teledysk
Nagły Atak Spawacza szokuje, ale czy to nie głos rozsądku?
Dosadne teksty ociekające kontrowersją.
Nagły Atak Spawacza wraca z płytą, a kolejny singiel utwierdza nas w przekonaniu, że to powrót do korzeni – ciężkich, brudnych brzmień i wyjaśnianiu wielu społecznych kwestii. – K*rwy z PiSu, lewaki i LGBT. J*bać was śmiecie, zamykam tę grę – możemy usłyszeć już w pierwszej zwrotce nowego singla.
Po przesłuchaniu nowego singla Faziego, Kaczmiego i Małpy zostaną już tylko trociny i gruz. Nic więc dziwnego, że właśnie tak został zatytułowany ich nowy numer. – Najbardziej popi*rdolony zespół w tym popi*rdolonym kraju wraca – mówi na początku kawałka Kaczmi, podkreślając, żeby nowy kawałek przesłuchać uważnie i wyciągnąć wnioski.
Fazi od wejścia atakuje scenę, mówiąc o niej per „sp*dalona”. Chwilę później obrywa się PiSowi, LGBT i lewej stronie sceny politycznej. Weteran nie przepada również za ruchem body pisitive i wytyka kobietom chwytanie się łatwego zarobku. – Moda na dziwki i lajtowy tryb życia. Chodzące reklamy ćpania i picia. Transy w rapie, p*dały pogodynki. Mefedron, Iphony, a w d*pie rodzynki. Roszczeniowe matki, na chlanie 500+, a zamiast mózgu trociny i mózg – słyszymy dalej.
W podobnym tonie utrzymana jest zwortka Małpy, który skręcił bardziej w polityczną stronę. – Pi*rdolę władzę, nie będę cyfrą. W rękach mają krzyż, zajmują się bandytką – rapuje. – Prawicowe k*rwy uczepiły się kościła, a wasz wizerunek to słoma i stodoła – wtóruje mu Kaczmi, który porusza też temat oszustw i przekrętów politycznych.
Czy nowy Nagły Atak Spawacza to głos rozsądku na scenie rapowej? Na to pytanie trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Na pewno jednak, mimo wielu kontrowersyjnych treści, to trio, którego polska scena rapowa potrzebuje jak tlenu. Poziom kalkulacji i poprawności politycznej nigdy nie był w polskim rapie na tak wysokim poziomie, jak obecnie. Całe szczęście Spawacze nie muszą kalkulować, bo będąc outsiderami sceny nie mają nic do stracenia.
Nowa płyta zespołu zatytułowana „Szwadron kamikadze” ukaże się 6 grudnia 2023 roku .
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Były „Brunetki” czas na „Blondynki”. Kaz Bałagane przerywa swoją solową, wydawniczą ciszę nowym singlem.
Czyżby Kazek szykował nową płytę? Nie dostaliśmy co prawda jasnej zapowiedzi ani preorderu, ale w opisie klipu możemy znaleźć informację, że utwór pochodzi z albumu: „Fish & Tits”.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Pierwszy Def Jam World Tour za oceanem stworzył artystom przestrzeń do twórczej pracy poza schematami codzienności. Miasto i jego tempo stały się naturalnym tłem dla materiału opartego na emocjach, prostych obserwacjach i bezpośrednim przekazie. „TATU” to utwór o bliskości i śladach, które zostają na dłużej – jak tatuaż.
W singlu spotykają się trzy różne, ale uzupełniające się style: Pezet, jeden z najważniejszych twórców w historii polskiego hip-hopu; Żabson, artysta konsekwentnie przełamujący schematy; oraz Zalia, poruszająca się na styku popu i alternatywy. „TATU” powstało w oparciu o wspólną pracę i wymianę doświadczeń, co jest znakiem rozpoznawczym formuły Def Jam World Tour.
Za produkcję utworu odpowiada Tank God – jeden z czołowych producentów amerykańskiej sceny, współpracujący m.in. z 21 Savage i Post Malone, a także współtwórca hitu „rockstar”. Całość spina francis, producent wykonawczy Def Jam World Tour: LA.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
„Etiuda nr4 O.S.T.R.” to singiel zapowiadający nadchodzący album JIMKA – „ETIUDY na pianino, sampler, orkiestrę i kolegów”. Utwór nagrany wspólnie z O.S.T.R.-em odsłania pierwsze karty dotyczące projektu i wprowadza w świat wymykający się schematom i przekraczający granice hip-hopu. Premiera płyty zaplanowana została na 15 maja.
Numer „Etiuda nr4 O.S.T.R.”, zapowiadający album „ETIUDY na pianino, sampler, orkiestrę i kolegów” powstał w studiu bez wcześniejszych założeń. JIMEK improwizował na pianinie, włączył nagrywanie, a O.S.T.R. przez dłuższy czas jedynie słuchał i notował. Cały tekst narodził się pod wpływem chwili. Zarejestrowane nagranie jest zapisem procesu – momentu stopniowego odsłaniania się, zmiany i wewnętrznej transformacji. Sam JIMEK tak mówi o pracy nad singlem: „Im bardziej muzyka podporządkowana jest algorytmom i normom, tym większą mam potrzebę robić odwrotnie – tworzyć długie, otwarte formy. Ten utwór nie powstał z myślą o rekordach odsłuchań, tylko o tym, żeby ktoś mógł coś naprawdę przeżyć”.
ETIUDY na pianino, sampler, orkiestrę i kolegów to album, który JIMEK „był sobie dłużny” od dawna, a o który fani pytają od czasów kawałka z Pezetem „Nie Muszę Wracać”. Na płycie usłyszymy najważniejszych reprezentantów polskiego rapu: zarówno legendy, które budowały fundamenty gatunku, jak i twórców młodszego pokolenia. Ich wspólne sesje nagraniowe z JIMKIEM, często rozpoczynane od zera i bez wcześniejszych ustaleń, doprowadziły do momentów, w których znane głosy zyskały nowe brzmienia, a muzyka naturalnie wyszła poza ramy jednego gatunku, nierzadko przekraczając granice hip-hopu.
Premiera została zaplanowana na 15 maja 2026 roku.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
teledysk
Pikers zrobił fanom tłusty czwartek. „Na muszce/Brynia” to dowód na świetną kondycję podziemia
„Mam na muszce was i rozk*rwię”.
Pikers zaprezentował podwójny singiel „Na muszce/Brynia”, w którym gościnnie udziela się Fidel.
Stojący od lat na czele rapowego podziemia, ani na moment nie zwalnia tempa. W tłusty czwartek Pikers zaserwował fanom przystawkę w postaci podwójnego singla „Na muszce/Brynia”. Na razie nie wiemy, czy to zapowiedź głównego dnia w postaci dłuższego materiału, bo raper jest w tej kwestii dość enigmatyczny.
Zaledwie kilka tygodni temu Pikers zaserwował jeszcze jeden numer „Przeszłość”, który również sam wyprodukował.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Guzior wrócił, a drugi singiel w ciągu paru tygodni zwiastuje nowy projekt, który co prawda nie został ogłoszony, ale możemy być niemal pewni, że nadchodzi płyta.
W nowym singlu „Przy sonecie” Guzior wraca do starego stylu – zamulenia, dodając do tego pewną mroczność. „Bez żartów jak Joe Pesci, przyszły te czasy bessy. Teksty na wzór konfesji, w Polbusie pisz notesy” – nawija.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temumatkaboska, partnerka Kaza Bałagane: „Stanowski jesteś zerem”
-
News3 dni temuJay-Z wysłał wiadomość do środowiska rapowego podczas Super Bowl
-
News2 dni temuTaco Hemingway użył nazwy leku bez zgody producenta
-
teledysk2 dni temuFrosti nagrał z Fagatą i zbiera cięgi od fanów: „Niżej upaść nie można”. Co ma z tym wspólnego Mata?
-
News3 dni temuPezeta i Kukona zobaczymy w TVN, a Sokoła w jury – nadchodzi gala Empiku
-
News1 dzień temuOska030 ostro o Frostim: „Nagrywa z największą prosti”
-
News3 dni temuTen Typ Mes pokazał archiwalne wideo, jak Tede go chwali
-
News4 dni temuArtur Rawicz skończył 50 lat: guz, zaręczyny i nowa praca