Sprawdź nas też tutaj

ranking

PODSUMOWANIE 2013: Największe płytowe rozczarowania

Opublikowany

 

Nie da się ukryć, że wśród ubiegłorocznych premier płytowych trafiły się nie tylko niewypały, ponieważ te jeszcze z reguły jest się w stanie jakoś znieść, ale także albumy, na które słuchacze czekali z wielkim zainteresowaniem, a które zawiodły ich oczekiwania. Ich autorzy dysponują olbrzymim potencjałem, którego przy okazji tworzenia przedstawionego poniżej materiału nie potrafili do końca spożytkować. Panie i panowie, zapraszam do zapoznania się z listą trzech największych rozczarowań płytowych w świecie polskiego rapu w roku 2013!

 

Miejsce 1 – Sokół I Marysia Starosta, ''Czarna Biała Magia''.

Sokół zyskał szacunek większości słuchaczy działając pod szyldem WWO razem z Jędkerem, słabszą stroną składu. Inteligentne teksty, życiowe spostrzeżenia, wnikliwe obserwacje rzeczywistości, celne metafory, błyskotliwe przewrotki intelektualne – z tego zasłynął w/w MC. Wyżej wymienione zalety jego muzyki sprawiały, że słuchacze z wypiekami na twarzy czekali na kolejny materiał od niego, wybaczając mu nawet coś tak karygodnego, jak jego wieloletnie, powolne, monotonne flow. Na dwóch albumach nagranych w międzyczasie z Ponem raper trzymał względnie dobrą formę, żeby na ''Czystej Brudnej Prawdzie'' nagranej wespół ze swoją dziewczyną, wokalistką Marysią Starostą zaskoczyć w części utworów bardzo pozytywnie, a w innych – negatywnie. Drugi album jaki nagrała para – ''Czarna Biała Magia'' – zapowiadany był od samego początku przez jego męską część jako ''materiał, który rozjebie słabym ludziom czaszki''. Napięcie sięgało zenitu, umiejętnie podsycane przez strategię wydawniczą Sokoła, polegającą paradoksalnie na braku jakiejkolwiek reklamy albumu poza wzmiankami o tym, że DJ Premier wyprodukował jeden utwór, żeby po premierze opaść niemal do zera i rozczarować prawie wszystkich amatorów życiowego rapu.

 

Sukces komercyjny ''Czarnej Białej Magii'' (złota płyta natychmiast po premierze) jest faktem najsmutniejszym, wynika bowiem nie tyle z rzeczywistego poziomu albumu, co z zaufania marce, jaką Sokół przez lata działalności w branży zdążył sobie wypracować. Jego ksywa przestaje być powoli wyznacznikiem jakości, zaczynając być kojarzoną z arogancją, zadufaniem, i innymi negatywnymi cechami charakteru jakie MC ten okazuje w wywiadach. Określanie albumu ''trudnym w odbiorze'', do czego się posunął, jest bardzo asekuracyjne, bowiem daje podstawę do wyciągnięcia wniosku, że ktoś, kogo nie zbił on z tropu, nie oczarował, nie zrozumiał go tak naprawdę, bo brak mu przysłowiowego oleju w głowie. Wątpię, czy po ''Czarnej Białej Magii'' słuchacze kiedykolwiek jeszcze zaufają Sokołowi i Marysi na tyle, że zdecydują się na zakup ich twórczości w ciemno.

 

W mojej opinii w albumie najlepszy jest jego tytuł, oraz charakterystyczna okładka. Podkłady, które wyszły spod ręki tak kunsztownych producentów, jak duet WhiteHouse, SoDrumatic, czy SpaceGhostPurrp nie zaskakują niczym pozytywnym – są mocno stonowane, chwilami bardzo chaotyczne. Gdyby znalazły się na albumie nikomu nieznanego nowicjusza, nie wzbudziłyby czyjejkolwiek ekscytacji, tymczasem z racji tego, że wyszły spod ręki sław beatmakingu i znalazły się na mocno oczekiwanym albumie, część ze słuchaczy nie szczędzi im uznania. Podkład z ręki DJ Premiera, nawet ludziom, którzy cenią jego charakterystyczny styl, wydaje się zwyczajnym odrzutem, flow Sokoła nic nie ewoluowało od wydania ostatniego albumu z Marysią, zaś ona sama stanowi zupełnie zbędny dodatek na albumie, wyłączając z tego właściwie tylko pomysłowe użycie jej delikatnego wokalu w utworze ''Spierdalaj'', stanowiącym najmocniejszy punkt płyty. Procentee, właściciel Aloha Entertaiment – wydawnictwa i agencji artystycznej, wypowiedział się o ogólnym brzmieniu albumu mocno negatywnie: ''Co do samej płyty, na pewno jest to wartościowy album, z tym że od słuchania go boli głowa i czuję się jakbym zamieszkał na dworcu centralnym. Osobiście preferuję weselsze odcienie patologii. Mimo wszystko szacunek dla autorów.''. Teksty, w porównaniu do poprzednich dokonań lirycznych Sokoła, stanowią zaledwie marną grafomanię, nie wnosząca do życia słuchacza żadnych cennych myśli i emocji. Czarno na białym widać, że magii tutaj nie ma.

 

Miejsce 2 – Egzegeza, ''Księga Słów''.
Gdy po wydaniu znakomitego pod względem muzycznym, chociaż przyjętego ze zmieszaniem ze względu na treść ''Graala'', Medium obwieścił światu, że wkrótce światło dzienne ujrzy kolejny jego twór – album o tytule ''Księga Słów'' wydany wraz z producentem Galusem pod wspólnym szyldem Egzegeza – prawie wszyscy czekali w napięciu na dzień jego premiery. Smaczku dodawał fakt, że Medium napisał wszystkie teksty na album w zaledwie 16 (słownie: szesnaście) godzin, za jednym podejściem, co jest praktyką niespotykaną. Wcześniej artysta zamieścił na swoim profilu YouTube filmik zatytułowany ''Świadectwo Nawrócenia'', w którym opowiedział o tym, jak udało mu się odnaleźć Boga po wielu życiowych perturbacjach – spotkał się on z ogromnym zmieszaniem odbiorców, z których większość podchodzić zaczęła do jego osoby w sposób skrajny – traktując go albo jako szaleńca, albo jako natchnionego. Niezależnie od tego, oczekiwano od albumu, że okaże się on intrygujący. Apetyt na niego niemiłosiernie zaostrzył promujący go filmik, w którym zilustrowano po fragmencie każdego poza jednym ze składających się na niego utworów. Na chwilę przed premierą albumu ukazał się także wręcz zniewalający singiel ''Bangladeszcz'', jeszcze bardziej potęgujący atmosferę wyczekiwania. 

 

Kiedy album wreszcie ukazał się, wrażenia odbiorców płynące z jego odsłuchu różniły się między sobą skrajnie – dla wielu okazał się być nie, jak marzyła o tym większość słuchaczy, lirycznym arcydziełem opracowanym w przypływie szału twórczego wywołanego duchowym olśnieniem, a zaledwie grafomańskim wybrykiem, jakiego popełnienie nie przystoi tak zdolnemu raperowi, jak Medium. Teksty nie dość, że traktują o tak złożonych sprawach, jak np. duchowość, brzmią bardzo nieprzystępnie, ale nieprzystępność ta nie wydaje się być w żadnym wypadku wynikiem umyślnego, twórczego modelowania tekstu przez autora, a raczej efektem ubocznym opracowywania ich naprędce. W przypadku takiego niezamierzonego chaosu nie sposób raczej doszukiwać się jakiejkolwiek wartości estetycznej, a co za tym idzie, artystycznej. Warstwa muzyczna albumu wyprodukowana została przez producenta Galusa, i, co ciekawe, dostępna była do odsłuchu w internecie już od dwóch lat pod tytułem ''Futura''! Większość z podkładów trzyma średni poziom, nie ma w sobie żadnego elementu nadającego im wytrawny charakter. Jakby tego wszystkiego było mało, na albumie w zasadzie brak jest utworów nadających się do zapętlenia, co wynika także z faktu, że nawet połowa z nich nie trwa dłużej, niż 3 minuty! W sumie tylko ''Bangladeszcz'' nadaje się do wielokrotnego, przyjemnego odsłuchu.

 

Gdyby nie fakt, że Tau ogólnie znany jest wszystkim z bardzo szybkiego, a przy tym z reguły niezwykle wydajnego tempa pracy, ciężko byłoby uwierzyć w to, że nawet pod wpływem duchowej przemiany o 180 stopni, w przypływie euforii, jest w stanie opracować album w 16 godzin, a potem sprzedawać go za 30 złotych, a wszystko to z czystym sumieniem i zachowaniem szacunku dla słuchacza. Do nabycia albumu zrobionego w tak szybkim tempie, i utrzymanego w tak dziwacznej konwencji, nie byłoby mnie w stanie przekonać nawet jego bardzo eleganckie wydanie, którym ''Księga Słów'' może się poszczycić. "Księga Słów'' wydawać się może materiałem podejrzanym, subtelnie promowanym i wydanym z nastawieniem na sukces komercyjny oraz zysk, albo co najmniej szczerym, ale zgniłym owocem pracy tego – jakby nie było – niesamowicie utalentowanego Kielczanina, dziełem spłodzonym w chwilowym stanie jego niepoczytalności; limitowany nakład albumu stanowi jednak koronny dowód na to, że nie był to materiał wydany dla zarobienia pieniędzy. Brak tam słów wielkich, zdolnych podnieść ludzi z poziomu wegetacji do poziomu życia, wersów zdolnych zatrząść w posadach silnie ugruntowanym światopoglądem, ale Tau intencje miał z pewnością bardzo dobre. Album umieściłem w rankingu z jeszcze jednego powodu – bo szkoda bardzo, że zamiast ''Księgi Słów'' MC ten, trwający w postanowieniu wydawania tylko jednej płyty rocznie, nie zaszczycił nas pełnoprawnym, lepiej opracowanym materiałem. Jest to strawa dla ducha mdła, ciężkostrawna, zaserwowana w moim odczuciu w sposób nijaki, ale przez bardzo zdolnego kucharza.

 

Miejsce 3 – Słoń & Mikser, ''Demonologia 2''.

Za sprawą wydanej w 2010 roku ''Demonologii'' Słoń oraz Mikser zyskali uznanie jako pierwsi popularyzatorzy gatunku horrorcore na szerszą skalę w Polsce. Album spotkał się z dużym uznaniem słuchaczy nie tylko za sprawą porządnego poziomu wykonania – rodzimy hip-hop potrzebował takiego albumu już od bardzo dawna, wypełnił on lukę na rynku, w pewnym sensie – nie miał konkurencji. W porównaniu do materiału opracowanego przez duet, wcześniejsze nagrania Nagłego Ataku Spawacza utrzymane w takiej stylistyce – niegdyś rozchwytywane – okazały się żenująco słabe pod względem muzycznym i lirycznym, i wręcz asłuchalne brzmieniowo. Słoń i Mikser dokonali czegoś wielkiego – nagrali album skrajnie chory, a przy tym różnorodny klimatycznie pod względem muzycznym. Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec drugiego albumu producenta i MC były bardzo wysokie – słuchacze pragnęli przede wszystkim większej zabawy flow, mniejszej liczby porównań, dużo dalece posuniętej zabawy słowem rymowanym, a wszystko to przy zachowaniu chorej tematyki tekstów.

 

Wydana w tym roku ''Demonologia 2'' stanowczo nie jest materiałem kiepskim, jednak od jej autorów można było oczekiwać znacznie więcej. Słoń zamiast powielać najlepsze liryczne zagrywki, których nie brakowało na poprzednim albumie, poszedł na łatwiznę i postawił na masę porównań, w małej ilości przypadków naprawdę zabawnych lub szokujących. Genialne wersy zliczyć można na palcach obu rąk, układ rymów poza nielicznymi przypadkami jest banalny, ilość chorych wizji w tekstach, natężenia masakry, brutalności, także jest dużo skromniejsza, cieszy za to ucho bogactwo nawiązań do mitologii, folkloru, filmów grozy oraz zabawa wokalem. Już na poprzednim wspólnym albumie Słoń pokazał, że ciągnie go także w stronę klimatów lżejszych, których na dwupłytowej ''Demonologii 2'' znajdziemy na tyle dużo, że można by z powodzeniem podzielić album na dwie części właśnie pod kątem ich ciężaru tematycznego, co wyszłoby płycie na dobre.

 

Popularność ''Love Forever'' przełożyła się na ilość storytellingów na kolejnym albumie. Na ''Demonologii 2'' znajdziemy ich aż sześć, i wszystkie one stanowią jeden z najmocniejszych jej punktów. Historie opowiedziane przez Słonia są nakreślone sugestywnie, z pietyzmem, przewijają się w nich motywy dewiacji, patologii, satanizmu, wampiryzmu, mitologii. Idealnie komponują się z nimi podkłady, przy czym na szczególną uwagę zasługują tutaj brzmienia zawierającego piorunujący, kobiecy chórek utworu ''Ania'', lekko sakralnego ''Baran'', dramatycznego ''Zagłada cz. 1 – Wirus T'', futurystycznego ''Pan Patryk Jedzie na Biwak''. W przypadku połowy warstwy muzycznej na albumie mikser wykonał swoją pracę wręcz mistrzowsko. Podsumowując, ''Demonologia 2'' to album nietypowy, pełen punktów bardzo mocnych, jak i zupełnie słabych. Słuchanie jej sprawia jednak przyjemność – cieszymy się z dziejącej się makabry, ale równie mocno ekscytuje nas wyłapywanie błędów i wyśmiewanie najsłabszych motywów. Tak to już jest w przypadku horrorów klasy C.

 

ranking

Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla

Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.

Opublikowany

 

Przez

pezet eminem

Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.

Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.

W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się

  1. Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
  2. Oskar Cyms (3. miejsce)
  3. Daria Zawiałow (5. miejsce)
  4. Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
  5. sanah (10. miejsce)

Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.

Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.

Raperzy w polskim radiu w 2025 roku

  • 13. Kuban
  • 25. Sobel
  • 29. Pitbull
  • 46. Eminem
  • 49. Pezet

ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.

OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50

  1. Dawid Podsiadło
  2. Damiano David
  3. Oskar Cyms
  4. Lady Gaga
  5. Daria Zawiałow
  6. Ed Sheeran
  7. David Guetta
  8. Sylwia Grzeszczak
  9. Shouse
  10. sanah
  11. Calvin Harris
  12. Dua Lipa
  13. Kuban
  14. Dawid Kwiatkowski
  15. Alex Warren
  16. Igo
  17. Michael Jackson
  18. Benson Boone
  19. Rihanna
  20. Roxette
  21. Wiktor Dyduła
  22. Katy Perry
  23. Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
  24. Queen
  25. Sobel
  26. Ava Max
  27. sombr
  28. Taylor Swift
  29. Pitbull
  30. Margaret
  31. P!nk
  32. Enrique Iglesias
  33. Coldplay
  34. Mosimann
  35. Roxie
  36. Lola Young
  37. Alan Walker, MEEK
  38. Kygo
  39. Carla Fernandes
  40. Bon Jovi
  41. Bruno Mars
  42. Britney Spears
  43. Swedish House Mafia
  44. Imagine Dragons
  45. Lady Pank
  46. Eminem
  47. Teddy Swims
  48. Felix Jaehn
  49. Pezet
  50. Tina Turner

Czytaj dalej

ranking

Najlepsi tekściarze w rapie. Opublikowano listę, która podzieliła fanów

Brak Drake’a i Eminema, a są Babyface i Bad Bunny.

Opublikowany

 

jayz

„The New York Times” opublikował zestawienie 30 najlepszych żyjących amerykańskich songwriterów, oparte na głosach ponad 250 insiderów i sześciu krytyków. Na liście pojawili się Jay-Z, Kendrick Lamar czy Young Thug, ale brakuje kilku głośnych ksywek.

„The New York Times” wrzucił do sieci ranking 30 najlepszych żyjących autorów piosenek w USA. Lista powstała na bazie głosów ponad 250 osób z branży oraz sześciu krytyków.

W przypadku Jay-Z redakcja cofnęła się do „Reasonable Doubt”, nazywając ten album „jednym z najlepszych debiutów w historii, niezależnie od gatunku” i podkreślając, że to „dowód jego błyskotliwych umiejętności jako stylisty i narratora”. Doceniono też konstrukcję jego wersów – „złożone układy rymów”, które są „gęste, pełne gier słownych oraz podwójnych i potrójnych znaczeń”.

Autorzy rankingu zwrócili uwagę, że styl Jay-Z z czasem przeszedł wyraźną ewolucję. Przy „4:44” raper pokazał bardziej osobistą stronę – projekt został opisany jako „znacznie bardziej bezpośredni niż wszystko, co nagrał wcześniej”. Płyta dotykała m.in. kryzysów w relacji z Beyoncé oraz jego własnych problemów.

Young Thug został przedstawiony jako ktoś, kto wyłamuje się ze schematów. Według NYT to „poststrukturalny dysydent”, który „rozbija normy gatunku” dzięki „w pełni improwizowanemu podejściu do budowy utworów”. Z kolei Kendrick Lamar zgarnął propsy za łączenie różnych stylistyk – w singlu „i” według redakcji słychać „pop, rock, soul, funk, crunk, kościelny klimat z ulicznych zgromadzeń, bounce oraz quiet storm”.

Na liście pojawili się też m.in. OutKast, Missy Elliott, Babyface, Bad Bunny czy The-Dream. Problem w tym, że nie wszystkich to przekonało.

Gdy zestawienie zaczęło krążyć po X, wielu fanów zaczęło wytykać brak konkretnych nazwisk. Najczęściej przewijał się Drake, mimo że jako Kanadyjczyk formalnie nie łapie się do kategorii. W komentarzach pojawiły się też inne ksywki. – Brak Drake’a, brak PND, brak Brysona Tillera, brak Swae Lee, brak Future’a, brak J. Cole’a. Żyjemy w erze mediów, gdzie jeśli nie odróżniasz opłaconej propagandy od prawdziwego dziennikarstwa, to jesteś skończony – napisał jeden z użytkowników.

Inny dorzucił: – Brak Eminema i Drake’a? Dwóch z pięciu najlepszych raperów w historii nie ma na liście, a jest Babyface i Missy Elliott.

Dyskusja trwa i raczej szybko nie ucichnie, bo każdy ma swoją własną listę i swoje własne kryteria.

30 najlepszych żyjących amerykańskich tekściarzy

  • Jay-Z
  • Young Thug
  • Kendrick Lamar
  • OutKast
  • Missy Elliott
  • Mariah Carey
  • The-Dream
  • Bad Bunny
  • Babyface
  • Stevie Wonder
  • Nile Rodgers
  • Jimmy Jam & Terry Lewis
  • Smokey Robinson
  • Lionel Richie
  • Taylor Swift
  • Lana Del Rey
  • Dolly Parton
  • Bob Dylan
  • Bruce Springsteen
  • Paul Simon
  • Carole King
  • Willie Nelson
  • Diane Warren
  • Fiona Apple
  • Lucinda Williams
  • Romeo Santos
  • Valerie Simpson
  • Brian & Eddie Holland
  • Stephin Merritt
  • Josh Osborne, Brandy Clark & Shane McAnally

Czytaj dalej

ranking

Drake, Eminem, Kanye. Ranking największych raperów Spotify ostatnich 20 lat

Kto naprawdę robi liczby?

Opublikowany

 

drake eminem kanye west

Spotify świętuje 20-lecie i odsłania konkretny raport: lista najczęściej streamowanych artystów w historii platformy. W rapie nie ma zaskoczeń na szczycie – rządzi Drake, a za nim ustawiają się Eminem, Kanye West i reszta.

Drake na tronie streamingu

Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, kto naprawdę kontroluje streamingową grę, to Spotify właśnie zamknęło temat. Drake zgarnia pierwsze miejsce i robi to z ogromnym zapasem. Kanadyjczyk od lat trzyma rękę na pulsie, a jego katalog to playlistowy cheat code.

W 2026 roku przekroczył już 5 miliardów streamów na samej platformie. To wynik, który mówi sam za siebie. Hity jak „One Dance”, „God’s Plan”, „Passionfruit” czy „Hotline Bling” wciąż kręcą liczby i nie schodzą z rotacji.

Stara gwardia nadal w grze

Drugie miejsce dla Eminema to dowód, że legacy dalej robi liczby. Klasyki takie jak „Lose Yourself”, „Without Me” czy „Till I Collapse” dalej żyją swoim życiem i regularnie wpadają na playlisty młodszych słuchaczy.

Podium zamyka Kanye West, czyli Ye. Jego katalog to mieszanka klasyki i eksperymentu, ale liczby się zgadzają. „Stronger”, „Heartless” czy „Gold Digger” dalej mają globalny zasięg.

Nowa szkoła i middle generation

Tuż za podium czai się Travis Scott, a dalej mamy Kendricka Lamara, Future’a i Juice WRLD. Każdy z nich dorzucił swoje do globalnej dominacji rapu w streamingu.

To miks różnych stylów – od trapowych hymnów po bardziej introspekcyjne rzeczy. Każdy z nich ma gigantyczny wpływ na to, co dziś leci w słuchawkach.

Najpopularniejsi artyści na Spotify w ostatnich 20 latach
Najpopularniejsi artyści na Spotify w ostatnich 20 latach

Spotify: liczby, które pokazują prawdę

Platforma podkreśla, że to nie jest ranking z kapelusza, tylko twarde dane zbierane przez lata:

– To ostateczne spojrzenie na to, czego naprawdę słuchał świat od momentu startu Spotify. Oparte na latach odsłuchów setek milionów fanów, te listy pokazują muzykę i historie, które nie tylko przebiły się, ale zostały, stając się częścią codziennego życia na całym świecie.”

TOP 7 najczęściej streamowanych raperów w historii Spotify

  1. Drake
  2. Eminem
  3. Kanye West
  4. Travis Scott
  5. Kendrick Lamar
  6. Future
  7. Juice WRLD

Czytaj dalej

ranking

Qubonafide z rekordową sprzedażą płyt fizycznych – podsumowanie 2025 na OLiS

Kupujemy i słuchamy polskiej muzyki, a radio promuje zagranicznych artystów.

Opublikowany

 

quebonafide

Dane za 2025 rok pokazują wzrost udziału polskich wydawnictw w kluczowych zestawieniach. Na liście OLiS Albumy w Streamie znalazło się 68 albumów polskich artystów, czyli o 5 więcej niż rok wcześniej. W zestawieniu łączącym sprzedaż cyfrową i fizyczną, tj. OLiS Albumy, również utrzymał się trend wzrostowy: liczba albumów krajowych zwiększyła się o jeden tytuł rok do roku.

Na tym tle odmiennie prezentuje się radiowy Airplay. Po skokowym wzroście udziału polskiej muzyki w setce najczęściej emitowanych utworów w 2024 roku – z 29. do 39. pozycji – miniony rok przyniósł korektę na niekorzyść krajowego repertuaru. Na Oficjalnej Liście Airplay (OLiA) w 2025 roku 38 pozycji w Top 100 zajmują polskie utwory, a w Top 10 znalazły się zaledwie dwa (cztery w 2024 roku). Co istotne, pierwszy krajowy utwór – Nie mówię tak, nie mówię nie Wiktora Dyduły i Kasi Sienkiewicz – pojawia się dopiero na 9. miejscu, podczas gdy ubiegłoroczne podsumowanie polskie utwory nie tylko zamykały na 9. i 10. lokacie, ale i otwierały, obejmując kolejno 1. i 2. pozycję.

Po serii bardzo dobrze przyjętych premier radiowych polskich artystów w 2024 roku oraz wzroście obecności krajowej muzyki w pierwszej połowie 2025 roku, oczekiwania rodzimej branży zakładały udział polskiego repertuaru w Top 100 OLiA na co najmniej tym samym poziomie co w poprzednim roku.

Adam Czerwiński, dyrektor muzyczny stacji RMF FM, komentując roczne wyniki OLiA, podkreśla:

– Po rekordowym pod względem udziału piosenek polskich artystów na antenach stacji radiowych roku 2024, rok 2025 przyniósł minimalną korektę, ale długofalowy trend wskazuje na coraz większy apetyt słuchaczy radiowych na piosenki rodzimych artystów. Radiowe przeboje są coraz bardziej różnorodne gatunkowo, a polscy artyści nie boją się eksperymentować z nowymi brzmieniami, czy nieoczywistymi duetami, czym zdobywają uszy i serca naszych odbiorców.

W ostatnich tygodniach minionego roku i pierwszych tygodniach 2026 wśród najczęściej emitowanych nowych piosenek w RMF FM ponad połowę emisji stanowiły piosenki polskich artystów. Również w tygodniowych zestawieniach listy Airplay w Top 10 i Top 20 ostatnio regularnie przeważają polskie piosenki, co prognozuje kolejne wzrosty udziałów w całym 2026 roku – dodaje Adam Czerwiński.

Równolegle dane pokazują rosnące zróżnicowanie modeli konsumpcji muzyki oraz wciąż istotną rolę nośników fizycznych. Przykładem jest album Północ / Południe Quebonafide, który jednocześnie zajmuje pierwsze miejsce na liście OLiS Albumy Fizycznie oraz pierwsze miejsce na liście łączącej sprzedaż fizyczną i cyfrową – OLiS Albumy – mimo że nie znalazł się w zestawieniu najpopularniejszych albumów w serwisach streamingowych. Wynik ten wskazuje na wyjątkowo wysoką, rekordową sprzedaż fizyczną, potwierdzając znaczenie nośników tradycyjnych w przypadku wybranych, silnie osadzonych rynkowo wydań albumowych.

– Przypadek albumu Północ / Południe pokazuje, jak zmienia się rola poszczególnych formatów na rynku muzycznym. Sprzedaż fizyczna coraz częściej nie jest prostym odzwierciedleniem intensywności odsłuchu, lecz wskaźnikiem siły relacji artysty z odbiorcami, kapitału marki artystycznej, znaczenia albumu jako projektu kulturowego oraz istotności wielokanałowych strategii promocji muzyki. Choć streaming pozostaje głównym kanałem konsumpcji muzyki, funkcjonującym w oparciu o odmienne mechanizmy wyboru, dane te potwierdzają, że na polskim rynku muzycznym wciąż istnieje przestrzeń na sukces komercyjny oparty na nośnikach fizycznych – komentuje Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający ZPAV.

OLiS Albumy

Roczne zestawienie łączące sprzedaż fizyczną i cyfrową OLiS Albumy otwiera Quebonafide z albumem Północ / Południe. Drugie miejsce zajmuje Sobel z wydawnictwem Napisz jak będziesz, natomiast pierwszą trójkę uzupełnia jedyny zagraniczny tytuł obecny w Top 10 tego zestawienia: Hit Me Hard and Soft autorstwa Billie Eilish.

Pierwsza dziesiątka zestawienia pokazuje wyraźną dominację polskiego popu, hip-hopu oraz projektów okołopopowych, często opartych na silnym storytellingu i rozpoznawalnej tożsamości artystycznej.

Sprzedaż albumów pozostaje domeną polskich artystów o silnej tożsamości i długofalowej relacji z odbiorcami.

OLiS Single w Streamie

Najpopularniejszym utworem w serwisach streamingowych w 2025 roku był Dom nad wodą autorstwa Pezeta i Auera, którego popularność była w dużej mierze napędzana obecnością w mediach społecznościowych. Drugie miejsce w zestawieniu OLiS Single w Streamie zajmuje Kochasz? w wykonaniu Sobla, francisa i Deemza. Podium zamyka kolaboracja MIÜ, Zalii, Kodera i Leona Krześniaka – dopóki się nie znüdzisz.

W Top 10 aż 9 pozycji zajmują polscy artyści, a jedynym zagranicznym utworem jest Ordinary Alexa Warrena, który zajmuje miejsce 10. Łącznie w pierwszej setce zestawienia znalazły się 72 utwory polskich twórców, co potwierdza silną pozycję krajowego repertuaru w codziennej konsumpcji muzyki.

Streaming singli w największym stopniu odzwierciedla bieżące wybory polskich słuchaczy i preferencje wobec krajowego repertuaru.

OLiS Albumy w Streamie

Liderem zestawienia OLiS Albumy w Streamie w 2025 roku został album Napisz jak będziesz Sobla, który najskuteczniej przyciągał słuchaczy w serwisach cyfrowych. Drugie miejsce zajmuje Hit Me Hard and Soft Billie Eilish, a pierwszą trójkę zamyka 2039: Złote Piaski Maty.

Top 10 tylko dwa miejsca zajmują zagraniczne wydawnictwa: obok albumu Billie Eilish na 5. pozycji znalazła się ścieżka dźwiękowa KPop Demon Hunters. Łącznie w całym zestawieniu Top 100 uplasowało się 68 albumów polskich artystów.

Streaming albumów wzmacnia pozycję polskiego hip-hopu i popu jako dominujących gatunków długiego odsłuchu.

OLiS – Albumy Fizycznie

Najlepiej sprzedającym się albumem w formatach fizycznych w 2025 roku okazało się wydawnictwo Północ / Południe Quebonafide. Drugie miejsce zajmuje wspólny projekt Dawida Podsiadły i Kaśki Sochackiej: tylko haj. (Zorza 2025), natomiast trzecia pozycja należy do zremasterowanego albumu Trójkąt warszawski Taco Hemingwaya.

Tu także pierwsza dziesiątka zestawienia jest w zdecydowanej większości polska: tylko dwie pozycje zajmują wydawnictwa z zagranicy, na miejscu 9. Billie Eilish Hit Me Hard and Soft oraz na 10. Taylor Swift the Life of a Showgirl. W całym zestawieniu krajowi twórcy zajęli 64 pozycje.

Sprzedaż fizyczna pozostaje kluczowym formatem dla najsilniejszych marek artystycznych i projektów o wysokiej wartości kolekcjonerskiej.

OLiS Winyle

Na liście OLiS Winyle w 2025 roku dominują wydawnictwa spoza bieżącego kalendarza premier, w tym albumy klasyczne i wznowienia. Na pierwszym miejscu znalazła się koncertowa płyta Kult Tenerife 29 11 2024 zespołu Kult, drugą pozycję zajęło wydawnictwo Hit Me Hard and Soft Billie Eilish, a pierwszą trójkę zamyka kultowy album Księga tajemnicza. Prolog grupy Kaliber 44.

W Top 10 sześć pozycji zajmują polscy twórcy, a w całym zestawieniu należą do nich 44 pozycje. Na liście widoczna jest silna obecność zarówno polskiej klasyki, jak i zagranicznych tytułów o ugruntowanej pozycji kulturowej. Zestawienie potwierdza, że rynek winylowy pełni przede wszystkim rolę formatu kolekcjonerskiego, opartego na sentymencie, jakości wydania i wartości archiwalnej.

Rynek winylowy pełni przede wszystkim rolę formatu kolekcjonerskiego, opartego na trwałej wartości repertuaru.

OLiA Oficjalna Lista Airplay

W przeciwieństwie do pozostałych zestawień, Oficjalna Lista Airplay (OLiA) w 2025 roku pozostaje zdominowana przez zagraniczne produkcje. Pierwsze trzy miejsca zajmują kolejno: Ordinary Aleksa Warrena, Dancing in Love Alana Walkera oraz Azizam Eda Sheerana.

Pierwsze polskie utwory pojawiają się dopiero w drugiej połowie pierwszej dziesiątki i jest to Wiktor Dyduła i Kasia Sienkiewicz z utworem Nie mówię tak, nie mówię nie na miejscu 9. i Kuban, Favst i Zalia z singlem kyoto na miejscu 10. W całym zestawieniu Top 100 krajowe produkcje zajmują 38 pozycji.

– Jednym z kluczowych czynników rozbieżności w proporcjach pomiędzy najczęściej słuchaną w streamingu i w radiu polską a zagraniczną muzyką jest ograniczona obecność polskiego hip-hopu na antenach radiowych. To właśnie ten gatunek odpowiada za znaczącą część krajowych hitów streamingowych. Konwencja gatunku w naturalny sposób ogranicza możliwość prezentacji wielu hip-hopowych utworów w radiu, a artyści hip-hopowi pojawiają się na antenach najczęściej w kolaboracjach z wykonawcami popowymi. Mimo że obecność polskiej muzyki w radiu, także hip-hopu, w perspektywie ostatnich lat systematycznie rośnie, polskie stacje radiowe mają jeszcze sporo przestrzeni do wzrostu, zarówno pod względem udziału tego gatunku, jak i prezentacji polskiej muzyki w najwyższej rotacji – mówi Anna Ceynowa, dyrektorka komunikacji ZPAV.

Airplay radiowy pozostaje najbardziej zglobalizowanym segmentem rynku muzycznego.

Oficjalne Listy Sprzedaży ZPAV (OLiS) to zestawienia prezentujące najczęściej odtwarzane/kupowane albumy i single. Dane dotyczące streamingu są gromadzone i analizowane przez firmę Ranger. Dane dotyczące sprzedaży fizycznej są gromadzone przez firmę Minds & Roses. Dane do OLiS raportują zarówno sklepy sieciowe (np. Empik, Świat Książki), jak i sklepy niezależne, sklepy firmowe wytwórni fonograficznych, a także sklepy internetowe i prowadzące sprzedaż na koncertach.

Oficjalna Lista Airplay (OLiA) to zestawienie utworów emitowanych w radiach, przygotowane na podstawie sumarycznej liczby słuchaczy wskazanych utworów w monitorowanych stacjach radiowych. Lista jest przygotowywana na zlecenie ZPAV przez firmę MicroBe. Na mocy umowy pomiędzy ZPAV a MicroBe monitorowanych jest 87 stacji radiowych – lokalnych i ogólnopolskich.

Czytaj dalej

ranking

Polski rap podbija świat: Mata, MIU, Frosti i Żabson rozdają karty w 2025

„Polska muzyka nigdy wcześniej nie była tak widoczna na światowej scenie”.

Opublikowany

 

Przez

frosti ewa farna

Poza sukcesami na rodzimym rynku, polscy artyści w 2025 roku konsekwentnie umacniali swoją obecność na arenie międzynarodowej. Od energetycznych klubowych produkcji, przez gitarową wirtuozerię, po viralowe brzmienia, polska muzyka po raz kolejny udowodniła, że trafia do słuchaczy na całym świecie. Wśród najczęściej odtwarzanych za granicą nowych polskich utworów dominowały współprace, projekty producenckie oraz wydawnictwa łączące różne gatunki, które świetnie radziły sobie na globalnych playlistach.

Zarówno w zestawieniu za drugą połowę roku, jak i w rankingu całorocznym liderem został utwór NOW OR NEVER autorstwa Tkandza & CXSPERa, który okazał się najczęściej odtwarzanym nowym polskim utworem za granicą w 2025 roku. Dynamika wzrostu tego numeru potwierdza rosnącą siłę eksportową polskiej sceny elektronicznej oraz jej atrakcyjność dla młodszej, globalnej publiczności.

Międzynarodowe współprace ponownie okazały się kluczowym motorem napędowym odsłuchań poza Polską. Voodoo Martina Garrixa, R3HAB-a i Skytecha znalazło się wśród najczęściej streamowanych na świecie utworów z polskim udziałem, podkreślając nieustającą obecność Skytecha w ścisłej czołówce międzynarodowego ekosystemu EDM.

Co istotne, część utworów, które najmocniej rezonowały za granicą, odniosła również spektakularne sukcesy na rynku krajowym. KAMIKAZE Maty, Skolima i Khaida oraz dopóki się nie znüdzisz MIÜ, Zalii, Kodera i Leona Krześniaka znalazły się w Top 10 najczęściej streamowanych utworów 2025 roku Spotify Wrapped, podkreślając ich podwójny wymiar oddziaływania. Obecność tych piosenek na międzynarodowych listach pokazuje, że utwory w języku polskim mogą z powodzeniem przekraczać granice kraju, pozostając jednocześnie silnie zakorzenione w lokalnej kulturze.

– Polska muzyka nigdy wcześniej nie była tak widoczna na światowej scenie – mówi Mateusz Smółka, Music Team Lead w Spotify. – W 2025 roku mogliśmy obserwować niezwykłą różnorodność polskich artystów i brzmień, które trafiały do słuchaczy na całym świecie – od hitów elektronicznych i popowych, po utwory instrumentalne i takie, które przekraczają granice gatunków. Ważną rolę w odkrywaniu nowych utworów odgrywają też kluczowe momenty kulturowe. Wydarzenia takie jak Eurowizja wciąż napędzają międzynarodowe zainteresowanie polskimi artystami. Szczególnie ekscytujące jest to, że lokalnie uwielbiane utwory, takie jak KAMIKAZE czy dopóki się nie znüdzisz, docierają do odbiorców daleko poza Polską. To pokazuje nie tylko kreatywność i różnorodność polskiej sceny muzycznej, ale też to, jak streaming pozwala lokalnym historiom podróżować po całym świecie.

Najczęściej odtwarzane za granicą nowe wydania polskich artystów w drugiej połowie 2025 roku*

  1. Tkandz, CXSPER – NOW OR NEVER
  2. Nakama, KETSU, Mc Staff – FENOMENAL
  3. Marcin, RJ Pasin – Art of Guitar
  4. Martin Garrix, R3HAB, Skytech – Voodoo
  5. RJ Pasin, Marcin – Life Force – Virtuoso Version
  6. Ogryzek, F!xmexed, LeoTHM, – SEM NADA
  7. amies, Ptr. – Wish
  8. 6arelyhuman, asteria, kets4eki – Millionaire (w/ asteria & kets4eki)
  9. Mata, Skolim, Khaid – KAMIKAZE
  10. MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak, – dopóki się nie znüdzisz
  11. Tkandz, CXSPER – PHOTOGENIC
  12. Tribbs, Sam Feldt, Andy Dust, Dotter – Like You Do (feat. Dotter)
  13. Ptr. – Days Gone By
  14. Ogryzek, Akhmedov – WA ARA
  15. twocolors, BARBZ, PaT MaT Brothers – UMS – PaT MaT Brothers Remix
  16. Maromaro – Moonlighting
  17. Maromaro – What Is Love
  18. Harris & Ford, NAJA – Day After Day
  19. Jmilton, Ogryzek – Faixa Rosa
  20. R3HAB, Pupa Nas T, Kevin McKay, Skytech, Denise Belfon, Fideles – Work

Najczęściej odtwarzane za granicą nowe wydania polskich artystów w 2025 roku*

  1. Tkandz, CXSPER – NOW OR NEVER
  2. 6YNTHMANE, LXGHTXNG – FINA LANA
  3. HUSSVRX – I LOVE YOU SO JUMPSTYLE
  4. Ogryzek – AURA of GLORY
  5. Nakama, KETSU, Mc Staff – FENOMENAL
  6. Marcin, RJ Pasin – Art of Guitar
  7. 6YNTHMANE, LXGHTXNG – MANDA LINA
  8. Justyna Steczkowska – GAJA – Eurovision Edit
  9. Skyper – Hero
  10. TRXSHBXY, Nxppy, CLASYXX, Fyex – CANTA LA
  11. ConKi – I’m in Love
  12. ConKi – Man on a Bench (Um Um Um)
  13. Ogryzek – LEGACY 2
  14. TRXSHBXY, Nxppy, Itamar Mc, CLASYXX – ELA GATA
  15. Ogryzek – AUTHORITY
  16. Martin Garrix, R3HAB, Skytech – Voodoo
  17. Frosti, ERNE100, Żabson, Yzomandias – Ewa Farna
  18. Ogryzek, F!xmexed, LeoTHM – SEM NADA
  19. Skytech, Alpharock – King Of My Castle
  20. amies, Ptr. – Wish

*Na podstawie odsłuchań poza Polską utworów wydanych w 2025 roku przez polskich artystów.

polski rap zagranicą

polski rap zagranicą

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: