Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Jan Robak & Klonowsky – „Wiosna Ludów”

Atrakcyjna alternatywa do tego, co się dzieje w polskim rapie.

Okładka płyty Jan Robak & Klonowsky "Wiosna Ludów"

Opublikowany

 

Często poruszany jest temat tego co trzeba zrobić, żeby zaistnieć, przebić się do świadomości słuchacza, lub w jaki sposób wejść na rynek wydawniczy żeby zainteresować odbiorcę. Oprócz artystów, którzy swoją rozpoznawalność budują na tandetnych, około rapowych rzeczach, lub tanich sensacjach, najczęściej przewijanym tematem jest oryginalność. Tylko jak być oryginalnym w dobie Internetu i zalewu muzyki z każdej strony? Dobre pytanie. Czy Jan Robak, bohater naszej recenzji znalazł na nie odpowiedź?

Tak i nie. Z jednej strony Jan Robak na pewno jest nietuzinkową postacią. Możemy o nim przeczytać: „Odważny – z dnia na dzień bez złotówki w kieszeni wyrusza pod Afrykę i z powrotem. Żyjąc na śmietniku poznaje świat od zaplecza, aby później przekazać swoje doświadczenia w tekstach.” Jakie to ma przełożenie na muzykę? Spore. Album zdecydowanie wykracza poza standardowe ramy rapowego albumu. To album bardzo bogato zaaranżowany, w którym nie brakuje wykorzystywania instrumentów. Jan Robak na pierwszym legalnym albumie daje się poznać jako raper z warsztatem, mającym coś do powiedzenia – nie wpada w pułapkę sztampowych tematów i tanich przechwałek. Szuka sensu egzystencji, otwarcie mówi o Bogu. Zarówno forma jak i treść nie należą do najłatwiejszych w odbiorze. W tym momencie wpada w pewną pułapkę – idzie w za mocny patos. Oryginalność, która na pierwszy rzut oka wydawała się być silną stroną Robaka, nagle stała się jego kulą u nogi. Jasne, Janek na tle sceny nadal będzie pewnego rodzaju ewenementem, ale przekombinowana oryginalność w pewnym momencie staje się po prostu zwykłą solidnością.

Wydaje mi się, że Klonowsky to idealna osoba do współpracy dla osoby pokroju Robaka. Z racji tego, że Panowie nie od wczoraj mają do czynienia z wszelakiej maści instrumentami rozumieją „potrzeby” muzyki, którą robią. Ten album brzmi, jest bogaty, proponuje całkiem inne rozwiązania. Z tym, że problem produkcyjny wygląda mniej więcej tak jak problem Janka Robaka – to przerost formy nad treścią (w kontekście muzycznym). To wszystko jest za bogate. Czasem brakuje mi takiego rapowego sznytu. Klasycznej pętli, na którą Jan Robak wjeżdża z pazurem. Tymczasem dostajemy album, który szybciej położyłbym na półce alternatywa niż rap…

Po takim wstępie odnośnie osoby Janka Robaka mogłoby się wydawać, że polski rap doczekał nowej jakości w grze. Tymczasem „Wiosna ludów” to album solidny. Solidnie napisany, solidne nagrany, solidnie przerapowany, solidnie wyprodukowany. Wypadałoby przytoczyć słowa Mesa z My – solidny jak stary Ślązak. Tylko i aż, bo pomimo tego, że Jan Robak proponuje względnie atrakcyjną alternatywę do tego co się dzieje w polskim rapie to „Wiosna ludów” pozostanie bardzo niszowym albumem. To nie jest opcja wejścia na scenę pokroju Adiego Nowaka, który wydał materiał i nagle był na ustach wszystkich – z oryginalną stylówką i kreacją artystyczną. Chciałbym się mylić (czego życzę Ci Janku), ale w swoim życiu przerobiłem za dużo albumów takiego pokroju. Od nas za całokształt 7.

7 Ocena redakcji
7.3 Ocena słuchaczy (1 głosy)
Teksty7
Bity7.5
Flow6.5
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}
 
6 komentarzy

6
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
ProfesoorNauk

Problem tkwi w tym że te laski są przekonane że wszystko im się z góry należy. Wszystko przez spermiarzy, którzy są na każde ich skinienie. Postaw obiadek, kup kwiaty, staraj się albo koniec z nami. Mają wszystko więc chcą jeszcze tylko romantycznej miłości jak z filmu i wpierdalają spermiarzom taki kit że chcą wrwżliwego chłopca i robią mu przez to nadzieję. Potem wystarczą dwa piwka albo pół litra i daje dupy jakiemuś Sebie albo Fernando z erasmusa. To jest zjebane myślenie dzisiejszych polek. Polka po alkoholu to już nie Twoja dziewczyna byku tylko chodząca swędząca cipa. Ukrainki to są dopiero kobiety. Taka będzie walić z Tobą w gaz aż sam się najebiesz a potem jeszcze pójdzie po pół litra, obali ją sama i wyrucha Cię straponem w dupe. Przynajmniej nie zdradzi.

Trystydycymyt

Dobry, spójny album. Może nie jakiś nowatorski, ale na pewno orginalny i ciekawy.
Propsy

gogazlasu

ziomale, przecież to jest ksiądz robak, w gimnazjum omawialiśmy,
tutaj macie całą prawdę, oni dla kasy to wszystko zrobią:
https://www.youtube.com/watch?v=GQBunS8-VoM
poza tym za kase też, kupili reklamy wszędzie i tyle, a są marni nadal

WrozkaZdupy

Huja Wiecie o ukrainkach
To najgorsze Co moze byc swolocz jebana

Hejterzy przeciw nienawisci

virginx

DŁUGI I MOCNY ORGAZM …TO BARDZO PROSTE
Dzięki działaniu Libido Therapy zobaczysz jak łatwo osiągnąć prawdziwy długi orgazm!
Stosowanie suplementu diety jest bardzo proste, wystarczy przyjmować jedną tabletkę dziennie i popić dużą ilością wody.
Doświadczysz uczucia, które bez problemu, będziesz odczuwać podczas każdego stosunku!
I to bez zbędnych wspomagaczy, dzięki temu osiągasz kilka orgazmów jednej nocy! http://exslove.com.pl

Odb

Robaki sklonowane z ludem na wiosnę przez Jana

Popularne