News
PEERZET VS SOLAR/BIAŁAS: „NIE CHCĘ BYĆ KOJARZONY Z TYMI PANAMI”
Pod koniec lutego, Peerzet wbił małą szpileczkę w swoich oponentów, Solara i Białasa. Raper w rozmowie z MC Robakiem wyjaśnia m.in. dlaczego to zrobił i ocenia swoją potyczkę z reprezentantami Prosto.
Beef Solara i Białasa z Peerzetem, w któym po stronie duetu udzielał się również Tomb, zaczął się w 2012 oku. Ze strony Peerzeta uświadczyliśmy tylko jednego dissu, który notabene trwał minutę. – Może oni odczuwają, że był beef. Ja nagrałem jeden kawałek, w którym na końcu nawinąłem, że nie będzie żadnego beefu, więc de facto mógłbym powiedzieć, że nie było beefu, ale z drugiej strony moja odpowiedź się pojawiła w takiej, a nie innej formie, więc można by powiedzieć, że coś się zdarzyło, czyli beef był – tłumaczy Peerzet.
Zawodnik Aptaun Records nie kryje swojej antypatii do Solara i Białasa. – Ja mam takie odczucie, że nie chciałbym być kojarzony z tymi Panami, nie chciałem, żeby moja ksywka się za często pojawiała w zestawieniu, nie chciałem takiego beefu, bo wydaje mi się, że mój szacunek do nich jako artystów jest żaden, a wydaje mi się, że jakbym ich poznał prywatnie, to jako ludzi też bym ich za bardzo nie miał za co cenić – wyjaśnia raper, dodając jednak, że nie życzy im źle.
Pod koniec lutego, Peerzet za pośrednictwem swojego Facebooka, zasugerował jakoby kolejna płyta Solara i Białasa miała się nie ukazać nakładem Prosto. Komentarz Peerzeta na nowo wywołał konflikt z SB Maffiją. Tym razem obyło się bez dissów zwaśnionych stron, jednak po wymianie kilku komentarzy, Solar i Białas zorganizowali konkurs "diss na Peerzeta". Jak mówi zawodnik Aptaun, nie odpalił on żadengo z tych nagrań, a o tej akcji mówi w ten sposób: – Tak jak każdy pomysł chłopaków, wydał mi się słaby.
Peerzet sugeruje również, że jest na innym poziomie rapowania, niż jego adwersarze. – Nie miałem ochoty na to, żeby to się przejawiło oficjalnym konfliktem kawałek za kawałek. Nie ukrywajmy, każdy wie mniej więcej na jakim jest poziomie. Czy ja, żeby udowadniać swój poziom, muszę się akurat z Solarem i Białasem beefować? Uważam, że nie, więc dlatego po prostu odpuszczam, a to, że sobie ostatnio wbiłem szpileczkę (…) Ktoś czasem szpileczkę wbić musi, ja się czułem zobligowany w ten sposób, że oko za oko w pewnym sensie, bo coś takiego było z ich strony, a dodatkowo mam taki dystans do swojej osoby na polu muzycznym, że to wszystko co oni są w stanie zripostować ja to zlewam, a wiem, że mimo wszystko ich ciśnienie poszło w górę, więc frajda po mojej stronie.
Beef między Peerzetem, a Solarem, Białasem i Tombem tak naprawdę nigdy się nie rozwinął. Perzet uważa, że to nawet i lepiej. – Im dłużej to trwa w takiej nierozwiniętej formie, tym może i fajniej, bo nie wiadomo co gdzieś tam kiedyś z tego wyjdzie.
Poniżej pełny, ponad godzinny wywiad z Perzetem w programie Real Talk.
News
Koziołek jak Popek – wygrał z Murańskim, ale jedną ręką
56-latek znów bardzo dobrze pokazał się w oktagonie.
Koziołek i Jacek Murański wyszli do oktagonu w małych rękawicach i stoczyli pojedynek na zasadach boksu. Walkę na Fame 31 wygrał Koziołek.
Murański zaczął walkę od pełnoskalowego ataku na Koziołka, szarżą pełną ciosów. Raper zaskoczony sytuacją chciał uspokoić walkę. Prawe proste od Koziołka powoli zaczęły ustawiać pojedynek, aż runda się skończyła.

Druga runda zaczęła się identycznie jak pierwsza – szarża Murana i kontra Koziołka. Po chwili walka się uspokoiła, a ze strony rapera uskuteczniane były prawe proste, bo lewą rękę miał wyłączoną przez kontuzję, której nabawił się przed walką.
Ostatnia runda to kolejna szarża Murana, ale już nie tak mocna jak poprzednio. Cały czas jednak 56-latek polował na ten jeden decydujący cios, a raper kontrował prawym prostym. Pod koniec rundy Muran wyrzucił szczękę, zgłaszając jakiś problem i dokończył walkę bez niej.

Decyzją sędziów pojedynek wygrał Koziołek. – Chciałem przeprosić jak ta walka wyglądała z mojej strony, ale 4 miesiące po kontuzji nie wychodziłem z domu. Obiecuję, że następnym razem nie wejdę nieprzygotowany do walki – powiedział po walce freestyle’owiec.

Bukmacherzy stawiali na Koziołka
Koziołek był faworytem walki według bukmacherów. Stawiając na niego 100 zł, w przypadku jego wygranej mogliśmy otrzymać po potrąceniu podatku tylko 108 zł. Wszystko dlatego, że był on faworytem i kurs na niego wynosił zaledwie 1.23. Po postawieniu takiej samej gotówki na Murana, na którego kurs wynosił 3.75 mogliśmy wygrać ponad 330 zł.

Fame 31 – wyniki walk
- Mateusz Kubiszyn vs Denis Załęcki
- Dawid Załęcki vs Michał Królik
- Fight Club Tournament – Półfinał I: Kwieciński/Bomba vs Wiewiórka/Szostak
- Fight Club Tournament – Półfinał II: Życiński/Karaś vs Bratan/Bojanko
- Patryk Pawlicki & Łukasz Stępień vs Przemysław Liczkowski & Piotr Fares
- Alan Kwieciński vs Paweł Bomba
- Maksymilian Wiewiórka vs Akop Szostak
- Kasjusz Życiński vs Robert Karaś
- Josef Bratan vs Brajan Bojanko
- Jacek Murański vs Jarosław „Koziołek” Kozieł
- Denis „Deddy” Laskowski vs Remi Neugebauer
News
Josef Bratan wygwizdany na Fame 31. Wygrał z Bojanem, bo miał dużo szczęścia
Raper ledwo się prześliznął do dalszego etapu turnieju o BMW M5.
Josef Bratan i Brajan Bojanko wyszli do oktagonu w małych rękawicach i stoczyli pojedynek na zasadach boksu. Pierwszą turniejową walkę na Fame 31 wygrał raper, ale tylko przez prosty błąd przeciwnika.
Na początku pierwszej rundy panowie wymieniali się ciosami wyrównanie. Pod koniec Bojan trafił prawym Josefa, który padł na deski. – Sensacyjny cios – mówili komentatorzy. Szansa wykorzystana przez przeciwnika rapera w stu procentach.

Druga rundę Bojan zaczął pełnią wiary, że może znokautować Josefa. Po chwili jednak padł na deski, ale nie po ciosie i nie był liczony. Dobre akcje z obu stron i mocna bijatyka w pełnym chaosie. 2 sekundy przed końcem Bojan dostał -1 punkt za uderzenie po komendzie stop. To przekreśliło jego szansę na wygraną.
Decyzją sędziów odbyła się dogrywka, która była najsłabsza ze wszystkich rund, bo panowie przez większość czasu byli bierni w walce. Ostatecznie rękę do góry podniósł Josef Bratan.

Kiedy raper przemawiał tuż po walce, w tle było słychać gwizdy, bo Josef nie chciał się zgodzić z tym, że wygrał tylko dlatego, że Bojan na 2 sekundy przed końcem drugiej rundy go przypadkiem uderzył po komendzie stop i odjęto mu punkt.
Do kolejnej fazy turnieju przeszedł więc Josef Bratan, który zawalczy o BMW M5.

Raper był faworytem pojedynku
Josef Bratan był zdecydowanym faworytem pojedynku według bukmacherów. Stawiając na niego 100 zł, w przypadku jego wygranej mogliśmy otrzymać po potrąceniu podatku zaledwie 103 zł. Wszystko dlatego, że był on faworytem i kurs na niego wynosił tylko 1.17. Po postawieniu takiej samej gotówki na Bojanko, na którego kurs wynosił 4.40 mogliśmy wygrać ponad 380 zł.

Fame 31 – wyniki walk
- Mateusz Kubiszyn vs Denis Załęcki
- Dawid Załęcki vs Michał Królik
- Fight Club Tournament – Półfinał I: Kwieciński/Bomba vs Wiewiórka/Szostak
- Fight Club Tournament – Półfinał II: Życiński/Karaś vs Bratan/Bojanko
- Patryk Pawlicki & Łukasz Stępień vs Przemysław Liczkowski & Piotr Fares
- Alan Kwieciński vs Paweł Bomba
- Maksymilian Wiewiórka vs Akop Szostak
- Kasjusz Życiński vs Robert Karaś
- Josef Bratan vs Brajan Bojanko
- Jacek Murański vs Jarosław Kozieł
- Denis Laskowski vs Remi Neugebauer
Reprezentujący rapowe podwórko Deddy zmierzył się na Fame 31 z również debiutującym Polaczkiem. Ich pojedynek odbył się w boksie w małych rękawicach. Autor hitowego „Dziewczyna gangstera” przegrał, ale pokazał się z bardzo dobrej strony.
Pierwsza runda zaczęła się od mocnego wejścia Polaczka lewym prostym. Raper nie zrobił sobie nic z tych ciosów i cały czas szedł do przodu. Po minucie na twarzy rapera pojawiła się krew, ale nieustępliwie szedł naprzód. Szeroka gama ciosów z obu stron.

Od pierwszych sekund drugiej rundy tempo narzucił Polaczek, ale Deddy nie chciał odpuścić. Mimo wszystko raper zaczął powoli odstawać szybkością ciosów. Kolejny raz mocna wymiana ciosów i liczne podródkowe. Polaczek celnie trafił rapera, który był liczony na stojąco. Jeszcze lepsza runda w wykonaniu obu panów.
Deddy wyszedł do trzeciej rundy z wynikiem 0:2. Był już zmęczony i ciężko oddychał. Mimo tego z obu stron znów podziwialiśmy potężne wymiany. W połowie rundy na szczękę rapera padł silny prawy i znów był liczony. Skrajnie zmęczony Deddy walczył pod koniec już charakterem i tuż przed końcem pojedynku znów padł na deski.

Walka stojąca na sportowym poziomie nie rozegrała się przed czasem. Decyzją sędziów wygrał Polaczek. – Jestem charakterny i walczę do końca. Miałem tylko 2-3 miesiące treningów, zabrakło kondycji – powiedział po walce Deddy.
Z twórczością rapera możecie się zapoznać pod tagiem: GlamRap.pl/Deddy

Kendrick Lamar pojawił się na uroczystości w swojej dawnej szkole Centennial High School w Compton i zaliczył moment, który mocno poruszył fanów. Raper spotkał nauczycielkę od przyrody z siódmej klasy.
Na filmie widzimy, jak nauczycielka podchodzi do Kendricka i mówi mu, że ona oraz wiele innych osób są z niego dumni. Kobieta zdradziła też, że to jej córka namówiła ją do przyjścia na wydarzenie, bo była przekonana, że raper ją rozpozna. I faktycznie – Kendrick od razu skojarzył swoją dawną nauczycielkę. Skończyło się uściskiem i krótką rozmową.
Cała sytuacja wydarzyła się podczas ceremonii związanej z Centennial High School. Szkoła przechodzi największą przebudowę kampusu od około 70 lat, a na miejscu pojawili się też między innymi Dr. Dre oraz will.i.am. Dla Kendricka był to kolejny mocny powrót do miejsc, które ukształtowały go jeszcze przed wejściem do rap gry.
Kendrick Lamar’s 7th grade science teacher showed up after her daughter told her to go because Kendrick would recognize her.
— Ahmed/The Ears/IG: BigBizTheGod 🇸🇴 (@big_business_) May 8, 2026
She did and he instantly knew who she was. The two shared a hug, and she told him, “We are so proud of you.” ❤️ pic.twitter.com/A84Y0Gp9mW
Fani od kilku tygodni uważnie śledzą każdy ruch Kendricka Lamara. Niedawno został zauważony z rodziną w Disneylandzie, a fani zaczęli rozkminiać, czy to cisza przed nową muzyką. Plotki o możliwym projekcie wracają regularnie, choć sam Kendrick tradycyjnie trzyma wszystko daleko od mediów i raczej nie należy do raperów, którzy codziennie podgrzewają atmosferę wrzutkami w socialach.
Twórca nieistniejącej wytwórni Lucky Dice, zgodnie z zapowiedziami opublikował dokument o Sławomirze Mentzenie z Konfederacji.
Majkel Buszu wyjaśnia, że nie stoi po żadnej ze stron politycznych. Ma na celu analizę mechanizmów władzy, a nie robienie komukolwiek kampanii.
– Ten dokument to efekt moich dwóch miesięcy pracy i analizy ponad 90 źródeł. Odkrywam w nim, jak internetowy fenomen stworzył machinę do generowania wpływów. Sprawdzam, gdzie kończy się merytoryka, a zaczyna gra pod algorytm. Analizuję jego wizję kraju, największe wpadki oraz wyciągam wnioski z najgłośniejszych występów u Rymanowskiego czy Stanowskiego. Zobacz, jak inżynieria uwagi pozwala dziś budować władzę całkowicie poza starym systemem – komentuje.
Mentzen jest grillowany przez rapera przez ponad godzinę.
-
News3 dni temuLil Narcyz – 23-letni polski comedy-raper i yotuber nie żyje
-
News4 dni temuDawid Obserwator zgłosił skutecznie fanpage innego rapera, który robił o nim memy
-
News15 godzin temuSzczotka do włosów, do której rapował Szpaku – Cancer Figters ruszyło z aukcjami
-
News4 dni temuWażka G zwrócił się do posła PiSu, który został usunięty z partii
-
News3 dni temuYoung Leosia zdała prawo jazdy i została nagrana przez fankę podczas egzaminu
-
News2 dni temuTaco Hemingway wciąż boi się pytań, ale dał 1-minutowy wywiad
-
News3 dni temuKoszulki z hołdem dla Pono, a zysk dla jego córki. Czy przesadzili z ceną?
-
News4 dni temuEldo prowadzi wycieczki śladem gangsterów po Warszawie i zdradza mało znany fakt o Jacku Cyganie