"Jongmen wróci ciupasem do Polski".
To już nie kryminogenny rap.
Bedoes vs Eripe albo Oki vs Sentino na ekranie monitora.
Kobieta dzwoniąca do FBI wymieniła ksywki raperów.
"Nie mogę iść na wojnę z gościem, któremu oddałem część siebie".
"Nigdy nic nam nie spadło z nieba".
Szef GIF zapowiada podjęcie kroków prawnych.
"Na obcej ziemi git podkręca mi bajerę".
"Każda rozmowa i tak kończy się dramą".
"Dzięki tym dźwiękom, chcę być legendą".
"To działa jak niezamierzona reklama".
Rapujący aktor nasikał do kubeczka w towarzystwie kamerzysty.
"Zmierzamy w złym kierunku, a czarni nie mają z tym nic wspólnego".
Tymczasem po przeciwnej stronie barykady jest Nicki Minaj.
Raper zostanie burmistrzem Nowego Jorku?