Sprawdź nas też tutaj

News

Kasta o skazaniu policjantów ws. śmierci Stachowiaka: „Dostałem większy wyrok za palenie suszu”

25-latek zmarł po wielokrotnym rażeniu paralizatorem.

Opublikowany

 

Waldemar Kasta
Waldemar Kasta / fot. materiały prasowe

Wrocławski sąd wydał wyrok w sprawie czterech byłych już policjantów oskarżonych po śmierci Igora Stachowiaka. 25-latek został zatrzymany 15 maja 2016 roku na wrocławskim rynku i przewieziony do jednego z komisariatów. Zmarł po tym jak wielokrotnie rażono go paralizatorem. W połączeniu z narkotykami, pod których był wpływem chłopak zmarł.

Waldemar Kasta o wyroku: „Kpina”

W piątek, 21 czerwca byli policjanci zostali uznani winnymi przekroczenia uprawnień i skazani od 2 do 2,5 lat więzienia. Wyrok skomentował Waldemar Kasta. – Nigdy tego nie pojmę, choć już dawno temu zauważyłem i mówiłem „nie ma i nie będzie sprawiedliwości, nie ma wątpliwości, przyjmij to do wiadomości”. Ty drukować pieniędzy nie możesz – bo wyrok. Są tacy, co jak tylko brakuje – drukują. Ty zabijać nie możesz – bo samosąd – wyrok. Jeśli z premedytacją – ćwiara, czyli 25 lat za planowanie plus okrucieństwo. Są tacy, co mogą zabić ze szczególnym okrucieństwem i dostać 2,5 roku więzienia, mimo, że ofiara była skrępowana i bezbronna. Sąd uznał, że znęcanie się w kilku nad leżącym zaobrączkowanym Igorem było uzasadnione strachem o własne życie i zdrowie?! Czyli nawet nie opór a czynna napaść na leżąco w kajdankach na rosłych, zdrowych i przeszkolonych?! – napisał wrocławski raper.

Zadam proste pytanie – jaką krzywdę może uczynić Ci przeszukany i skuty dzieciak leżący na podłodze kiedy jesteś z kolegami uzbrojony i na komisariacie? Pytacie się potem dlaczego w tym kraju nie ma szacunku do Policji? Do Sądów?! Ja dostałem większy wyrok za palenie suszu pochodzenia roślinnego! Kpina. Żal. Smutek. Strach – dodał.

Warto odnotować, że mężczyźni otrzymali większy wyrok, niż żądała prokuratura. Obrona zapowiedziała apelację.

 

News

Oskarżenia pod adresem prezesa ZAiKS-u. „Rozebrany do naga nie chciał wypuścić mnie z mieszkania”

„Zostałam zniszczona jako członek tej organizacji”.

Opublikowany

 

Przez

miłosz bembinow

Dominika Barabas uderzyła w prezesa ZAiKS-u Miłosza Bembinowa. Artystka w rozmowie z Kanałem Zero opowiedziała o mobbingu, manipulacji i sytuacjach, które miały przekraczać granice relacji zawodowej.

Piosenkarka i multiinstrumentalistka zdradziła, że po dołączeniu do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w 2017 roku zaczęła dostawać od Miłosza Bembinowa propozycje, które z czasem miały coraz mniej wspólnego z działalnością organizacji. Jak twierdzi, początkowo widziała w nim doświadczonego działacza, który miał pomóc jej odnaleźć się w formalnościach i funkcjonowaniu w strukturach ZAiKS-u.

Z czasem – według relacji Barabas – relacja zaczęła przesuwać się w stronę prywatną. Artystka opisała sytuacje, w których granice miały być regularnie przesuwane, a kontakty zawodowe zamieniały się w coś, czego kompletnie się nie spodziewała.

– Zostałam zniszczona jako członek tej organizacji i całkowicie zdewastowana jako człowiek – powiedziała w rozmowie z Waldemarem Stankiewiczem.

Wokalistka twierdzi również, że ze strony prezesa ZAiKS-u pojawiały się zachowania i gesty o charakterze seksualnym. – Granice są naciągane, konsekwentnie przesuwane nie w tę stronę zawodową, w którą powinny być, tylko w jakiś zupełnie obcy mi rewir – mówiła Barabas. – Pijany w sztok powiedział: nie wypuszczę cię z mieszkania. Jest rozebrany do naga i tego samego wymaga od ciebie – dodała.

Na ten moment Miłosz Bembinow publicznie nie odniósł się szerzej do zarzutów przedstawionych przez artystkę.

Czytaj dalej

News

Taco Hemingway poszukiwany przez fundację

Chodzi o małą fankę rapera.

Opublikowany

 

Przez

taco hemingway

Fundacja Mam Marzenie ruszyła z akcją, żeby dotrzeć do Taco Hemingwaya. Wszystko dla Milenki, której największym marzeniem jest spotkanie z jednym z najpopularniejszych raperów w kraju.

Fundacja Mam Marzenie wrzuciła do sieci apel, bo próbuje skontaktować się z Taco Hemingwayem, żeby spełnić marzenie Milenki. To młoda fanka rapera, która chciałaby spotkać swojego idola.

W poście fundacja poprosiła internautów o masowe oznaczanie rapera i udostępnianie wpisu dalej. – Największym marzeniem Milenki jest spotkanie z jej ukochanym raperem – Taco Hemingwayem. Bardzo chcemy pomóc jej spełnić to wyjątkowe marzenie!” – napisała fundacja.

Organizacja przekazała też, że każda osoba posiadająca kontakt do rapera lub jego otoczenia może pomóc w całej akcji. W komentarzach szybko pojawiły się setki oznaczeń i wiadomości od ludzi, którzy próbują nagłośnić sprawę.

Czytaj dalej

News

Fagata i Doda będą torturować w klipie faceta. Stawka to 1800 zł

Wyciekło ogłoszenie do klipu.

Opublikowany

 

Przez

fagata doda

Doda i Fagata szykują wspólny numer, a do sieci wyciekł casting do teledysku. Z opisu wynika, że w klipie zobaczymy sceny torturowania faceta przyłapanego na zdradzie, a za udział można zgarnąć 1800 zł.

Produkcja szuka mężczyzny w wieku 25-40 lat, który wpisuje się w stereotyp bogatego „playboya”. Ma być atrakcyjny, zadbany, pewny siebie i wyglądać jak typ, któremu luksus oraz zainteresowanie kobiet nie są obce.

Najciekawiej robi się jednak przy samym opisie roli. Według informacji z castingu bohater klipu zostaje nakryty przez Dodę i Fagatę na zdradzie, a później przechodzi przez serię brutalnych scen. Twórcy podkreślają, że kluczowa będzie mimika i pokazanie przemiany od gościa pewnego siebie do totalnie rozbitego typa.

Stawka za udział w nagraniach wynosi 1800 zł za dzień zdjęciowy. Czy to dużo, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że czyjś wizerunek zostanie już na zawsze w sieci w kontekście zdrady? Tą wątpliwe.

Czytaj dalej

News

Jay-Z i Eminem motywowali Obamę przed walką o Biały Dom

Barack Obama ujawnił kulisy kampanii.

Opublikowany

 

barack obama eminem

Barack Obama wrócił wspomnieniami do kampanii prezydenckiej i zdradził, jakie numery pomagały mu przed debatami. Były prezydent USA regularnie słuchał Jay-Z i Eminema.

Barack Obama opublikował na łamach Rolling Stone osobisty tekst, w którym opisał kulisy swojej pierwszej kampanii prezydenckiej. Jednym z ciekawszych wątków okazała się muzyka, która towarzyszyła mu tuż przed debatami wyborczymi. Jak się okazuje, w kluczowych momentach przyszły prezydent USA sięgał po rapowe klasyki.

Obama przyznał, że przed każdym dużym starciem odkładał notatki sztabu i przez około pół godziny słuchał muzyki. Początkowo stawiał na jazz – słuchał między innymi „Freddie Freeloader” Milesa Davisa oraz „My Favorite Things” Johna Coltrane’a. Z czasem jednak to hip-hop zaczął działać na niego najmocniej.

– Kilka numerów o walce z przeciwnościami i postawieniu wszystkiego na jedną kartę – „My 1st Song” Jay-Z i „Lose Yourself” Eminema – zawsze było na playliście. Może dlatego, że pasowały do mojego ówczesnego statusu underdoga – napisał Obama.

Były prezydent opisał też momenty, kiedy siedział samotnie z tyłu SUV-a Secret Service i w drodze na debatę słuchał muzyki na słuchawkach.

– Siedząc sam z tyłu SUV-a Secret Service w drodze na miejsce debaty i kiwając głową do bitu, czułem, jak cały przepych, ceremonia i sztuczność mojego otoczenia po prostu znikają – wspominał.

Obama nie ukrywa, że z czasem zrobił się wręcz przesądny, jeśli chodzi o swoje rytuały w dni debat. Oprócz muzyki obowiązkowy był trening i zawsze ten sam zestaw na kolację.

Hip-hop odegrał zresztą sporą rolę w całej kampanii Obamy w 2008 roku. Wielu artystów otwarcie wspierało go publicznie, a wśród nich byli między innymi Jay-Z, Young Jeezy czy will.i.am. Ten ostatni mocno angażował się w promocję kampanii, a Young Jeezy nagrał nawet numer „My President”, który szybko stał się jednym z symboli tamtego okresu.

Czytaj dalej

News

Zbuku o ukrywaniu się Chady przed policją. „2 tygodnie w mieszkaniu studentów”

Finałem tej historii była staranowana kapliczka.

Opublikowany

 

chada policja
fot. KPP Żywiec

Chada przez wiele miesięcy był poszukiwany listem gończym, a do sieci wrzucał numery wyśmiewające bezradność policji. Teraz Zbuku w rozmowie z Kanałem Zero opowiedział, jak wyglądało ukrywanie się Chady w studenckim mieszkaniu w Opolu.

List gończy za Chadą i staranowana kapliczka

W 2014 roku za Chadą wystawiono list gończy po tym, jak nie wrócił z przepustki do zakładu karnego w Brzegu, gdzie odsiadywał wyrok za pobicie. Kilka miesięcy później raper wrzucił numer „Szukajcie aż znajdziecie”, w którym wbijał szpilki policji, która nie potrafiła go znaleźć.

Finał tej historii przyszedł w lutym 2015 roku. Chada został zatrzymany w Łodygowicach pod Żywcem po policyjnym pościgu. Według relacji służb nie zatrzymał się do kontroli, a podczas ucieczki staranował przydrożną kapliczkę. Policjanci twierdzili też, że podczas zatrzymania próbował podać fałszywe dane i posługiwał się paszportem kolegi.

O pościgu za raperem informowała nawet telewizja

Chada wprowadził się do mieszkania studentów

Po latach do całej sytuacji wrócił Zbuku, który w Kanale Zero opowiedział, jak wyglądały kulisy ukrywania się rapera. Jak przyznał, sam był wtedy świeżo po przeprowadzce i tymczasowo mieszkał ze znajomymi na studenckim lokum.

– Ja wtedy często zmieniałem mieszkanie, nie odzyskiwałem kaucji, kończyłem studia i nie było sensu szukać czegoś nowego, więc wprowadziłem się do ziomków. Czterech chłopaków, mieszkanie studenckie. Zapytałem czy mogę do nich na kanapę, dosłownie na 2 tygodnie.
Po tygodniu dzwoni Tomek, że akurat jest w Opolu i czy byśmy się nie złapali. No i złapaliśmy się, a ja zapytałem się chłopaków czy może przyjść i tak dalej. Tomek tam przyszedł na dwa dni, a został dwa tygodnie – podczas ukrywania się – wspomina raper.

Wizytacja u Tomka ludzi z całej Polski

Z relacji Zbuka wynika, że sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Do mieszkania praktycznie non stop ktoś wpadał, a dwóch współlokatorów miało w końcu dosyć całego zamieszania.

– Przez ten dom przewinęło się wtedy pół Opola. Ludzie z całej Polski, to dosłownie była wizytacja u Tomka. Pamiętam, że dwóch chłopaków się wtedy wyprowadziło i powiedzieli, że jak to się skończy, żeby do nich zadzwonić, bo oni już nie dają rady. Tam było mało snu na tym mieszkaniu (…) A my tam cały czas się ukrywaliśmy, wtedy go szukały służby – opowiada.

fot. KPP Żywiec
fot. KPP Żywiec

Gmina chciała odzyskać od Chady pieniądze za kapliczkę

Temat kapliczki, w którą uderzył Chada podczas pościgu jest znany, ale jego dalszy ciąg już dużo mniej. Gmina Łodygowice z własnych środków wyremontowała kapliczkę i informowała wtedy, że będzie starała się o zwrot kosztów od Chady. Miało to być nawet 10 tys. zł.

Kapliczka, w którą podczas ucieczki wjechał raper / fot. UG Łodygowice

Niejasna śmierć Chady

Raper zmarł 18 marca 2018 roku w wieku 39 lat. Kilka dni przed odejściem raper miał wyskoczyć z trzeciego piętra budynku w Mysłowicach, przez co doznał poważnego urazu kręgosłupa. Po całym zajściu trafił do szpitala psychiatrycznego w Rybniku, gdzie zmarł na izbie przyjęć 18 marca 2018 roku.

Oficjalną przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie akcji serca, ale okoliczności jego śmierci do dziś budzą sporo wątpliwości.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: