Sprawdź nas też tutaj

News

„NAGRAJ PŁYTĘ Z ORANGE I PEZETEM” – NIE WARTO?

Opublikowany

 

„Koniec z nagrywaniem kawałków „do szuflady”! Myślisz, że swoje albumy wydają tylko ludzie z koneksjami? Teraz liczysz się tylko Ty i Twój talent. Wydanie własnego krążka nigdy nie było tak proste!”
– Tymi słowami rozpoczyna się zapowiedź kolejnego wspaniałego konkursu muzycznego, w którym o mały włos nie wziąłem udziału. Orange wraz z Pezetem zapraszają początkujących raperów do przesłania 3 własnych kawałków. Na ich podstawie Komisja Konkursowa w składzie Pezet i Małolat (coś w stylu hip-hopowego klanu Gollobów) wyłoni 10 wykonawców, którzy staną do rywalizacji o możliwość wydania swojej debiutanckiej płyty. Ostatecznym sędzią okażą się internauci. Wszystko pięknie, prawda?

 

Zanim jednak moje kawałki załadowały się w swej bezgranicznej naiwności do załącznika w meilu z moim zgłoszeniem, cudem kliknąłem słabo podświetlony napis „regulamin konkursu”.
Od razu zobaczyłem, że 3 kawałki to mało. Muszę mieć 10 i to wyłącznie autorskich (więc chyba samplowane podkłady nie wchodzą w grę), bez wulgaryzmów i tekstów łamiących polskie prawo, będących w zgodzie z normami postępowania zawartymi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka oraz z wartościami marki Orange. Mimo sporych wątpliwości po analizie tekstów tracków pomyślałem: „ok. Lecimy w to”.

Paragraf Nagroda czytałem z wypiekami na twarzy – nagranie materiału w profesjonalnym studio, nakład powyżej 2 tys, produkcja, promocja, sesja zdjęciowa, teledysk z udziałem zwycięzcy oraz Pezeta i Małolata… zaraz, zaraz, ale po co? Od razu wyobraziłem sobie jeden z kawałków, w którym szanowna Komisja Konkursowa wciela się w różne role, a z drugiej strony myślę sobie: „jest Pezet, są dziewczyny. Niech będzie”. A Małolat? No cóż, zawsze musi być jakiś Jacek Gollob.

Łączna wartość nagrody to 55 tys. (na tyle wyceniono to o czym pisałem powyżej). Ponadto zwycięzca otrzymuje nagrodę pieniężną w wysokości 6.110,50 zł. Po podziale z producentem przytulam 3.550,25 zł co daje 355 zł za kawałek.

Regulamin zawiera nawet opis w jaki sposób nastąpi Odbiór Nagrody i tu wreszcie posłużę się cytatem, nie dlatego że zabrakło mi słów, ale dlatego że ciśnie mi się ich zbyt wiele, a żadne z nich nie spełnia wymagań organizatora:

 

§ VI Odbiór Nagrody
1. Przed realizacją Nagrody Zwycięzca Konkursu zobowiązany jest do podpisania z
Organizatorem umowy o przeniesieniu autorskich praw majątkowych w zakresie
określonym w § IV ust. 9 Regulaminu co nastąpi w terminie do 15 marca 2013 roku,
przy czym szczegółowe terminy i miejsce realizacji poszczególnych elementów
Nagrody uzgodnione zostaną ze Zwycięzcą Konkursu.
2. Organizator przed wydaniem Nagrody pobierze od Zwycięzcy Konkursu z kwoty
Nagrody Pieniężnej kwotę 6110,50 zł tytułem podatku dochodowego od nagród w
konkursach.

 

Kiedy wyjaśniałem w myślach na czym polega Odbiór Nagrody podmiot liryczny z moich kawałków popełnił samobójstwo.

* Tekst nadesłany przez jednego z naszych użytkowników

 

News

Hołdys skomentował Matę na Narodowym: „Czytam, że ta widownia to głupki, że Mata nic nie wnosi”

Założyciel Perfectu broni fanów Maty.

Opublikowany

 

Przez

hołdys mata

Zbigniew Hołdys skomentował dwa koncerty maty na Narodowym, uderzając w ludzi wyśmiewających jego fanów. Muzyk uznał, że część dorosłych zwyczajnie nie potrafi ogarnąć gustu własnych dzieci i myli krytykę z boomerskim snobizmem.

Koncerty Maty na Narodowym dalej niosą się szerokim echem, a do całej dyskusji dołączył Zbigniew Hołdys. Założyciel Perfectu wrzucił na Facebooka nagranie z występu Młodego Matczaka i skomentował reakcje, które pojawiły się pod adresem młodej publiczności.

– MATA 😛 na Narodowym. Dwa koncerty z fullem. Czytam w wielu komentarzach, że ta widownia to głupki. Że Mata nic nie wnosi. Że Jacek Kaczmarski i Led Zeppelin to była muzyka. Gratuluję. Tym sposobem „dorośli” (wiekiem) pokazują, że jednak nie dorośli, żeby zrozumieć młodych – napisał.

To mocny głos, bo Hołdys nie jest postacią z rapowego środowiska, a mimo to celnie punktuje mechanizm, który wraca przy praktycznie każdym dużym wydarzeniu młodej sceny. Gdy stadion śpiewa z Matą, część starszych komentujących zamiast próbować zrozumieć skalę zjawiska, woli sprowadzić całość do tekstów o „głupiej widowni” i „braku wartości”.

Czytaj dalej

News

Management Viki Gabor robi jej krzywdę? Bronią 12 pkt dla Izraela

„Spekulacje na temat ukrytych znaczeń pozostawiamy bez komentarza”.

Opublikowany

 

Przez

fot. materiały prasowe

Polskie jury dało Izraelowi maksymalne 12 punktów w finale Eurowizji 2026. Teraz do całej akcji odniósł się management Viki Gabor, która była jedną z osób oceniających występy.

Finał Konkursu Piosenki Eurowizji odbył się 16 maja, ale temat polskiego głosowania dalej niesie się szeroko. Największe emocje wzbudziła decyzja jury, które komplet punktów przyznało reprezentantowi Izraela, Noamowi Bettanowi. Decyzja niezrozumiała, tym bardziej, że jeszcze przed Eurowizją trwała wzmożona debata na temat udziału Polski w konkursie właśnie przez wzgląd na Izrael. Eurowizję zbojkotowała chociażby Justyna Steczkowska, odcinając się od niej z wyżej wymienionych względów politycznych.

W składzie polskiego jury zasiadała m.in. Viki Gabor, dlatego jej management postanowił zabrać głos po fali krytyki:

– Management4Seasons informuje, że udział Viki Gabor jako jurorki w szeroko omawianym głosowaniu podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 dotyczył wyłącznie aspektów muzycznych. Spekulacje na temat ukrytych znaczeń pozostawiamy bez komentarza. Przypominamy, że Eurowizja to przede wszystkim święto muzyki i warto o tym pamiętać – napisano w komunikacie.

Management Viki Gabor stara się bronić czegoś, czego obronić się nie da. To pierwszy błąd, który może odbić się negatywnie na wokalistce. Drugim błędem jest brak stanowiska samej Viki Gabor. Wyręczanie się managementem w trudnym czasie nie wygląda dobrze i z pewnością tylko zaogni całą sytuację. To sama artystka powinna wytłumaczyć się ze swojej decyzji, a nie chować się za managerami. Trzecim błędem jest samo wydanie oświadczenia. Cała uwaga widzów skupi się teraz właśnie na Viki Gabor, a nie pozostałych 6 osobach zasiadających w jury. To na nią spadnie główna odpowiedzialność za tę sytuację i to jej nazwisko będzie znów na nagłówkach w tym nieprzyjemnym kontekście.

Czytaj dalej

News

Reklama Biedronki – Ten Typ Mes zabrał głos

Mamy oficjalne dementi.

Opublikowany

 

Przez

Ten Typ Mes / fot. Paweł Zanio

W sieci pojawiła się reklama recyklomatów Biedronki, a część słuchaczy od razu wyłapała głos łudząco podobny do Tego Typa Mesa. Raper odniósł się do sprawy krótko i jasno: to nie on.

Spot promujący recyklomaty Biedronki szybko trafił pod lupę słuchaczy. Wszystko przez wokal, który momentami brzmi tak, jakby za mikrofonem stał Ten Typ Mes. Dla wielu było to spore zaskoczenie, bo warszawski raper raczej nie kojarzy się z tego typu reklamowym formatem.

Część rapowych profili zaczęła podawać tę informację niemal jak pewnik. Więcej dystansu zachowali użytkownicy Ślizgawki. My również wysłaliśmy oficjalne zapytanie do Mesa, jednak wiadomość na ten moment nie została odczytana.

Udało się jednak dotrzeć do odpowiedzi samego rapera. Na jego kanale nadawczym, który śledzi raczej wąskie grono fanów, jeden z użytkowników zapytał wprost:

– Mes, ostatnio wyszła reklama recyklomatu biedronkowego. Wokalista śpiewający piosenkę w tej reklamie momentami brzmi dosłownie jak Ty i to w 100%. Zrobiłeś jakiś side hustle, czy to czysty zbieg okoliczności? Jeśli to nie ty, to i tak polecam sprawdzić, podobieństwo jest szokujące.

Mes odpowiedział bardzo krótko: – To nie ja.

To zamyka najważniejszą część tej historii. Mimo mocnego podobieństwa głosu, w reklamie recyklomatów Biedronki nie słyszymy Tego Typa Mesa.

Cała sytuacja zostawia jednak szerszy temat. W czasach, gdy coraz więcej spotów, dżingli i krótkich form audio powstaje przy wsparciu sztucznej inteligencji, granica między inspiracją, przypadkiem a podróbką głosu robi się coraz bardziej niepokojąco cienka. Czy w tym przypadku podobieństwo było zamierzone, czy wyszło przypadkiem? Tego na razie nie wiadomo.

Czytaj dalej

News

Michnik zabrał głos na temat Wołynia. Powtórzył przekaz Mesa sprzed kilku lat

Raper przed laty krytykował premierę głośnego filmu.

Opublikowany

 

ten typ mes michnik wołyń

Gdyby trzeba było wskazać rapera, którego światopogląd jest najbardziej zbieżny z przekazem „Gazety Wyborczej”, Ten Typ Mes nie miałby żadnej konkurencji. Porównanie ostatniej wypowiedzi Adama Michnika na temat ludobójstwa wołyńskiego ze stanowiskiem Mesa, jest tego najlepszym przykładem.

Środowisko „Gazety Wyborczej” od wielu lat słynie z głoszenia kontrowersyjnego przekazu. Na łamach prorządowego medium m.in. zrównywano udział Polaków w Holocauscie z hitlerowcami czy też negowano ludobójstwo na Wołyniu. Na przestrzeni lat nic się pod tym względem nie zmieniło, a mediaworkerzy z Czerskiej grzeją obecnie spin, że nie ma kraju w Europie, gdzie… Ukraińcy są traktowani gorzej niż u nas.

Swoje trzy grosze na temat relacji polsko-ukraińskich dorzucił nieco zapomniany w ostatnim czasie Adam Michnik. W wypowiedzi redaktora naczelnego „Wyborczej” widać duże podobieństwo ze spinem Mesa, który jest przeciwny dotykania tematu ludobójstwa wołyńskiego.

– Jak bardzo w tym trudnym dla Europy czasie jest to ryzykowny pomysł, by robić i za wszelką cenę wypuszczać film, w którym Ukraińcy obdzierają Polaków ze skóry? – Mes krytykował premierę głośnego filmu Smarzowskiego na długo przed wybuchem wojny w 2017 roku.

– To rozpętywanie tej awantury wokół Wołynia, nagłe brutalne domaganie się, aby rozkopywać te groby, te groby sprzed 80 lat. Mnie się to wydaje absurdalne i niebezpieczne – Michnik zaprotestował kilka dni temu przeciwko godnemu pochówkowi Polaków i trudno nie dostrzec podobieństwa z wypowiedzią założyciela Alkopoligamii.

Czytaj dalej

News

Polski comedy-raper Lil Narcyz zginął przez utonięcie – podała chorwacka policja

Poznaliśmy oficjalną przyczynę śmierci Youtubera.

Opublikowany

 

Przez

lil narcyz

23-letni Lil Narcyz nie żyje, a chorwackie służby podały już oficjalną przyczynę śmierci młodego twórcy. Sekcja zwłok wykazała, że comedy-raper i youtuber utonął w rzece Sawie w Zagrzebiu.

Lil Narcyz, czyli Nikodem Czyżewski, znany przed laty w sieci z comedy-rapowego contentu „Diss na” i działalności na YouTube, zginął w Chorwacji. Lokalne media oraz zagrzebska policja odtworzyły przebieg tragicznych wydarzeń.

Ciało 23-letniego Polaka odnaleziono w okolicach Rugvicy, miejscowości położonej na południowy wschód od Zagrzebia. Dryfujące w wodzie zwłoki zauważył przypadkowy przechodzień, który powiadomił służby. Według śledczych do wpadnięcia do rzeki mogło dojść dużo wcześniej, najprawdopodobniej w rejonie jednego z mostów w centrum chorwackiej stolicy. Rzeka Sawa, przepływająca przez Zagrzeb, ma silny nurt. To właśnie on miał porwać ciało i przenieść je kilkanaście kilometrów dalej.

Chorwacka policja wykluczyły udział osób trzecich. Sprawę zakwalifikowano jako tragiczny wypadek. Bezpośrednią przyczyną śmierci było utonięcie.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: