Sprawdź nas też tutaj

Felieton

Płyty, które się nie ukazały, a powinny |CZ.3

Opublikowany

 

Piąty, niemal nieodłączny element hip hopu? No cóż, obsuwa dobiera się do wielu muzycznych przedsięwzięć, a w rapie zjawisko to otrzymało niemal kultową rangę.

Oczywiście większość zapowiadanych albumów, których tworzenie i zbieranie do kupy – delikatnie mówiąc – zajęło nieco więcej czasu niż pierwotnie zakładano doczekało swojej premiery, jednak niestety (lub stety) część projektów nie została sfinalizowana, a okazuje się, że czas nie był łaskawy dla wielu ciekawych albumów. Sprawdźcie więc trzecią część naszego zestawienia.

 

Części poprzednie: część 1 | część 2

 

Chada i Diox.

Gdy obok siebie widzę postawione ksywki Chady i Dioxa, to momentalnie budzą się wspomnienia związane z – delikatnie mówiąc – ich średnio udanym beefem z Doniem. Powiedzmy sobie szczerze, Panowie nie polegli zapewne jedynie w oczach grupy ich najbardziej zatwardziałych fanów, a każdy, kto przesłuchał wszystkie nagrane dissy nie mając z tyłu głowy żadnych uprzedzeń co do jednej i drugiej strony konfliktu, przyznali, że zlekceważony Doniu wypadł dużo lepiej niż Chada ze swoimi koleżkami i nieco raperów utemperował. Raperzy jednak, zamiast łączyć siły w beefie, to chętniej planowali połączyć je w studio w nieco innym celu, czego efektem miał być wspólny album zapowiadany niedługo po wydaniu bardzo udanego dla Chady krążku "WGW". Chociaż może ciężko to nazwać zapowiedzią, bo Tomek jedynie wspomniał, iż Panowie na ten temat dość poważnie rozmawiają i ustalają pewne szczegóły, a do studia wejdą "kiedy tylko nadejdą sprzyjające ku temu okoliczności". Te jednak nie nadeszły, raperzy skupili się na swoich, zapewne nieco ważniejszych projektach, a na majkach przecinali się przy okazji pojedynczych utworów. Później doszły do tego problemy z prawem Chady i temat już w ogóle poszedł w zapomnienie.

Szanse na ukazanie się: Przez te kilka lat od zapowiedzi pomysł wspólnego materiału rozjechał się już raczej bezpowrotnie.

 

Buszu.

Najdziwniejsza wytwórnia w kraju? Najmniej płodny label? No cóż, zastanawiać się można dlaczego w ogóle Lucky Dice Busza określane było mianem wytwórni, skoro sam jej szef jak i największy diament – którego zazdrościli prawdopodobnie wszyscy wydawcy w Polsce, z Wojtkiem Sokołem na czele – swoich solowych krążków nie zdołali wydać w ciągu kilku lat, a katalog firmy zamknął się bodajże w zaledwie jednym tytule. Do tej pory, gdy pojawia się chociażby drobna informacja na temat ewentualnej płyty Sitka, to słuchacze głośno pukają się po głowie i pytają jak to się stało, że ten koleżka nie uderzył ze swoim krążkiem w momencie, gdy wokół jego osoby szalał największy hajp, a powiedzmy sobie szczerze – przegapienie właściwego dla siebie momentu niejednemu raperowi zrujnowało karierę lub też przynajmniej dość mocno ją spowolniło. Wydaje się jednak, że wspomniany Sitek jakoś sobie ze skuteczną promocją i sprzedażą albumu jeszcze poradzi (jeżeli oczywiście do takowej premiery w przyszłości dojdzie), tak z Buszem już tak kolorowo nie jest. Michał pojawił się w świadomości słuchaczy w 2009 roku, kiedy to wypuścił swoje "Demo" i już zaraz po tym istotnym – jak się wówczas mogło wydawać – punkcie w jego przygodzie z rapem zapowiadał prace nad długogrającym materiałem. Ba, EPka miała być zaledwie jednym z etapów jego promocji! Kolejne plotki dotyczące albumu przewijały się chociażby w 2013 roku, gdzie rzekomo sprawa wydania materiału pozostawała kwestią kilku miesięcy. Obecnie mamy 2016 rok, a Buszu chyba nadal obmyśla jak tu ten swój album dalej wypromować, bo od tamtego czasu żadnego projektu od szefa Lucky Dice nie otrzymaliśmy i nie wiadomo czy otrzymamy. Po sporej burzy w jego labelu, postanowiono wydawnictwo zamknąć, a skupić się na rozwoju brandu odzieżowego, co chyba było najbardziej rozsądnym wyjściem – w końcu przedsiębiorstwo muzyczne, które niezbyt radzi sobie ze spięciem w całość albumu i wrzuceniu go na półki sklepowe nie powinno się tytułować wytwórnią.

Szanse na ukazanie się: Nie żartujmy sobie.

 

2sty x Gedz x Jodsen.

Pojawiający się na scenie młody raper z pewnością wizualizuje sobie swoją muzyczną karierę, ma już w głowie projekty, które chce zrealizować, a przede wszystkim czuje ogromną, niewymuszoną zajawkę i z każdej strony czuć, że rozpiera go od środka ambicja. Często jednak, po jakimś czasie następuje zderzenie z rzeczywistością a swoje plany raper musi zweryfikować i część z nich odrzucić w kąt. Odnoszę wrażenie, że podobny problem spotkał zapowiadany projekt trzech młodych raperów, czyli 2sty'ego Gedza i Jodsena, którzy kilka lat temu mieli ciekawy pomysł na wspólną płytę. Od początku można było mieć jednak co do tego projektu mieszane odczucia – z jednej strony Panowie świetnie się na majku dogadywali i nagrywali między sobą dość regularnie, ale też realizowali swoje solowe materiały, więc siłą rzeczy na któryś z projektów musieli poświęcić nieco mniej czasu niż to konieczne. Historia tego niewydanego albumu miała kilka swoich znaków zapytania, a pierwszym w kolejności był już sam skład całej ekipy, który nie do końca był jasny. Na początku mówiło się o kolaboracji Gedza z Jodą, co brzmiało całkiem sensownie, biorąc pod uwagę, że obaj na co dzień mieszkali w Trójmieście, trzymali dobry kontakt i kilka lat temu nagrywali niemal nieprzerwanie. Z czasem zapał na pełnoprawny album nieco stygł, a Joda pytany w wywiadzie sugerował, że to, czy projekt trafi na sklepowe półki uzależnione jest bardziej od tego, czy znajdzie się wytwórnia, która będzie miała ochotę zainwestować w tych dwóch młodych raperów i ich wydać. Zdaje się, że Gedz miał nieco więcej ciśnienia na album z innym raperem, bowiem gdy ogłoszono line-up na Hip Hop Kemp 2013 i wiadomo było, że Gedz razem z raperem z Warszawy, 2stym wystąpią razem na jednej scenie, to równocześnie padła informacja o tym, że Panowie przygotowują album. Okazja ku temu była idealna – Gedz zaliczył już wówczas legalny debiut, natomiast "Puzzle" 2sty'ego do sklepów miały trafić za moment, więc raperzy mogli z pustymi głowami zabrać się za nowe rzeczy. Ostatecznie pojawiały się plotki, że Gedziula do studia miał zaprosić obu kolegów, by materiał stworzyć we trójkę, jednak temat się nieco rozjechał.

Szanse na ukazanie się: Gedz wydaje się być maksymalnie skupiony na swojej solowej karierze i ambitnie dłubie przy "Amebie", a do tego wspominał o wyjeździe do Poznania, by popracować nieco z Paluchem (także mówi się o wspólnym albumie obu Panów), 2sty siedzi w Warszawie, a z kolei kariera Jodsena po wydanych w 2014 roku "Wielkich Snach" zamiast nabrać rozpędu mocno wyhamowała. Swoją drogą szkoda, że tak się to u Jody potoczyło, bo przez pewien czas był to jeden z moich faworytów – nie każdy raper ma tak wyczuwalną charyzmę i pewność siebie, czasem nawet bezczelną. Podsumowując – szanse na album tych muszkieterów są bliskie zeru.

 

ZIP Skład.

Od czego by tu zacząć…? Może od tego, że "Chleb Powszedni" to klasyk polskiego hip hopu i tego założenia chyba nikt nie zamierza podważać, prawda? Mimo tego, na drugi album legendarnego ZIP Składu nie czeka zbyt wielu słuchaczy, bo od wydanego w 1999 roku materiału zbyt dużo wody już w Wiśle upłynęło, żeby – niemała w końcu – grupa dorosłych facetów z rodzinami, dziećmi, pracą i innymi mniej lub bardziej ważnymi zajęciami mogła bez żadnych przeszkód spotkać się w studio i pobawić się znowu w hip hopy. Nie jest jednak tak, że ekipa całkowicie olała sprawę, bo podejmowała dość ambitne działania by ponownie projekt spod szyldu ZIP skład na rynek wypuścić – kilka lat temu na oficjalnej stronie internetowej Fu pojawiła się informacja, że album jego i jego kolegów pojawić się ma w 2011 roku – co naturalnie nie wyszło – a z czasem ogłoszono, że nagrywki jednak trwają, ale już w jednym z późniejszych wywiadów okazało się, że za dużo chłopaki nie nagrali, bo zatrzymano się na jednym, nieskończonym kawałku. Ponadto, Pono zdradzał w rozmownie z Vieniem, że produkcje na krążek ma dostarczyć m.in. Shuko. Czyli jednak coś na rzeczy było.

Szanse na ukazanie się: Sami członkowie ZIP Składu niespecjalnie w to wierzą. Niby chcą, niby mają świadomość jak bardzo ważna jest to marka, jednak podchodzą do tematu racjonalnie i mają świadomość, że rozkoszne czasy, w których w studio mogli przesiadywać godzinami minęły bezpowrotnie. Swoją drogą, czy aby na pewno potrzebny jest nam album ZIP Składu? Obecna forma większości składu pozostawia wiele do życzenia, a parę ksywek koło formy stało pewnie gdzieś w latach 90-tych, a sam Sokół płyty nie pociągnie.

 

DJ Tuniziano.

Wielkie Joł ma to do siebie, że wypuszcza regularnie sporo projektów, gdzie ich głównym źródłem jest naturalnie Tede, ale z drugiej strony prawdopodobnie porównywalna ich liczba została zapowiedziana i nigdy nie ujrzała światła dziennego. Sam Jacek takich materiałów miał na swoim koncie przynajmniej kilka, ale jego koledzy na przestrzeni lat także nie byli do końca słowni w tej kwestii. Kilka projektów przygotowywał niegdyś samozwańczy "król mixtape'ów", wieloletni kompan TDF-a i nieoceniona pomoc na koncertach, czyli DJ Tuniziano, chociaż i tak proporcje tych wydanych płyt do zapowiedziantych i zapomnianych nie stawiają DJ-a w złym świetle. Za jeden z najbardziej znanych można uznać – "Arapski Deszcz", na którym znaleźć się miały acapelle z płyty "Prawfdpowiedziafszy" położone na "arabskich" produkcjach. Już sama okładka, która trafiła do sieci wzbudziła nieco szumu, a jak tłumaczył sam Tuniziano w jednym z wywiadów przed premierą swojego innego mixtape'u, "Arapskiego Deszczu" w ogóle miało nie być. Podczas przygotowywania grafik na pierwszą część "Howwy" chłopaki ogarnęli się dość późno, że brakuje im jeszcze jednej strony do kompletu, a więc zadaniem Zgrywusa było sklecenie czegoś na szybko, więc wymyślił, że wkręci nieco słuchaczy jakąś fejkową okładką projektu i w taki oto sposób powstał cover do wymyślonego "Arapskiego Deszczu". Po tym, jak uruchomił się cały szum wokół nie będącego nawet w planach projektu, DJ stwierdził, że może faktycznie można coś takiego zrobić, a do współpracy zaprosił producenta, znanego obecnie z nagrywek z B.R.O, Manifesta. W sieci zdążył ukazać się nawet pierwszy singiel, którym był zremixowany "Czwartek", jednak od tamtej pory zbyt dużo się nie ruszyło. Podobna sprawa ma się z "Tedoxem", opierającym się – jak sam tytuł może wskazywać – na produkcjach Dr. Dre, który wypuszczony miał zostać niedługo po premierze "Ellimiati". Tutaj jednak także wszystko zakończyło się na jednym singlu "Fajnie Żyć" położonym na bicie z "The Message".

Ciekawym projektem mógł być wspólny album Tuniziano i Sir Micha, który został zapowiedziany w… 2013 roku. W przeciwieństwie jednak do "Arapskiego Deszczu" i "Tedoxu" projekt zarówno rozpoczął i zakończył się zaledwie na wpisie na facebooku. Dobra, to dlaczego w takim razie ta kolaboracja była interesująca? Panowie świetnie się dogadują (dogadywali…?), nadają na podobnych falach i są obdarzeni tym samym poczuciem humoru, poza tym ich całkiem oryginalne R&B brzmiało naprawdę przyzwoicie.

Szanse na ukazanie się: Czy w ogóle Tuniziano usłyszymy jeszcze w kolaboracji z ekipą Wielkie Joł? Od jakiegoś czasu DJ-a nie widać u boku Tedego podczas koncertów i wypadów, a jego miejsce zajął Młody Grzech, a jeśli ktoś wypada ze składu Jacka, to raczej już do niego nie wraca. Tak więc konflikt wyklucza możliwość wypuszczenia takich projektów jak "Arapski Deszcz" i "Tedox", które miały opierać się na wokalach TDF-a. A płyta z Sir Michem? Ostatnim ich wspólnym numerem jaki pamiętam, było „Może Tak, Może Nie” i raczej już tak pozostanie.

 
26 komentarzy

26
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
KNT SZALONY ZIĄĄĄ

GOWNO MNIE TO GOWNO OBCHODZI, PLYTY KTORE POWINNY SIE UKAZAC TO TE U MNIE, W RRX! ELO MORDY
LAPCIE KOLEJNYCH WACKOW KTORYCH WYJEBALEM NA HAJS!
[IMG]https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/12963464_1542036209425083_513589188933835417_n.jpg?oh=8099eb102f8e041cb1e2de7cccbdf234&oe=57D73DF4[/IMG]

fdvbdxvd

[img]https://img.izismile.com/img/img2/20090728/hitler_04.gif[/img]

ddddddo

[img]https://zapodaj.net/images/d18079b693d74.png[/img]

ddddddo

[img]https://s2.ifotos.pl/img/glamrappn_saewenw.png[/img]

michałowska

Chada i Diox.

Gdy obok siebie widzę postawione ksywki Chady i Dioxa, to momentalnie budzą się wspomnienia związane z – delikatnie mówiąc – ich średnio udanym beefem z Doniem= beka

Cake boi

JESZCZE HAPPY CAMPER 2 SIE NIE UKAZAŁ
ALE CZEKAMY, PRZECIEZ TO KWESTIA CZASU
CO NIE HOODIE?

[img]https://media4.giphy.com/media/NlB0QHgi55qG4/200w_d.gif[/img]

RAMPAPMAPM

[img]https://imgproxy.readmore.de/b3885e6a7db850de85250ea2e15c0cb824ca2737/aHR0cHM6Ly80NS5tZWRpYS50dW1ibHIuY29tLzFlZTlhY2ZmYmU0ZGFiYTcxODQ0Njg2NDM5MDMwZGVkL3R1bWJscl9teWV6MzVCZlk2MXRuN3BxZW8xXzQwMC5naWY[/img]

NT SZALONY ZI

ADMIN TO CWEL I KASUJE POSTY JEBAC TEN GLAMRAP.

KOMUS BY SIE CHCIALO AZ TYLE GOWNA CZYTAC? 😀

sss

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=3tKabvSBTN8[/youtube]

JędkerRealista

Tylko Zipów żal że nie wydali, resztę jebać.

[img]https://www.google.pl/search?q=chada+gif&client=firefox-b-ab&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjSntfo7-3MAhWoIJoKHU2qAx4Q_AUIBygB&biw=1600&bih=791#tbm=isch&q=oskar+pam+pam+gif&imgrc=YBrW4YZVguGzTM%3A[/img]

JędkerRealista

[img]https://i.imgur.com/uI7OUw2.gif[/img]

JacekTedeGraniecki

Nie wiem jaka płyta powinna się ukazać a nie ukazała się ale jestem pewny która nigdy nie powinna ujrzeć świtała dziennego – DDA. Pozdro Rysiu. Oby nowy Slums Attack nie był tak chujowy.

[img]https://i.imgur.com/sKEHoe7.gif[/img]

Tomasss

Z tego co pamiętam 2ga solówka Eisa była w przygotowaniu,wiele bym dał żeby posłuchać jakieś ‚odrzuty’ z tego projektu..

kurwy

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=7szWT5mpPag[/youtube]
to jest prawdziwy rap a nie kurwy jakie

SIN

jak temu ziomkowi udało się zrymować mistyfikacje z mistyfikacje?

propsy

fak

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Cl2DQfb9gR0[/youtube]

fap_fap

fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_fap_

Z jakiego to pornosa?

SourM

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=HVv4mO-SQK4[/youtube]

gALIK JUZ NIE ISTNIEJE!!!!!!!

SoGenS

JA ZAWSZE CZKEAŁEM ALE STRACIŁEM NADZIEJĘ NA

„COOLPHONE & MONIQUE – SZACUNEK KUKIEŁ JEDYNKI”
[img]https://s5.ifotos.pl/img/Kulfon-i-_saesrqe.jpg[/img]

michałowska

No i proszę co z nich wyrosło ^^

HANYS1

TEDE OSTRY ?

Fetty_Wap

WRESZCIE BEZ TEGO PEDAŁA CHUDEGO ALIENA W KOMENTACH

Gajda

Listen to Memento-Mori.workingoutsession.mix by Hexengrund #np on #SoundCloud
https://soundcloud.com/krzyszti-gajda/memento-moriworkingoutsessionmix

sss

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=yUSkdMjJFgA[/youtube]

yhyyy

Ech, Zip Skład. Kiedyś bym się pochlastał za zetkę, ale teraz to banda dziadów z nich się zrobiła i lepiej niech nic nie nagrywają. Termin ważności tej płyty już dawno minął, mamy 2016 a nie 2005, nie mówiąc o 2000.

Popularne