Sprawdź nas też tutaj

Wywiad

Igrekzet: „Ta trasa to dla mnie rozgłos jak nigdy wcześniej” |WYWIAD

Opublikowany

 

Igrekzet trasy czarny koń, czarne ciuchy i bagnet na flow – nawijał Patryk we flagowym numerze trasy „Tour Of The Year 2”.

Po finałowym koncercie we wrocławskim Alibi postanowiliśmy podpytać czarnego konia o kuluarowe kwestie dotyczące TOTY2, plany wydawnicze i mechanizmy marketingowe. Zapraszamy!

 

Ostatni swój projekt wydałeś w 2012 roku. Powiedz mi dlaczego nie jesteś tak samo płodnym artystą jak na przykład twój kolega Kartky?

Kartky całkowicie poświęcił się tworzeniu. Zaowocowało to jedną, drugą, trzecią płytą, a pisanie i nagrywanie stało się jego podstawowym zajęciem. Ja poza muzyką zajmuję się jeszcze kilkoma innymi rzeczami, ale spokojnie – co się odwlecze, to nie uciecze.

 

Jeżeli mówimy o Kartkym, to myślisz, że to on Cię trochę pociągnął za rękaw i przedstawił szerszej publiczności?

Jasne, że tak. Dzięki jego zaproszeniu, w zeszłym roku wylądowałem na 2 legalnych wydawnictwach i popularnym youtubowym kanale, przez co poznali mnie nowi ludzie. Część z nich, zaciekawiona tymi featami, sprawdziła moje solowe rzeczy.

 

Przeglądając w Internecie komentarze dotyczące Twojej osoby znalazłem ciekawe porównanie Cię do Emesa, z którym notabene Kartky też współpracuje. Jak odniesiesz się do tego?

Szczerze mówiąc, pierwszy raz spotkałem się z tym porównaniem. To, co łączy mnie i Emesa, to zajawka na łączenie rapu ze śpiewem. Swoją drogą, dziś w końcu poznaliśmy się osobiście, bo jest tu w klubie. Jeśli to czytasz, pozdrawiam Cię, mordo! Jeszcze nie wiesz, że nasze wokale będą razem w jednym kawałku (śmiech).

 

W kawałku TOTY2 nawinąłeś, że jesteś czarnym koniem tej trasy. Dlaczego tak uważasz?

Jestem zdecydowanie najmniej znany z całej ekipy, prawie wszyscy uczestnicy TOTY2 mają już na koncie swój pierwszy solowy milion odtworzeń. W związku z tym, mało kto na mnie stawiał, a zdarzają się opinie, że mój występ najbardziej komuś przypadł do gustu lub dzięki niemu przekonał się do mojej muzyki. Ta trasa to dla mnie rozgłos jak nigdy wcześniej.

 

Taka trasa to dobra okazja do tego, żeby się pokazać. Padały już jakieś propozycje dotyczące wydania twojej płyty na przykład ze strony Quebonafide, który zbiera młodych raperów?

Futunoir, wariacie. Nasza marka przede wszystkim i chcę ją rozwijać, ale tak, pewne propozycje padły i z pewnością do jakiejś współpracy dojdzie. Niech to jednak, póki co, pozostanie owiane tajemnicą, wszystko w swoim czasie.

 

Promować siebie i swoją muzykę możesz sam. Są do tego odpowiednie narzędzia w Internecie. Wytwórnia do poziomu rozpoznawalności i zaistnienia jest potrzebna młodym raperom?

Myślę, że nie chodzi o wytwórnię, lecz o artystów, którzy cieszą się autorytetem wśród słuchaczy. Popatrz na Kubana, Taco Hemingway – wariaty działają na własnych kanałach youtubowych i mają na nich miliony wyświetleń. Jeśli robisz coś dobrego, wyróżniasz się, wówczas prędzej czy później dostrzeże Cię jeden, drugi, trzeci popularny raper, po czym udostępni na swoim fanpejdżu lub nagracie wspólny kawałek. Wówczas, on niejako ręczy za Twoją jakość. Według mnie to promocja skuteczniejsza niż jakiekolwiek mechanizmy marketingowe oferowane przez wytwórnie.

 

Powiedz mi, czy pracujesz nad czymś i czy możemy liczyć na to, że powstanie coś z ludźmi z Tour Of The Year 2?

Oczywiście jestem w trakcie prac nad swoim solowym mixtapem, który ukaże się w tym roku. Jeśli chodzi o ekipę TOTY, przyznam szczerze, że odkąd poznałem wariatów prywatnie, zacząłem nieco inaczej postrzegać ich muzykę – zrozumiałem, że ich twórczość spójna jest z ich charakterami, wiesz o co chodzi. Spodobał mi się vibe tych ludzi, w pewnym sensie zżyłem się z nimi przez te kilka wspólnych weekendów. Na pewno coś jeszcze razem nagramy. Trochę smutno, że to już koniec trasy…

 

Jakieś szczegóły dotyczące mixtape’u?

Będzie to 100% mój lot. O ile na featach zazwyczaj dostosowujesz się do konwencji zaproponowanej przez gospodarza i starasz się popisać przed jego słuchaczami, to własny projekt robisz już jednak całkowicie po swojemu. Spodziewajcie się niespodziewanego.

 

Wiążesz z muzyką swoją przyszłość, czy to będzie raczej poboczna zajawka?

Obawiam się, że nie jestem na tyle płodnym raperem, bym w Polsce był w stanie się spokojnie  z tego utrzymywać. Jest to moja pasja i genialna przygoda, natomiast jeśli chodzi o pieniądze, to raczej dodatkowy zarobek, ale kto wie…

 

Trochę mnie zdziwiłeś, w takim razie czego Ci życzyć?

Więcej czasu. I mniej pedantyzmu.

 

Dzięki za wywiad!

Dzięki również, pozdrowienia dla wszystkich wariatów i trolli z Glamrapu!

 
9 komentarzy

9
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
RuchamCiBabke

A KIM TY JESTEŚ?

KapaOpada

[img]https://oi68.tinypic.com/2zp7gd3.jpg[/img]

tedecwel

TRUSKULU CHUJ CI W SZYJE.

XD

Teraz te dzieci z glamrapu wszędzie TRuskulu truskulu. Jak jakaś zjebana sekta pisowska.

tedecwel

TRUSKULU!

bREEE2

„Iiigreeeeeeeeeeeeeeeeeeek, kiedy wreszcie płyta?
Przekot kurwa, obydwa longplay’a Kartky’ego zjadł swoimi zwrotami. Śledzę względnie od niedawna (SJS i „Róża wiatrów”), ale skillsy jebany ma jak mało kto, propsuję i kibicuję, pozdro.

fresz

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ysO7mPJ-YAU[/youtube]

A$AP Smroku

Igrek mordeczko kibicuję mocno, czekanko na płytę i pozdrawiam ego w Apollo 13.

miras x

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=S8Yp3wjsbZs[/youtube]

Popularne