Sprawdź nas też tutaj

News

Kot 51-letniego Xzibita ma już ponad 20 lat i własny profil na Instagramie

Raper wyjaśnił, jak utrzymuje go w świetnej formie.

Opublikowany

 

xzibit kot

Kotka Xzibita ma już ponad 20 lat, a raper postanowił zdradzić fanom, jak przez tyle lat dbał o zdrowie swojej wiernej towarzyszki.

Thundercat podbiła internet

W ostatnich dniach Xzibit niespodziewanie znalazł się w centrum zainteresowania… miłośników kotów. Wszystko za sprawą Thundercat, która towarzyszy raperowi od ponad dwóch dekad. Fani zaczęli zasypywać rapera pytaniami o to, jak udało mu się utrzymać kotkę w tak dobrej kondycji.

Raper postanowił odpowiedzieć na nie w nagraniu:

– Wszyscy oszaleli na punkcie mojego pieprzonego kota. Nie miałem pojęcia, że aż tak lubicie koty. Thundercat jest ze mną od bardzo dawna. Widziała dosłownie wszystko. Każdy pyta, jak udało mi się utrzymać ją przy życiu przez tyle lat. Po pierwsze – kocham swojego kota. Dbam o nią i zawsze się o nią troszczę.

Specjalna dieta i leczenie

51-letni Xzibit opowiedział również o problemach zdrowotnych swojej pupilki. Jak wyjaśnił, Thundercat przeszła leczenie tarczycy po tym, jak mocno schudła. Dziś jej dieta jest starannie kontrolowana.

Kotka na co dzień dostaje głównie suchą karmę, którą najbardziej lubi. Od czasu do czasu trafiają się też mniej zdrowe przysmaki, ale tylko wtedy, gdy, jak żartuje raper, „jest wyjątkowo grzeczna”.

Nie zabrakło również informacji o leczeniu nerek. Xzibit wyjaśnił, że regularnie podawane są jej płyny dożylne, a ogromną rolę w opiece odgrywają lekarz i pielęgniarka.

Fani oszaleli na punkcie kota rapera

Xzibit przyznał, że od dawna dostaje od fanów prezenty związane z Thundercat, ale dopiero teraz skala zainteresowania całkowicie go zaskoczyła.

– Ale jest jeszcze jedna sprawa. Ludzie od dawna kochają mojego kota tak samo jak ja, dlatego cały czas przysyłają mi różne rzeczy związane z Thundercat. To, że nagle zrobiło się wokół tego takie zamieszanie, kompletnie mnie zaskoczyło. Ale właśnie takie rzeczy dostaję.

Na nagraniu pokazał między innymi specjalny sweter z podobizną swojej kotki oraz kilka obrazów przedstawiających Thundercat.

– To nie są żarty. Ludzie naprawdę kochają Thundercat. Ja też ją kocham. Cieszę się, że lubicie ją tak samo jak ja.

Thundercat ma już własny profil

Popularność kotki poszła o krok dalej. Thundercat doczekała się własnego profilu na Instagramie, który w chwili publikacji obserwowało już blisko 40 tysięcy osób. Wszystko wskazuje na to, że czworonożna towarzyszka Xzibita zdobywa fanów równie szybko, jak niegdyś sam raper zdobywał słuchaczy.

 

News

Eldo zdradził, dlaczego raperzy podpisywali kiedyś słabe kontrakty

Raper nie wierzył, że w wieku 47 lat nadal będzie rapował.

Opublikowany

 

Przez

eldo z mikrofonem na scenie
fot. Victoria Argent

Eldoka jest na scenie od 30 lat i sam przyznaje, że jako 19-latek nie uwierzyłby, dokąd zaprowadzi go rap.

Eldoka ma za sobą trzy dekady w polskim hip-hopie, ale jego historia jeszcze się nie kończy. 47-letni dziś raper wrócił do początków swojej drogi i opowiedział, jak zupełnie inaczej jego pokolenie patrzyło na rap, kiedy dopiero budowała się rodzima scena.

– 19-letni Eldoka by nie uwierzył w to, że 47-letni Eldoka będzie na scenie. Jestem o tym przekonany. Większość wykonawców z naszej generacji nie zakładała w ogóle, że będzie to robiła. Naszym celem nie był sukces, naszym celem było napi*rdalać – my chcieliśmy rapować.

Według Eldoki na początku nie było wielkich biznesplanów, kalkulowania zasięgów czy myślenia o karierze na następne dekady. Liczyło się przede wszystkim nagrywanie i możliwość wyjścia ze swoją muzyką do ludzi. To podejście miało też swoją cenę.

– Dlaczego podpisywaliśmy idiotycznie słabe kontrakty płytowe? Bo się tym nie interesowaliśmy. Nas interesowało to, żeby wyjść i bombardować. To był nasz cel. Nigdy też nie sądziliśmy, że to się uda, że okaże się, że 1, 2 czy 3 płyta spowoduje, że ludzie poczują taką łączność z nami, że zbudujemy relację, która trwa 30 lat.

Ta relacja faktycznie przetrwała trzy dekady. Eldoka pozostaje aktywny, a wiosną 2027 roku ponownie ruszy w trasę koncertową, podczas której pojawi się w kilku polskich miastach. Dla rapera, który jako nastolatek nie zakładał nawet, że będzie robił to w wieku 47 lat, historia zatoczyła naprawdę szerokie koło.

Czytaj dalej

News

KRS-One chce stworzyć hip-hopowe dzielnice w miastach na całym świecie

Newark powiedziało „tak”.

Opublikowany

 

krs one

KRS-One chce, by hip-hop dostał własne dzielnice na wzór Chinatown i Little Italy, a pierwszy projekt „Little Hip-Hop” ma powstać w Newark.

Hip-hop ma dostać własny kawałek miasta

KRS-One od lat walczy o to, żeby hip-hop był traktowany nie tylko jak gatunek muzyczny, ale pełnoprawna kultura z własną historią i dziedzictwem. Teraz legenda Bronksu idzie o krok dalej i proponuje stworzenie „Little Hip-Hop” w miastach na całym świecie.

Raper przedstawił swój pomysł podczas dyskusji, w której uczestniczył również Fat Joe. Koncepcja jest prosta. Skoro w wielu amerykańskich miastach funkcjonują Chinatown, Little Italy czy inne dzielnice skupione wokół konkretnych kultur i społeczności, dlaczego hip-hop nie miałby dostać własnej przestrzeni?

KRS-One powiedział:

– Dlaczego nie możemy mieć Little Hip-Hop w każdym mieście na świecie? Little Hip-Hop, tak jak macie małe Chinatown, dajcie nam mały kawałek. Najbardziej zaniedbaną część waszego miasta, dajcie ją hip-hopowi.

Little Hip-Hop ma połączyć kulturę, biznes, historię i turystykę

Za pomysłem stoi jednak coś więcej niż postawienie kilku pomników i przypomnienie historii rapu. KRS-One chce skupić hip-hopową działalność w jednym miejscu i wykorzystać kulturę do rozwoju zaniedbanych części miast.

Jak tłumaczył, jego celem jest „scentralizowanie hip-hopu w jednej części miasta” oraz „sprowadzenie miejsc pracy do tej części”.

Następnie rozwinął swoją wizję:

– Wszyscy przedsiębiorcy, którzy pracują z hip-hopem, mieliby miejsce, żeby założyć tam swój biznes. Przyciągamy również do miasta turystów z całego świata.

W praktyce „Little Hip-Hop” miałoby więc łączyć kulturę, biznes, historię i turystykę. KRS chce, żeby na całym przedsięwzięciu korzystali również mieszkańcy dzielnic, które przez lata pozostawały na uboczu większych inwestycji.

Newark ma być pierwsze

Co najważniejsze, projekt nie pozostaje wyłącznie luźnym pomysłem rzuconym podczas rozmowy. Według KRS-One’a burmistrz Newark w New Jersey, Ras J. Baraka, zaakceptował propozycję stworzenia „Little Hip-Hop” w mieście.

Newark ma już zresztą mocne połączenie z inicjatywami KRS-One’a. To właśnie tam działa The Temple of Hip-Hop, organizacja założona przez rapera w 1996 roku i określana jako międzynarodowe centrum kulturalne związane z hip-hopem.

Jeśli wizja KRS-a pójdzie zgodnie z planem, Newark może być dopiero początkiem. Raper jasno daje do zrozumienia, że docelowo chciałby zobaczyć podobne hip-hopowe enklawy w miastach na całym świecie.

Czytaj dalej

News

Szpaku w programie „Nasz Nowy Dom”? Raper w zapowiedzi Polsatu

Wszystko dla młodej fanki.

Opublikowany

 

Przez

szpaku nasz nowy dom polsat

Szpaku pojawi się w nowym odcinku „Naszego Nowego Domu”, ale nie w roli, której można byłoby się spodziewać.

Na oficjalnym profilu Polsatu pojawiła się zapowiedź czwartkowego odcinka programu „Nasz Nowy Dom”. W krótkim materiale można dostrzec Szpaka, choć raper nie pojawia się bezpośrednio na planie remontowego show.

Mateusz pokazuje się na ekranie telewizora i kieruje kilka słów do Zuzi, dla której ekipa programu wyremontowała dom.

– Cześć Zuzia, tu Szpaku.

Produkcja skontaktowała się z raperem?

Wszystko wskazuje na to, że Zuzia jest fanką Szpaka, a produkcji udało się skontaktować z raperem i namówić go do nagrania dla niej specjalnych pozdrowień. Krótki fragment znalazł się już w oficjalnej zapowiedzi odcinka.

Nie będzie więc raczej pełnoprawnego udziału Szpaka w ekipie „Naszego Nowego Domu”, ale dla bohaterki programu wiadomość od jednego z najpopularniejszych raperów w kraju może być jedną z większych niespodzianek przygotowanych przez produkcję.

Odcinek „Naszego Nowego Domu”, w którym zobaczymy nagranie od Szpaka, zostanie wyemitowany w czwartek o godz. 20:30 na antenie Polsatu.

Czytaj dalej

News

Joe Budden po pojednaniu Kanye Westa z Big Seanem. „Najbardziej żenujące gówno na świecie”

Joe Budden uderza w Ye pełna mocą.

Opublikowany

 

kanye west big sean

Joe Budden docenił powrót Kanye Westa i Big Seana na jedną scenę, ale jednocześnie brutalnie rozliczył Ye z tego, jak przez lata traktował swoich najbardziej lojalnych ludzi.

4 września podczas koncertu Kanye Westa na Soldier Field w Chicago na scenie pojawił się Big Sean. Dla fanów starego G.O.O.D. Music był to mocno nostalgiczny moment, szczególnie biorąc pod uwagę burzliwą historię obu raperów.

Do ich spotkania odniósł się Joe Budden w swoim podcaście. Przyznał, że sam reunion wyglądał dobrze, ale ma ogromny problem z tym, jak Ye potrafi publicznie niszczyć relacje z ludźmi, którzy przez lata stali po jego stronie, a później wracać do nich, jakby nic się nie wydarzyło.

– Właśnie tego w nim nienawidzę. Nienawidzę tego, jak odwraca się od ludzi, którzy zawsze byli po jego stronie, a kiedy tylko ma na to ochotę, po prostu znowu się z nimi godzi. Uważam, że to najbardziej żenujące gówno na świecie – powiedział Budden.

Według byłego rapera nie jest to w przypadku Ye pojedyncza sytuacja, tylko schemat powtarzający się od lat.

– To już 19. raz, kiedy widzimy coś takiego konkretnie u Kanye. Nie mówię, że nikt inny tego nie robi. On robi to częściej, niż kiedykolwiek widziałem podczas całego mojego czasu w hip-hopie i teraz jest to już obrzydliwe – stwierdził.

„Kompletnie zesrał się na Big Seana”

Budden przypomniał, że konflikt Kanye z Big Seanem nie ograniczał się do zwykłej sprzeczki między ziomalami. Ye publicznie uderzał w swojego byłego podopiecznego, dlatego obecne pojednanie nie kasuje tego, co wydarzyło się wcześniej.

– Kompletnie zesrał się na Big Seana. Kompletnie się na niego zesrał. Nie potraktował go jak kogoś, do kogo miał choć odrobinę sympatii. A teraz proszę bardzo. Znowu mamy reunion – powiedział Budden.

Jednocześnie gospodarz podcastu zaznaczył, że samo zobaczenie Seana i Kanye ponownie razem było dla niego czymś pozytywnym.

– Uważam, że ten reunion jest świetny, bo kochamy Big Seana i Kanye – przyznał.

Czytaj dalej

News

Macklemore nie wycofuje się z „Free Palestine”. Odpowiedział krytykom

„Nigdy nie powinno to budzić kontrowersji”.

Opublikowany

 

macklemore

Macklemore zabrał głos po fali krytyki wywołanej jego przemową „Free Palestine” na stadionie MetLife podczas koncertu Eda Sheerana.

Występ Macklemore’a przed Edem Sheeranem w New Jersey odbił się szerokim echem i wywołał polityczną burzę. Teraz raper odniósł się do reakcji, publikując w serwisie X nagranie swojej przemowy.

Do materiału dołączył krótkie, ale wymowne zdanie:

– Pragnienie, by wszyscy ludzie byli traktowani równo, nigdy nie powinno budzić kontrowersji.

43-letni artysta nie wycofuje się więc ze swoich słów. Wręcz przeciwnie, ponownie udostępnił wystąpienie, przez które znalazł się na celowniku krytyków.

Chcą usunięcia Macklemore’a z trasy Eda Sheerana

Sprawa nabrała rozpędu po tym, jak Israeli-American Council wystosowała petycję, w której domaga się usunięcia rapera z trwającej trasy Eda Sheerana. Organizacja zarzuca mu wykorzystanie wielkiego koncertu do promowania jednostronnego przekazu politycznego.

– To był koncert Eda Sheerana, a nie wiec polityczny, protest ani wydarzenie aktywistyczne. Problemem nie jest to, czy Macklemore ma prawo posiadać poglądy polityczne. Pytanie brzmi, gdzie należy wyznaczyć granicę, kiedy support wykorzystuje globalną platformę koncertową do promowania jednostronnej agendy politycznej.

W dalszej części petycji dodano:

– Staje się to jeszcze bardziej niepokojące, gdy przekaz opiera się na wybiórczych obrazach, stronniczej narracji i kwestionowanych twierdzeniach przedstawianych ogromnej publiczności jako fakty, bez kontekstu i pokazania złożoności sytuacji.

„Chciałem powiedzieć dwa słowa: wolna Palestyna”

To właśnie przemowa Macklemore’a na MetLife Stadium stała się głównym punktem całej afery. Raper wprost powiedział publiczności, że jednym z powodów, dla których zdecydował się pojawić na trasie Eda Sheerana, była możliwość zabrania głosu w sprawie Palestyny.

– Jednym z powodów, dla których chciałem wziąć udział w tej trasie, było to, że chciałem stanąć tutaj, na scenach i stadionach w całej Ameryce, i powiedzieć dwa słowa, które są bardzo bliskie mojemu sercu: wolna Palestyna. Chcę, żeby te słowa wybrzmiały głośno i wyraźnie, żeby ludzie od Gazy aż po okupowany Zachodni Brzeg wiedzieli, że o nich nie zapomnieliśmy. A następny utwór został zainspirowany odwagą studentów Uniwersytetu Columbia, którzy rozpoczęli ruch obozowisk protestacyjnych, który zmobilizował cały świat i otworzył serca, w tym moje. Dlatego dziękuję tym studentom, którzy ryzykowali swoje dyplomy, czesne i stypendia, którzy stanęli i powiedzieli: nie.

Na tym nie skończył. Macklemore zwrócił się również bezpośrednio do społeczności żydowskiej i zaznaczył, że jego krytyka dotyczy działań Izraela, a nie Żydów.

– Do wszystkich moich żydowskich braci i sióstr: krytyka Izraela, krytyka apartheidu i sprzeciw wobec ludobójstwa w żaden sposób nie są krytyką was. Moim przesłaniem jest pokój, miłość i to, by wszyscy ludzie byli traktowani z godnością, szacunkiem i równością. Dlatego mówię: wolna Palestyna, wolny Liban, wolna Kuba, wolne Kongo, wolny Sudan, wolni wszyscy ludzie w Ameryce żyjący w strachu przed tą terrorystyczną organizacją ICE. Nikt z nas nie będzie wolny, dopóki wszyscy nie będziemy wolni”.

Ed Sheeran ani organizator koncertów Live Nation nie odnieśli się publicznie do sprawy.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: