Sprawdź nas też tutaj

News

KSIĄŻKA: ANTOLOGIA POLSKIEGO RAPU

Opublikowany

 

Powstała nowa książka o rapie.

„Antologii Polskiego Rapu”, to dzieło, którego autorami są: Marcin Flint – dziennikarz i redaktor, który o hip hopie zaczął pisać pod koniec lat 90. w magazynie „Klan”. Publikował także na łamach gazety „Ślizg”, w „Bleku”, „Życiu Warszawy”, „Rzeczpospolitej”, „Przekroju”, „Laifie”, „Machinie”, „K Magu” i na portalu Interia. Obecnie współpracuje z T-Mobile Music i „Hiro”, okazjonalnie pojawiając się na łamach tygodnika „W Sieci”.

 

Dominika Węcławek – Dziennikarka kulturalna, z wykształcenia filozof. Zaczynała u schyłku lat 90` pisując recenzje płyt dla portali hiphopowych. W 2002 roku debiutowała na papierze na łamach czasopisma „Ślizg”. Współtworzyła redakcję alternatywnego czasopisma rapowego „Loop” promującego niszowe oblicza kultury hiphopowej. Od 2007 roku pracowała w redakcji kulturalnej dziennika Życie Warszawy, publikowała w Machinie, Przekroju, dostarczając też tekstów portalom interia.pl i t-mobile-music.pl, od 2012 roku prowadzi autorską rubrykę muzyczną w czasopiśmie National Geographic Traveler, jest też jedną z autorek serwisu Foch.pl

Andrzej Cała – dziennikarz muzyczny od 2002 roku zajmujący się publikacjami prasowymi, internetowymi. Z wykształcenia politolog. Przygodę z dziennikarstwem rozpoczął od portalu „Tylkokonkret”. W 2002 roku związał się jako dziennikarz muzyczny z miesięcznikiem „DosDedos”, w którym pracował do końca 2004 roku. Na przełomie 2004 i 2005 roku został współprowadzącym ważnego dla polskiej sceny hiphopowej magazynu „Klan”. Po jego upadku podjął współpracę z magazynem „Ślizg”, a od września 2005 roku dołączył do redakcji reaktywowanego periodyku „Machina”. W 2005 roku był wraz z Radkiem Miszczakiem współautorem leksykonu hiphopowego „Beaty, Rymy, Życie”, największego tego typu wydawnictwa we wschodniej i środkowej Europie. Trzy lata później Cała i Miszczak, z pomocą Hirka Wrony, przygotowali podobną publikację „Dusza, Rytm, Ciało”, dedykowaną muzyce soul i r&b. Jako współpracownik czy też autor tekstów współpracował z następującymi mediami: „Onet”, „T-Mobile-Music”, „Relaz”, „Aktivist”, „Dziennik”, „Życie Warszawy”, „Laif”, „Hiro”, „Exklusiv”, „Przekrój”, „Gazeta Studencka”.

Tomasz „CNE” Kleyff – dziennikarz muzyczny, producent telewizyjny, raper. Pracował jako redaktor naczelny magazynu DosDedos, pisał też do miesięczników Hiro i Fluid. Wspóltworzył i był prezenterem legendarnych programów hiphopowych „Rap Kanciapa” i „Megazin” na antenie telewizji Viva Polska oraz „Rap Pakamera” w MTV Polska. Wraz z Wujkiem Samo Zło wydał 2 płyty „Te-rap-ja” oraz „Jeszcze Raz”. Członek Baku Baku Składu – koncertowej formacji z zespołem Kaliber 44 oraz Gibon Sładu – kolektywu współtworzonego z m.in. Tede, Borixonem i WSZ’em. Człowiek Nowej Ery był także konferansjerem na wielu imprezach masowych. Na liście artystów z którymi współpracował do tej pory znaleźli się także: DJ Volt, Peja, Sistars, Monika Brodka, Wojciech Pilichowski, Abradab, Gutek, Transmisja, kabaret Otto, Waco, Dog Eat Dog

Kamil „Jakuza” Jaczyński – Specjalista do spraw public relations i marketingu muzycznego. Animator sportu i kultury. Dyrektor wykonawczy w wytwórni muzycznej Wielkie Joł. Wykładowca Hip-Hop Akademii, Akademii Menedżerów Muzycznych i Polskiej Akademii Nauk. Sędzia ogólnopolskich bitew w stylu wolnym WBW. Na co dzień pracuje w wytwórni muzycznej Wielkie Joł, gdzie odpowiedzialny jest za public & media relations, a także koordynację i nadzór działań wydawniczych.

 

Książka „Antologii Polskiego Rapu” na rynku ukaże się nakładem Narodowego Centrum Kultury już w przyszłym roku. Jednak już 17 grudnia, odbędzie się spotkanie z autorami książki, na które każdy może wejść za darmo.

 

Termin: Wtorek, 17 grudnia 2013, godz. 18:00 do 20:00;

Hip-Hop Akademia – Służewski Dom Kultury
ul. Puławska 255, Warszawa.

 

News

Pierwszy wydawca Sokoła ocenił szyderczą przeróbkę jego hitu z 2005 roku

„Mogę wszystko (reklamować)”.

Opublikowany

 

sokół

Reprezentanci ZIP Składu to najczęściej parodiowana ekipa rapowa w Polsce. W przeszłości przekonali się o tym Fu, dwukrotnie Pono, a teraz ponownie Sokół. Na temat szyderczej przeróbki hitu Narratora głos zabrał jego pierwszy wydawca, Kozanostra.

Co sprawiło, że ZIP Skład stał się celem aż tylu drwiących szpil na przestrzeni lat? To pytanie musi z pewnością dręczyć reprezentantów tej ekipy. Najsłynniejszym prześmiewczym utworem skierowanym w ich stronę była oczywiście „Noc na osiedlu”, autorstwa Eldoki i Eisa i trudno nie traktować tego numeru jako kultowego z perspektywy czasu. Kilka lat później podobny manewr wykonała Grupa Operacyjna, parodiując „Ugryź suchara”.

Musiało upłynąć sporo wody w Wiśle, żebyśmy mieli okazję posłuchać kontynuacji patentów z przeszłości. Trend został podtrzymany na kanale Kontrargumentu i nawiązuje do jednego z bardziej rozpoznawalnych kawałków Sokoła – „Mogę wszystko”, który znalazł się na płycie WWO „Witam was w rzeczywistości”. Parodia przypadła do gustu Kozanostrze, który dał Sokołowi szansę pokazać się szerszej publiczności, wydając „Chleb powszedni”.

– Props – skomentował wymownie prześmiewczy utwór założyciel RRX.

Czytaj dalej

News

Niemcy deportowali rapera 18 Karat. Jeżeli wróci, znów trafi za kraty

Od rapowej gwiazdy do więziennej celi.

Opublikowany

 

18 karat

18 Karat został deportowany z Niemiec do Portugalii po kilku latach odsiadki za przestępstwa narkotykowe. Choć na terenie swojego kraju będzie przebywał na wolności, wjazd do Niemiec oznacza dla niego natychmiastowy powrót za kratki.

Deportacja rapera

Ivo Vieira Silva, szerzej znany jako 18 Karat, został w tym tygodniu przetransportowany samolotem z Niemiec do Portugalii. Informację potwierdziły zarówno władze Dortmundu, jak i adwokatka rapera Lisa Grüter.

Jak przekazała prawniczka, raper po wylądowaniu skontaktował się z bliskimi.

Według przekazanych informacji artysta został wywieziony bez telefonu komórkowego i dopiero po przylocie do Portugalii umożliwiono mu kontakt z rodziną.

Kara nie dobiegła końca

18 Karat od 2022 roku odbywał karę sześciu lat i trzech miesięcy więzienia za przestępstwa związane z handlem narkotykami. Do momentu deportacji odsiedział około czterech lat, uwzględniając wcześniejszy areszt.

Mimo że w Portugalii nie trafi za kratki, sprawa wcale nie jest zamknięta. Jeśli ponownie pojawi się na terytorium Niemiec, zostanie zatrzymany i będzie musiał odbyć pozostałą część wyroku, czyli około dwóch lat.

Sąd: ważniejszy jest interes publiczny

18 Karat próbował zablokować deportację. Przed sądem przekonywał, że utrzymuje kontakt z rodziną, wychowuje córkę Amalię i wspólnie z niemiecką partnerką oczekuje narodzin drugiego dziecka.

Twierdził również, że odbywanie kary oraz jego obecna sytuacja życiowa wykluczają ryzyko powrotu do przestępczości.

Sąd Administracyjny w Gelsenkirchen nie podzielił jednak tej argumentacji. Sędziowie uznali, że istnieją „ważne względy porządku publicznego”, przypominając o społecznych skutkach handlu narkotykami. Zwrócili też uwagę, że podczas działań policji zabezpieczono blisko 12 kilogramów marihuany, niewielkie ilości ecstasy i haszyszu oraz dwie prowizoryczne plantacje.

Rapowa gwiazda złotej masce

18 Karat przebił się na niemieckiej scenie w 2015 roku za sprawą albumu „FSK 18 Brutal”. Przez lata był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci ulicznego rapu, a jego znakiem rozpoznawczym była złota maska, dzięki której przez niemal dekadę skutecznie ukrywał swoją tożsamość.

Kilka jego numerów przekroczyło na Spotify granicę od 10 do 30 milionów odtworzeń, a współpraca z Banger Musik zapewniła mu dużą rozpoznawalność w niemieckim hip-hopie.

Dopiero w 2025 roku ujawnił swoje prawdziwe nazwisko oraz portugalskie pochodzenie.

Czytaj dalej

News

Clout Festival nie dał spać Warszawie? Mieszkańcy mieli zasypać miasto skargami

„Pan Trzaskowski śpi spokojnie na Kabatach”.

Opublikowany

 

clout festival 2026

Warszawski Clout Festival wywołał falę skarg od mieszkańców, którzy narzekali na hałas dochodzący z imprezy. Głos w sprawie zabrała radna Marta Szczepańska, krytykując zarówno organizatorów, jak i władze miasta.

Mieszkańcy mieli dość nocnych basów

Choć Clout Festival przyciągnął tłumy fanów rapu, nie wszyscy będą wspominać ten weekend pozytywnie. W mediach społecznościowych radna m.st. Warszawy Marta Szczepańska poinformowała, że od północy odbiera wiadomości od mieszkańców kilku dzielnic, którzy skarżą się na hałas.

– 00:00 Trwa Clout Festival. Jeśli mieszkasz w Warszawie i nie możesz spać przez basy to ze względu na tę imprezę. Dostaje skargi od mieszkańców z Woli, Śródmieścia, Żoliborza. Na miejscu nie ma przedstawiciela miasta, który zadbałby o spokojną noc mieszkańców.

Krytyka pod adresem władz miasta

Na tym jednak komentarze radnej się nie skończyły. Szczepańska uderzyła również w stołeczny ratusz i prezydenta Warszawy, zarzucając brak reakcji mimo wcześniejszych doświadczeń z organizacją festiwalu.

– To nie pierwsze rodeo organizatorów tej imprezy więc @warszawa doskonale wiedziała jaki weekend się szykuje. Ale pan @trzaskowski_ śpi na spokojnych Kabatach i ma gdzieś czy reszta miasta będzie spać. Art. 31 ust. 4 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych go nie interesuje.

Radna przekazała także, że według informacji ze stołecznego centrum bezpieczeństwa większość zgłoszeń kierowanych pod numer alarmowy 112 miała dotyczyć właśnie Clout Festivalu i uciążliwego hałasu.

– Według stołecznego centrum bezpieczeństwa przytłaczająca większość zgłoszeń na 112 dotyczyła tej imprezy i hałasu. Ale nie mają narzędzi do jakichkolwiek reakcji.

Clout Festival wróci za rok

Mimo krytyki i licznych skarg organizatorzy nie zwalniają tempa. Zapowiedzieli już kolejną odsłonę wydarzenia. Clout Festival 2027 ma odbyć się w dniach 9-10 lipca.

Czytaj dalej

News

Dawny kolega Haniora natrafił na flagę UPA. Reakcja była błyskawiczna

Jego akcję wspierają m.in. poznańscy raperzy.

Opublikowany

 

daniel z chicago

Koncert Maxa Korża w Warszawie był jedynie preludium erupcji banderyzmu, mającej miejsce teraz. Okazuje się, że kult morderczej ideologii odbywa nie tylko na Ukrainie, ale nawet w Chicago, co zostało utrwalone na nagraniu Daniela, kolegi Haniora z lat młodzieńczych, który zna się z kilkoma raperami z polskiej topki.

Czy Ukraina postawiła wszystko na jedną, szuchewyczowską kartę? To pytanie musi dręczyć komentatorów, którzy są świadkami irracjonalnych manifestacji w tym kraju. „Bohaterowie UPA”, buńczuczne wypowiedzi Budanowa, czarno-czerwona flaga, którą właśnie wywiesił na urzędzie mer Lwowa, nie pozostawiają wątpliwości wobec ukraińskich intencji i wokół czego będzie się toczyć próba konsolidacji narodu. 

Wymowne jest też stanowisko polityków „obozu demokratycznego”, którzy kilka dni temu demonstracyjnie opuścili trybuny sejmowe, gdy trwała długo oczekiwana debata o penalizacji banderyzmu. Szeroko komentowana będzie też zapewne wypowiedź Donalda Tuska, który przyjął ukraińską narrację historyczną i podczas piątkowej konferencji prasowej mówił o „tragedii wołyńskiej”, ewidentnie chcąc się przypodobać elektoratowi ojkofobów i radykalnej lewicy.

W półśrodki nie bawił się Daniel z Chicago, który zdobył rozpoznawalność w rozmowie z Narratorem, a na Instagramie śledzi go wielu raperów. Wspominał o nim również Hanior, z którym wychowywał się na tym samym osiedlu.

– Dla mnie jest zdrajcą, dla mnie nie jest już nikim, a kiedyś był naprawdę bardzo bliską mi osobą – odpowiedział mu wymownie Daniel. 

Były reprezentant gangu Latin King kilka dni temu miał okazję spotkać na swojej drodze banderowski symbol, który natychmiast zerwał z samochodu. – Ch*j mnie to obchodzi, ściągam mu tą flagę – podsumował swój manifest krótko. Jego akcję polajkował m.in. Peja, którego poglądy w tej kwestii są powszechnie znane od dawna. Gandzior, hypeman Rycha napisał nawet komentarz pod nagraniem: „Bardzo dobrze luju”.

Czytaj dalej

News

Pitbull przeszedł do historii. 22 tys. łysych fanów ustanowiło rekord Guinnessa

Londyn zamienił się w armię Pitbulli.

Opublikowany

 

pitbull rekord łysych

Pitbull zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa podczas koncertu w Londynie. Ponad 22 tysiące fanów założyło charakterystyczne czepki imitujące łysinę i wspólnie stworzyło widowisko, jakiego wcześniej nie było.

Londyn zamienił się w armię Pitbulli

Piątkowy koncert w Hyde Parku przejdzie do historii nie tylko za sprawą muzyki. Jeszcze przed wejściem rapera na scenę tysiące osób pojawiły się w charakterystycznych przebraniach inspirowanych jego wizerunkiem. Na głowach dominowały silikonowe czepki udające łysinę, a całość uzupełniały garnitury, okulary przeciwsłoneczne typu aviator oraz sztuczne kozie bródki.

To właśnie taki image od lat kojarzy się z amerykańskim artystą, dlatego fani regularnie pojawiają się na jego koncertach w identycznych stylizacjach. Tym razem tradycja przyniosła efekt, którego nikt wcześniej nie osiągnął.

Rekord Guinnessa ustanowiony

W londyńskim Hyde Parku oficjalnie policzono 22 141 osób w czepkach imitujących łysinę. Taki wynik wystarczył do ustanowienia pierwszego w historii Rekordu Guinnessa w tej nietypowej kategorii.

Pitbull nie musiał ścigać się z żadnym wcześniejszym osiągnięciem. Była to pierwsza oficjalna próba ustanowienia tego rekordu przeprowadzona w obecności sędziów Guinness World Records.

Pitbull: „Piszemy historię”

Chwilę przed odebraniem certyfikatu raper zwrócił się do publiczności. – Bijemy rekordy, tworzymy rekordy, piszemy historię.

Po otrzymaniu oficjalnego certyfikatu nie krył wdzięczności wobec zgromadzonych fanów.

– Dziękuję Londynowi, dziękuję fanom, dziękuję Hyde Parkowi, dziękuję wszystkim łysiakom.

To kolejny moment pokazujący, jak mocno społeczność skupiona wokół Pitbulla potrafi zamienić koncert w wydarzenie wykraczające daleko poza samą muzykę.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: