Sprawdź nas też tutaj

News

KęKę wyprzedał halowy koncert w niecałe 24 godziny

Tajemniczy koncert, o którym wiemy niewiele.

Opublikowany

 

kękę

Wczoraj KęKę ogłosił tajemniczy koncert w Radomiu i wyprzedał wszystkie bilety w niecałą dobę, nie ogłaszając nic poza datą i miastem.

Kiedy dodawaliśmy dzisiaj przed południem informację o tajemniczym koncercie KęKę, dostaliśmy zakulisowo wiadomość, że od godziny jest sold out. KęKę kolejny raz potwierdził swoją pozycję na scenie i błyskawicznie wyprzedał halowy koncert, o którym wiemy niewiele.

– Biorąc pod uwagę, że jedyne informacje, które o nim mieliście to to, że się odbędzie 24.04, to jest to wyraz bezgranicznego zaufania, którym mnie obdarzacie. W sumie od lat – napisał raper.

Z okazji wyprzedania biletów, KęKę ujawnił tytuł wydarzenia – „Pierwszy raz”. – Może to być jakąś podpowiedzią – komentuje enigmatycznie raper. – Na dzień koncertu wszyscy obecni na Hali stają się radomscy, nawet jeżeli są przyjezdni – dodaje.

KęKę zapowiedział, że w innych miastach nie planuje podobnego wydarzenia. Myśli też nad tymi, którzy nie załapali się na koncert, czyli może być szansa na jakiś dodatkowy termin, ale to jeszcze niepewna informacja.

 

News

Fat Joe odpowiada za używanie N-word. „Jestem najbardziej czarnym gościem, jakiego widzieliście”

„Dorastałem tam, gdzie wymyślono hip-hop”.

Opublikowany

 

Fat Joe kolejny raz zmierzył się z krytyką dotyczącą używania przez niego N-word i jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza nikomu tłumaczyć swojej przynależności do kultury hip-hopowej.

Pochodzenie Fat Joe od lat wywołuje dyskusje w amerykańskim hip-hopie. Raper ma portorykańskie i kubańskie korzenie, a część słuchaczy uważa, że ze względu na jasny kolor skóry nie powinien używać N-word. Jeszcze inni kwestionują jego sposób reprezentowania czarnej kultury.

Joey Crack słyszy te zarzuty od lat i za każdym razem odpowiada podobnie: wychował się w miejscu, które było jednym z najważniejszych punktów na mapie narodzin hip-hopu.

Temat wrócił podczas wizyty rapera w „The Joe Budden Podcast”. Emanny przypomniał mu jego wcześniejsze stanowisko, według którego Latynosi również uczestniczyli w budowaniu kultury.

– Miałeś bardzo mocne stanowisko: ‘Yo, to również moja kultura. My też pomagaliśmy ją budować’. Czy był taki moment, kiedy poczułeś, że myliłeś się w tym, co reprezentowałeś? – zapytał.

Fat Joe nie miał wątpliwości: – Dorastałem w hip-hopie, tam, gdzie go wymyślili.

– Ludzie, nie wiem, czy jesteście w stanie pojąć, że jestem z osiedla, na którym wymyślono hip-hop. Melle Mel, Grandmaster Flash… Dziewczyny, które kiedyś się mną opiekowały, wymyśliły: ‘Let me hear you say, oooo!’. To Grandmaster Flash. Dorastałem z Melle Melem grającym w koszykówkę tuż za moim oknem. Dlaczego ciągle muszę to tłumaczyć tym n***as? Byłem tam od czasów narodzin hip-hopu… – powiedział Fat Joe.

Fat Joe: „Ja jestem czarny”

Raper przywołał również historię swojego brata, który według jego relacji nosił skrzynki z winylami Grandmaster Flasha. Wspomniał też Melle Mela, który miał publicznie potwierdzić jego związki z lokalną sceną.

– Mój brat nosił skrzynki z winylami Grandmaster Flasha. A kiedy zaczęli gadać całe to go i robić te wszystkie dziwne akcje, wydaje mi się, że to Melle Mel w końcu udzielił wywiadu i powiedział: ‘Yo, Joey jest stąd. Nie wiem, o czym wy wszyscy gadacie’. I to był koniec. Dorastałem jako czarny. Ja jestem czarny. Fat Joe jest najbardziej czarnym, jakiego widzieliście w życiu. Sprawdźcie sobie.

Dyskusje dotyczące pochodzenia Fat Joe i używania przez niego N-word raczej na tym się nie skończą.

Czytaj dalej

News

Meek Mill staje w obronie Lil Durka . „To niewinny dzieciak”

Raper jest oskarżony o zorganizowanie strzelaniny.

Opublikowany

 

meek mill lil durk

Proces Lil Durka zbliża się do końca, a Meek Mill stanął po stronie rapera, przekonując, że zanim zacznie się go osądzać, warto spojrzeć na lata przemocy i śmierci, które towarzyszyły mu od młodości.

Proces Lil Durka w sprawie dotyczącej zlecenia zabójstwa wywołuje coraz większe emocje. Do dyskusji włączył się Meek Mill, który opublikował obszerny wpis i zwrócił uwagę nie tylko na zarzuty stawiane chicagowskiemu raperowi, ale również na jego przeszłość.

Meek zaczął krótko: „Uwolnić Durka”, po czym nazwał go „po prostu niewinnym dzieciakiem z Chicago”.

Raper zaczął pytać, dlaczego bracia, kuzyni i przyjaciele Durka ginęli „w najwspanialszym kraju na świecie”. Wrócił też do czasów dzieciństwa, wspominając granie na konsoli SEGA, rysowanie i oglądanie „Króla Lwa”.

– Zawiedliście nas i obwiniliście za wszystko! – napisał.

„Niewinny dzieciak” wywołał burzę

Słowa Meeka szybko spotkały się z krytyką. Szczególnie mocno oberwało mu się za określenie 33-letniego Durka mianem „niewinnego dzieciaka” w momencie, gdy ten odpowiada przed sądem federalnym.

Część komentujących uznała również, że ciężkie doświadczenia z młodości nie powinny zdejmować z dorosłego człowieka odpowiedzialności za późniejsze decyzje.

Przekaz Meek Milla był jednak szerszy. Raper postawił pytanie o to, dlaczego tak wiele uwagi poświęca się domniemanym przestępstwom, a znacznie mniej środowisku i przemocy, w których ktoś funkcjonował przez lata, zanim sam trafił na ławę oskarżonych.

Lil Durk przez lata tracił bliskich

Ten argument nie pojawił się znikąd. Starszy brat Durka, Dontay „DThang” Banks, został śmiertelnie postrzelony przed klubem w okolicach Chicago w 2021 roku.

Rok wcześniej w Atlancie zginął King Von, jeden z najbliższych przyjaciół i wieloletnich muzycznych współpracowników Durka. Śmierć dotknęła również innych ludzi z otoczenia rapera, a przemoc od lat jest jednym z najmroczniejszych elementów historii chicagowskiego drillu.

Meek Mill zdaje się więc pytać, dlaczego wszystkie te tragedie schodzą na dalszy plan w chwili, gdy człowiek wychowany w takim otoczeniu sam staje przed sądem.

Durk nie przyznaje się do winy

Prokuratorzy oskarżają Lil Durka o udział w zorganizowaniu strzelaniny z 2022 roku, w której zginął Saviay’a „Lul Pab” Robinson podróżujący z Quando Rondo.

Według oskarżenia atak miał być odwetem za śmierć King Vona. Durk nie przyznał się do winy, a jego obrońcy przekonują, że prokuratura niesłusznie stawia rapera w centrum działań podejmowanych przez inne osoby.

Czytaj dalej

News

Pusha T o kulisach walki o Grammy dla Clipse. „Trzeba wszystkim lizać tyłki”

„Musisz prowadzić kampanię o tę nagrodę”.

Opublikowany

 

clipse

Clipse zdobyli pierwszą w karierze statuetkę Grammy, ale Pusha T przyznał, że droga po nagrodę wymagała od niego i Malice’a sporo polityki.

Clipse wrócili po latach i od razu wbili się na sam szczyt rapowej gry. „Let God Sort Em Out” przyniosło duetowi aż pięć nominacji do Grammy 2026, ale ostatecznie Pusha T i Malice wrócili do domu z jedną statuetką. Jak zdradził Push, samo nagranie świetnego materiału to w tym biznesie zdecydowanie za mało.

Pusha T zdradza kulisy walki o Grammy

3 września Pusha T pojawił się w „The Breakfast Club”, gdzie opowiedział, jak od środka wygląda kampania przed Grammy.

– Jeździsz wszędzie, gdzie tylko Recording Academy chce, żebyś był. Musisz prowadzić kampanię o tę nagrodę – powiedział.

Pusha przyznał też, że podczas całego procesu razem z Malice’em musieli „lizać mnóstwo tyłków”. Wszystko po to, żeby zwiększyć swoje szanse w wyścigu po najważniejsze statuetki amerykańskiej branży muzycznej.

Ambicje były zresztą znacznie większe. Clipse liczyli na gruby wieczór i chcieli zgarnąć wszystkie pięć nagród, do których byli nominowani.

– Wróciliśmy do domu z jedną, stary. Żaden problem – podsumował Push.

Clipse z pierwszym Grammy w karierze

Jedna statuetka może wyglądać skromnie przy pięciu nominacjach, ale dla Clipse ma historyczne znaczenie. „Chains & Whips” z Kendrickiem Lamarem i Pharrellem Williamsem zwyciężyło w kategorii Best Rap Performance. To pierwsze Grammy w dorobku duetu.

Pusha T i Malice byli też jednymi z najmocniej eksponowanych rapowych postaci gali. Clipse pojawili się na scenie razem z Pharrellem Williamsem.

Kendrick Lamar zgarnął najważniejsze rapowe Grammy

Powrót Clipse nie był więc sentymentalnym reunionem dwóch weteranów, którzy chcieli jeszcze raz przypomnieć o starych czasach. „Let God Sort Em Out” pojawiło się blisko 16 lat po „Til the Casket Drops” i błyskawicznie wprowadziło braci z Virginii z powrotem do ścisłej czołówki.

Jeszcze przed ogłoszeniem nominacji Pusha twierdził, że materiał jest na tyle mocny, że Clipse „muszą coś zabrać do domu”. Malice również podkreślał, że artystycznie nie mają już niczego do udowodnienia i są gotowi wejść ze swoim materiałem w grammy’ową machinę.

Ostatecznie w najważniejszych rapowych kategoriach mocniejszy okazał się Kendrick Lamar. To „GNX” zdobyło najważniejszą nagrodę – Najlepszy Rapowy Album, a Kendrick podczas przemowy nazwał Clipse swoimi „braćmi”.

Czytaj dalej

News

Fat Joe ujawnił, dlaczego R. Kelly nie ma żadnych problemów w więzieniu

„Jeżeli ktoś go ruszy, dostanie wp***dol na zupełnie innym poziomie”.

Opublikowany

 

fat joe r kelly

Fat Joe twierdzi, że widział nagrania R. Kelly’ego nokautującego rywali w podziemnych walkach i dlatego nie martwi się o niego za kratami.

R. Kelly kojarzy się przede wszystkim z muzyką i gigantycznym skandalem, który ostatecznie zaprowadził go do więzienia. Fat Joe dorzucił jednak do historii wokalisty kolejny, mocno zaskakujący wątek.

Raper z Bronksu podczas rozmowy z HOT 97 wrócił do historii o podziemnych walkach organizowanych w Chicago. Według jego relacji R. Kelly miał brać w nich udział.

Joe początkowo nie wierzył w opowieści wokalisty, który miał mu powiedzieć, że „usypia ludzi”. Sytuacja zmieniła się, kiedy ktoś przyniósł nagranie mające potwierdzać jego słowa.

– Bił jak zabójca, jak prawdziwy morderca. Jak seryjny morderca – wspominał Fat Joe.

R. Kelly kontra dwumetrowy gigant

Według rapera Kelly nokautował kolejnych przeciwników, aż naprzeciwko niego stanął zawodnik znacznie większy od niego. Fat Joe opisał go jako gościa mierzącego około dwóch metrów wzrostu i ważącego 400 funtów, czyli mniej więcej 213 cm i 181 kg.

– R. Kelly spuścił temu dwumetrowemu typowi taki wp***dol, że szkoda gadać.

Wspomnienie tego nagrania wystarczyło Fat Joe, żeby wyrobić sobie zdanie na temat tego, jak Kelly może radzić sobie obecnie za kratami.

„Nie ma żadnych problemów w więzieniu”

Joe jest przekonany, że jeżeli ktoś spróbuje fizycznie sprawdzić R. Kelly’ego w więzieniu, może się mocno zdziwić.

– Mogę wam obiecać na wszystko w życiu, że on nie ma żadnych problemów w więzieniu. Nie daj Boże, żeby ktoś go spróbował, bo dostanie wp***dol na zupełnie innym poziomie – stwierdził.

Raper poszedł jeszcze dalej i zażartował, że sposób, w jaki Kelly rozprawiał się z przeciwnikami, wyglądał tak, jakby wokalista miał zdecydowanie większe doświadczenie w walce, niż można byłoby przypuszczać.

– Patrząc na to, jak bije tych gości, może mieć gdzieś w Chicago kilka ciał na koncie – żartował Joe.

R. Kelly odsiaduje wieloletni wyrok po skazaniu go m.in. za przestępstwa seksualne i działalność przestępczą. Fat Joe nie bronił czynów, za które wokalista trafił za kraty. Jego historia dotyczyła wyłącznie tego, co miał zobaczyć na nagraniach z podziemnych walk.

Czytaj dalej

News

Diddy za kilkanaście miesięcy będzie wolny. Data wyjścia z więzienia znów się zmieniła

Pojawiła się nowa data.

Opublikowany

 

diddy więzienie

Diddy dostał kolejne dwa tygodnie w dół i według najnowszych informacji ma opuścić więzienie 5 lutego 2028 roku.

Sean „Diddy” Combs nadal odsiaduje wyrok, ale termin jego wyjścia na wolność po raz kolejny został skorygowany. Jak podaje TMZ, powołując się na dane Federalnego Biura Więziennictwa, obecnie jego zwolnienie przewidywane jest na 5 lutego 2028 roku.

Data wyjścia Diddy’ego ciągle się zmienia

Początkowo Diddy miał pozostawać za kratami do kwietnia 2028 roku. Później termin zaczął się przesuwać i jeszcze około miesiąc temu wskazywano, że raper i biznesmen może odzyskać wolność już w styczniu 2028 roku.

Sytuacja ponownie się zmieniła po więziennej bójce. Wtedy termin zwolnienia przesunięto na 20 lutego 2028 roku.

Teraz Combs ponownie dostał trochę krótszą odsiadkę. Według danych Federalnego Biura Więziennictwa jego przewidywana data zwolnienia została skrócona o kolejne dwa tygodnie. Aktualny termin to 5 lutego 2028 roku.

Syn Diddy’ego walczy o jego powrót

Mimo gigantycznego upadku wizerunkowego Diddy wciąż może liczyć na wsparcie najbliższych. Kilka dni temu jego syn King Combs publicznie opowiadał się za wypuszczeniem ojca z więzienia.

Na ten moment nie wiadomo, co były szef Bad Boy Records zamierza zrobić po odzyskaniu wolności. Według obecnego harmonogramu przed nim pozostaje jeszcze około 16 miesięcy za kratami.

Jeżeli Combs będzie przestrzegał więziennych zasad, niewykluczone są kolejne zmiany terminu i potencjalne wyjście jeszcze pod koniec 2027 roku. Na razie nie ma jednak żadnej gwarancji, że taki scenariusz faktycznie się wydarzy.

Powrót Diddy’ego będzie jednym z najgłośniejszych wydarzeń w rapie.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: