Sprawdź nas też tutaj

News

MIASTO PEŁNE HIP HOPOWYCH WIBRACJI PO WARSAW CHALLENGE 2017

Opublikowany

 

Podsumowanie tegorocznej edycji.

13 i 14 maja Fort Bema zamienił się w arenę zaciętej rywalizacji najlepszych B-boyów na świecie. Główną nagrodę m.st. Warszawy – 15 000 złotych – wytańczył japoński team Florriorz. Wydarzenie przyciągnęło uczestników z całego świata, a także kilku tysięczną widownię, która zagrzewała tancerzy do walki.

 

Uczestnicy tegorocznej edycji Warsaw Challenge ponownie mieli okazję oglądać występy absolutnej światowej czołówki sceny breakdance. Do rywalizacji w głównym turnieju 5v5 stanęli m.in. zeszłoroczni zwycięzcy – amerykański skład Rockforce Crew, najlepsza brytyjska ekipa Soul Mavericks oraz Tekken Crew – zwycięscy francuskich eliminacji Warsaw Challenge. W Great 8 znaleźli się też Predatorz, czyli połączony skład tancerzy
z Rosji i Kazachstanu, gwiazdorska ekipa z Japonii o nazwie Florriorz, Unstoppables reprezentujący Izrael oraz Hustle Kidz z Holandii. Polskę reprezentował znakomity team Polskee Flavour. Ekipy podzielone zostały na dwie grupy i stoczyły pojedynki oceniane przez sędziów. Do finału przeszły składy, które zdobyły najwyższe noty w swoich grupach.

 

Bezkonkurencyjny okazał się japoński team Florriorz i to oni wygrali główna nagrodę Miasta Stołecznego Warszawy – 15 000 złotych, którą wręczyła wiceprezydent m.st. Warszawy, Renata Kaznowska. W finałowej bitwie przy ogromnym dopingu publiczności pokonali drużynę Predatorz, która przyleciała z Rosji i Kazachstanu. W sobotnich bitwach 1v1 bezkonkurencyjnie zaprezentował się zaś B-Boy Gravity, który w ostatnim starciu zmierzył się z Polakiem – Zawiszą Bielskill.

 

Jak co roku, atmosferę Warsaw Challenge podgrzewały także występy polskich i światowych gwiazd hip-hopu. Line-up pierwszego dnia festiwalu otworzył koncert Małpy, następnie mikrofon powędrował do rąk elbląskiego rapera VNM.Gdy Fort Bema gęsto wypełnili fani rapu, na scenę wszedł weteran polskiego hip-hopu DonGURALesko. Gwiazdą muzycznej sceny pierwszego dnia Warsaw Challenge był Grubson, który niezwykle energetyczną mieszanką rapu i elektrycznych, rockowych gitar rozgrzał publiczność do czerwoności. W niedzielę jako pierwszy zaprezentował się Hades, po nim scenę przejął rewelacyjny warszawski kolektyw JWP/Bez Cenzury. Ukoronowaniem wydarzenia były występy legendarnych gwiazd amerykańskiego hip-hopu. Najpierw publikę rozbujał set DJ’a Grandmaster Flash’a, miksującego klasyczne utwory z nowymi kawałkami, dobrze znanymi choćby fanom takich produkcji, jak The Get Down. Na koniec sceną zawładnął legendarny nowojorski zespół ONYX, tworzący niezwykle energetyczną muzykę w stylu hardcore rap.

 

Line-up uzupełniły także showcase’y – pokaz taneczny grupy Who If Not You oraz występ beatboxera Bladego Krisa, a na terenie imprezy czekały m.in. warsztaty taneczne
i zawody skateboardingowe Miniramp Challenge.

 

Otwarte Mistrzostwa Warszawy w Breakdance to największa w Polsce i jedna z najważniejszych na świecie imprez promujących kulturę hip-hopową. Warsaw Challenge od kilkunastu lat przyciąga sympatyków rapu, pasjonatów tańca i poszukiwaczy niezapomnianych wrażeń.Łączy pokolenia wokół hip-hopu i ewoluuje wraz z nowymi ekipami tancerzy czy trendami w muzyce. Jedno się jednak nie zmieniawydarzenie
to powstało z pasji do tańca, więc od początku jednym z najbardziej istotnych elementów imprezy jest konkurs dla B-boyów.

 

Organizatorem Warsaw Challenge było Miasto Stołeczne Warszawa, producentem wykonawczym Stołeczna Estrada.

 

Fot. Radek Zawadzki.

{gallery}w_ch_17{/gallery}

 

News

Lewandowski udostępnił numer, w którym Bedoes nawija właśnie o nim

Młody Borek komentuje.

Opublikowany

 

Przez

lewandowski bedoes

Robert Lewandowski zwrócił uwagę na numer „KOSZT BYCIA BOSS”, w którym Bedoes 2115 bezpośrednio nawiązuje do jego historii.

Kapitan reprezentacji Polski udostępnił na swoim Instagramie kawałek „KOSZT BYCIA BOSS” Kubiego Producenta, nagrany z udziałem Sapi Tha Kinga, Kuqe 2115, Bedoesa 2115 i Szpaka.

W numerze Młody Borek zestawia swoją drogę z historią Lewandowskiego i przypomina, że zanim obaj znaleźli się na szczycie, zaczynali daleko od życia, które prowadzą dzisiaj.

Raper nawija:

„Zanim byłem w loży z Lewandowskim, najpierw odgrzewałem tosty, zostawiałem ulotki w szarym bloku gdzieś w Bydgoszczy. On, zanim stał się znany na cały świat jako boss, był zwykłym dzieciakiem z Polski, w którego też każdy wątpił”.

Pod numerem pojawiły się komentarze od ekipy 2115, w tym od samego Borka:

Czytaj dalej

News

Quebonafide chciał wydać jego płytę i wyłożyć kasę na klipy. Oxon ujawnił, dlaczego odmówił

Jedna decyzja mogła zmienić jego karierę, ale powiedział „nie”.

Opublikowany

 

oxon quebonafide

Quebonafide chciał wydać płytę Oxona i wyłożyć pieniądze na klipy, ale reprezentant Hipocentrum odrzucił propozycję.

Oxon wrócił do historii sprzed lat, kiedy Quebonafide dopiero nabierał rozpędu na polskiej scenie. Jak wspomina reprezentant Hipocentrum, było to już po „Płycie Roku” nagranej z Eripe, mniej więcej w okresie wydania „Eklektyki”.

Quebo był wtedy rozpoznawalną postacią w rapie, ale do statusu jednej z największych gwiazd w kraju było mu jeszcze daleko. Mimo to miał już pieniądze i zaproponował Oxonowi wspólne wydanie jego gotowego materiału.

– Quebonafide powiedział, że zajebiście, że mam gotową płytę: To zróbmy tak, wydajmy to razem. Ja teraz wydałem płytę, mam jakieś pieniądze, zrobimy klipy i wydajmy to razem. Taką propozycję mi rzucił – ujawnił Oxon w podcaście Bitwy o Południe.

Oxon odrzucił propozycję Quebonafide

Oxon jednak odmówił. Sam miał wtedy duże ambicje i zamiast podpiąć się pod rozwijający się projekt Quebo, chciał budować wszystko na własnych zasadach.

– Ja mu wtedy mówię tak: Stary, bardzo ci dziękuję, ale ja dzwonię spytać tylko o kwestie podatkowe, bo ja tak samo jak ty, też chciałbym kiedyś zbudować swoje małe imperium, co jest zabawne w kontekście tego, jak wygląda moja kariera, a jak wygląda kariera Quebo.

Quebonafide chwilę później wystrzelił na poziom, którego wtedy trudno było się spodziewać, a jego kariera urosła do gigantycznych rozmiarów. Oxon został ze świadomością, że kiedyś dostał od niego propozycję, która mogła całkowicie zmienić jego muzyczną drogę – i powiedział „nie”.

Czytaj dalej

News

Murański miał zapłacić 40 tys. zł zamiast dostać „kopy w tyłek”. Arab ujawnia, co stało się z zakładem

„Nie przelał pieniędzy na fundację”.

Opublikowany

 

Przez

arab murański

Jacek Murański miał zamienić „kopy w tyłek” na 40 tys. zł na cele charytatywne, ale według Araba do wpłaty nie doszło.

Przed walką Jacka Murańskiego z Arabem panowie zawarli nietypowy zakład. Murański miał dostać kopy w tyłek za każdy nokdaun, ale ostatecznie zaproponował inne rozwiązanie – wpłatę 40 tys. zł na cele charytatywne.

Po walce część kibiców podejrzewała, że pieniądze ostatecznie nie zostaną przelane. Teraz Arab przekazał, że właśnie taki scenariusz miał się sprawdzić.

– Muran nie przelał pieniędzy na fundację – przekazał raper.

Sprawa wywołała spore oburzenie. W sieci pojawiły się komentarze, że skoro Murański nie wywiązał się z finansowej części zakładu, powinien wrócić jego pierwotny wariant, czyli wspomniane kopy w tyłek.

Historia ma jednak pozytywny finał dla dzieciaków. Arab poinformował, że w sprawę włączyła się jedna z firm deweloperskich, która sama wyłożyła 40 tys. zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone na organizację obozu dla dzieci z domu dziecka.

– Widzimy się na zajebistym obozie, który wam zorganizujemy – dodał Arab.

Murański jak to Murański zostawił po sobie kolejny niesmak.

Czytaj dalej

News

Dawid Obserwator stworzył własną kolekcję ubrań

Pytaniem otwartym pozostaje, do kogo adresowana jest kolekcja?

Opublikowany

 

dawid obserwator

Dawid Obserwator najwyraźniej uznał, że nadszedł dobry moment na przekucie disco-polowo-rapowego hajpu na monety. Raper pokazał właśnie drop kolekcji ciuchów inspirowanych własną muzyką.

Czy dywersyfikacja środków zarobku pomoże Dawidowi Obserwatorowi zapewnić większą niezależność finansową? Raper poszedł śladem wielu kolegów z branży i próbuje teraz podbić rynek odzieżowy. Pewnym pytaniem otwartym pozostaje natomiast to, do kogo adresowana jest kolekcja i w jakiego odbiorcę dokładniej mierzy.

Obserwator postanowił oprzeć pomysł kolekcji na najbardziej rozpoznawalnych kawałkach, w jakich wystąpił, czyli „Nara” i bajorsonowe „Bailando”. Może to trochę dziwić, gdy przypomnimy sobie dramę o podział zysków z utworu i niesmak, jaki to wywołało, ale wałbrzyszanin najwyraźniej nie wziął sobie tego mocno do serca. Na jego stronie nie zabrakło też rzeczy stworzonych wyłącznie dla kobiet.

Czytaj dalej

News

Powstał film o Tede. Na ekranie m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku i Vienio

„Portret jednego z najbardziej wpływowych i kontrowersyjnych artystów w historii polskiego rapu”.

Opublikowany

 

tede
fot. Jan Wydra

Tede trafia na kinowy ekran – dokument „TEDE. Forever Rap” pokaże niepublikowane materiały z początków polskiego hip-hopu i zadebiutuje w październiku.

Tede bohaterem filmu dokumentalnego

Do grona polskich raperów, których historie trafiły na duży ekran, dołącza Tede. Jacek Graniecki został głównym bohaterem dokumentu „TEDE. Forever Rap” w reżyserii Krystiana Kuczkowskiego.

Film będzie miał premierę podczas 42. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Specjalne pokazy zaplanowano na 13 i 14 października 2026 roku w warszawskim kinie Atlantic przy ul. Chmielnej 33.

Prywatne nagrania Tede z lat 1993-2002

Najmocniejszym punktem dokumentu mają być materiały, których wcześniej nie widziała publiczność. Twórcy dostali dostęp do prywatnych archiwów z lat 1993-2002, czyli okresu, kiedy polski rap dopiero budował swoją pozycję, a Tede znajdował się w samym środku rodzącej się sceny.

Oficjalny opis filmu zapowiada:

„TEDE. Forever Rap” to bezkompromisowy portret Jacka „Tede” Granieckiego – jednego z najbardziej wpływowych i kontrowersyjnych artystów w historii polskiego rapu. Siłą napędową filmu są nigdy niepublikowane, prywatne archiwa z lat 1993-2002 – bezcenny zapis czasów, gdy hip-hop w Polsce dopiero raczkował, a Tede i jego ekipa byli w epicentrum tej rewolucji.

Eldo, O.S.T.R., Wilku i Vienio przed kamerą

„Forever Rap” nie będzie więc wyłącznie historią jednego rapera. W dokumencie pojawią się również ludzie, którzy współtworzyli polską scenę w czasach na samym jej początku. Przed kamerą wystąpią m.in. Eldo, O.S.T.R., Wilku, Vienio oraz CNE.

Ważnym elementem filmu będzie także powrót Tede do Nowego Jorku po 22 latach. To właśnie tam raper ma spojrzeć z dzisiejszej perspektywy na własną drogę oraz zmiany, jakie przez ponad dwie dekady przeszły Polska, Stany Zjednoczone i przede wszystkim hip-hop.

Tede zobaczy gotowy film razem z publicznością

Ciekawy jest również sposób powstawania dokumentu. Według twórców Tede nie kontrolował finalnego kształtu produkcji. Autorzy zachowali niezależność, a sam raper ma zobaczyć gotowy „TEDE. Forever Rap” dopiero podczas premiery.

Przy postaci, która od ponad trzech dekad regularnie wywołuje dyskusje na polskiej scenie, może to oznaczać znacznie więcej niż grzeczną laurkę podsumowującą karierę.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: