Sprawdź nas też tutaj

News

„NIE ŻYJĘ Z MUZYKI. JESTEM BLISKO LUDZKICH PROBLEMÓW”

Opublikowany

 

Lukasyno o 15 latach na scenie.

Swoją przygodę z Hip-Hopem zaczął w 1997 roku z białostocką grupą Proffesory. Na początku 2000 roku wraz z zespołem Ten Skład wydali nielegal, by później razem z Dejotem i Olafem pracować już pod szyldem  "Wychowani na błędach".

 

– Staram się udowodnić, że można cały czas podnosić poziom, rozwijać się i nie robić tego samego co wszyscy – wyjasnia Lukasyno. –  Mimo 15 letniej działalności muzycznej nie żyję z muzyki, a wielokrotnie dokładam do swoich produkcji. Nie ubolewam z tego powodu bo normalna praca sprawia, że cały czas realnie patrzę na świat i życie, cały czas jestem blisko normalnych ludzkich problemów, przez co mój rap z reguły opowiada o tym co czuje każdy z was – dodaje.

 

Raper pracuje obecnie nad kolejnym solowym wydawnictwem "Bard". – Niezależnym artystom nie jest łatwo przebić się w codziennej papce jaką serwuje sieć. Ludzie, którzy mają coś wartościowego do przekazania przegrywają z natłokiem popeliny, golizny, błazenady i aferek. Niektórzy zarzucają mi, że cały czas mam takie same flow. Zgadza się i nie zamierzam zmieniać stylu tylko dlatego, że modne zrobiły się przyspieszenia i hashtagi. Potrafię zarapować na szybszym bicie i położyć wielokrotne co udowadniałem na poprzednich płytach i o czym przekonacie się na albumie Bard – przekonuja Luka. – Nie jest dla mnie priorytetem gimnastykowanie języka, aby cokolwiek komuś udowodnić. Zawsze byłem zwolennikiem slow flow i budowania obrazów słowami. Nie imponują mi szybkie nawijki i rymowanki w których ciężko jest wyłapać sens, ale nie znaczy to że nie szanuję raperów tak nawijających. Na scenie jest miejsce dla wielu, ale pamiętajcie, że najważniejsza jest autentyczność i wiarygodność. Dla mnie zawsze najistotniejszy był klimat i treść oraz opowieści oparte na moim życiu – wyjaśnia muzyk.

 

Szczegóły nadchodzącego projektu Lukasyno "Bard" tutaj. Pierwszy klip promujący jego nowy album jest dostępny pod tym linkiem.

 

News

Popek zwyzywał Martę na koncercie. „Sprawa idzie do sądu” (tylko u nas)

„Mam już 3 mocnych prawników”.

Opublikowany

 

Przez

popek marta sprawa sądowa

Popek publicznie zwyzywał Martę ze sceny i mówił o swoich nieobliczalnych fanach, a kobieta w rozmowie z GlamRap.pl zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu.

Konflikt Popka z Martą wchodzi na kolejny level. Kobieta, której zgłoszenia przyczyniły się do usunięcia kawałków rapera z YouTube, zapowiada walkę na drodze prawnej. Wszystko przez to, co Król Albanii powiedział o niej podczas ostatniego koncertu. Ze sceny poleciały wyzwiska, wulgaryzmy i słowa, które Marta odebrała jako groźby.

Popek zwyzywał Martę. Fani skandowali „J*bać Martę”

Podczas ostatniego występu Popek postanowił publicznie zwrócić się do kobiety, z którą od pewnego czasu prowadzi konflikt o swoje utwory. Raper nie szczędził jej wyzwisk.

– Pamiętaj Marta ty k*rwo j*bana. Zapłacisz mi, karma wróci. Ja mam swoich fanów – powiedział Popek ze sceny, po czym razem z publicznością zaczął skandować „J*bać Martę”.

Na tym się nie skończyło. Raper zaczął mówić o swoich fanach, sugerując, że niektórzy z nich są gotowi podjąć działania przeciwko kobiecie.

– Dziewczyno, sama sobie kopiesz grób. Ja mam wśród fanów oszołomów i oni mnie proszą o zielone światło, ale ja tego nie robię, ale ktoś pewnie przyjedzie po ciebie.

Marta dla GlamRap.pl: „Mam już 3 mocnych prawników”

Marta nie zamierza zostawić tych słów bez odpowiedzi. W rozmowie z GlamRap.pl poinformowała, że zaangażowała już prawników i zamierza skierować sprawę do sądu.

– Mam już 3 mocnych prawników, zapamięta moje imię do końca życia – powiedziała.

Kobieta przekonuje, że zabezpieczyła materiały, które mają posłużyć jako dowody. Chodzi zarówno o nagranie z koncertu, jak i publikacje związane z konfliktem.

„STOP PATOLOGII”. Marta zapowiada konsekwencje

Marta przekazała nam również oświadczenie, w którym zapowiada podjęcie kroków prawnych przeciwko raperowi.

– Całe nagranie z koncertu, wszystkie publikacje i groźby zostały zabezpieczone. Wszystkie dowody trafiają do prawnika. Sprawa znajdzie finał na drodze sądowej. Nie ma zgody na publiczne szczucie, poniżanie i zastraszanie. STOP PATOLOGII. Czas ponieść konsekwencje.

Konflikt, który zaczął się od zgłoszeń dotyczących numerów Popka, może więc przenieść się z internetu na salę sądową.

Czytaj dalej

News

Trzech polskich raperów zmarło w 2026 roku. Hip-hop stracił kolejnych ludzi

Najmłodszy miał zaledwie 23 lata.

Opublikowany

 

Przez

trzech raperów zmarło w 2026
Koni, Salvador, Lil Narcyz

W 2026 roku polska scena rapowa pożegnała trzech artystów – Lil Narcyza, Koniego z Beat Squadu oraz Salvadora.

Po wyjątkowo tragicznym 2025 roku, kiedy polski hip-hop stracił ponad dziesięciu reprezentantów, kolejne miesiące przyniosły mniej informacji o śmierci artystów. Niestety, również w 2026 roku scena musiała pożegnać swoich ludzi.

Wśród zmarłych znaleźli się:

Każdy z nich reprezentował inne oblicze rapu. Największym echem odbiła się jednak śmierć Koniego, który przegrał z chorobą.

Koni z Beat Squadu walczył z rakiem

Śmierć Koniego była szczególnie bolesnym ciosem dla starszego pokolenia słuchaczy. Reprezentant Beat Squadu przez długi czas zmagał się z ciężką chorobą.

– Przez długi czas toczył nierówną walkę z chorobą nowotworową, poddając się licznym leczeniom i trudom, których niewielu mogłoby wytrzymać. Miałam zaszczyt być przy nim w każdej chwili tej walki, wspierać go, trzymać za rękę i dzielić z nim każdy dzień tej trudnej drogi – informowała żona rapera po jego śmierci.

koni raper nie żyje
Koni z Beat Squadu

Rok 2025 był czarnym rokiem polskiego hip-hopu

Choć w 2026 roku scena straciła trzech artystów, trudno porównywać tę liczbę z dramatycznym bilansem poprzedniego roku.

W 2025 roku zmarło ponad dziesięciu polskich raperów, w tym Bas Tajpan, Pono, Joka z Kalibra 44 oraz Sawa SPZ.

Tak wielu zmarłych reprezentantów hip-hopu w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy polska scena wcześniej nie odnotowała. Odchodzili zarówno weterani, którzy budowali fundamenty rapu, jak i artyści młodszego pokolenia.

Czytaj dalej

News

Nelly dostał 50 tys. dolarów za 3 minuty rapowania. Taylor Swift dała mu kasę w torbie z McDonald’s

„Zrobiłbym to nawet za darmo”.

Opublikowany

 

nelly taylor swift

Nelly zgarnął 50 tys. dolarów za zaledwie trzy minuty na scenie podczas koncertu Taylor Swift. Raper poprosił, żeby pieniądze przekazano mu w torbie z McDonald’s.

Nelly pojawił się w programie „The Breakfast Club” razem ze swoją żoną Ashanti i przypomniał historię nietypowego występu u boku Taylor Swift. Amerykańska gwiazda popu zaproponowała mu pokaźną sumę za wykonanie jednego kawałka. Cała akcja trwała zaledwie trzy minuty, a raper wrócił do domu bogatszy o 50 tys. dolarów.

Swift chciała ściągnąć go do Houston, ponieważ razem ze znajomymi przygotowała układ taneczny do jego kultowego hitu „Hot in Herre”.

Piosenkarka obawiała się jednak, że nie będzie jej stać na taki występ. – Tak naprawdę nie mam aż takiego budżetu – miała powiedzieć raperowi.

Jej propozycja obejmowała jednak 50 tys. dolarów, prywatny odrzutowiec dla Nelly’ego i jego dzieci oraz zakwaterowanie w hotelu.

Gotówka w torbie z McDonald’s

Nelly nie zamierzał negocjować. Kwota za trzyminutowy występ była na tyle atrakcyjna, że raper miał tylko jedną, dość absurdalną prośbę.

– Możecie włożyć to do torby z McDonald’s? – wspominał.

Ekipa Taylor Swift potraktowała jego słowa dosłownie. Po występie Nelly otrzymał gotówkę zapakowaną właśnie w taką torbę.

Co ciekawe, raper przekonuje, że wcale nie zależało mu na pieniądzach. – Zrobiłbym to nawet za darmo – zapewnił.

Swift zadbała również o luksusowe warunki dla całej rodziny. Zarezerwowała dla nich apartament prezydencki, z którego ostatecznie nikt nie skorzystał. Po zakończeniu występu Nelly i jego bliscy pojechali prosto na lotnisko, gdzie czekał prywatny samolot, którym wrócili do domu.

Nelly i Taylor Swift znają się od lat

Relacja rapera z popową gwiazdą nie ograniczyła się do jednego koncertu. Nelly przyznaje, że sam jest fanem Swift, a jego żona Ashanti nazywa ją pieszczotliwie „Tay Tay”.

W rozmowie z „Good Day New York” małżeństwo opowiadało o wieloletniej znajomości z artystką. Nelly wspominał również, że Taylor zdarzało się dołączać do niego na scenie, żeby wspólnie wykonać „Dilemma”, jeden z największych hitów w jego karierze.

Czytaj dalej

News

Waco do Popka: „Nie płacz jak baba. Nie będziesz musiał jak ja w wieku 46 lat kończyć zawodówki”

Legendarny producent reaguje na łzy Popka i „koniec kariery”.

Opublikowany

 

Przez

waco popek

Popek załamał się po utracie ponad 250 numerów na YouTube i zaczął mówić o końcu kariery. Legendarny producent Waco postanowił się do niego zwrócić.

Popek przeżywa jeden z największych kryzysów w swojej karierze. Po tym, jak z YouTube zniknęło ponad 250 jego kawałków, raper nie wytrzymał emocjonalnie. Ze łzami w oczach mówił o zakończeniu muzycznej działalności i przyznał, że nie ma pojęcia, jak rozwiązać konflikt z Martą.

To właśnie ona zgłaszała jego utwory do wytwórni, co doprowadziło do kolejnych blokad na YouTube. Król Albanii przyznał, że jest załamany i nie wyobraża sobie życia bez muzyki.

Na dramatyczne wyznania Popka zareagował Waco. Legendarny producent przypomniał mu, że wciąż ma muzykę na innych platformach i może na niej zarabiać.

– Popek nie płacz jak baba. Masz jeszcze muzykę na innych platformach. Jak kochasz muzykę to z głodu nie będziesz przymierał i z tych pieniędzy zrealizujesz spokojnie niejeden projekt.
Nie będziesz musiał jak ja w wieku 46 lat kończyć zawodówkę i pracować jako elektryk po świecie, by zrealizować marzenia – napisał.

Czytaj dalej

News

Louis Villain odpicował swoją luksusową terenówkę. 1300 gwiazd na suficie

„Gwiazdka przyszła wcześniej”.

Opublikowany

 

Przez

louis villain

Louis Villain pochwalił się swoją odpicowaną Gelendą G 63, która przeszła konkretną metamorfozę w poznańskim studiu detailingowym.

Luksusowy Mercedes-AMG G 63 rapera trafił w ręce specjalistów, którzy zadbali o to, żeby terenówka wyglądała jeszcze bardziej kozacko. Auto dostało sufit z efektem rozgwieżdżonego nieba, nowe nagłośnienie i obniżone zawieszenie.

Największy bajer to zdecydowanie 1300 gwiazd na suficie, które nadają wnętrzu klimat znany z najbardziej luksusowych limuzyn. Do tego doszedł kompletny system audio od Audiotec Fischer oraz sprężyny AST Suspension, dzięki którym potężna Gelenda siedzi teraz niżej.

– W tym roku gwiazdka przyszła wcześniej – skomentował Louis Villain.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: