Sprawdź nas też tutaj

Felieton

Nasze (młodych) podejście do hip hopu |FELIETON

Opublikowany

 


Mamy dziś po 20 lat i dumnie mówimy, że naszą życiową zajawką jest muzyka. Czasem nawet chodzimy na koncerty, a zdarza nam się i kupić jakąś rapową płytę. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które hip hop dostało na tacy – nie pamiętamy jego narodzin i rozkwitu, choć paru z nas pewnie znalazło chwilę, by poczytać o nich w różnych wywiadach czy felietonach. Rap poznaliśmy z youtube’a, a istnieniem innych elementów kultury nigdy specjalnie się nie przejmowaliśmy. Tak, to my jesteśmy spadkobiercami tego, co przed laty stworzyliście i to my będziemy to po swojemu pielęgnować, aż w końcu przekażemy nasz hip hop kolejnemu pokoleniu.

Przy okazji różnych spotkań mogłem ostatnio posłuchać wiele o tym, jakie podejście do tej kultury mieliście Wy, ludzie, którzy przed laty sami ją w Polsce tworzyli. Jesteście inni od nas, często w ogóle nas nie rozumiecie i żyjecie czasami czy nawet żyjecie czasami, które już bezpowrotnie minęły. Muszę jednak przyznać, że Wasza zajawka hip hopem zdaje mi się być nieporównywalnie większa od naszej – i to, cholera, czuć na kilometr. Jest też tak samo jak Wy i Wasze podejście po prostu zupełnie inna i dla nas młodych czasem ciężka czy wręcz niemożliwa do wyobrażenia. Gdy Wy doświadczaliście narodzin hip hopowej kultury, my, mówiąc zupełnie bez metafor, robiliśmy w pieluchy. Trudno więc się dziwić, że dziś nieraz gówno wiemy o tym, czym rzeczywiście jest hip hop.



 

Jak opowiadacie, że kiedyś imprez było jak na lekarstwo, na płyty czekało się miesiącami i że było to na swój sposób piękne i wyjątkowe, to nie oczekujcie nawet, że wysłuchamy do końca wypowiadane przez Was zdanie. W tym czasie do internetu wleci kolejne multum klipów, kontrowersyjnych wywiadów czy chociaż głupich komentarzy pod nimi. Tyle ciekawych i hip hopowych rzeczy…Czasem aż ciężko cokolwiek wybrać, a tym bardziej gdzieś na dłużej się zatrzymać, bądź – o zgrozo- od tego wszystkiego uciec i udać się np na koncert.

 

No właśnie, Wy uczęszczaliście wszędzie, gdzie tylko się dało, a i tak chcieliście więcej i więcej. My, by zaliczyć wszystkie hip hopowe imprezy chociażby w jednym mieście musielibyśmy się co najmniej rozdwoić. Nie oszukujmy się, rozpowszechniając naszą ukochaną kulturę właśnie do takiego stanu dążyliście, ale cholera, jakby to powiedzieć, to wszystko chyba wymknęło nam się spod kontroli. Zresztą nie chyba, a na pewno i wcale nie jest to ciężko wyjaśnić i zrozumieć. To, co kiedyś tworzyła garstka wybranych, dziś zwyczajnie przejął świat biznesu i wielkich pieniędzy, a to jaką drogą podąża hip hop, a w szczególności rap coraz mniej zależy od nas, prawdziwych zajawkowiczów.

 

Wszystko, co przestało przynosić zysk, zostało odsunięte na bok. Tak właśnie od rapu brutalnie odłączono pozostałe składowe hip hopowej kultury. Turntablism, B-boying i graffiti poszły swoją drogą – nie zyskały specjalnie na popularności, lecz dzięki temu też nie zostały aż tak skomercjalizowane jak tylko pozornie najważniejszy z 4 elementów. On mimo tego, że jest nam wszystkim najbliższy i najbardziej dostępny, paradoksalnie wyrwał się spod kontroli zdecydowanie najmocniej. Dostajemy go tyle, że aż sami nie wiemy, po co sięgać – wybieramy najczęściej to, co popularne, modne, a to często rapem jedynie się nazywa. W świecie internetu i miliona imprez w klubach wszelkie gatunki muzyczne przenikają się w zawrotnym tempie. Hip hop niby gdzieś w tym wszystkim jest, ale tym mniej świadomym słuchaczom coraz ciężej go uchwycić. Z kolei tym, którym wiedzy nie brakuje, brzydnie on niemal na każdym kroku…

 

Widzicie, wcale nie mamy łatwiej ani fajniej od Was. A to, co stało się z hip hopem w żadnym wypadku nie jest naszą winą czy też zasługą. Zmienia się świat, a dopiero, co za tym idzie, także my sami, no i nasza kultura. Może i nie warto tej zmiany kategoryzować, mówić, że jest pozytywna czy negatywna, ale na pewno trzeba ją zauważać i jakoś stawiać jej czoła. Pytanie tylko jak?

 

W naszych młodych głowach hip hopu się już raczej nie połączy – ta układanka zwyczajnie się rozpadła, a w przyszłości może być już tylko gorzej. Nie zatrzymamy też rozwoju internetu oraz organizacji tysiąc tandetnych imprez i nie zapobiegniemy zlewaniu się rapu z gównem. My, młodzi dalej będziemy poznawać go przez youtube’a, by dopiero potem przy odrobinie szczęścia móc zobaczyć jego prawdziwe oblicze na koncertach. Stawiać czoła temu jak zmienił się świat i hip hop możemy więc jedynie poprzez pielęgnowanie zajawki, która siedzi w nas samych, przekazywanie jej innym i troszczenie się o to, by pozostawała ona prawdziwa i bezinteresowna. A pamiętajmy, że mamy ku temu wszelkie możliwości.

 

Internetu też można używać z głową. Dzięki niemu wiemy wszystko o nadchodzących imprezach, a także dużo łatwiej niż kiedyś możemy rozwijać w sobie 5 element, czyli wiedzę o kulturze. Wirtualny świat może stać się dla nas bakcylem, by wyjść w teren, złapać prawdziwą zajawkę i dbać o to, by przynajmniej w nas samych wszystkie elementy hip hopu pozostały żywe i spójne.

 

W terenie imprez mamy bez liku. Przy odrobinie wysiłku da się wyłowić te prawdziwie hip hopowe i po swojemu spełniać się w swojej pasji. Nie musimy być wszędzie – wystarczy choć czasem ruszyć dupę od komputera i zobaczyć, jak to jest samemu stać się częścią rozsławianej przez nas kultury. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w weekendy zamiast monitora oglądać raperów, DJ-i czy B-boyów, a może nawet samemu wcielić się w jednego z nich. Naprawdę wystarczy jedynie chcieć.

 

To wszystko brzmi nie najgorzej, prawda? Problem w tym, że nawet ja sam niemal w pełni wpisuje się w opis młodego pokolenia zawarty w pierwszym akapicie. Bliżej mi do ignoranta niż do hip hopowca, a pisanie tego typu tekstów z pewnością tego nie zmieni. Jedyne co choć trochę mnie pociesza to świadomość, że pisząc ten felieton, nieustannie generalizuje, a w naszym kraju na pewno wciąż są młodzi ludzie prawdziwie zajarani hip hopem.  Może więc to ich podejście do tej kultury, a nie moje i mi podobnych, ma rzeczywiste znaczenie, może to oni będą w stanie – nawet i w małym gronie – dalej ją pielęgnować i rozsławiać w możliwie najczystszej postaci. Może w końcu przekażą ją kolejnemu, jeszcze bardziej „zepsutemu” pokoleniu, wśród którego też znajdą się prawdziwi zajawkowicze. Może… tylko kogo to dziś, kurwa, obchodzi…

 
24 komentarze
24 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
QQQQQQQQ
6 lat temu

MLODZI TO LAKI I NIE BOJMY SIE MOWIC O TYM GLOSNO NIEDOSC ZE PIERDOL TRUSKUL A GDYBY NIE ONI NIE BYLOBY RAPU ZJEBY

k0k4|n4
6 lat temu
Reply to  QQQQQQQQ

W srod tych młodych mc sporo jest dobrych graczy, ale jeszcze więcej jest łakow.

heheszek
6 lat temu
Reply to  QQQQQQQQ

„MOZESZ TYLKO WYKORZYSTAC JAKIEGOS WYJCA CO SIE NIE PRZYZNA ZE PIZDA JESTES NIE ARTYSTA..”
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=p5TBAgtsBeU[/youtube]
PROPSY TEDE ZA ROZJEBANIE PENERA

cne i prosię
6 lat temu
Reply to  QQQQQQQQ

Chujowe gimbozofowanie.
Nie czytałem.

Mic tyson
6 lat temu
Reply to  cne i prosię

Żal dupe ściska, że takie bezzajawkowe barany jak autor się w jakikolwiek sposób próbują identyfikować z tą kultura. Owszem masz rację z tekstu wynika, że jesteś zwykłym ignorantem, który ma znikome pojęcie o temacie. Nie rozumiem tylko po chuj udzielasz się publicznie. To właśnie Ty i ludzie Tobie podobni niszczycie ta kulturę.

JAN PALONY
6 lat temu

KOCHAM HIP HOP I TEN HIP HOP NIENAWIDZĘ

sdawed
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=QZEJl1fSyLQ[/youtube]

zioom
6 lat temu
Filozofujacy
6 lat temu

POLSKI HIP-HOP JEST ZALEWANY FALĄ BADZIEWIA, JEDNAKOWEGO TWORZONEGO PRZEZ JEDNAKOWYCH RAPERÓW. POLSKI HIP-HOP JEST MONOTEMATYCZNY. ALBO NAWIJANIE O ULICY ALBO WYGRYWANIE ŻYCIA, PIENIĄDZE, „NIUNIE” ITD.UDAŁO SIĘ WYBIĆ QUEBIE DZIĘKI WIELOKROTNYM RYMOM I WPLATANIU FILOZOFII W TEKSTY TO MAMY TERAZ MILION KLONÓW QUEBO NAWIJAJACYCH O TYM SAMYM TAK SAMO. NIE WSPOMINAM JUŻ O FLOW. MŁODZI RAPERZY TO POKOLENIE 95 KTÓRE NIE CZYTA JUŻ KSIĄŻEK TYLKO STRESZCZENIA, KTÓRE UPATRUJE HAJSU Z RAPU. PLUSEM JEST TYLKO TO ŻE ICH ODBIORCY NIE KUPIĄ ICH PŁYT TYLKO ODPALA WSZYSTKO NA JUTUB. DZIŚ HIP-HOPU SŁUCHA SIĘ ZA DARMO, BO GIMBY NIE KUPIĄ PŁYTY BO NIE PRACUJĄ. FENOMEN TO TYLKO GANG ALBANII ALE ICH MOGĄ KUPOWAĆ MOŻE FANI DISCO POLO, LUDZIE OD ONA TAŃCZY DLA MNIE. ALE TO DOBRZE. IM MNIEJ ŁAKOW TYM LEPIEJ.BO TRACI NA TYM TEN 1 PROCENT Z TALENTEM KTÓRZY GINĄ W ZALEWIE TEGO SAMEGO GOWNA.

Filozofujacy
6 lat temu
Reply to  Filozofujacy

DODAM JESZCZE JEDNĄ KWESTIĘ. TZW BEKA Z RAPU. CZY TO PRZYPADKIEM NIE JEST TYLKO POLSKIE ZJAWISKO? CIEKAWYMY ZJAWISKAMI SĄ NP POSTACIE MARTY I ZUZY Z KOMENTARZA WYŻEJ, BONUSA BGC, POMIDORA Z FIRMY KTÓRZY UTOŻSAMIAJĄ SIĘ Z RAPEM.RAP CZĘSTO W POLSCE BUDZI UŚMIECH POLITOWANIA. CZEMU? MAM HIPOTEZĘ ALE TO JUŻ W INNYM KOMENTARZU.

20 lat temu
6 lat temu

Są tylko tzy osoby, ktorym nalezy sie szacunek czyli Ostr, Peja, sokół. Gimbusy!

guuu
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=s2LpKoiWapM[/youtube]

jol
6 lat temu

Nie fizolofuj mje tu. Ogarnij sie wszystko wokol to bussines as usual. A ze sa afery… Wszedzie jest tak samo i nie wazne czy to polska usa czy inne rejony.

wbita potaniego bita
6 lat temu

musicbreeze.com/DRObeats
Odpowiedz

Doxy86
6 lat temu

Jak patrze na ten cały rap czy hip hop PL to mi sie płakać chce same gówno wychodzi tyle tego teraz jest a nikt nie potrafi nic dobrego wydac tylko pogoń za SWAGiem jakis Quebonafide z dupy czy jakis kałen pseudo Eminem a nawet nie stał obok niego jest wielu innych shittoców aż szkoda liter na nich I kurwa jebane spiewane refreny jak w 1.8L albo verba jak sie pytam co to kurwa jest????

Bibi
6 lat temu

[img]https://www.google.co.uk/search?q=gifs+kill+rap&client=ms-android-samsung&prmd=ivn&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiLq9C25_LLAhWHVRoKHbvRC8wQ_AUIBygB#tbm=isch&q=gify+rap&imgrc=UDAmtIv-BxD7aM%3A[/img]

JAJA CHCESZ?
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=fN7T8osRVWg[/youtube]

Brednie
6 lat temu

Doczytałem do zdania o tym, jak inne elementy zostały odsunięte na bok i wystarczy mi czytania. Widzę że piszący to ma pojęcie takie jak reszta tych małolatów. Kurwy

noflow
6 lat temu

dobry tekst
i ciekawy i poprawny
props

Marcowy samolot
6 lat temu

Problem leży nie w sposobie poznawania muzyki czy ilości dostępnych koncertów, ile w komercjalizacji zjawiska jakim jest rap. Ja jestem wg autora tekstu tej „starej daty” bo mam już na karku 30 lat z kawałkiem i wydaje mi się że dość jasno widzę różnicę pomiędzy „starym” a „nowym” rapem. Kiedyś były zupełne inne wzorce, oparte na szacunku dla muzyki i jej powiedzmy sobie dość ortodoksyjnych zasad i ideałów. Ciężko było na rapie pewnie zarobić, więc brał się za niego tylko ten, kto naprawdę to czuł, a brak youtubów i rapu w telewizji powodował, że nie interesowali się nim ludzie z parciem na szkło i popularność. Dziś jest zupełnie inaczej jak wszyscy wiemy. Młodzi idą w rap żeby żyć życiem rapera które jest lansowane na niewyobrażalnie fajne – dziewczyny lecą na raperów, raperzy mają szacunek na osiedlu, na rapie da się zarobić, w „stroju rapera” i na teledyskach wygląda się jak twardziel no i poza tym rap jak żadna inna muzyka sprzedaje się wśród równolatków, którym przecież najbardziej każdy młodzian chce zaimponować, bo nie starym grzybom słuchającym Jethro Tull. Oglądają teledyski z myślą „ja też bym tak chciał”, ale muzyka w tym myśleniu bynajmniej nie jest na pierwszym planie.

Wymiona Tedego
6 lat temu

lepiej nie dało sie tego napisać. Jestem Twoim równolatkiem i mam identyczne odczucia. Nie skumają,nie zroumieja. Bo dla nas rap był kontrkultura,rebelia,buntem a dziś rap już płynie z gównem obok popu,jest na fali i promuje te same „wartości”. Straszny jest upadek tej muzyki. Słucham jej już wybiórczo jeśli chodzi o nowe rzeczy, wróciłem do starych zajawek na alternatywny rock czy muzyke elektroniczna. Po prostu nie czuje juz tego. Teksty do mnie nie trafiaja,sa płytkie,durne…szkoda. HIP-HOP IS DEAD

krok nawstecz
6 lat temu
Reply to  Wymiona Tedego

no i mam to samo. tez szukalem buntu, rebelii wiec wracam do starych utworow bo nowa muzyka nic takiego mi nie daje. owszem trafia sie fajne rzeczy jak np. ostatnia plyta OSTR. mimo, ze nie pierdoli tam rzadu, nie wykrywa spiskow, nie mowi o tym co nie jest tak jak powinno ma fajny przekaz, madre teksty, dobry flow i kozackie bity. paluch tez jak zwykle trzyma poziom ale to juz nie to samo… skandal, klucz, na legalu, tabasko, sport itd. fajne lata

Wymiona Tedego
6 lat temu

wiecie drogi autorze czemu tak jest? Bo nie szanujecie tej kultury, nie respektujecie zadnych zasad, idealów. Dla was liczy się tylko tyłek na klipie i po czwórne rymy. Nic wiecej was nie interesuje. Tym sie pokolenia roznia. Dla nas rap był wolnoscia, możliwoscia wypowiedzi, mozliwoscia zwrócenia uwagi na problemy ludzi z blokowisk, biedoty i mozliwosc wybicia sie z tego. Ale tez i zasady,honor,prawilnosc. stad tyle tekstów z lat 90tych,i 00tych o lojalnosci,honorze,zasadach ulicy,przyjaźni,miłości,szacunku do siebie,swoich przyjaciół,kobiet. To było nasze zycie, to było o nas i dla nas. Zylismy tym. Widzac goscia w klipie,widzielismy jednego z nas który dzieli sie swoimi rozkmnkami. A co wy macie? patrzycie np. na 40 letniego nacpanego frajera tedego (który juz dla nas był szmata) i chcecie byc jak on. Bo ma dziwki i koks w nosie. W naszych czasach dragi były frajerstwem,dla was to wyznacznik fajności. Załosne. Ja wiem,ze nie mozna narzekac ciagle na owe czasy i wychwalac swoich. U nas tez nie było kolorowo. Była wszechobecna przemoc na taka skale, ze pewnie wielu z was nie wychylałoby łba z okna. Wszedzie mozna było dostac w pizde za chec do zycia. Ale myslelismy,chcielismy zmieniac cos na lepsze.Wy macie internet,gowniana piorąca łeb muzyke i wszystko na tacy – robi sie wam gówno z mozgu od urodzenia, i sami z siebie dążycie do samozagłady. Przepaść jest niewiarygodna. Zobaczcie na weteranów polskiego rapu. Co osiagneli? maja wkoncu rodzine,dzieci,mieszkanie,dom..stabilizacje. o to walczyli od młodego chujka. A wy odwrotnie. z dobrych domów dążycie do ćpania, degeneracji,totalnego upadku. Tyle ode mnie… Czytaj więcej »

fresz
6 lat temu

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ysO7mPJ-YAU[/youtube]

Popularne