 00:00 Trwa Clout Festival. Jeśli mieszkasz w Warszawie i nie możesz spać przez basy to ze względu na tę imprezę. Dostaje skargi od mieszkańców z Woli, Śródmieścia, Żoliborza. Na miejscu nie ma przedstawiciela miasta, który zadbałby o spokojną noc mieszkańców.

Krytyka pod adresem władz miasta

Na tym jednak komentarze radnej się nie skończyły. Szczepańska uderzyła również w stołeczny ratusz i prezydenta Warszawy, zarzucając brak reakcji mimo wcześniejszych doświadczeń z organizacją festiwalu.

– To nie pierwsze rodeo organizatorów tej imprezy więc @warszawa doskonale wiedziała jaki weekend się szykuje. Ale pan @trzaskowski_ śpi na spokojnych Kabatach i ma gdzieś czy reszta miasta będzie spać. Art. 31 ust. 4 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych go nie interesuje.

Radna przekazała także, że według informacji ze stołecznego centrum bezpieczeństwa większość zgłoszeń kierowanych pod numer alarmowy 112 miała dotyczyć właśnie Clout Festivalu i uciążliwego hałasu.

– Według stołecznego centrum bezpieczeństwa przytłaczająca większość zgłoszeń na 112 dotyczyła tej imprezy i hałasu. Ale nie mają narzędzi do jakichkolwiek reakcji.

Clout Festival wróci za rok

Mimo krytyki i licznych skarg organizatorzy nie zwalniają tempa. Zapowiedzieli już kolejną odsłonę wydarzenia. Clout Festival 2027 ma odbyć się w dniach 9-10 lipca.

Czytaj dalej

News

Dawny kolega Haniora natrafił na flagę UPA. Reakcja była błyskawiczna

Jego akcję wspierają m.in. poznańscy raperzy.

Opublikowany

 

daniel z chicago

Koncert Maxa Korża w Warszawie był jedynie preludium erupcji banderyzmu, mającej miejsce teraz. Okazuje się, że kult morderczej ideologii odbywa nie tylko na Ukrainie, ale nawet w Chicago, co zostało utrwalone na nagraniu Daniela, kolegi Haniora z lat młodzieńczych, który zna się z kilkoma raperami z polskiej topki.

Czy Ukraina postawiła wszystko na jedną, szuchewyczowską kartę? To pytanie musi dręczyć komentatorów, którzy są świadkami irracjonalnych manifestacji w tym kraju. „Bohaterowie UPA”, buńczuczne wypowiedzi Budanowa, czarno-czerwona flaga, którą właśnie wywiesił na urzędzie mer Lwowa, nie pozostawiają wątpliwości wobec ukraińskich intencji i wokół czego będzie się toczyć próba konsolidacji narodu. 

Wymowne jest też stanowisko polityków „obozu demokratycznego”, którzy kilka dni temu demonstracyjnie opuścili trybuny sejmowe, gdy trwała długo oczekiwana debata o penalizacji banderyzmu. Szeroko komentowana będzie też zapewne wypowiedź Donalda Tuska, który przyjął ukraińską narrację historyczną i podczas piątkowej konferencji prasowej mówił o „tragedii wołyńskiej”, ewidentnie chcąc się przypodobać elektoratowi ojkofobów i radykalnej lewicy.

W półśrodki nie bawił się Daniel z Chicago, który zdobył rozpoznawalność w rozmowie z Narratorem, a na Instagramie śledzi go wielu raperów. Wspominał o nim również Hanior, z którym wychowywał się na tym samym osiedlu.

– Dla mnie jest zdrajcą, dla mnie nie jest już nikim, a kiedyś był naprawdę bardzo bliską mi osobą – odpowiedział mu wymownie Daniel. 

Były reprezentant gangu Latin King kilka dni temu miał okazję spotkać na swojej drodze banderowski symbol, który natychmiast zerwał z samochodu. – Ch*j mnie to obchodzi, ściągam mu tą flagę – podsumował swój manifest krótko. Jego akcję polajkował m.in. Peja, którego poglądy w tej kwestii są powszechnie znane od dawna. Gandzior, hypeman Rycha napisał nawet komentarz pod nagraniem: „Bardzo dobrze luju”.

Czytaj dalej

News

Pitbull przeszedł do historii. 22 tys. łysych fanów ustanowiło rekord Guinnessa

Londyn zamienił się w armię Pitbulli.

Opublikowany

 

pitbull rekord łysych

Pitbull zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa podczas koncertu w Londynie. Ponad 22 tysiące fanów założyło charakterystyczne czepki imitujące łysinę i wspólnie stworzyło widowisko, jakiego wcześniej nie było.

Londyn zamienił się w armię Pitbulli

Piątkowy koncert w Hyde Parku przejdzie do historii nie tylko za sprawą muzyki. Jeszcze przed wejściem rapera na scenę tysiące osób pojawiły się w charakterystycznych przebraniach inspirowanych jego wizerunkiem. Na głowach dominowały silikonowe czepki udające łysinę, a całość uzupełniały garnitury, okulary przeciwsłoneczne typu aviator oraz sztuczne kozie bródki.

To właśnie taki image od lat kojarzy się z amerykańskim artystą, dlatego fani regularnie pojawiają się na jego koncertach w identycznych stylizacjach. Tym razem tradycja przyniosła efekt, którego nikt wcześniej nie osiągnął.

Rekord Guinnessa ustanowiony

W londyńskim Hyde Parku oficjalnie policzono 22 141 osób w czepkach imitujących łysinę. Taki wynik wystarczył do ustanowienia pierwszego w historii Rekordu Guinnessa w tej nietypowej kategorii.

Pitbull nie musiał ścigać się z żadnym wcześniejszym osiągnięciem. Była to pierwsza oficjalna próba ustanowienia tego rekordu przeprowadzona w obecności sędziów Guinness World Records.

Pitbull: „Piszemy historię”

Chwilę przed odebraniem certyfikatu raper zwrócił się do publiczności. – Bijemy rekordy, tworzymy rekordy, piszemy historię.

Po otrzymaniu oficjalnego certyfikatu nie krył wdzięczności wobec zgromadzonych fanów.

– Dziękuję Londynowi, dziękuję fanom, dziękuję Hyde Parkowi, dziękuję wszystkim łysiakom.

To kolejny moment pokazujący, jak mocno społeczność skupiona wokół Pitbulla potrafi zamienić koncert w wydarzenie wykraczające daleko poza samą muzykę.

Czytaj dalej

News

Arab wraca do klatki. Zmierzy się z Jackiem Murańskim

Walka odbędzie się na specjalnych zasadach.

Opublikowany

 

arab murański walka

Arab wraca do freak fightów i już w sierpniu stanie naprzeciwko Jacka Murańskiego na gali Prime 18 w Koszalinie. To starcie zamknie konflikt, który od miesięcy żyje w sieci i ma zostać rozegrany na specjalnych zasadach.

Organizacja oficjalnie potwierdziła kolejną walkę na gali Summer Festival. Do klatki wejdą Arab i Jacek Murański, którzy od dłuższego czasu regularnie wymieniali się uszczypliwościami i zapowiedziami wzajemnego rozliczenia.

– To jeden z tych konfliktów, który od dawna czekał na swój finał. Między Gabrysiem a Jackiem nie ma miejsca na sympatię. Przez długi czas panowie wymieniali się mocnymi słowami, a ich wzajemna niechęć tylko rosła z każdą kolejną konfrontacją! – przekazała organizacja.

Murański przystąpi do walki po ostatnim zwycięstwie z „bratem Araba” i zapowiada, że chce dopisać następny wygrany pojedynek do swojego rekordu. Arab również nie zamierza oddać pola, dlatego wszystko wskazuje na to, że kibice dostaną jedno z najbardziej elektryzujących starć tej gali.

Jak informuje Prime, walka odbędzie się na wyjątkowych zasadach, jednak ich szczegóły pozostają jeszcze tajemnicą.

Gala Prime Show MMA 18 odbędzie się 7 i 8 sierpnia w amfiteatrze w Koszalinie.

Czytaj dalej

News

Popek i Cios rozliczają Ukraińców. Wyśmiewają Tuska i Biedronia

Bardzo mocny kawałek „Jeszcze Polska nie zginęła”.

Opublikowany

 

Przez

popek cios ukraina

Popek i Adrian Cios wykorzystali 83. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu do premiery wspólnego utworu „Jeszcze Polska nie zginęła”. W kawałku padają mocne słowa pod adresem Ukraińców oraz polskich polityków.

11 lipca przypada 83. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Tego dnia do sieci trafił nowy numer Popka i Adriana Ciosa zatytułowany „Jeszcze Polska nie zginęła”, w którym artyści odnoszą się do relacji polsko-ukraińskich oraz bieżącej sytuacji politycznej.

Raper i influencer zarzucają narodowi ukraińskiemu brak wdzięczności wobec Polaków. W utworze padają słowa:

„Daliśmy palec, ugryźli w rękę. Prawie ją odcięli. Jeszcze jedno słowo więcej i stąd was wyj*biemy”.

Na tym jednak nie kończą się kontrowersyjne wersy. W numerze pojawia się także nawiązanie do Donalda Tuska, którego twórcy przedstawiają jako mówiącego po niemiecku. Adrian Cios kieruje również linijkę w stronę Roberta Biedronia:

„Biedroń biega z ch*jem w d*pie”.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: