News
JAKA BĘDZIE OSTATNIA PŁYTA PEZETA? „PLANUJEMY NAWIĄZAĆ DO GRAMMATIKA”
– Nie zabraknie elektroniki i sampli z black metalu.
Coraz więcej nowych wieści płynie do nas od Pezeta. Raper, który ostatnich kilka lat nie udzielał się na scenie m.in. ze względu na problemy zdrowotne powoli przypomina o sobie słuchaczom. Wczoraj mogliśmy go zobaczyć ponownie na scenie na Polish Hip Hop TV Festiwalu w Płocku, a dzisiaj w rozmowie z Gazetą Wyborczą raper ujawnia czego można się spodziewać po jego nowej płycie.
– Mimo że z Aurem powoli nagrywamy nowy materiał, to dalej się zastanawiam nad powrotem. Proces tworzenia nie powala tempem, bo każdy z nas ma dużo swoich obowiązków. Myślę jednak, że będzie dobrze. Planujemy stylistycznie nawiązać klimatem m.in. do Grammatika – mówi stołeczny raper. – Elektroniki nie zabraknie, ale będą również samplowane dźwięki. Pojawiają się chociażby sample z black metalu. Może wydawać się to dziwne, ale brzmi świetnie i bardzo oryginalnie – dodaje.
Pezet zapowiedział, że nadchodzący krążek ma być ostatnim w jego karierze. Co się na nim znajdzie? – Nie wydałem albumu od ponad trzech lat i przez mniej więcej tyle nie gram już koncertów. Refleksje, które się we mnie nazbierały przez ten czas, są dość ponure. Ciągle wracała do mnie myśl, że nie chcę już być częścią naszego show-biznesu. Wynikało to także z moich problemów zdrowotnych. Jednak gdy zacząłem wracać do formy, z miejsca poczułem tęsknotę do tych przyjemnych aspektów życia rapera. Tworzenie muzyki, koncertowanie… Chyba wcześniej tego nie doceniałem. Jak stoisz na scenie i masz przed sobą tysiąc pięćset osób, i robisz z nich „dywan, który lata”, to daje ci to więcej satysfakcji niż wszystko inne – tłumaczy muzyk.
CLOUT Festival w Czechach nie dojdzie do skutku po tym, jak Wiz Khalifa wycofał się z europejskiej trasy koncertowej. Organizatorzy nie znaleźli nowego headlinera.
Czechy bez CLOUT Festival
Problemy Wiza Khalify związane z wyrokiem w Rumunii odbijają się na kolejnych wydarzeniach w Europie. Raper zrezygnował z całej europejskiej trasy w obawie przed możliwym zatrzymaniem, a skutki tej decyzji odczuli także organizatorzy CLOUT Festivalu.
Najmocniej ucierpiała czeska odsłona imprezy. Organizatorzy oficjalnie potwierdzili, że wydarzenie zostało odwołane.
– Ze względu na to, że Wiz Khalifa odwołał swoją europejską trasę koncertową, CLOUT CZECHIA 2026 jest odwołany. Próbowaliśmy znaleźć zastępcę głównego artysty na tak krótki czas, ale niestety nie udało nam się. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali od pierwszego dnia. Wasze pieniądze są bezpieczne. Sprawdźcie nasz następny post, aby poznać szczegóły dotyczące zwrotów oraz alternatywnego rozwiązania, jeśli będziecie nim zainteresowani – czytamy w oświadczeniu.
Co z polską edycją?
Po anulowaniu czeskiej edycji wiele osób zastanawia się, czy podobny scenariusz czeka również imprezę w Polsce. Na ten moment pozostaje uzbroić się w cierpliwość i śledzić komunikaty organizatorów.
Na razie nie wydali oni żadnego oświadczenia dotyczącego polskiej odsłony.
Afera z prompterem na koncercie Sokoła wciąż żyje, a sam raper nie zabrał głosu. Zamiast wyjaśnień pojawił się mocny atak ze strony współtwórcy podcastu „Rap Matters”.
Milczenie Sokoła po głośnej dyskusji wokół używania promptera na koncercie tylko napędza kolejne komentarze. Warszawski weteran do tej pory nie odniósł się do całej sytuacji, a w sieci pojawiają się następne mocne opinie.
– Przecież od 90-tych wiadomo, że Sokół nie umie rapować i zawsze jakiś prompter, playback czy inny Jędrek potrzebni byli żeby stwarzać pozory. Beka, że dopiero teraz ktoś miał czelność publicznie „zaatakować” jego ekscelencję warszawskiego rapera stulecia. uszaty pewnie nie odpowie/zleje bo jest zajęty przygotowaniem a.i SKOK’cznych wysrywów i raklamowaniem czegokolwiek, a mógłby kogoś Tede znowu rozwalcować, dawno nie było – napisał Horrypaz z podcastu „Rap Matters”.
Na razie wygląda na to, że przewidywania autora wpisu się sprawdzają. Sokół od momentu wybuchu dyskusji zachowuje całkowite milczenie.
Tommy Cash po raz kolejny udowodnił, że uwielbia szokować. Estoński raper pojawił się podczas Paris Fashion Week w stroju gigantycznej kupy.
Tommy Cash w nietypowym przebraniu
Na tygodniu mody w Paryżu zwykle uwagę przyciągają ekskluzywne kolekcje i odważne stylizacje największych domów mody. Tym razem było jednak zupełnie inaczej.
Tommy Cash przeszedł ulicami francuskiej stolicy przebrany za ogromną, kreskówkową kupę. Całość uzupełniały brązowe buty, a sam raper niósł przezroczystą torbę, w której znajdowała się imitacja moczu.

To jednak nie był koniec. W trakcie spaceru artysta rozpylał odświeżacz do toalety, traktując go niczym ekskluzywne perfumy. Trudno było przejść obok takiego widoku obojętnie.
🇫🇷💩 INSOLITE | Un homme est apparu déguisé… en excrément, un sac d’urine à la main, tout en se vaporisant du désodorisant pour toilettes, en pleine Fashion Week de Paris. pic.twitter.com/dYlrwLNBKS
— Cerfia (@CerfiaFR) June 28, 2026
Posypały się memy
Nagrania z występu Tommy’ego Casha błyskawicznie rozeszły się po mediach społecznościowych. Komentujący od razu zaczęli tworzyć żarty nawiązujące do najbardziej znanych marek modowych.
W komentarzach pojawiły się przeróbki nazw luksusowych domów mody, takie jak „Pooey Vuitton”, „Fartmani”, „Uh-Oh Chanel” czy „Diorrhea”.
To nie pierwszy raz, gdy raper zaskakuje
Fani estońskiego rapera dobrze wiedzą, że podobne prowokacje są częścią jego wizerunku. Tommy Cash od lat buduje swoją rozpoznawalność nie tylko muzyką, ale również surrealistycznymi i często absurdalnymi stylizacjami.
W przeszłości pokazywał się już jako niemowlę siedzące w gigantycznym wózku, występował w kostiumie przypominającym łóżko, a także zakładał ubrania inspirowane bezdomnością.
News
Ukraińcy nie wiedzą o zbrodniach UPA? Wspólnik Bonusa RPK zabrał głos
„Nie nakręcajcie nienawiści do Ukraińców”.
Wydawać by się mogło, że nadchodząca rocznica Rzezi Wołyńskiej powinna zjednoczyć polskie społeczeństwo i dać spójny odpór wobec coraz groźniejszego widma banderyzmu. Nic bardziej mylnego, o czym przekonaliśmy się m.in. dzięki wpisowi współautora biografii Bonusa RPK, Janusza Schwertnera.
Polska i Ukraina są sąsiednimi krajami, jednak różnice między nimi są tak ogromne, że zadziwiać może bliskość geograficzna. W momencie, gdy polska mniejszość na Ukrainie jest dyskryminowana, o czym mówił kilka dni temu były ambasador w Kijowie, w naszym kraju mamy liczne grono zasięgowych osób, których głównym zadaniem jest głoszenie spinu zgodnego z ukraińską racją stanu i wprost kopiującego przekaz wschodnich polityków. Przekonaliśmy się o tym w momencie odebrania orderu Zelenskiemu, gdy social media zalały wpisy, które trudno odebrać inaczej niż usprawiedliwiające kultywowanie ludobójstwa Polaków.
Znanym ukrofilem jest również wspólnik Bonusa RPK, Janusz Schwertner, który konsekwentnie próbuje przerzucić całą winę za coraz gorsze relacje z Ukrainą na Polaków. Tym razem Schwertner postanowił uwypuklić rosyjskie zbrodnie na Ukraińcach, w momencie gdy 95% polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa nie doczekało się jeszcze godnego pochówku, a ich mordercom stawia się pomniki.

Wspólnik Bonusa RPK doczekał się kontry współpracownika IPN, Rafała Dudkiewicza, który wytknął mu hipokryzję w ocenie sytuacji. Dopiero wtedy Schwertnerowi zebrało się na gorzką nutę refleksji o skandalicznym szarganiu pamięci naszych przodków. Jednak nie mogło też zabraknąć usprawiedliwienia dla kultu banderyzmu, który według niego „w ogromnej mierze to problem edukacji”.

News
Pih: „Ukraina to wroga dla nas nacja”. Raper zabrał głos po słowach Zełenskiego
Coraz większy konflikt na linii Polska-Ukraina.
Pih ponownie zabrał głos w sprawie relacji Polski i Ukrainy. Raper odniósł się do kolejnych działań oraz wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego, publikując mocny komentarz.
Pod koniec maja ukraiński przywódca ogłosił nadanie jednej z tamtejszych jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja wywołała ostrą reakcję w Polsce. Krytyczne stanowisko zajęli m.in. premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował także o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, a ukraiński prezydent miał odesłać odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Na tym jednak napięcia się nie skończyły. Z okazji Dnia Konstytucji Ukrainy Zełenski poinformował o złożeniu projektu ustawy o Panteonie Narodowym i podsycił spór z Polską.
– Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować – oświadczył.
Do całej sytuacji odniósł się również Pih, który nie ukrywa swojego stanowiska. Raper opublikował wpis, w którym w bardzo mocnych słowach ocenił Ukrainę.
– Dla większości wszystko już jest jasne, ale są pewnie i tacy, ktorym prawda musi usiąść na twarzy, dopiero wtedy ją zobaczą… Tak czy inaczej cieszę się, że nawet najdrobniejszym gestem nie pomogłem tej wrogiej dla nas nacji. Moi dziadkowie w grobach by się poprzewracali, gdybym to zrobił. Tylko Polska – napisał.
-
News3 dni temuTede wszedł między bloki i pokazał, czym jest rap. Bez promptera i telefonu
-
News3 dni temuPopek sprzedał swoje konto na Instagramie patoinfluencerowi
-
News2 dni temuSokół dostał gotowe wersy do dissu na Tedego. Zechce je wykorzystać?
-
News4 dni temuTede składa przeprosiny w sprawie Sokoła i promptera
-
News3 dni temuMarysia Starosta wyjawiła możliwy powód gdańskiej wpadki Sokoła
-
News1 dzień temuSokół zmiażdżony przez fanów. Jego nowa płyta to niewypał?
-
News3 dni temuFokus i Rahim: „Dziś bardzo ważny dzień w naszej karierze”
-
News24 godziny temuSłoń przerwał koncert i zwrócił się do 10-latka pod sceną