ranking
PODSUMOWANIE 2013: Pośmiewiska roku
Podsumowując rok 2013, nie sposób nie wspomnieć o postaciach-maskotkach, które zaznaczyły swoją obecność w rap grze fatalną strategią marketingową, gafami, niskiej jakości twórczością, niezamierzonym błaznowaniem w wywiadach, etc. Osoby te robiąc z siebie pośmiewisko zapewniły rozrywkę dziesiątkom, a może nawet setkom tysięcy internautów, i zasługują na oddanie im hołdu w postaci umieszczenia ich na liście właśnie pośmiewiska roku 2013.
**********
Miejsce 1 – Bonus BGC.
Kiedy jest się kobietą, żeby zaistnieć dla samego zaistnienia, wystarczy pokazać w odpowiednim miejscu swoje wdzięki. Ale co zrobić, żeby przebić się jakoś do świadomości internautów, będąc pozbawionym talentu i inteligencji młodzieńcem płci brzydkiej?
Odpowiedzi na to pytanie dostarczają poczynania Bonusa BGC – osobnika stanowiącego żywe przeciwieństwo Człowieka Renesansu, kompletny antytalent, zamieniający w kał wszystko, czego się tylko dotknie. Począwszy od prezentowania przez niego technik wchodzących rzekomo w użycie podczas walk MMA – technik wynalezionych prawdopodobnie przez niego samego – aż po rap z flow płynącym nie niczym łosoś w górę rzeki, a najwyżej jak plankton w odmętach oceanu. Bonus BGC wyskoczył z impetem znikąd, i teraz nieświadomie zmierza w to samo miejsce, tylko dłuższą, okrężną drogą, ku uciesze gawiedzi. Mawia się, że brzydko jest zarabiać na cudzym nieszczęściu, ale co jeśli ktoś czerpie zyski ze swoich własnych ułomności, jak to ma miejsce w przypadku rzeczonego celebryty, do czego przyznał się w rozmowie z Tede? Można mu zapewne tylko współczuć podwójnie. Bonus BGC stał się ofiarą powtarzanej modlitewnie sentencji, jakoby wszelka krytyka pochodziła od ludzi nie potrafiących samodzielnie zrobić czegokolwiek konstruktywnego ze swoim życiem. Bezmyślna, ślepa wiara w to prowadzi jak widać tylko i wyłącznie ku zgubie. Konsekwencją takiego toku rozumowania są coraz to zabawniejsze, popełniane przez niego gafy. Dzisiaj, po kilku długich miesiącach trwania popularności Bonusa BGC nie ma już złudzeń: każdemu zdrowemu psychicznie człowiekowi po tak gigantycznej na niego nagonce już dawno przemknęłoby przez myśl pytanie: ''A może jednak coś w tym jest? Może jednak rap nie jest moim powołaniem? Może pójdę zarabiać na budowę? Przecież Polsce potrzeba dobrych budowniczych, a nie słabych MC's!''. Nie ulega też wątpliwości, że Bonus dostarczy nam jeszcze hektolitrów dobrej beki w następnym, 2014 roku – zapowiedział już przecież nagranie w styczniu dissowego utworu pod adresem Tedego, który obraźliwie wypowiadał się o nim w wywiadzie dla 40KiloVinyli. Kto wie, może z czasem przyjdzie nam też zobaczyć go na ringu, albo usłyszeć jego długogrający album?
W grudniu Bonus BGC, pod wpływem tsunami krytyki pod adresem swoim i swej niechlubnej twórczości, usunął fanpage na portalu społecznościowym facebook. Zaraz potem pojawiła się tam druga jego oficjalna strona, zrzeszająca powoli ludzi pasjonujących się w obserwacji jego stopniowego upadku. Część z nich sama podjudza Bonusa do dalszego kompromitowania się, inni otwarcie krytykują go. Tak czy siak, stanowi to dla niego siłę napędową – w końcu powtarzaną od zawsze prawdą w świecie polskiego rapu jest, że zawistny jest tylko ten, komu w życiu nie wyszło, zaś przy tak kolosalnej nagonce każda pochwała stanowi balsam dla skołatanej duszy. Warto sobie postawić pytanie: czym skończy się jego historia? Bo jakoś przecież musi. Czy z biegiem czasu zostanie zwyczajnie zapomniany, jak reszta podobnych mu hip-hopowych maskotek, dzięki nowej, jeszcze barwniejszej postaci, czy też nigdy nie spocznie na laurach? Trzeba przyznać, że Bonus BGC niebezpiecznie zbliża się w swoich poczynaniach do punktu, w którym żeby utrzymać się ze swojego ilorazu inteligencji zmuszony będzie zapłacić nie tylko reputacją… Łacińskie powiedzenie: ''Co mnie żywi, niszczy mnie'', pasuje do jego osoby jak ulał.
**********
Miejsce 2 – PeKay.
W dobie powszechnego dostępu do internetu, sprzętu do nagrywania wokali oraz programów do tworzenia podkładów muzycznych, słabi MC's są dla odbiorców muzyki rap chlebem powszednim – stykamy się z nimi i popełnianym przez nich chłamem codziennie, wertując czeluści sieci w poszukiwaniu twórczości wartościowej. Na ogół słabi twórcy nie wzbudzają jednak skrajnych emocji – wysłuchawszy ich gniotów po prostu usuwa się je i przechodzi do kolejnego artysty, zapominając z miejsca o niesmaku jaki wywołał. Inaczej jednak dzieje się, kiedy na rynku stara się zaistnieć ktoś, kto nie posiada wprawdzie talentu muzycznego, ale jest za to bogaty i ma w rodzinie uznanych muzyków. Kimś takim jest Piotr Kukulski znany szerzej jako PeKay – syn kompozytora Jarosława Kukulskiego i piosenkarki Moniki Borys, oraz brat Natalii Kukulskiej, znanej wszystkim Polakom wokalistki w jednym. Wielkie nazwisko z miejsca przyciągnęło uwagę mediów i społeczności internetowej – PeKay właściwie od razu stał się celebrytą. Ten pozytywny, kochający muzykę młody człowiek dysponujący pozostawioną mu w spadku po ojcu fortuną miał wspaniałe warunki do opracowania znakomitego rapowego albumu – stać było go na współpracę z najlepszymi producentami, zwrotki gościnne MC's zza granicy – o takim zapleczu na samym starcie swojej przygody z muzyką niemalże wszyscy Polscy raperzy mogą tylko śnić i marzyć. PeKay nie miał trudnego dzieciństwa, nie zaznał ubóstwa, nie wywodzi się z marginesu społecznego, w życiu nie miał pod górkę. Ludowe porzekadło mówi, że ''z prądem to wszystko popłynie, a pod prąd tylko szlachetna ryba''. Niestety, PeKayowi nie udało się nawet popłynąć z prądem tak doskonałych warunków. Jego kariera została źle poprowadzona od samego początku, kiedy to zdecydował się na podsycanie wokół siebie szumu medialnego zanim jeszcze zdołał opracować porządny materiał. Na wskutek tego szybko przylgnęła do niego etykietka błazna, i niemalże nikt nie brał już na poważnie jego muzyki ani planów.
PeKay przez długich kilka miesięcy był jak baśniowy Piotruś Pan – chłopiec, który nie potrafi dorosnąć, woląc pozostać dzieckiem goniącym za nierealnymi marzeniami, w tym przypadku o zostaniu uznanym twórcą muzyki rap. Wydawało się już, że hejterzy właściwie zrujnowali jego marzenia – raper już po wydaniu trzeciego singla promującego swój, mający pierwotnie ukazać się w tym roku, album, rzekomo zrezygnował z planów zrobienia kariery w Polsce, blokując swój fanpage na Facebook rodzimym komentatorom, co okazało się blefem. Chociaż faktem jest, że PeKay przez obraną już na samym starcie fatalną strategię promowania swojej osoby i twórczości odebrał sobie szanse na uznanie społeczności hip-hopowej i słuchaczy, a potem nie zdołał opracować żadnego rapowego materiału na naprawdę wysokim poziomie którym mógłby na to uznanie sobie zapracować, nie ulega wątpliwości, że internetowi komentatorzy jego poczynań zapędzili się za mocno w robieniu sobie z niego żartów. Wszędobylska krytyka wyrażana pod jego adresem przez niemalże cały czas była zupełnie jałowa, pozbawiona argumentów, brak było w niej konstruktywności, na podstawie której ten MC wannabe mógłby wyciągnąć wnioski na przyszłość i uczynić swoją twórczość lepszą. Zaszczytem jest mieć odbiorców, których rzeczowe opinie na temat swojej twórczości można rozważyć i wziąć pod uwagę ku jej poprawie. Pekay stanowi koronny dowód na to, że nie wszystko można kupić za pieniądze. Na pewno nie szacunek fanów. Jakby nie było, jego ostatnie posunięcia promocyjne były dość intrygujące, a świąteczny singiel ''Haters Generation'' i obrazujący go teledysk trzymał dużo wyższy poziom od wszystkiego, co PeKay opracował do tej pory. Myślę, że wiele osób po kryjomu trzyma za niego kciuki, ale hejtowanie go stało się tak modne, że ludzie Ci boją się wychylić ze swoim pozytywnym zdaniem o nim nawet pod przykrywką anonimowego nicku.
**********
Miejsce 3 – Kaen.
Na podium nie mogło zabraknąć Kaena – postaci zupełnie bezprecedensowej w Polskiej rap grze, bo kserującej styl muzyczny i wizerunkowy globalnej sławy artysty, Eminema.
Z całej trójki wymienionych na niechlubnym podium osobistości Kaen zasługuje na największe napiętnowanie w środowisku. PeKay oraz Bonus BGC to postaci które rzeczywiście zbłaźniły się promując swoją osobę i muzykę w sposób zupełnie chybiony, zachowały jednak przy tym uczciwość artystyczną oraz szacunek dla odbiorców. Kaen masę razy okłamywał swoich młodszych słuchaczy, wmawiając im, że wszystkie tak charakterystyczne dla niego elementy wizerunkowe jak na przykład maska, oraz styl muzyczny stanowią owoc jego postępującej dojrzałości artystycznej. Wykorzystywał bezczelnie ich nieznajomość twórczości Eminema, żeby zarobić pieniądze oraz zyskać rozgłos. Zrobił idiotów z tych, którzy mu zaufali, wzbogacił się na ich naiwności i niewiedzy. I czyni to nadal, a nabici w butelkę fani zaciekle bronią swojego idola na forach dyskusyjnych, awanturując się z odbiorcami Eminema, że Kaen jest postacią oryginalną.
Do czasu zaistnienia na rynku muzycznym Kaena, nasi rodzimi MC's byli ludźmi łasymi na pieniądze, ale była to forsa raczej w pełni zasłużona, bowiem okupiona uczciwą pracą twórczą, wyrażaniem siebie, itd. Raperzy promowali w tekstach bycie sobą, wydawało się, że są wyczuleni na punkcie uczciwości twórczej, gotowi na bezwzględne napiętnowanie każdego, kto ośmieliłby się przekroczyć granicę przyzwoitości i zaczął budować swoją karierę na najsubtelniejszym chociażby plagiacie, tymczasem… Sokół zajął się jego wydawnictwem i promocją, a współpracę na płaszczyźnie muzycznej nawiązali z nim tacy MC's, jak: Słoń, Pih, Bezczel, Fu, Wigor, Juras, czy Eripe, z których tylko ten ostatni miał potem odwagę przyznać się, że popełnił błąd udzielając się razem z nim w utworze ''86'' z albumu Słonia i Miksera ''Demonologia 2''. Kaen w moim osobistym odczuciu stanowi żywy symbol upadku zasad sceny hip-hopowej w Polsce. Rzygać chce mi się na myśl o tym, że szanowani niegdyś MC's zapewniają mu wsparcie na tak wielu frontach, pomagając mu (i samym sobie) w zbijaniu fejmu i pieniędzy na nieświadomych jego zakłamania i chałtury słuchaczach. Jego obecność była jednak w pewnym sensie potrzebna – obnażyła bowiem doskonale wątłość moralnej kondycji sceny rap w Polsce – to, kto jest w rap grze kim, i na czym komu w niej zależy. Tak więc życzę mu powodzenia w dalszej działalności – niech utrzymuje się na powierzchni rap gry jak najdłużej, pokazując, kto też jeszcze schowa swoje zasady do kieszeni i połasi się na nagranie z nim muzyki w celu zyskania rozgłosu, zebrania nowych fanów, i wzbogacenia się na nich. Wszystko to odbywa się przecież na koszt nie mój, a jego naiwnych fanów.
Przy wszystkich omawianych, niewybaczalnych posunięciach Kaena, nie można mu odmówić jednak konkretnego talentu. Szkoda tylko, że marnuje go na udawanie kogoś, kim nie jest. Co bardziej osłuchanym pozostaje – żeby nie denerwować się zbytnio jego obecnością w rap grze – przymknąć oko na jego wybryki, i uznać, że to kolejne, po Slim Shadym oraz Eminemie alter ego Marshalla Mathersa, które wyróżnia się na tle pierwszych dwóch tym, że zmaterializowało się jakimś nie-cudem, i zaczęło żyć własnym życiem.
ranking
Ranking 40 polskich festiwali. Jak poradziły sobie imprezy rapowe?
Mamy swoich reprezentantów w TOP 10.
Open’er Festival odzyskał pozycję lidera wśród najgłośniejszych festiwali w polskim internecie. W zestawieniu nie zabrakło również imprez hip-hopowych, choć tylko jedna z nich znalazła się w czołowej piętnastce.
Open’er wrócił na szczyt
Sezon festiwalowy od lat wywołuje gigantyczne emocje nie tylko pod sceną, ale również w sieci. O popularności wydarzeń decyduje dziś nie tylko liczba uczestników, lecz także skala dyskusji w mediach społecznościowych.
Raport przygotowany przez biletyna.pl we współpracy z Brand24 i Elephate objął 40 festiwali odbywających się w 2026 roku. Pod uwagę wzięto zasięg publikacji internetowych z okresu od lipca 2025 do czerwca 2026 roku. Dodatkowo sprawdzono, które wydarzenia są najczęściej wyszukiwane w Google na podstawie danych Senuto.
Największym zwycięzcą zestawienia został Open’er Festival, który awansował z trzeciego miejsca na pozycję lidera. Festiwal wygenerował aż 78,8 mln zasięgu przy około 2,5 tys. wzmianek, a największy udział w tym wyniku miały media społecznościowe.
Rapowe festiwale też zaznaczyły swoją obecność
Choć podium zdominowały imprezy o szerokim muzycznym profilu, w rankingu znalazło się także kilka wydarzeń skierowanych przede wszystkim do fanów hip-hopu.
Najwyżej sklasyfikowaną rapową imprezą okazał się CLOUT Festival, który z wynikiem 18 mln zasięgu i 1,3 tys. wzmianek zajął 8. miejsce.
Tuż za czołową dziesiątką uplasowała się Rap Stacja Festiwal, notując 12,2 mln zasięgu oraz 904 wzmianki.
Ranking 40 festiwali
- Open’er Festival – 78,8 mln (2,5 tys. wzmianek)
- Męskie Granie – 67,7 mln (6,9 tys. wzmianek)
- Top of the Top Sopot Festival – 64,8 mln (3,2 tys. wzmianek)
- ING Silesia Beats – 53,0 mln (701 wzmianek)
- BitterSweet Festival – 37,5 mln (2,1 tys. wzmianek)
- Polsat Hit Festiwal – 35,8 mln (2,2 tys. wzmianek)
- Orange Warsaw Festival – 19,2 mln (2,4 tys. wzmianek)
- CLOUT Festival – 18,0 mln (1,3 tys. wzmianek)
- Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu – 15,9 mln (1,9 tys. wzmianek)
- Pol’and’Rock Festival – 14,8 mln (798 wzmianek)
- OFF Festival – 14,5 mln (3,2 tys. wzmianek)
- Audioriver Festival – 13,5 mln (2,5 tys. wzmianek)
- Sunrise Festival – 13,4 mln (1,5 tys. wzmianek)
- Rap Stacja Festiwal – 12,2 mln (904 wzmianki)
- Erste Letnie Brzmienia – 10,2 mln (2 tys. wzmianek)
- Mystic Festival – 9,5 mln (2,6 tys. wzmianek)
- Olsztyn Green Festival – 9,0 mln (765 wzmianek)
- Warsaw Music Festival – 7,7 mln (680 wzmianek)
- Malta Festival – 7,5 mln (1,9 tys. wzmianek)
- Jarocin Festiwal – 5,3 mln (1,4 tys. wzmianek)
- Tauron Nowa Muzyka – 4,9 mln (1,3 tys. wzmianek)
- Great September – 4,8 mln (1,1 tys. wzmianek)
- Rockowizna Festival – 3,6 mln (968 wzmianek)
- Defender Salt Wave Festival – 3,6 mln (137 wzmianek)
- Mazury Hip Hop Festiwal – 2,3 mln (239 wzmianek)
- Summer Dying Loud – 1,7 mln (621 wzmianek)
- Festiwal ZEW się budzi – 1,3 mln (456 wzmianek)
- Festiwal Piknik Country & Folk – 1,3 mln (496 wzmianek)
- Polish Hip-Hop Festival – 1,2 mln (292 wzmianki)
- Enea Edison Festival – 1,1 mln (228 wzmianek)
- Kazimiernikejszyn – 1 mln (334 wzmianki)
- Hells Bells Festival – 946 tys. (466 wzmianek)
- Od Nowa Festiwal – 821 tys. (248 wzmianek)
- Globaltica – 799 tys. (162 wzmianki)
- Ostróda Reggae Festival – 779 tys. (301 wzmianek)
- Festiwal Jana Borysewicza – 545 tys. (126 wzmianek)
- CARBON Silesia Festival – 513 tys. (260 wzmianek)
- Festiwal NADA – 463 tys. (207 wzmianek)
- Brasswood Soundtracks – 239 tys. (45 wzmianek)
- Żubrowisko Festival – 185 tys. (99 wzmianek)
Największe marki zgarniają większość uwagi
Z danych wynika, że wszystkie uwzględnione festiwale wygenerowały łącznie ponad 540 mln zasięgu. Co ciekawe, pięć najgłośniejszych imprez odpowiada za ponad 300 mln, czyli więcej niż pozostałe 35 wydarzeń razem.
ranking
68 polskich raperów w setce artystów z największa ilością słuchaczy – lista
W TOP3 znalazł się weteran sceny.
Aż 68 raperów, raperek i rapowych składów znalazło się w setce najpopularniejszych wykonawców na polskim Spotify.
Rap od dawna jest najmocniejszym gatunkiem wśród młodych słuchaczy, ale najnowsze zestawienie pokazuje skalę tej dominacji. Profil Iguana przeanalizował Top 100 artystów w Polsce pod względem liczby słuchaczy na Spotify i wyłapał z rankingu aż 68 przedstawicieli sceny rapowej.
Na samym szczycie znalazł się Mr. Polska, który wyprzedził wszystkich raperów w kraju. Podium zamyka Pezet, a tuż za czołówką uplasowali się Malik Montana, Bedoes 2115 i White 2115. W pierwszej dziesiątce znalazł się również Kizo.
Raperzy z największą ilością słuchaczy
98 – DonGURALesko
94 – Solar
93 – flexxy2115
92 – Kacper HTA
91 – White Widow
89 – vkie
88 – rów babicze
86 – Grubson
85 – Trill Pem
84 – schafter
83 – Dawid Obserwator (?)
77 – Waima
76 – Sarius
74 – PlanBe
71 – Sokół
70 – Kabe
69 – Smolasty (?)
68 – Bajorson (?)
67 – Kinny Zimmer
66 – Jan-Rapowanie
65 – Chivas
64 – Opał
63 – Diho
61 – Kali
58 – Fagata (🖕)
56 – Kacperczyk
55 – Kuqe 2115
54 – Hubert.
53 – Guzior
51 – Kuban
50 – Oskar83
49 – ReTo
47 – Blacha 2115
45 – Louis Villain
44 – Tax Free
43 – Tymek (?)
41 – bambi
39 – Young Leosia
38 – Kazior
37 – Szpaku
35 – Avi
34 – Wac Toja (?)
33 – Białas
32 – Paluch
31 – Young Igi
30 – Cypis (?)
29 – Kukon
26 – Major SPZ
25 – MIÜ (?)
24 – Żabson
23 – Kaz Bałagane
22 – Otsochodzi
21 – MODELKI
19 – Fukaj
18 – PRO8L3M
17 – Sentino
16 – Quebonafide
14 – Oki
13 – Sobel
12 – Gibbs
11 – Taco Hemingway
10 – Kizo (?)
8 – White 2115
7 – Bedoes 2115
6 – Malik Montana
5 – Pezet
3 – Mata
1 – Mr. Polska (?)
Jak zaznacza autor: Znaki zapytania tam gdzie mam największe wątpliwości czy dany artysta zalicza się jako raper nadal.
W najnowszym notowaniu listy OLiS znalazło się kilka rapowych nowości. Doszło też do sytuacji, której się nie spodziewaliśmy – Donguralesko wyprzedził Matę.
Nowy krążek Maty „#MATA2040” zadebiutował na liście dopiero na 6. pozycji. Kilka oczek wyżej, na pierwszym miejscu znalazł się album Gurala „Stromo”, który podobne miejsce zajął w przypadku sprzedaży samych wydań fizycznych. Natomiast na liście albumów w streamingu najwyżej uplasował się krążek Majki, Major SPZ „Nie dla wszystkich”.
Dziesiątkę najlepiej sprzedających się płyt (streaming+fizycznie) zamknął „Iceman” Drake’a, który bije rekordy popularności w Stanach.
TOP 10 OLiS (15-21.05.2026)
- Donguralesko – STROMO – nowość!
- Taco Hemingway – LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY
- Bardal, rów babicze – HARD COCK
- Majki, Major SPZ – Nie dla wszystkich
- Michael Jackson – Thriller
- Mata – #MATA2040 – nowość!
- Daria ze Śląska – Halo. Co jest grane? – nowość!
- White 2115, VVSimon, Palar – CALIFORNIA LOVE EP
- Kaśka Sochacka – Ta druga na Bis
- Drake – ICEMAN – nowość!
ranking
Mata wyprzedził Quebonafide i Taco Hemingwaya. Ranking stadionowego rapu w sieci
Kto robi największy ruch w sieci przy koncertach na PGE Narodowym?
Mata okazał się liderem zestawienia IMM dotyczącego internetowego zaangażowania wokół stadionowych koncertów polskich raperów. Jego materiały wygenerowały ok. 2,45 mln interakcji, zostawiając za sobą Quebonafide i Taco Hemingwaya.
Mata na pierwszym miejscu
Rap stadionowy to już nie tylko sprzedane bilety, pełne trybuny i wielkie sceny. Dzisiaj równie ważne jest to, co dzieje się po koncercie w sieci, bo TikTok, Instagram i relacje fanów potrafią nieść wydarzenie dalej niż standardowa promocja.
Z danych zebranych przez IMM wynika, że największy internetowy ruch wygenerował Mata. Materiały dotyczące jego koncertów zebrały ok. 2,45 mln interakcji, czyli komentarzy, reakcji i udostępnień w social mediach.
Drugie miejsce zajął Quebonafide z wynikiem 1,94 mln interakcji przy okazji zeszłorocznych koncertów. Podium zamknął Taco Hemingway, który osiągnął 1,53 mln interakcji.
Fani przejęli promocję
Stadionowy koncert w 2026 roku żyje w dwóch światach. Pierwszy to ten pod sceną, drugi to feedy, stories i krótkie filmiki, które następnego dnia zalewają social media. IMM zwraca uwagę, że właśnie TikTok i Instagram mają tutaj gigantyczne znaczenie.
– Wysoki udział TikToka i Instagrama w strukturze zaangażowania wynika bezpośrednio z profilu demograficznego odbiorców współczesnego rapu. Koncerty na stadionie to wydarzenia o dużym potencjale wizualnym, co sprzyja tworzeniu krótkich form wideo i relacji na żywo. Użytkownicy tych platform nie tylko informowali o swojej obecności na koncertach, ale przede wszystkim masowo dzielili się fragmentami występów nagrywanymi bezpośrednio pod sceną. W ten sposób fani sami przejęli rolę głównych promotorów wydarzenia w sieci – wskazuje Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM.

Social media Maty były dodatkowym boostem
Różnice między wynikami można tłumaczyć nie tylko popularnością samych raperów, ale też tym, jak funkcjonują ich kanały. Quebonafide i Taco Hemingway nie prowadzą ich regularnie, nie karmią fanów codziennymi update’ami, a nowe wpisy pojawiają się raczej okazjonalnie.
Mata jest w tym dużo bardziej obecny. Według IMM same jego wpisy na Instagramie w analizowanym okresie zebrały ok. 346 tys. interakcji. To spory pakiet dodatkowego ruchu, który mógł przełożyć się na finalny wynik całej akcji wokół koncertu.
Duże znaczenie miała też obsada koncertu. Goście specjalni, którzy pojawili się z Matą na scenie podczas majowego występu, chętniej niż w przypadku konkurencji wrzucali materiały ze swoich wejść na własne profile.
Taco niżej, ale z historycznym statusem
Trzecie miejsce Taco Hemingwaya nie oznacza słabego wyniku. Wręcz przeciwnie, 1,53 mln interakcji to nadal ogromna liczba, ale przy jego pozycji trzeba patrzeć szerzej niż tylko na świeże statystyki z jednego okresu.
Taco ma już za sobą mocną stadionową historię. Wcześniej wystąpił na warszawskim stadionie razem z Dawidem Podsiadło, a w 2024 roku zagrał swój pierwszy w pełni solowy koncert na PGE Narodowym. Wyprzedał obiekt, zgromadził ponad 60 tys. fanów i zapisał się jako pierwszy polski raper, który zrobił to samodzielnie.
Przez to jego dwudniowy koncert w maju 2026 roku nie miał już dla internautów takiego efektu świeżości. To mogło sprawić, że dyskusja w sieci była mniej dynamiczna.
*Analiza IMM objęła polskojęzyczne social media i skupiła się na zaangażowaniu odbiorców, czyli reakcjach, komentarzach oraz udostępnieniach. Badany był okres dwudniowych występów, dzień przed nimi oraz dzień po nich. Stan interakcji podano na godz. 9:00, 26 maja 2026 roku.
ranking
Eminem chętniej grany w polskim radiu od Pezeta, a Kuban od Sobla
Podsumowanie 2025 w polskich radiostacjach.
Rok 2025 w polskim radiu należał do Dawida Podsiadły, ale w rapowej stawce najwięcej szumu zrobił Kuban. Ranking ZPAV pokazuje też zaskakujący obraz sceny – Eminem był puszczany częściej niż Pezet.
Związek Producentów Audio Video opublikował coroczne podsumowanie OLiA Artyści, czyli zestawienie wykonawców najczęściej obecnych w radiowym eterze. Liderem rankingu został Dawid Podsiadło z wynikiem ponad 44 tysięcy emisji. Za nim znaleźli się Damiano David i Oskar Cyms, a wysoko zameldowali się też Lady Gaga oraz Daria Zawiałow.
W TOP 5 polskich artystów radiowych w 2025 roku znaleźli się
- Dawid Podsiadło (1. miejsce w zestawieniu ogólnym)
- Oskar Cyms (3. miejsce)
- Daria Zawiałow (5. miejsce)
- Sylwia Grzeszczak (8. miejsce)
- sanah (10. miejsce)
Najwyżej spośród raperów uplasował się Kuban, który zakończył rok na 13. miejscu całego zestawienia. To pokazuje, że jego numery regularnie krążyły po mainstreamowych stacjach i nie były jedynie chwilowym przebłyskiem.
Za Kubanem znalazł się Sobel na 25. miejscu, który od dawna balansuje między radiowym popem a rapowym klimatem. Niżej wylądował Pitbull, a dopiero za nim pojawili się Eminem i Pezet. Szczególnie ten fragment rankingu może wywołać dyskusje wśród fanów, bo legenda z Detroit wykręciła lepszy wynik w polskich rozgłośniach niż jeden z największych graczy rodzimego rapu.
Raperzy w polskim radiu w 2025 roku
- 13. Kuban
- 25. Sobel
- 29. Pitbull
- 46. Eminem
- 49. Pezet
ZPAV zwraca uwagę, że polscy artyści coraz mocniej trzymają pozycję w radiu. W Top 10 całego zestawienia znalazło się aż pięciu rodzimych wykonawców, co ma pokazywać, że słuchacze częściej wracają do lokalnych nazwisk, a nie tylko pojedynczych viralowych numerów.
OLIA – Najczęściej odtwarzani artyści w radiu w 2025 – TOP 50
- Dawid Podsiadło
- Damiano David
- Oskar Cyms
- Lady Gaga
- Daria Zawiałow
- Ed Sheeran
- David Guetta
- Sylwia Grzeszczak
- Shouse
- sanah
- Calvin Harris
- Dua Lipa
- Kuban
- Dawid Kwiatkowski
- Alex Warren
- Igo
- Michael Jackson
- Benson Boone
- Rihanna
- Roxette
- Wiktor Dyduła
- Katy Perry
- Wiktoria Kida, Księga Żywiołów
- Queen
- Sobel
- Ava Max
- sombr
- Taylor Swift
- Pitbull
- Margaret
- P!nk
- Enrique Iglesias
- Coldplay
- Mosimann
- Roxie
- Lola Young
- Alan Walker, MEEK
- Kygo
- Carla Fernandes
- Bon Jovi
- Bruno Mars
- Britney Spears
- Swedish House Mafia
- Imagine Dragons
- Lady Pank
- Eminem
- Teddy Swims
- Felix Jaehn
- Pezet
- Tina Turner
-
News3 dni temuFabjański wykonał „Jestem Bogiem” Paktofoniki – poradził sobie lepiej, niż przypuszczaliśmy
-
News4 dni temuSobota ujawnił, jak dużo Wini na nim zarabiał
-
News2 dni temuRolex od Bedoesa. Fanka może zapłacić nawet kilka tys. zł
-
News1 dzień temuFagata w klipie Future’a. Polska infleuncerka u boku topowego rapera
-
News20 godzin temuEldo wystąpił dla Karola Nawrockiego. Raper zaśpiewał przed Pałacem Prezydenckim
-
News3 dni temuStep Records chce reaktywować Gang Albanii
-
News2 dni temu„Za Belmondo stoi matka pracująca w TVN”. GSP dołącza do kłótni o Mobbyn
-
News2 dni temuBuczer nagrał z Lil Wayne’em. „Ludzie myśleli, że to fake”