Sprawdź nas też tutaj

News

O.S.T.R. wydał swój film na DVD i Blue-ray

Nakład został mocno ograniczony.

Opublikowany

 

ostr

O.S.T.R. oferuje słuchaczom i widzom produkcję bez precedensu na polskiej scenie muzycznej i filmowej. Film „GNIEW” w reż. Błażeja Jankowiaka (9 LITER FILMY) to wyprodukowany przez Asfalt Records wyjątkowy projekt fabularny oparty w całości na muzyce z ostatniego solowego albumu O.S.T.R. pod tym samym tytulem. Zamiast tradycyjnej selekcji teledyskowej, Ostry postanowił stworzyć film do swojej nowej płyty. W filmie występują Eliza Rycembel (nominowane do Oskara „Boże Ciało”), Eryk Lubos (“Ślepnąc od świateł”, „Psy 3”), Tomasz Włosok, Sławomir Maciejewski, Mateusz Pierożek i Marcin „Kali” Gutkowski,

“GNIEW” został wydany z olbrzymią dbałością o szczegóły na nośniku Blu-ray Disc zapewniającym najwyższą jakość wizualnych doznań. Całość zapakowano w bogato zdobiony lakierem digipack (DVD size). Na samym pudełku znalazły się zdjęcia O.S.T.R. autorstwa Pawła Fabjańskiego, natomiast w środku na entuzjastów wydań kolekcjonerskich czeka 10 kart ilustrujących pracę ekipy 9LITER FILMY. Za oprawę wydania odpowiada Oskar OESU Podolski, współzałożyciel 247Studio, zaś nad stroną organizacyjną czuwał Bartek Okrój, producent wykonawczy Asfalt Records. Świątecznym dodatkiem jest przygotowana specjalnie na tę okazję płyta z filmem „GNIEW” w formacie DVD, która stanowi integralną część zestawu. Warto wspomnieć, że nakład wydania został ograniczony do 2 tysięcy egzemplarzy.

O.S.T.R. o projekcie “GNIEW”

„GNIEW na materializm, sztuczne piękno i wszechobecną walkę o adorację. Udajemy kogoś, kim nie jesteśmy. Prowadzimy podwójne życie. Niby żyjemy w społeczeństwie, a tworzymy wirtualne społeczności. Samotni, napawamy się cudzym nieszczęściem, jakby niepowodzenie było dla nas pożywieniem, dowodem na to, że wszystko, co złe należy się każdemu po równo. GNIEW na lęk i przymykanie oczu na to, co dzieje się za ścianą. GNIEW na przedkładanie swojego dobra nad dobro innych i na radość czerpaną z cudzego upadku. Nie godzę się na taką rzeczywistość. Nie godzę się z polityczną poprawnością, z wmawianiem, że wszyscy muszą być piękni i udawać kogoś, kim nie są. Nie godzę się na to. Nie godzę się na to i mam wobec tego GNIEW.”

Błażej Jankowiak (9LITER FILMY) o projekcie „GNIEW”

„GNIEW” to szczególne dla mnie dzieło. Od początku przyświecała nam idea zrobienia czegoś nietuzinkowego, świeżego, opowieści, która połączy fabularny świat trójki bohaterów o niełatwej przeszłości z narracją muzyczną Adama. Cieszyła nas otwartość na niecodzienne podejście do promocji płyty i duża swoboda twórcza jaką dostaliśmy. Film majaczący na pograniczu teledysku i fabuły będący w gruncie rzeczy musicalem to forma, która idealnie opowiedziała o różnych często niełatwych stanach emocjonalnych w głowach trójki bohaterów. Cieszy mnie fakt, że wytwórnia i artyści mają odwagę inwestować w tego typu projekty co świadczy o potrzebie parcia do przodu, potrzeby zaspokojenia gustów najbardziej wymagających odbiorców. Cieszę się również, że w film zaangażowaliśmy aktorów dokładnie takich jakich widzieliśmy pierwotnie. Poczuli go i z łatwością weszli w niego dając projektowi super kreacje. To był niełatwy projekt bo przed nami nikt prędzej nie przecierał tych ścieżek. Mam nadzieję, że dzieło to przesunęło granice w jakich postrzega się nie tylko teledyski, ale i film.”

 

News

Dr. Dre broni AI w muzyce i sam już z niej korzysta

„Problem mają ludzie, którzy mają trudności z tworzeniem”.

Opublikowany

 

Dr. Dre nie uważa sztucznej inteligencji za zagrożenie dla muzyki i przekonuje, że problem z AI mają przede wszystkim osoby, którym brakuje kreatywności.

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi do muzyki, a kolejne eksperymenty z wokalami, bitami i całymi numerami wywołują ostre dyskusje wśród słuchaczy. Dr. Dre stoi jednak po stronie tych, którzy widzą w AI przede wszystkim kolejne narzędzie dla artystów.

Legendarny producent oraz Jimmy Iovine poruszyli ten temat podczas rozmowy z „The New York Times”. Zapytani, czy rozwój sztucznej inteligencji może stanowić zagrożenie dla muzyki, obaj odrzucili taki scenariusz.

Iovine stwierdził, że nie widzi tutaj większych minusów. Współzałożyciel Interscope przyznał, że przy pomocy AI może powstawać kiepska muzyka, ale jego zdaniem nie jest to nic nowego. Jednocześnie uważa, że utalentowani twórcy będą w stanie wykorzystać technologię do robienia lepszych rzeczy.

Według niego część niechęci do AI wynika również z fatalnej komunikacji firm technologicznych z odbiorcami.

„Problem mają ludzie, którzy mają trudności z tworzeniem”

Jeszcze mocniej wypowiedział się Dr. Dre. Producent „The Chronic” nie tylko nie traktuje AI jak przeciwnika, ale sam już sprawdza jego możliwości.

– Nie postrzegam AI w muzyce jako zagrożenia. Jedynymi ludźmi, którzy widzą w tym zagrożenie, są ci, którzy mają problemy z tworzeniem.

Dre porównał obecny opór wobec sztucznej inteligencji do reakcji, jakie przed laty mogły wywoływać automaty perkusyjne czy syntezatory.

– Kilka dni temu rozmawiałem z kilkoma osobami. Byli przeciwni AI, a ja na to: 'Okej, brzmicie jak ludzie, którzy byliby przeciwni automatowi perkusyjnemu, kiedy ten się pojawił’. Albo syntezatorom, prawda? To nowe narzędzie dla kreatywności. Niektórzy boją się uczyć nowych rzeczy. Ja to przyjmuję. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, co z tego wyniknie.

Dre już korzysta ze sztucznej inteligencji

Co istotne, szef Aftermath nie mówi wyłącznie o teorii. Potwierdził, że sam korzysta z AI „jako narzędzia, żeby zobaczyć, co zrobi z tym, co właśnie stworzyłem”.

Zgodził się też z Iovine’em, który uważa, że w branży działa sporo „ukrytych producentów AI”. Chodzi o twórców korzystających ze sztucznej inteligencji, ale niechętnych do publicznego przyznawania się do tego.

Czytaj dalej

News

Kaktus wsparł proukraińskiego aktora w trudnym momencie

Gwiazdor spotkał się z wyjątkowo nieprzychylnym feedbackiem.

Opublikowany

 

kaktus

Nastawienie Polaków wobec masowej migracji z Ukrainy zmieniło się dość mocno na przestrzeni ostatnich kilku lat. Przekonał się o tym aktor Antoni Pawlicki, zmasakrowany komentarzami na Instagramie, któremu z pomocą ruszył Kaktus, często pokazujący się w towarzystwie raperów i pomagający promować ich twórczość.

24 sierpnia to jeden z najważniejszych dni w roku dla sympatyków „obozu demokratycznego” i wszelkiej maści ojkofobów, zafascynowanych narracją „Gazety Wyborczej” i TVN24. Tegoroczne obchody święta niepodległości Ukrainy zgrały się w czasie z ogłoszeniem przez Zełeńskiego ukraińskiego Panteonu Narodowego. Czy zobaczymy w nim zaraz ludobójców naszych przodków i hitlerowskich kolaborantów, z gloryfikacji których słynie ten kraj? – Tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto jest dla nas bohaterem – przekazał prezydent naszych wschodnich sąsiadów. Tym samym Ukraina jest jedynym państwem na świecie, gdzie zdjęcia zbrodniarzy z nazistowskimi emblematami można zobaczyć np. idąc do knajpy.

W Polsce mamy silny rozdźwięk między agitacją mediów głównego nurtu i elit, według których powinniśmy milcząco akceptować wszelkie patologie jak wyżej i nastawieniem zwykłych Polaków, którzy przekonali się co znaczy określenie „sowiecka mentalność”. Rykoszetem dostał przez to aktor Antoni Pawlicki, gdy zachęcał do świętowania niepodległości Ukrainy na Instagramie. Gwiazdor spotkał się z wyjątkowo nieprzychylnym feedbackiem, gdzie zarzucono mu m.in. milczenie o fali śmiertelnych lub zagrażających życiu ataków z ostatnich tygodni. Pawlickiemu otuchy dodał natomiast Kaktus, nie pozostawiając wątpliwości, gdzie lokuje swoją sympatię. Wśród uczestników skoordynowanej prokijowskiej akcji znaleźli się również m.in. Maja Ostaszewska, znana z agitacji na rzecz wpuszczania imigrantów, szturmujących granicę z Białorusią w 2021 roku i Mateusz Damięcki, który zasłynął z publikacji postów z hasztagiem #ZatrzymajFaszyzm 11 listopada.

Czytaj dalej

News

Jechał 11 godzin na Hip Hop Kemp. „Teren festiwalu nie był w ogóle przygotowany”

„Hip Hop Scam”.

Opublikowany

 

Przez

hip hop kemp

Niemiecki raper Bast przejechał 11 godzin na Hip-Hop Kemp, a na miejscu zobaczył teren kompletnie nieprzygotowany na imprezę tej skali.

Powrót Hip-Hop Kempu zakończył się potężną klapą. Festiwal został odwołany zaledwie dzień przed planowanym startem, kiedy część uczestników była już na miejscu, a inni znajdowali się w drodze. Wśród nich był niemiecki raper Bast, który po wszystkim określił wydarzenie mianem „Hip Hop Scamu”.

Bast zdradził, że razem z dużą ekipą ruszył na festiwal dzień wcześniej. Wynajętym busem jechali aż 11 godzin. Co więcej, grupa z własnej kieszeni zorganizowała stoisko ze sceną i nagłośnieniem.

– Przyjechaliśmy dużą grupą dzień wcześniej, pokonując 11-godzinną trasę wynajętym busem. Wszyscy zrzuciliśmy się, żeby przygotować na miejscu stoisko ze sceną, nagłośnieniem i całą resztą. Główną rolę odegrali @spica.sven, Jens, Turner, @koolchriz i @willstreetstudio. Dzięki za zaangażowanie!

Po dotarciu na miejsce szybko okazało się jednak, że rzeczywistość mocno odbiega od tego, czego można było oczekiwać po festiwalu tej wielkości. Zdaniem rapera teren nie był nawet w przybliżeniu gotowy na przyjęcie tak dużej liczby uczestników.

– Szybko stało się jasne, że teren festiwalu nie był nawet w najmniejszym stopniu przygotowany na wydarzenie tej skali. Międzynarodowe freestyle’owe cyphery były naprawdę kozackie, ale rozczarowanie i tak jest ogromne, bo ten weekend miał o wiele większy potencjał.

Mimo całego chaosu Bast znalazł jeden pozytyw – freestyle’owe cyphery z udziałem ludzi z różnych krajów. Całą sytuację podsumował jednak gorzko, zwracając uwagę również na burzę, która przeszła nad terenem imprezy.

– Teraz przynajmniej można powiedzieć, że było historycznie… Ostatecznie można się cieszyć, że nikt nie został ranny, szczególnie podczas burzy.

Czytaj dalej

News

Lil Pump: „Kocham Putina. Niech go Bóg błogosławi”

Lil Pump oszalał po koncercie w Moskwie.

Opublikowany

 

lil pump putin

Lil Pump zagrał 22 sierpnia duży solowy koncert w Moskwie, a po występie chyba oszalał, bo otwarcie zadeklarował sympatię do Władimira Putina.

Lil Pump kocha Putina

Lil Pump ponownie pojawił się w Rosji, ale tym razem nie tylko jego koncert przyciągnął uwagę. Amerykański raper wystąpił w sobotę 22 sierpnia w moskiewskim VK Stadium, gdzie zagrał swój pierwszy tak duży solowy show w tym kraju.

Po występie raper powiedział, co sądzi o rosyjskim prezydencie. – Kocham Putina. Niech Bóg błogosławi Putina – powiedział raper.

W obecnej sytuacji geopolitycznej takie słowa padające z ust znanego amerykańskiego rapera wywołują ogromne emocje. Z naszej perspektywy możemy napisać tylko, że Lil Pump oszalał.

Lil Pump i Rosja

Wizyta w Moskwie nie była pierwszym kontaktem Lil Pumpa z Rosją. Raper pojawiał się tam już wcześniej i publicznie okazywał sympatię do kraju oraz jego kultury.

Według RIA Novosti występ w VK Stadium był jego największym dotychczasowym solowym koncertem w Rosji. Pump stał się przy tym jednym z najbardziej rozpoznawalnych zachodnich artystów, którzy nadal decydują się na koncertowanie w tym kraju mimo wojny na Ukrainie.

Warto przypomnieć, że w Rosji niedługo zagra także Kanye West, ale z najnowszych informacji wynika, że nie dojdzie do jego spotkania z Putinem.

Czytaj dalej

News

Kreml: „Putin nie spotka się z Kanye Westem”

Ye wyprzedał w Rosji wielki stadion.

Opublikowany

 

kanye west

Kanye West szykuje dwa wielkie koncerty w Rosji, ale Kreml jasno daje do zrozumienia, że spotkania rapera z Władimirem Putinem nie ma w planach.

Kanye West ma jesienią pojawić się w Rosji. Przy okazji nadchodzącej wizyty rapera padło pytanie, czy jeden z najbardziej kontrowersyjnych artystów z USA mógłby spotkać się z Władimirem Putinem.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow szybko uciął te spekulacje. – To nie jest nasz temat. To nie jest Mosconcert, tylko administracja prezydenta – powiedział dziennikarzom.

Na ten moment nic więc nie wskazuje na to, aby pobyt Ye w Rosji miał obejmować spotkanie z rosyjskim prezydentem.

Ye zagra na stadionie w Petersburgu

Kanye ma wystąpić 10 i 11 października na Gazprom Arenie w Petersburgu, która może pomieścić około 70 tysięcy osób. Tym samym będzie jednym z największych zachodnich artystów muzycznych, którzy zagrali w Rosji od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Zainteresowanie koncertami jest potężne. Wejściówki kosztowały od 9 do 160 tysięcy rubli, czyli około 386-6896 zł, a bilety miały rozejść się w ciągu kilku godzin.

Rosyjski polityk: „Niech Kanye śpiewa rosyjskie utwory”

Co ciekawe, nawet w Rosji wizyta Ye nie wszystkim siedzi. Konserwatywny deputowany Witalij Miłonow zaproponował wcześniej, żeby podczas pobytu w kraju Kanye wykonał tradycyjne rosyjskie utwory.

Polityk stwierdził, że być może dzięki temu raper skończy ze swoimi „obrzydliwymi wybrykami” i stanie się „normalnym człowiekiem”.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: