News
Oskarżyciel Diddy’ego wraca do szokujących zarzutów. W tle zbezczeszczona koszulka Biggiego
Producent wrócił do kontrowersyjnej historii z Biggim.
Sean “Diddy” Combs dalej tonie w kolejnych pozwach i aferach. Jonathan Hay właśnie ponownie zabrał głos w sprawie pozwu przeciwko magnatowi oraz CJ Wallace’owi, synowi Biggiego, podtrzymując brutalne oskarżenia o napaść seksualną i przetrzymywanie wbrew woli.
Hay nie wycofuje się z oskarżeń
Choć Diddy uniknął najcięższych konsekwencji podczas zeszłorocznego procesu, lista problemów prawnych wokół jego nazwiska dalej rośnie. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych spraw pozostaje pozew złożony przez Jonathana Haya w lipcu ubiegłego roku. Producent oskarżył wtedy Diddy’ego i CJ Wallace’a o napaść seksualną, bezprawne przetrzymywanie oraz inne naruszenia.
Największy szok wywołały jednak szczegóły zawarte w dokumentach sądowych. Hay twierdził, że Diddy miał zmusić go do zażycia narkotyków, a następnie a następnie miał masturbować się w jedną z koszulek Biggiego w magazynie, w którym znajdowały się stare ubrania zmarłego rapera
Obóz Diddy’ego od początku całkowicie odrzuca te oskarżenia. Prawnicy rapera mieli argumentować nawet, że rzekome przetrzymywanie było częścią tzw. obywatelskiego zatrzymania.
“To czysta fikcja”
Jonathan Hay w rozmowie z TMZ ponownie uderzył w Diddy’ego oraz jego ekipę prawną. Producent nie zamierza odpuszczać.
– Twierdzenia o ‘dobrowolnym’ kontakcie albo ‘obywatelskim zatrzymaniu’ to czysta fikcja” – powiedział. – To wręcz absurdalne, że jego ekipa buduje taką narrację, wiedząc, że w Kalifornii trwa przeciwko nim śledztwo kryminalne.
Hay stanowczo zaprzeczył, jakoby sytuacja miała charakter dobrowolny.
– Nie było w tym nic dobrowolnego. Zmuszał mnie do tego, kiedy byłem przetrzymywany wbrew swojej woli. Modlę się, żeby wkrótce pojawiły się zarzuty karne – stwierdził.
Sprawą zajmuje się policja
Kilka miesięcy po złożeniu pozwu Jonathan Hay zgłosił sprawę także na policję na Florydzie. Według medialnych doniesień lokalny departament przekazał materiały do biura szeryfa hrabstwa Los Angeles, które obecnie analizuje zarzuty.
Na ten moment nie pojawiły się jednak żadne oficjalne informacje o postawieniu Diddy’emu nowych zarzutów karnych w tej konkretnej sprawie.
CJ Wallace wygrał pierwszy etap sądowej wojny
Nowe wypowiedzi Haya pojawiły się zaledwie dzień po tym, jak CJ Wallace uzyskał wyrok zaoczny w swojej kontrsprawie dotyczącej zniesławienia. Według raportów syn Biggiego miał próbować doręczyć Hayowi dokumenty aż 17 razy pod dwoma adresami na Florydzie.
Gdy próby zakończyły się fiaskiem, zastosowano tzw. substitute service, czyli alternatywną formę doręczenia dokumentów. Hay utrzymuje jednak, że nigdy nie otrzymał żadnych papierów sądowych.
Mimo tego wyrok zaoczny oznacza, że producent nie może obecnie odpowiedzieć na pozew o zniesławienie. Jednocześnie jego główna sprawa przeciwko Diddy’emu i CJ Wallace’owi w Los Angeles nadal trwa.
Gdyby trzeba było wskazać producenta, który może czuć największy niedosyt finansowy w kontekście kariery muzycznej, Waco mieściłby się w ścisłej topce. Kultowy beatmaker wyjawił, że wyjeżdża za chlebem za granicę, ale w związku z tym pojawiła się mała iskierka nadziei dla jego fanów.
Nie będzie wielką kontrowersją stwierdzenie, że gdyby nie Waco, spory odłam warszawskiego rapu nie osiągnąłby sukcesu na początku 21 wieku. To właśnie on przyłożył rękę do wypromowania WWO, Hemp Gru czy Zipery. Nie przełożyło się to jednak na profity finansowe z robienia muzyki, bo bohater tekstu dostał za pracę w studiu marne grosze.
– Za swoją pracę razem z zarobkami za inne nagrania dostałem 6 tysięcy z hakiem, nie otrzymałem złotówki za setki granych koncertów w tamtych latach, MTV, Viva nie wypłaciły mi nawet złotówki, o pieniądzach za Youtube z tamtych lat i masowym piractwie nie wspominając – tak Waco opisał swoją rolę przy podwójnie platynowej „We własnej osobie”.
Waco zniknął z muzycznego radaru, lecz nie zasypał gruszek w popiele w kwestii aktywności fizycznej. Producent pokazał efekty przewalania ton ciężarów i trudno określić jego sylwetkę inaczej niż monstrualną w porównaniu do tego jak wyglądał np. podczas słynnego wywiadu u CNE. – Efekty oceniam średnio – dodał skromnie w opisie. Wiemy też, że w związku z pracą emigruje na dłużej z kraju, ale dzięki wsparciu fanów mógł kupić bit-maszynę, więc może coś jeszcze od niego usłyszymy.
News
Słoń zezłomował wykreowanych sztucznie raperów. „Jesteś tylko workiem pyrów”
„Ładnie śpiewasz, to teraz potańcz i wypi*rdalaj”.
Słoń zabrał głos w dyskusji na temat industry plantów i raperów, za których teksty, wizerunek oraz muzykę odpowiadają inni ludzie.
Od miesięcy w rapowym środowisku przewija się temat ghostwritingu i industry plantów, czyli artystów budowanych przez wytwórnie od podstaw. W ostatnim czasie mocno oberwały za to Modelki, które opowiadając o kulisach powstania zespołu, podały definicję industry plantów, twierdząc przy tym, że ich zespół nie został sztucznie wykreowany.
Do dyskusji dołączył teraz Słoń. W podcaście Cypriana Majchera poznański raper nie gryzł się w język i ostro przejechał się po wykonawcach, którzy według niego są jedynie produktem stworzonym przez ludzi stojących za kulisami.
– Jeżeli jesteś raperem, któremu ktoś pisze teksty, którego ktoś ubiera, któremu ktoś kręci teledyski, któremu ktoś robi bity. Jaki wyraz artystyczny mordo? Ty jesteś tylko workiem pyrów, który ubierają w ciuchy i wypi*rdalają. Ładnie śpiewasz, to teraz potańcz i wypi*rdalaj. Tu masz wypłatę, a my ci zabieramy część tego, bo musisz spłacić kredyt, który tobie daliśmy. Przecież to jest jakieś gówno – stwierdził Słoń.
Industry planty według sporej części odbiorców zabijają autentyczność hip-hopu. Niestety, w dyskusji tej często brakuje ksywek i mamy dużo strzałów w niebo.
Kukon wrzucił do sieci zdjęcie z Quebonafide. Podpis przy relacji sugeruje, że artyści mogli pojawić się na PGL Astana 2026, czyli dużym turnieju Counter-Strike 2 w Kazachstanie.
PGL Astana 2026 to jeden z najmocniejszych turniejów na scenie Counter-Strike 2. Impreza odbywała się w dniach 9-17 maja 2026 roku w Barys Arena w Astanie i przyciągnęła 16 międzynarodowych drużyn walczących o pulę nagród wynoszącą 800 tysięcy dolarów.
Całe zawody wygrało Team Spirit, a teraz dostaliśmy wspólne zdjęcie Kukona z Quebonafide – podobno z tych zawodów. Dla fanów to ciekawy trop, bo Quebonafide od dawna ma zajawkę na gaming. Jak widać Kukon również.

News
Nowe zdjęcie Tay-K trafiło do sieci. Tak wygląda dziś raper odsiadujący 135 lat
Fani piszą o zmarnowanej karierze.
Tay-K od lat przebywa za kratami, ale jego nazwisko wciąż regularnie wraca na nagłówki. Do sieci trafiło właśnie nowe zdjęcie rapera z więzienia.
Plotki o wyjściu na wolność
W ostatnich miesiącach media społecznościowe zalały kolejne spekulacje dotyczące rzekomego zwolnienia Tay-K. Regularnie dostajemy informacje sugerujące, że raper może opuścić więzienie, jednak żadna z nich nie została potwierdzona.
Trudno zresztą traktować takie doniesienia poważnie. Raper odbywa obecnie karę 135 lat więzienia za przestępstwa związane z napadem i zabójstwem, dlatego wszelkie pogłoski o rychłym wyjściu na wolność to fejk.
Nowy mugshot rapera
Choć informacje na temat Tay-K pojawiają się dość rzadko, tym razem fani otrzymali aktualny wgląd w to, jak wygląda dziś raper. Wszystko za sprawą nowo opublikowanego zdjęcia policyjnego.
Na fotografii widać wyraźną zmianę wizerunku. Autor „The Race” ma obecnie ogoloną głowę.
Zmarnowany talent
Wielu słuchaczy ponownie zaczęło zastanawiać się, jak mogłaby wyglądać kariera Tay-K, gdyby nie jego problemy z prawem. Niektórzy fani określają go wręcz mianem jednego z największych niewykorzystanych talentów swojego pokolenia.
Trudno się dziwić takim opiniom. Za sprawą zaledwie jednego utworu raper przyciągnął uwagę całego hip-hopowego świata. „The Race” stało się jednym z symboli ery SoundCloud rapu i do dziś pojawia się na playlistach wielu słuchaczy.
News
74 proc. Polaków przeciwko dopłatom dla artystów
Koszt nowego programu rządu to 400 mln zł rocznie.
Rząd chce wprowadzić dopłaty do składek ZUS dla artystów zawodowych, ale Polacy nie zostawili na tym pomyśle suchej nitki. Najnowszy sondaż pokazuje, że aż 74 proc. badanych nie chce finansować emerytur twórców z publicznych pieniędzy.
Polacy mówią „nie” dopłatom dla artystów
Projekt ustawy zakłada wsparcie dla osób posiadających status artysty zawodowego. Według planów państwo miałoby dopłacać do składek ZUS twórcom, którzy nie osiągają odpowiednio wysokich dochodów.
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster dla „Super Expressu”, zdecydowana większość Polaków jest przeciwna takim rozwiązaniom. Na pytanie: „Czy rząd powinien dopłacać artystom do emerytury?” aż 74 proc. respondentów odpowiedziało „nie”. Zwolenników dopłat było zaledwie 11 proc., a 15 proc. ankietowanych nie miało wyrobionej opinii. Badanie przeprowadzono w dniach 28–29 maja 2026 roku na próbie 1057 dorosłych Polaków.
Kogo objąłby program?
Zgodnie z projektem ustawy wsparcie miałoby trafiać do osób, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125 proc. minimalnego wynagrodzenia. Obecnie oznacza to około 68 tys. zł brutto rocznie.
Wokół tych wyliczeń pojawiło się jednak sporo komentarzy. Jak wskazywali m.in. Krzysztof Stanowski i Sławomir Mentzen, ze względu na możliwość korzystania przez artystów z 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu przy umowach o dzieło, do programu mogłyby kwalifikować się również osoby osiągające nawet około 12 tys. zł brutto miesięcznie.
Koszty? 400 mln zł rocznie
Koszty nowego systemu mają być znaczące. Według założeń wydatki związane z ustawą mogą wynieść około 400 mln zł rocznie. Już w pierwszym roku funkcjonowania programu całkowity koszt oszacowano na 374 mln zł, z czego 252 mln zł stanowić mają same dopłaty do składek ZUS.
-
News3 dni temuBedoes dissuje Sentino na płycie Palucha. „Zapocony narkoman”
-
News3 dni temuQueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę
-
News2 dni temuTyle miał kosztować koncert Kanye Westa w Polsce (tylko u nas)
-
News4 dni temuŻurom udokumentował olbrzymi sukces Numer Raza. Odzyska pewność siebie?
-
News3 dni temuPih: „Nie wiem czy muzyka dzisiaj wychowuje pokolenia czy bardziej deprawuje”
-
News2 dni temuDawny wróg Haniora zmarł podczas interwencji policji w Płocku
-
News3 dni temuWystęp Molesty w Opolu wywołał duży entuzjazm wśród publiczności
-
News1 dzień temuTupac przemówił do Snoop Dogga: „Człowieku, dobrze cię widzieć”