News
Płyta Miuosha bez Miuosha?
W nowy projekt zaangażowanych zostało ponad 140 osób.
Raz na milion lat dochodzi do odłamu planetoid, swoistego zderzenia, które niesie za sobą niezliczone konsekwencje. Strumienie biegu czasu i nieskończone ilości miejsc przenikają się ze sobą w piękny i nieobliczalny sposób, zmieniając zastałe światy. Między pokryte najdostojniejszą rdzą szacunku symbole, wierzenia i tradycje wkrada się coś im obcego. Razem tworzą nowe. Ten album to ten moment – raz na milion lat.
Miuosh kończy z rapowaniem?
Płyta Miuosha bez Miuosha? Bynajmniej! To odwrócenie dotychczasowego biegu wydarzeń, nowe poszukiwania i wyrażanie siebie z udziałem innych artystów. Wspólne działanie z wybitnymi artystami i odkrywanie do tej pory nieznanych planet. Miuosh nieustannie zaskakuje i zdawać by się mogło, że suspens to coś, co go nakręca. Nadchodzi album rapera bez rapowania, ale nadal z jego duszą (teksty) i sercem (muzyka).
“Pieśni współczesne”
“Pieśni współczesne” to projekt, w którym zaangażowanych zostało ponad 140 osób w tym niezwykły i uznany w Europie Zespół Pieśni i Tańca Śląsk, Bela Komoszyńska, Ralph Kamiński, Natalia Grosiak, Miuosh, Jakub Józef Orliński, Igor Herbut, Tomasz Organek, Julia Pietrucha, Król czy duet Kwiat Jabłoni.
Miuosh jest autorem całości muzyki i wszystkich tekstów, które to jednak śmiało sięgają do tradycji ludowych tożsamych „Śląskowi”, a podsycone lokalną mitologią i świeżym spojrzeniem na sprawy ludzkie, tworzą opowieść o ludziach ziemi zmagającej się z teraźniejszymi problemami, jednocześnie nie zapominając o szacunku dla tradycji. W aktualny sposób poruszają ponadczasową tematykę, śmiało czerpiąc z tradycji pieśni ludowych Ziemi Śląskiej i Beskidu Śląskiego, nawiązując do ludowych wierzeń, wartości i historii.
Dla liczącego niemal 80 lat Zespołu „Śląsk”, który miał okazję koncertować w 44 krajach na 5 kontynentach, to pierwszy taki projekt. Dla Miuosha, który swoimi symfonicznymi projektami-koncertami z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia potrafił zapełnić największy stadion w Polsce, to również nowa przestrzeń. Pierwsza muzyczna prezentacja to utwór “Doliny”, który został zrealizowany z udziałem dwóch wybitnych postaci: Jakuba Józefa Orlinskiego oraz Marcina Wyrostka.
Jednocześnie wystartował preorder albumu “Pieśni Współczesne” dwie wersje albumu, które będą dostępne tylko na stronie piesniwspolczesne.com
News
Żurom udokumentował olbrzymi sukces Numer Raza. Odzyska pewność siebie?
„Pozdrawiam go serdecznie”.
Numer Raz jest przykładem na to, że można być na samym dnie rapowym, by wrócić w glorii fejmu. Jego niespodziewany sukces został zarejestrowany przez Żuroma.
Numer Raz jest prawdopodobnie jedynym raperem starej gwardii, który zaliczył totalną parabolę w kwestii pozycji na scenie. Od bycia jedną z pierwszych gwiazd, po prawie całkowite zapomnienie i paraliż w studiu nagraniowym, kiedy nie był wstanie dokończyć nagrywania albumu z powodu docinek Tedego czy wygumkowanie na koncercie Jimka. – I to szydzenie z mojej osoby bardzo mocno odbiło się też na mnie gdzieś tam. Bo ja bardzo mocno przestałem w siebie wierzyć i to był główny punkt zwrotny, gdy nie byłem w stanie wydać płyty – Numer wspominał trudny okres.
Gdy mówił te słowa chyba nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu nie przypuszczał, że telewizja da mu szansę się znowu wypromować przed milionami widzów. A jednak, taką okazję dostał właśnie od TVP i pomoże mu w tym Natalia Kukulska, czyli wokalistka, która zapisała się w historii jedną z najbardziej przełomowych kolaboracji w postaci „Kamieni”.
– Pytanie na śniadanie, Natalia Kukulska w hip-hopowej odsłonie i Numer Raz, którego pozdrawiam serdecznie, znamy się kupę lat, Warszafski Deszcz, kto ma wiedzieć, ten wie – przekazał Żurom.
Czy zatem jest promyk nadziei, że i dla byłego właściciela katalogu RRX mogłoby się znaleźć miejsce w festiwalu w Opolu? Przykład Numer Raza pokazuje, że nie można niczego wykluczyć, a niespodziewane powroty zza muzycznego grobu są w stanie spotkać każdego. Tym bardziej, że Żurom zapowiedział niedawno wydanie kolejnego albumu.
News
DJ Taek „Next Sunday” – album z hip-hopowymi korzeniami i klimatem NY
Scratche, winyle i miejski szum.
Druga część projektu, album „Next Sunday”, stanowi naturalną kontynuację wydawnictwa „Sunday” i jeszcze głębiej zanurza słuchacza w miejskim klimacie Nowego Jorku.
To dźwiękowa opowieść inspirowana pulsującą energią miasta, jego codziennym rytmem i charakterystycznym, surowym brzmieniem.
Dominują tu wyraźne akcenty gramofonowe, liczne scratche oraz precyzyjne cuty, które nadają całości autentyczny, uliczny vibe i mocne hip-hopowe korzenie. Każdy z 10 instrumentalnych utworów buduje spójną atmosferę miejskiej przestrzeni, tworząc konsekwentną, klimatyczną narrację i rozwijając historię zapoczątkowaną na albumie „Sunday”.
Tory Lanez złożył w sądzie dokumenty, w których oskarża jednego z funkcjonariuszy więziennych o nękanie i zastraszanie. Zdaniem rapera sytuacja jest na tyle poważna, że obawia się kolejnego ataku za kratami.
Kanadyjski raper obecnie odbywa karę w zakładzie California Men’s Colony w San Luis Obispo. W dokumentach złożonych 27 maja do sądu federalnego przekonuje, że od dłuższego czasu jest celem gróźb, presji i niepokojących działań ze strony konkretnego strażnika więziennego.
Sprawa ma związek z dramatycznymi wydarzeniami z ubiegłego roku. Wtedy Lanez został zaatakowany przez współwięźnia Santino Casio. Napastnik miał usłyszeć plotki sugerujące, że raper planował wyrządzić mu krzywdę. Atak zakończył się tragicznie – Lanez został ugodzony nożem aż 14 razy i doznał przebicia obu płuc.
Według najnowszego wniosku prawników rapera, wspomniany strażnik miał nawiązywać do tamtego zdarzenia w sposób, który Lanez odebrał jako groźbę. Obóz artysty uważa, że takie zachowanie może sugerować ryzyko powtórzenia podobnej sytuacji.
33-letni raper odsiaduje obecnie wyrok 10 lat pozbawienia wolności za postrzelenie trzykrotnej laureatki Grammy, Megan Thee Stallion, do którego doszło w 2020 roku.
News
Kinny Zimmer i łańcuch z drukarki 3D? Blisko 200 zł za losowy chain
Raper przekonuje, że warto, bo to manufaktura.
Kinny Zimmer wypuścił „Furia Chain”, czyli łańcuch z zawieszką przypominającą wydruk na drukarce 3D. Fani są podzieleni, ale pierwszy drop został wyprzedany.
Co to jest Furia Chain
Raper zaprezentował kolekcjonerski item – zawieszkę wielkości dłoni i łańcuch – powiedzmy sobie szczerze – jak od krowy. Wszystko zostało opakowane w różowy box.
– Furia Chain wykonany jest z fotopolimeru akrylanowego w fabryce Furia w Polsce (dokładniej w mieszkaniu Kacpra Sasinowskiego – chłopak musiał wyrzucić łóżko z pokoju, bo nie miał miejsca) – informuje raper. – Każdy element zestawu to manufaktura. Wszystkie elementy są wykonywane, obrabiane, personalizowane, składane i wykańczane ręcznie przez Kinniego Zimmera oraz Kacpra Sasinowskiego. Nie jest to produkt z masowej produkcji, lecz efekt wielu godzin pracy, testów i ciągłego dopracowywania detali – czytamy dalej.

Fani podzieleni: to z drukarki 3D?
Kinny podzielił fanów w sprawie swojego „plastikowego chaina”. Spora część zwraca uwagę, że jest on po prostu za duży i niepraktyczny. Inni piszą, że podobny sobie wydrukowali na drukarce 3D.

Blind box i cena
Łańcuch rapera sprzedawany jest jako blind box. To pudełko-niespodzianka z kolekcjonerską zawieszką. W każdej serii znajduje się kilka różnych wzorów, a zawartość pudełka pozostaje tajemnicą aż do momentu jego otwarcia.
Oznacza to, że nie da się wybrać samemu koloru zawieszki, która kosztuje 189,99 zł.
Pierwszy drop został wyprzedany w dniu premiery.
Jay-Z znów znalazł się w centrum dyskusji po głośnym występie na Roots Picnic. Teraz głos zabrało najbliższe otoczenie 50 Centa, które twierdzi, że Hov wciąż ma jeden cel – wrócić na sam szczyt rapowej gry.
Jay-Z nie zamierza oddawać korony
Występ Jay-Z na Roots Picnic wywołał spore zamieszanie w hip-hopowym świecie. Legenda z Brooklynu rzuciła kilka wersów wymierzonych w Drake’a, Nicki Minaj czy Tory’ego Laneza. Od tamtej pory fani i komentatorzy zastanawiają się, czy 55-letni raper szykuje większy ruch i chce ponownie zdominować scenę?
Wiarę w możliwości Hovy ma 50 Cent. Podczas rozmowy w programie „The Real Report” Uncle Murda i Tony Yayo przywołali prywatne rozmowy z Fifem, z których wynika, że Jay-Z nadal myśli o najwyższej pozycji w rapie. – Jay chce być numerem jeden.
Uncle Murda nie miał wątpliwości, jak wygląda obecne nastawienie rapera.
– Jay jest zbyt ambitny. Nawet kiedy siedzimy z Fifem, mówi: „Jay chce być numerem jeden, kropka”. Jay chce być właśnie tym gościem.
Te słowa tylko podsyciły spekulacje dotyczące kolejnego etapu kariery współzałożyciela Roc Nation. Mimo statusu żywej legendy i jednej z największych ikon hip-hopu w historii, Jay-Z najwyraźniej nie traktuje swojej pozycji jako czegoś zagwarantowanego.
Nowa płyta coraz bliżej?
Od miesięcy pojawiają się pogłoski o nowym albumie Jay-Z. Oficjalnego potwierdzenia wciąż nie ma, jednak dziennikarz Marc Lamont Hill sugerował wcześniej, że taki projekt rzeczywiście może być przygotowywany.
Jeżeli te informacje okażą się prawdziwe, walka o uwagę słuchaczy może wejść na zupełnie inny poziom. W ostatnich latach mainstream należał głównie do Drake’a i Kendricka Lamara, ale wielu fanów uważa, że Jay-Z nadal ma argumenty, by zamieszać w czołówce.
Drake kontra Jay-Z
Coraz częściej pojawiają się też pytania o relacje między Jayem a Drake’iem. Obaj w ostatnim czasie wysyłali pod swoim adresem mniej lub bardziej czytelne strzały.
Na razie trudno mówić o otwartym konflikcie, jednak część słuchaczy uważa, że napięcie między nimi narasta od lat. Jeśli kiedykolwiek przerodzi się to w pełnowymiarowy beef, będzie to kolejny duży konflikt od czasów pojedynku Drake’a z Kendrickiem.
-
News3 dni temuBajorson pogodził się z Dawidem Obserwatorem – oświadczenie
-
News2 dni temuTeoria spiskowa Gandziora z 2025 roku została potwierdzona przez eksperta
-
News3 dni temuWini uderza w Skolima: „Muzyka niskich lotów, kupowanie wyświetleń”
-
News2 dni temuTrapstar na skraju upadłości. Kultowa marka związana z rapem walczy o przetrwanie
-
News3 dni temuQuebonafide na dużym wydarzeniu Kanału Zero
-
News2 dni temuKinny Zimmer i łańcuch z drukarki 3D? Blisko 200 zł za losowy chain
-
News4 dni temuWytwórnia, której szefem był Quebonafide ogłosiła powrót
-
News4 dni temuBambi stanęła twarzą w twarz z fanem – chłopak zalał się łzami